TAXOTERE... Prośba!

31.08.07, 15:51
Moi drodzy...

poszukuję informacji na temat leczenia za pomocą Taxotere raka
prostaty z przerzutami... Sytuację taty opisałam w wątku: rak
prostaty z przerzutami do kości. Obecnie tata będzie robił badania
pod kątem zdolności orgaznizmu do przyjęcia Taxoter. Szczerze mówiąc
trochę się martwię, jak On sobie z tą chemią poradzi. Tata ma 69
lat, z dokumentów wynika, że choroba jest zaawansowana, ale tata
wygląda i czuje się bardzo dobrze. Czasem nawet sama się zastanawiam
nad trafnością tej diagnozy... :) Będę szczerze wdzięczna za każdą
odpowiedź!

Pozdrawiam ciepło...
Gosia
    • madrek76 Re: TAXOTERE... Prośba! 02.09.07, 14:59
      Witam! To tak jak u mojego taty (67lta), z tym ze my walczymy z
      rakiem zoładka (nieoperacyjny bo przy otwarciu uznana ze guz za duzy
      i ma nacieki na pien otrzewnej) potem była chemia...własnie tak jak
      u Twojego taty mimo zaawansowania choroby tata czuł sie naprawde
      dobrze i miał bardzo dobre wyniki!!! Tata miał program PELF, ale
      zapadła decyzja by przy pierwszym wlewie zamiast jednego ze
      składników podać Taxotere własnie z uwagi na ten dobry stan - no i
      dostał...po nim była bardzo ostra reakcja wymiotna śluzem, podawano
      dodatkowe dawki leków przeciwymiotnych ale nie bardzo pomagały, tak
      było przy pierwszym wlewie pierwszego dnia, a tata miał wlewy przez
      3 dni. Potem to jakoś sie uspokoiło, ale wyniki znacznie spadły stad
      2 i 3 cyklubył tradycyjny sam PELF. Taxotere ma wg badan lepsza
      skuteczność ale jednoczesnie wyzsza toksyczność i u mojego taty
      stwierdzono ze ta toksycznosc jest za duzo wiec 2 i 3 cykl miał
      tradycyjny. Poza tym jest to chemia "czerwona" a wiec najsilniejsza,
      u taty oznaczało to wypadniecie włosow tak po 10 dniach od 1 cyklu,
      długo utrzymujacy sie brak apetytu, problemy ze wzrokiem (zniszczona
      zostala zdolnosc regeneracji rogówki - braki witaminy A), suchosc w
      gardle i w nosie, a takze skóry, afty w buzi jak u dzieci i
      osłabienie...ciagle by spał. Po 2 tyg. od wlewu pomalutku tens tan
      sir poprawiał a z wiekszoscia tych objawów sobie poradzilismy, no
      tylko włosy wypadały dalej. Potem 2 i 3 cykl PELF i tutaj mniejsze
      skutki uboczne, kontrolne badania które wykazały stabilizacje
      choroby jesli chodzi o guz. PO 3 cyklu zmiana programu, bo leciala
      hemoglobina Tata mial cykle co 3 tyg. i organizm nie byl w stanie
      sie zregenerowac i tata dostal lagodniejszy program w trybie
      dziennym, przyjal 3 takie cykle, robilismy kolejne wyniki i jak mi
      to lekarz okreslili rak jest miejscowy i stabilny nie ma przerzutow
      i czekamy na kwalifikacje bo byc moze bedzie drugi raz operowany. To
      tyle jesli chodzi o taxotere. Opisałam Ci przypadek taty, ale
      jednoczesnie musisz wiedziec, ze nie da sie przewidziec skutków bo
      kazdy pacjent znosi ja inaczej i widze to za kazdym razem bedac na
      oddziale chemioterapii. Z tatem lezeyli dwaj Panowie ten sam program
      jeden czul sie nieźle drugi znosil chemie trudno, coz organizm
      kazdego jest inny i inne reakcje stad rozmawial z lekarzem
      prowadzacym, majac wyniki napewno rozwaza czy jest zasadne podanie
      tej mocnej chemii a poza tym zawsze moga zmienic program! Nie mozna
      z góry zakładac ze z uwagi na wiek moze byc zbyt toksyczna, moze
      organizm Twojego taty sobie z nia poradzi i sie zregeneruje! Pytaj
      tez lekarza jak radzic sobie z tymi objawami ubocznymi, mi sporo
      pomogło forum i rady osób które juz wypróbowały rózne sposoby - to
      naprawde cenne źróło informacji, a jak cos tez słuze rada w miare
      mozliwosci! Ah, w internecie jest kilka opracowan na temat Taxotere
      wiec moze poczytaj sobie jeszcze. Pozdrawiam, trzymam kciuki za
      leczenie Twojego taty! Magda
      • snow22 Re: TAXOTERE... Prośba! 02.09.07, 15:45
        Bardzo dziękuję... Jeśli wyniki taty pozwolą na podanie chemii, to
        zmierzam się jakoś wcześniej przygotować na zwalczanie skutków
        ubocznych... Nie chcę by tata widziała jakieś moje zdenerwowanie i
        nie panowanie nad sytuacją, chociaż zdaję sobie sprawę z tego, że
        nie wszystkiemu się zdoła zapobiec... Pozdrawiam i życzę wszystkiego
        dobrego Twojemu tacie, i dla Ciebie również... :)
        Gosia
Pełna wersja