Dodaj do ulubionych

Witam z Bostonu :)))

20.04.06, 04:17
Witam Was Kochani :)
Serdecznie pozdrawiam wszystkich z dalekiej Ameryki. Jak na razie jestem po
pierwszych konsultacjach...no i nic nie wiem - maja podejrzenia 'jakowes',
ale czy cokolwiek z tego bedzie.... trzeba poczekac do wynikow biopsji, czyli
2 tygodnie. Samo miasto jest piekne, a ludzie tu zyczliwi i mili. Wrazenie
ogromne - nasze szpitale to jest nic...malenkie, brudniutkie, szarutkie i
smutne. Harvard Medical School robi ogromne wrazenie, tak samo jak szpital w
ktorym mam konsultacje (Brigham and Women's Hoapital - wszystkie szpitale z
Wrocka zmiescily by sie chyba w jednym budynku tegoz szpitala - to wyglada
jak male miasteczko, tylko bardzo wysokie.
Pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie i sciskam mocno...
Anka
Obserwuj wątek
    • margola22 Re: Witam z Bostonu :))) 20.04.06, 08:19
      cześć Aniu! Bardzo się cieszę, że szczęśliwie dotarłaś i że się Tobą odpowiednio
      zajęli. Liczę, że szybciutko ustalą co Ci dolega i jeszcze szybciej się z tym
      uporają. Tymczasem zwiedzaj i wypoczywaj tyle, na ile się oczywiście da ;-)
      Trzymam mocno kciuki.
      Ja czuję się dość dobrze, następne badania za m-c :-) A już w środę wyjeżdżam!

      Pozdrawiam Cię bardzo cieplutko!

      Trzymaj się dzielnie. Pa!

      margo
      • gontcha Re: Witam z Bostonu :))) 20.04.06, 16:03
        Hej Margo :)))

        Dotarlam i jestem zadowoolona jak na razie. Co prawda 2 tygodnie czekania
        teraz, ale Amerykanie sa nader 'ostrozni' i bez wynikow swoich raczej
        konkretnie nie powiedza co i jak. Na pewno jestem i tu
        przypadkiem 'nietypowym' :)
        A teraz zwiedzam, czyli 'wyprulam' do Baltimore do rodzinki. Potem wroce do
        Bostonu, a w moich planach jest jeszcze Chicago :)
        Przesympatycznej wycieczki do Turcji :-)
        Ciesze sie ze u Ciebie jest OKI :) - w nastepnych badaniach tez tak bedzie.
        Pozdrawiam ciepelko znad oceanu,
        Anka
    • b_a_l_b_i_n_k_a No, no, no hał du ju du :-)))) 20.04.06, 09:13
      Super że tak szybko się Tobą zajęli :-) i co najważniejsze nie rozkładają rąk.
      Korzystaj z pobytu, choć na chwilkę zapomnij po co tam pojechałaś i oglądaj
      miasto, jak tylko sie da !!! Ściski uściski :-)
      • gontcha Re: No, no, no hał du ju du :-)))) 20.04.06, 15:58
        Hello :)
        Zajeli sie szybko, oby skutecznie - jak na razie to maja 'podejrzenia', ale moj
        przypadek jest 'untypical':) - pozyjemy, zobaczymy... Ogolnie rzecz ujmujac
        Amerykancy sa bardzo ostrozni i nie powiedza nic przed wynikami badan. Na razie
        zapisali mi mascie, jak poszlam do apteki to prawie 'zawal' na miejscu - 320$
        za smarowidla - no....ceny tutaj sa powalajace. Tak dla porownania - biopsja
        (skorna) w Polsce to koszt ok. 500 - 700 zl z hist-patem - tutaj to
        kosztuyje 'jedyne' 1000$...
        Wlasnie sie wyluzowuje i jestem w Baltimore :) tak z 600 km wybrzezem w dol od
        Bostonu blizutko mam do Washington'u (wybieram sie tam w sobote), czyli jestem
        teraz u rodzinki i zamierzam solidnie wypoczac.
        Podroz byla okropna - znaczy sie z Wa-wy do Bostonu - siedzenie 10 godzin i na
        dodatek chmury przez cala droge - nic ciekawego z gory nie zobaczylam :( Za to
        z Bostonu do Baltimore pojechalam pociagiem i nie zaluje. Wygodniej niz w
        samolocie no i te widoki :))) - 'zaliczylam' po drodze: New Haven, Providence,
        Nowy Jork i Filadelfie. Bede w Balto do 30 kwietnia, wiec na pewno na forum
        pozagladam.
        Buziaki wielkie znad oceanu :)))
        Anka
        • kalinosia Re: No, no, no hał du ju du :-)))) 21.04.06, 14:49
          czesc Kochana :), ciesze sie, ze wszytsko uklada sie tak jak powinno i mam
          nadzieję, że wkoncu lekarze znajda sposob, aby Ci pomoc . No ale podroz
          cudowna, az Ci zazdroszcze :).Pstrykaj duzo fotek i jak wrocisz to
          powysylasz :). heh, ceny rzeczywiscie powalajace. Ale to samo przezylam jak
          teraz bylam w Anglii :/. Moj maz juz nauczyl sie nie przeliczac na PL, bo to
          zwariowac mozna :). Buziaki wielkie Aniu - aga
          • gontcha Re: No, no, no hał du ju du :-)))) 21.04.06, 16:58
            Hej Aga :)))
            Ty po Anglii szlalas, ja szaleje po Ameryce. Pozdroz rzeczywiscie fajna i
            naprawde warto zobaczyc to wszystko, no moze wolalabym byc tu tylko w celach
            turystycznych:) To jest zupelnie inny swiat...
            Fotki pstrykam, jak wroce to na pewno powysylam (nie wiem dlaczego stad mam
            klopot - poczte odbieram, ale wyslac nie moge za pioruna;(
            Ceny juz mnie tak zszokowaly, ze wiecej sie nie da. Porownujac koszty wizyt,
            badan, biospji w Polsce a tutaj mozna po prostu dostac 'zawalu' na miejscu.
            Wizyta u dermatologa kosztowala 450$ + dodatkowkowe 1000 zieloniutkich za
            biospje. W sklepach jest roznie, ale da sie wytrzymac. Choc oczywiscie nie ma
            co wszystkigo przeliczac, bo tu inaczej sie zarabia - dla nas zawsze bedzie to
            drogo, choc sa i tansze rzeczy i to sporo.
            Buziaki i usciski,
            Anka
    • emgoro Re: Witam z Bostonu :))) 25.04.06, 15:24
      My też Cię serdecznie witamy!!! Miłych wakacji!!! Korzystaj na wszystkie
      możliwe sposoby, bo jak wrócisz, to pozostaną tylko wspomnienia niestety...
      Trzymamy kciuki za badanie i czekamy razem z Tobą na wynik i pomyślne wieści. I
      niech już Cię nie rujnują finansowo! Odpuściliby! Cieszymy się, że wspaniale
      używasz sobie, jeśli chodzi o wędrówki po wielkiej Ameryce. Obyś jak najwięcej
      przywiozła wrażeń. Pozdrawiamy cieplutko z krajową wiosną i do kolejnego
      kontaktu. (Gosia przed badaniem KT po 3 kursie chemii, dziś nawet zadzwonił dr
      prowadzący z Wrocławia z zapytaniem jak sprawy - jesteśmy w szoku - tak z
      własnej inicjatywy!). Buziaczki i uściski, hej! Gosia i Robert
      • gontcha Re: Witam z Bostonu :))) 25.04.06, 17:50
        No hej :)))
        Zwiedzam ile moge. Zaliczylam Washington juz i obejrzalam sobie cale Baltimore.
        czas leci szybko i za pare dni wracam do Bostonu, a potem do Chicago.
        Ciesze sie bardzo, ze Gosia ma sie dobrze. A ze zadzwonil J. to jestem
        zaskoczona i to bardzo. Mile to o nim swiadczy :) Postaram sie do Was
        przedzwonic z Bostonu w poniedzialek.
        Buziaki wielkie i sciaskam mocno,
        Anka
    • emgoro Re: Witam z Bostonu :))) 25.04.06, 20:34
      Ania jak możesz to zadzwoń w niedzielę, bo w poniedziałek nie będziemy już
      dysponowali telefonem stacjonarnym. Fajnie masz, że zwiedzasz. Będziemy czekali
      na wrażenia i zdjęcia oczywiście. Ściskamy Ciebie mocno i nie myśl sobie, ale
      my tu w Szczecinie o Tobie myślimy pomimo że mieszkasz we Wrocku, a teraz
      jesteś za oceanem :-))) Pozdrówka i pamietaja o pozdrowieniach dla Goni.
      Gosia i Robert
      • gontcha Re: Witam z Bostonu :))) 25.04.06, 20:54
        Robert,
        W niedziele nie zadzwonie, bo bede akurat w podrozy, a do Bostonu dotre nasza
        noca. Najwyzej na komorke dryndne i juz. Ja tez mysle o Was i o wszystkich
        ktorzy sa w Polsce. Tesknie :( i to bardzo. Fajnie jest zobaczyc inny swiat,
        ale dom to dom... Gonie pozdrowie na pewno - powinnam byc w Chicago w
        poniedzialek wieczorem lub we wtorek najpozniej. Zreszta na gadu sie zlapiemy
        juz, bo tu mam klopot z zainstalowaniem czegokolwiek polskiego. Wyslalam
        zdjecia z poczty wujka, ale nie wiem czy dojda - ma strasznie namieszane w
        kompie :( No i w poniedzialek powinno sie raczej wyjasnic definitywnie,
        czy 'hamerykance' cos wymysla sensownego. Mazidla co mi zapisali (sterydowe)
        dzialaja, ale tylko 'zmniejszaja' zapalenie, nie zauwazylam zas zeby
        mi 'biedronki' schodzily po nich. Pozyjemy-zobaczymy.
        Pozdrawiam Was, caluje i sciskam mocno :)))
        Anka

        PS. Tu jest teraz godzina 14.54 - idzie dostac kota z przesunieciem czasu ;)
    • gontcha A teraz witam z Chicago :))) 03.05.06, 22:52
      Witam :)
      Juz po pierwszych konsultacjach. Wstepna diagnoza to prurigo nodularis - do
      weryfikacji oczywiscie, ale wyglada to bardzo obiecujaco. No ale trzeba jeszcze
      kilkanascie badanek dorobic.
      Teraz jestem w Chicago i mam 'wakacje' po przezyciach bostonskich :)
      Pozdrawiam wszystkich serdecznie i cieplo z 'wietrznego' miasta,
      Anka
      • kalinosia Re: A teraz witam z Chicago :))) 04.05.06, 15:11
        i my Cię Aniu pozdrawiamy z Polski :))) 3mam kciukasy za powodzenie i mam
        nadzieję, że dzięki temu wyjazdowi skońćzą się Twoje problemy, ściskam :*
      • b_a_l_b_i_n_k_a Re: A teraz witam z Chicago :))) 04.05.06, 15:21
        No Kochana! Nieźle się bujasz po świecie :-)
        • gontcha Re: A teraz witam z Chicago :))) 04.05.06, 17:01
          No dzieki :)))
          Bujam sie, bujam - ale z Chicago juz tylko do Polski...
          Teraz mam wakacje po Bostonie. Bo jak wroce to mnostwo rzeczy do zrobienia.
          Przedewszyskim badania i to caly tlumek...
          Wyglada obiecujaco to wszystko, ale do finalu jeszcze kawalek drogi jest.
          Buziaki :)
          Anka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka