Dodaj do ulubionych

przerzuty po raku prostaty

10.06.06, 15:45
Trzy lata temu usunięo raka prostaty a nacieki naświetlono. Teraz są
przerzuty do kości- efekt paraliż nóg. Usunięto guz na kręgosłupie i żebrach.
Nastepnie radioterapia a teraz kastracja jąder. Co dalej? Proponują uzupełnć
leczenie o casodex. Mąż ma 53 lata, bierze od miesiąca bonefos, a wcześniej
diphereline.
Może ktoś na forum zetknął się z podobną tragedią i coś poradzi. Będę
wdzięczna
Obserwuj wątek
    • liina Re: przerzuty po raku prostaty 10.06.06, 16:15
      Witam,

      straszne to co piszesz, współczuje Twojemu mezowi, to mlody czlowiek.
    • kol32 Re: przerzuty po raku prostaty 10.06.06, 22:34
      Mój Tata również cierpi na raka prostaty (wykryty zbyt późno by operować).
      Podejrzewamy przerzuty do kości. Scyntygrafia wykazała zmiany w kręgosłupie i
      miednicy.

      Jeden z lekarzy, z którymi się dotychczas zetknęliśmy wspomniał o leku ZOMETA -
      podobno hamuje rozrost komórek rakowych w kosciach i znacznie łagodzi ból. Nie
      wiem jednak czy można go stosować w każdym stadium choroby. Z tego co wiem nie
      jest to specyfik refundowany ale ma być skuteczny. Czy słyszałaś o nim?

      Czy mogłabyś mi powiedzieć jak wykryto przerzuty do kości: scyntygrafia?
      rezonans? rentgen?

      Pozdrawiam Was oboje serdecznie i życzę dużo siły.

      Kasia

      • lucolb Re: przerzuty po raku prostaty 11.06.06, 11:27
        Najpierw były silne bóle w okolicy kręgosłupa. Onkolog prowadzący zalecał
        kontrole w miejscu zamieszkania- efekt: tabletki p.bólowe, masaże a neurolog
        wskazała na zapalenie mięsnia piersiowego. Niestety ból nie ustępował a sie
        nasialał. łaskawie dano skierowanie na Rtg , ynik nie nie wykazał. Nastepnie
        scyntografia i tu juz były widoczne ogniska. Potwierdzeniem był rezonans. Czas
        leciał a w międzyczasie nastąpił niedowład prawej nogi. Konsulatacja z
        neurochirurgiem ( jestem mu bardzo wdzięczna ) doprowdziła do operacji
        kręgosłupa i usunięcia guza. Prywatna rehabilitacja pozwoliła na jako takie
        poruszanie się czyli balkonik, kule no i trochę samodzielnie. Po pięciu
        naswietlaniach radioterapii zasugerowano kastrację. Urolog po wykonaniu
        kastracji zasugerował jeszcze ten lek - casodex. Prawdopodobnie jest
        pełnopłatny ale trzeba na receptę, kosztuje ok.1000 PLN . i tyle wiem na
        dzisiaj. Ale jednego jestem pewna,nie można zlekcewazyć najmniejszego bólu i
        nie dać się otumanić lekarzom. Może rutyna ich doprowadziła do tego,że z
        rezerwą i ostrożnością podchodzą do skarg pacjenta? ale mój mąż bardzo
        narzekał, w nocy się budził i miał takie drgawki, że nie wiedziałam co robić.
        Pozdrawiam, odezwij się . Lucyna
        • b_a_l_b_i_n_k_a Re: przerzuty po raku prostaty 11.06.06, 14:30
          Lucyno, bardzo mocno sciskam za Ciebie i Twojego męża kciuki.
          Czy nie mozliwości uzyskania refundacji na ten lek?
        • kol32 Re: przerzuty po raku prostaty 11.06.06, 23:59
          Lucyno! Trzymajcie się oboje.

          Ja za trzy dni wybieram się z wszystkimi wynikami badań taty oraz jego i moimi
          obawami na prywatną konsultację, bo mam wrażenie, że leczenie państwowe nie
          zmierza we właściwym kierunku.

          Jak to dobrze, ze Twój mąż ma Ciebie. Mój tata nie może liczyć na wsparcie mamy
          bo ona też jest powaznie chora. Tata wspiera ją ale już resztkami sił.

          Pozdrawiam Was ciepło.

          Kasia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka