Dodaj do ulubionych

nabłoniak

02.05.07, 14:17
Moja mama ma nabłoniaka umiejscowionego na plecach. W poniedziałek idzie na
zabieg usunięcia. Czy ktoś z Państwa orientuje się jak zazwyczaj przebiega
leczenie pooperacyjne? Proszę o jakiekolwiek informacje, gdyż bardzo się
denerwuję. Z góry dziękuję.
Obserwuj wątek
    • gontcha Re: nabłoniak 02.05.07, 17:24
      Witam,

      Nabłoniak u Twojej Mamy to pewnie rak płaskonabłonkowy skóry (tak czasami
      nazywa się ten typ nowotworu). Leczenie jest typowo chirurgiczne: usuwa się
      guza wraz z marginesem zdrowej tkanki. Wielkośc cięcia jest zależna od
      wielkości i głebokości nacieku. Po usunięciu, jesli w badaniu hist-pat wyjdzie
      że marginesy chirurgiczne są czyste, leczenie się kończy. Pozostaje tylko
      obserwacja i kontrole. Jest to typ nowotworu o małej (miejscowej) złośliwości -
      bywa ze 'odrasta' w tym samym miejscu. Natomiast niezmiernie rzadko (ok.1%)
      daje jakiekolwiek przerzuty.

      Głowa do góry i powodzenia.
      Pozdrawiam,
      Anka
      • hannabartek Re: gontcha dziękuję za odpowiedź 02.05.07, 17:39
        jak wyżej
    • gontcha Re: nabłoniak 02.05.07, 18:13
      Daj znać jak Mama będzie po zabiegu.
      Trzymam kciuki,
      Anka
      • hannabartek Re: nabłoniak 08.05.07, 08:12
        Gontcha bardzo dziękuję za wcześniejsze wsparcie. Mama jest już po i pozostaje
        czekać na wyniki badań, które mam nadzieję będą dobre. Wiadomo, że jakieś tam
        obawy są, bo niestety problem powinien był być rozwiązany ze dwa lata temu (co
        nie znaczy, że mama nie poszła wtedy do lekarza). No i tego typu zajścia w
        rodzinie dopingują innych do pójścia do lekarza. Mam niewielki guzek pod skórą,
        przy ramieniu, w okolicach pachy. Nie boli, zauważony przez przypadek jakieś
        trzy, cztery miesiące temu. Wybieram się do dermatologa, bo niestety nowotwory
        nie są rzadkością w naszej rodzinie (tata zmarł na raka jelita grubego/osicy).
        Pozdrawiam i życzę dużo zdrowia. Hanna.
        • gontcha Re: nabłoniak 11.05.07, 14:01
          Hej Haniu,

          Cieszę się, że Twoja Mama jest już po zabiegu. Mam nadzieję, że wynik wyjdzie
          dobry i leczenie się zakończy na tym etapie. Potem już tylko kontrole.
          Tobię życzę, aby zauważony guzek okazał się drobną sprawą, ale zawsze lepiej
          jest sprawdzić wcześniej, niż zaniedbać. Napisz co powie dermatolog i czekam na
          wieści po wyniku hist-pat.

          Pozdrawiam ciepło,
          Anka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka