tolka3 20.10.06, 16:06 Proszę, pomyślcie też o małym Patryku, który tak długo walczył jak najdzielniejszy rycerz. Boże nie potrafię nic więcej napisać. Patryczku, jak ktoś już na innym forum napisał "nie odchodzisz sam, trzymamy Cię za rączkę". Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
tolka3 Re: Mały Patryk... 20.10.06, 16:07 www.dom-misi.org/forum/index.php?topic=27.1905 Odpowiedz Link
barbara1910 Re: Mały Patryk... 20.10.06, 21:09 przeczytałam o Patryku i nie wiem co napisać,współczuję rodzicom,sercem i modlitwą jestem przy Patryku. Dlaczego? Odpowiedz Link
tolka3 Re: Mały Patryk... 24.10.06, 12:09 Ja potrafię zrozumieć, że jest w cierpieniu ludzkim jakiś sens, że ludzie odchodzą do lepszego świata, że tam są komuś potrzebni. Ale to co dzieje się z Patrykiem przerasta mnie całkowicie. Tego kompletnie nie pojmuję, czemu ma to służyć? Jak może dziecko tak przeraźliwie cierpieć, tak długo... Boże jak możesz się temu przyglądać i nic nie robić? Ja chyba już nic nie wiem... Odpowiedz Link
kol32 Re: Mały Patryk... 24.10.06, 19:56 Tolka, zaglądam na Patrykowe forum codziennie i czuję dokładnie to co ty. Kasia Odpowiedz Link
nisar Re: Mały Patryk... 25.10.06, 14:22 Przeczytałam tamto forum. Ostatni wpis jest z 19 października, jest 25. Czy ktoś wie coś nowszego? Odpowiedz Link
tekla222 Re: Mały Patryk... 25.10.06, 14:41 Wiesz ja od kilku dni kilkanaście razy dziennie zaglądam na Forum "Dom-Misi". Wyżej w poście masz link. Tez się martwię i modlę o małego Patunia.....naprawdę wierzę w cud. Odpowiedz Link
tolka3 Re: Mały Patryk... 25.10.06, 15:14 Sylwia mama Patryka dnia 24.10.06 o 22:08:15 napisała Chciałam tylko kochani napisać, że Patryś nie cierpi. To my rodzina cierpimy. Patryk jest tak \"nafaszerowany\" lekami, że mało z czego sobie zdaje sprawę....A hospicjum robi naprawdę wszystko aby mu ulżyć pod każdym względem za co jesteśmy wdzięczni. Cierpieniem jest patrzeć na to jak się on zmienia, co z nim choroba zrobiła i robi... Nie piszę ostatnio ponieważ tracę siły, dziękuję cioteczkom które robia to za nas,ale wiedzcie że jesteśmy kilka razy dziennie na stronce i czytamy Wasze wpisy,które nam w jakis sposób na pewno dodają siły.Dziekuję Wam.Nie opuszczajcie nas w modlitwie.Dobranoc. Odpowiedz Link
tolka3 Re: Mały Patryk... 25.10.06, 15:55 "9 lat temu - w takim czasie jak teraz zaczęła odchodzić Dorotka- tak jak Patryk na neuroblastomę. Odchodziła pół roku - w okrutnym cierpieniu, zmieniając się coraz bardziej. Trwała przy niej jej mama, do końca. W zeszłym roku, kiedy odchodziła Miśka bałam się tak strasznie żeby - jeżeli takie jej przeznaczenie - nie przechodziła tego co Dorotka i tego co teraz doświadcza Patryk." Skopiowałam to z innego forum. To słowa Danki, założycielki Kolibra, przyjaciółki mamy Michalinki. Jestem przerażona. Boję się, buntuję się (choć nie wiem, przeciwko czemu), nie myślę o niczym innym jak o cierpieniu tych dzieci, cierpieniu chorych na nowotwory, o mojej mamie.... Gdy odchodziła, błagałam Boga, by zabrał ją szybko, skoro musi... Wysłuchał. Boże błagam, oszczędź Patrykowi cierpienia. Zrób to, co zamierzyłeś, bo już wystarczy... Odpowiedz Link
tolka3 Re: Mały Patryk... 31.10.06, 09:23 Patryk odszedł dziś rano. Patryczku odpoczywaj maleńki. Odpowiedz Link
arulo Re: Mały Patryk... 31.10.06, 13:03 Patrytniu, odpoczywaj Aniołku [*] Do zobaczenia .... Odpowiedz Link
monique_1 Re: Mały Patryk... 31.10.06, 15:09 Ciężko uwierzyć, że taki był Boski Plan..... M. Odpowiedz Link
nisar Re: Mały Patryk... 31.10.06, 09:29 Nie potrafię zmierzyć się ze śmiercią dziecka. Nic nie jest dla mnie tu pocieszeniem. To wszystko czego nie zrobił, nie poznał, nie przeżył... Urodził się żeby cierpieć. Nie rozumiem. Odpowiedz Link
attenna11 Re: Mały Patryk... 31.10.06, 12:33 Dlaczego?????? Przeciez to tylko dziecko.......... Odpoczywaj Patryku. :( Odpowiedz Link
blackhorse-bh Re: Mały Patryk... 31.10.06, 12:51 Szczerze współczuję rodzicom. Żaden rodzic nie powinien przeżywać odejścia dziecka. To najstraszliwsza rzecz na świecie. Modlę się za jego małą duszyczkę. Odpowiedz Link
koofel Re: Mały Patryk... 31.10.06, 18:12 Bardzo mi przykro.Wspólczuję rodzicom.Boże gdzie jesteś?Dlaczego nie oszczędzasz dzieci? Odpowiedz Link