Dodaj do ulubionych

Rak piersi z przerzutami - Edyta

30.11.06, 10:33
Mam koleżankę, Edytę - chodziłysmy razem do podstawówki, potem kontakt się
urwał, było tylko "cześć" na ulicy. Od kilku miesięcy znowu mamy kontakt ze
sobą, poneiwaz ona też jest po amputacji piersi - jak ja.
Amputację przeszła w styczniu 2005, potem chemia.

Wyglądało, że wszystko jest OK. W tym roku, w czerwcu miała pierwszy etap
rekonstrukcji piersi - z ekspandera. W grudniu lub w styczniu miala miec
drugi etap - zamiane ekspandera na protezę. Ale .....

Od kilku tygodni bardzo bolały ją ręce i nogi, kark. Zbadano markery (po raz
pierwszy w zyciu, nikt wcześneij jej nei badał markerów!) - wynik był zły.
W ubiegłym tygodniu zrobiono jej więc tomografię jamy brzusznej i meidnicy
małej.

Przedwczoraj dowiedziała się, że ma przerzuty na wątrobę i kości .....
Lekarze powiedzieli jej, że będą się starać przedłużyć jej życie. Brzmi
okropnie pesymistycznie - nei "wyleczyć" a tylko "przedłuzyć życie".
O ile? O miesiąc, dwa, pół roku?
WIem, dopóki żyjemy wszystko może się wydarzyć - Edyta może żyć jeszcze z 10
i 20 lat, ale jestem świadoma, że to może być równie dobrze tylko 10, 20
miesięcy, tygodni .......

Miała HER2 3+ (dowiedziała się o tym dopiero teraz, nei było o tym ani słowa
w wyniku histopatologicznym). Nowotwór hormonozależny - przyjmuje Zoldaex,
ale teraz lekarz kazał jej odstawić. Nie brała tamoxifenu, ani innych
tabletek.
Lekarz ma wystąpić z wnioskiem o herceptynę dla niej.

Ma się w poniedziałałek zgłosić na jakieś dodatkowe badania, scyntografię
(czy jak to się tam nazywa). Prawdopodobnie w czwartek dostaeni chemię, potem
kolejną po 8 dniach, potem po dwóch tygodniach.
Jest załamana.

Na wyniku tomografii ma napisane:
"Wątroba neipowiększona, z hipodensyjnymi ogniskami meta o średnicy 1,5 cm.
Kręgosłup - liczne osteolityczne ogniska meta.
Kości miednicy mniejszej przebudowane ostolitycznie"

Chce walczyć.
Kazałam jej natychmiast rzucić palenie (niestety cały czas paliła).
Chcę jej wydrukować, żeby sobie powiesiła w widocznym miesjcu "Papierosy
podkarmiaja raka, więc nie palę i jestem zdrowa".

Podeślę jej książkę o zdrowym odżywianiu w raku piersi (jedną już kiedyś ode
mnei dostała, ale zbagatelizowała sprawę).
Namówiłam ją do zapisania się do Akademii Walki z Rakiem (wg Simontona) -
sama też sie zapisałam, grupa startuje 11 grudnia.

Liina, wydrukuję Edycie to, co pisałaś do Niny o wizualizacjach.
Masz jeszcze jakieś takie "perełki"? Podrzuc proszę. Jeśli nie chcesz
publicznie to na priva yahoo (mam nadzieję, że masz jeszcze mój adres) - bo
do gazetowego nei mam dostępu w pracy, a tu głównie korzystam z netu.

Czy nei orientujecie się, czy nastawianie kręgów przez kręgarza może
złagodzić jej ból kości? Ona chce sie wybrac, bo słyszała, ze komuś tam
pomogło.
ALe się zastanawiam, czy jej to nei zaszkodzi, bo kości ma przecież teraz
słabe, kruche ........
Obserwuj wątek
    • winner2006 Do Liiny 30.11.06, 12:46
      DOpiero teraz dotarłam do watku z Patrykiem (jak wpisałąm "wizualizacja" w
      wyszukiwarce). Skopiowałam Twoje rady. Wysyłam to dziś do Edyty, ale sama też
      mam zamiar stosować.

      Niech sobei mówią co chcą osoby, którym takie psycholigiczne podejście wydaje
      się śmieszne - mnie wizualizacja i afirmacje jak najbardziej przekonują!!!!

      POzdrawiam
    • jedruch Re: kręgarz 30.11.06, 14:00
      Co do kręgarza, to absolutnie nie ma mowy o takim zabiegu - ze względu na bardzo
      duże ryzyko powikłań typu: złamanie kręgów, czy kompresja rdzenia. Żadnej
      forsownej rehabilitacji.
      Lepiej jest włączyć jakieś bisfosfoniany (Bonefos, Sindronat) i leki
      przeciwbólowe. Niestety, nie ma innej drogi.
      • liina Re: kręgarz 30.11.06, 14:23
        Polecam "Uzdrowienie przez wizualizacje" Epteina. Nie ma tam az tak duzo
        cwiczen na raka , ale jest masa cwiczen pomagajaca wzmocnic system
        immunologiczny, pomagajaca uwalnic sie od strachu i zlych mysli, pomagajaca
        podbudowac swoja wiare w zwyciestwo itd.
        Mozna zamowic ta ksiazke w ksiegarniach internetowych, sama ja zamawiałam w
        ksiegarni internetowej, zaplacilam za nia chyba z 17 zł . razem z
        przesyłka,wiec to nie jest duzo.

        • jo81joanna Re: kręgarz 30.11.06, 17:20
          Ja moge wypowiedziec sie o nastawianu kregow itp eksperymentow...ODRADZAM
          stanowczo!! Moja mama miala nastawiane kregi szyjne i masakra... Czula sie o
          wiele gorzej, cierpiala niezmiernie i nie bylo zadnej poprawy nawet na chwile!
          Wyciepriala biedna swoje... chwytala sie kazdej deski ratunku, ale ta byla
          pomylka....
          • winner2006 Re: kręgarz 30.11.06, 21:01
            Z tego co wiem, to profesjonalny kręgarz nie szkodzi. Chyba, że się trafi na
            jakiegoś "magika', który przeszedł miesięczny kurs masazu i mu się wydaje, że
            coś umie ...
            ALe wiem, wiem juz - w przypadku Edyty o kręgarzu mowy nei ma.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka