Dodaj do ulubionych

krwawienia....

28.08.07, 14:22

Obserwuj wątek
    • attenna11 Re: krwawienia.... 28.08.07, 14:32
      Znowu ten "enter"....
      Moja mama (nieoperacyjny rak żoładka-historia juz na tym forum
      była), jest po chemii-ta nic nie dała, po naswietlaniach w marcu-
      zmiejszenia węzłow chłonnych, i dodatkowe naswietlania w sierpniu (5
      naświetlań). wszystko paliatywnie. w sierpniu naswietlana miała
      okolicę wpustu. Od wczoraj pojawiły się krwawienia. poczatkowo
      myślelismy, że to z powodu zatwardzeń-mama bierze czopki glicerynowe-
      ale jest to raczej kobieca sprawa. Mama okres zgubiła kilka lat
      temu...teraz ma 62 lata i do tej pory kłopotów ginekologicznych nie
      było.
      Raka sklasyfikowano jak T-4 N-2 M-0
      Wiem , że są zmiany na nadnerczu, rak nacieka na przeponę, naczynia
      krwionośne itp, jakieś zmiany w jelicie?wątrobie? bo lekarze sami
      nie wiedzieli po USG . Jest woda w otrzewnej (ale na razie nie jest
      jej duzo i nie było potrzebne odbarczanie).
      Czy ktos z czyms takim sie spotkał?
      Czy to może byc kolejny przerzut?
      Krew jest czystoczerwona, nie ma jej wiele ale jednak sie pojawia i
      do tego są lekkie pobolewania w brzuchu.
      Mama nie chce słyszeć o konsultacji na oddziale paliatywnym-mimo
      dobrych opini o tym oddziale po jej ostatnim pobycie.
      Ogólnie stan psychiczny sie zmienił....mama nie chce z nikim sie
      spotykac...jest płaczliwa...staramy sie aby nie myśłała o chorobie,
      ma teraz wnuczkę na wakacjach aby miec jakies zajecie.
      Poza tym jest fizycznie ok, mama chodzi, sprzata, robi zakupy
      (oczywiście w granicach swoich możłiwości).
      napiszcie co o tym śadzicie.
      Pomóżcie.
      Aneta
      • b_a_l_b_i_n_k_a Re: krwawienia.... 28.08.07, 15:35
        Aneta

        Chyba jednak bez konsultacji lekarza, chocby ginekologa sie nie
        obejdzie. Czy Mama miala robiona cytologie?
        • attenna11 Re: krwawienia.... 28.08.07, 19:53
          Cytologia była trzy lata temu i wtedy mama ostatni raz była u
          ginekologa. potem nic sie nie dzialo. I jakos te lata trzy minęły,
          rok dobrze potem trochę klopotów -zmarła moja babcia i w zeszłym
          roku zaczęły się kłopoty z rakiem....teraz to krwawienie....
          nie jest dużo ale zawsze...
          Czy to może mieć związek z przerzutami?
          Mama nie miala robionych jakiś badań w kierunku przerzutów odległych
          TK głowy czy PET (sama nie wiem co jeszcze? ) Miąła przeswietlane
          kości ramion bo ja bardzo bolą ramiona ale nic nie wykazało.
          Dzisiaj mama wyglądała inaczej jakoś tak dziwnie miala powiększone
          oko jakby miało jej wypaśc, drugie normalnie i o ile miala problemy
          ze snem i je ma bo w nocy czesto wstaje i nie może spać tak teraz w
          dzień podsypia...kiedyś nie...
          Boję się że to jakies przerzuty?
          Nie wiem - głowa?
          Sama nie wiem...
          • b_a_l_b_i_n_k_a Re: krwawienia.... 28.08.07, 21:08
            Aneta, Twoja Mama ma uogólnioną chorobę, więc pewnie przerzuty mogą
            pojawić się wszędzie.
            Ale ja nigdy nie słyszałam o przerzutach do narządów rodnych, tak
            więc może to krwawienie jest skutkiem n.p. mięśniaków.
            • attenna11 Re: krwawienia.... 28.08.07, 22:24
              Tak więc myśle, że raczej bez wizyty u lekarza się nie
              obędzie....spróbuję namówić mamę , chociaz to będzie trudne.
              Dziękuję Balbinko, dam znac jak tylko cos bede wiedziec.
              • joa291 Re: krwawienia.... 30.08.07, 21:58
                u mojej tesciowej bylo to samo, moge wam polecic prof spiewankiewicz warszawa,
                okazało się ze guz umiejscowił sie w okolicach dróg rodnych i tak się oczyszczał
                • attenna11 Re: krwawienia.... 30.08.07, 22:21
                  Moja mama ma raka żoładka...w sumie zaczęło się od guza
                  przełyku......więc nie rozumiem skąd te krwawienia...przerzuty?
                  Czy w Waszym przypadku to były przerzuty?
      • binucha Re: krwawienia.... 01.09.07, 15:19
        Jeśli mama ma 62 lata, to każde krwawienie z dróg rodnych po ustaniu miesiączki
        powinno być natychmiast skonsultowane z lekarzem, gdyż takie krwawienie nie
        powinno wystąpić.
        Jeśli chodzi o mięśniaki, to chyba jest małe prawdopodobieństwo, ze to właśnie
        one, bo mama już od kilku lat nie miesiączkuje, a mięśniaki są estrogenozależne.
        Tzn. u kobiet w okresie menopauzy nowe mięśniaki nie powstają, a stare się nie
        powiększają albo nawet się zmniejszają. Więc jeśli mama nie miała wcześniej
        mięśniaków macicy, to teraz one raczej nie powstały.
        Piszesz, że jest woda w otrzewnej, więc prawdopodobnie są przerzuty w jamie
        brzusznej, jednak na podstawie USG bardzo ciężko jest ustalić gdzie
        dokładnie.Myślę, że musicie koniecznie iść do ginekologa, żeby zbadał to od
        swojej strony.
        Piszesz, ze krew jest czysto czerwona. Gdyby to było krwawienie z odbytu, to
        mogłaby wskazywać na hemoroidy.Mama nie ma guzków krwawniczych? Jeśli hemoroidy
        są w środku, a nie na zewnątrz, to można ich nawet nie czuć i nie bolą,natomiast
        stosowanie tych czopków glicerynowych mogło jakoś podrażnić te okolice i te
        hemoroidy może.
        • attenna11 Re: krwawienia.... 01.09.07, 21:48
          Mama nigdy nie miała mięsniaków.
          NIe miała nawet jais innych typowych problemów ginekologicznych ale
          systematycznie kontrolowała te sprawy. Od trzech lat nie była jednak
          u ginekologa ale do tej pory nic się nie działo.
          Sa hemoroidy ale to krwawienie to ne to. To były typowe dolegliwości
          kobiece. Co dziwniejsze jak sie pojawiły tak minęły...Nie było tego
          dużo i już tego nie ma.
          Wiem , że wskazana byłaby wizyta u lekarza ale jakoś na razie mama
          jest w takim stanie psychicznym że każde slowo lekarz kojarzy jej
          sie z tym , że tam pojedzie położa ja w szpitalu i tam umrze...
          Muszę poczekac aż taki marazm minie..
          Sa przerzuty w otrzewnej...prawdopodobnie przy petli jelitowej i
          nerkach...i kilku innych miejscach ...tyle wiem z USG...20 wrzesnia
          mamy wizyte kontrolną i zobaczymy co dalej..............
          Binucha dziękuje za cenne rady i wskazówki. Naprawdę dzieki!
          Pozdrawiam i cieplutko ściskam.
          Aneta

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka