Dodaj do ulubionych

boję sie raka

05.09.06, 13:35
Moja mama zmarła na raka. A sie tego gada strasznie boję. Boję sie raka płuc
i palę. To juz jest chore. Probowałam juz wielokrotnie rzucic palenie, ale
bezskutecznie. Gdy czasami odczuwam ból w plecach, w okolicy lewego płuca a
rano mam nieznaczne problemy z oddychaniem wpadam w depresję i palę jeszcze
więcej. Kochani błagam gdzie szukać pomocy??? Jak skutecznie rzucic to
paskudztwo??? Jak cieszyć sie życiem a nie ciągle bać.
Obserwuj wątek
    • b_a_l_b_i_n_k_a Re: boję sie raka 05.09.06, 13:46
      Tak na początek wybierz się do Poradni Zdrowia Psychicznego. To nerwica i sama
      sobie nie pomożesz.
      • marta11 Re: boję sie raka 05.09.06, 23:24
        Moja Mama miala raka pluc (pisze miala bo mam nadzieje, ze to cholerstwo nie
        wroci),
        • marta11 Re: boję sie raka 05.09.06, 23:29
          cos mi sie przycisnelo za szybko :)
          Moja Mama, nalogowa palaczka, rzucila palenie w momencie podejrzenia diagnozy.
          Ja chyba przegapilam moment strachu duzego by tez rzucic palenie. Mialam inne
          stresy rownolegle. Teraz pale nadal i sie boje...
          • b_a_l_b_i_n_k_a Re: boję sie raka 06.09.06, 09:51
            Ja też paliłam, dużo przez prawie 10 lat, więc was rozumiem jak trudno rozstać
            się z papierosami. Rzuciłam po tym, jak któregoś pieknego ranka odkasłałam z
            krwią. To co poczułam w tamtej chwili a przede wszystkim myśl, jak ja to
            wszystko wytłumaczę najbliższym że przez swoją głupotę będę musiała ich opuścić
            skutecznie mnie wyleczyły z nałogu.

            Potem, po bronchoskopii, okazało się, że to krwawi wysuszona śluzówka krtani,
            ale do palenia juz nie wróciłam. No bardzo rzadko, raz na kilka miesięcy na
            imprezie zdarza mi się zapalić.
            Pulmonolog, który robił mi broncho, powiedział, że ta krwawiąca sluzówka w
            wieku 26 lat to najlepsze, co mogło mi sie przytrafić. W tym wieku zatwardziali
            palacze rzadko rzucają...Choć to czasami ich ostatnia szansa, bo rak rozwinąć
            może się jeszcze w ciągu 20 lat po rzuceniu.
            Tyle ode mnie.
            Tak sobie myślę, że dobrą metoda na palenie kompulsywne, jednego papierosa od
            drugiego, jest rzeczywiście wizyta u psychiatry.
            Bo w takich przypadkach papieros nas uspokaja, a psycholog pomoze poradzić
            sobie z myslami i lękami, które sprawiają że sięgamy po fajkę.






    • bezsilna2 Re: boję sie raka 07.09.06, 10:05
      Bardzo dziękuję za wypowiedzi. Powoli czytam wszystkie wypowiedzi dotyczące
      nowotworów. Jestem przerażona ogromem chorób i cierpień, zarówno osoby chorej
      jak i jej najblizszych. Wiem, że chorooba nowotworowa może dotknąć kazdego z
      nas. Na wiele jej odmian nie mamy wpływu. Ale palacze, tak jak ja, moga
      przynajmniej zmniejszyć ryzyko zachorowania. Ale tylko my wiemy, jak trudno z
      tym skończyć. Nie ma poradni antynikotynowych mogacych pomóc. Balbinka
      podpowiedziała mi wizytę u psychologa, myslę, że to ma sens. Na pewno spróbuję.
      Dziekuję. Mam jeszcze pytanie, czy ktoś z Was próbował hipnozy??? Bardzo proszę
      o informację, czy jest skuteczna? I polecić mi takie miejsce.
      • b_a_l_b_i_n_k_a Re: boję sie raka 07.09.06, 11:32
        Moim zdaniem najlepsza jest terapia behawioralno-poznawcza. Trwa stosunkowo
        krótko ( a więc są mniejsze koszty) i pomaga rozwiązać konkretny problem a nie
        wywleka wszystkiego jak psychoanaliza.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka