Dodaj do ulubionych

Przerzuty w okolice kolana/kości kolan.

13.11.07, 16:03
Witam ponownie,

kochani czy ktoś kto cierpi lub zna/znał cierpiących na przerzuty
przy raku piersi do kości spotkał się z przerzutami do kości kolana??
Nie wiem jakie tam są dokładnie rodzaje, ale coś w tych okolicach??
Moją mamę boli kolano od kilku dni i oczywiście już wpadła w panikę,
że przerzuciło się do kolana jeszcze.
We wszystkich internetowych portalach jest napisane: najczęściej
kręgosłup, żebra, miednica, kości ramieniowe, udowe....A kości
kolana??

Z góry dziękuję za odpowiedź

Dorota
Obserwuj wątek
    • natka81 Re: Przerzuty w okolice kolana/kości kolan. 13.11.07, 20:27
      Witaj
      Na raka chrowała moja siostra w wieku 32 lat...najpierw pierś,
      mastektomia i radość bo węzły były ok i w ogóle lekarze mówili, że
      rak został wcześnie wykryty, po roku przerzut do kości u siostry był
      to kręgosłup...kręg L4, nie poznali się próbowali ją nastawiać i
      skończyło się na unieruchomieniu na rok, po roku zaczeła już powoli
      chodzić i potem właśnie wznowa zaczęła się od bolącego kolana, w
      którym zbierał się też płyn...ale tak był przerzut do kolana. Po
      ponad dwóch latach walki siostra zmarła... Powiem Ci tak, nie
      załamujcie sie, ale każy ból traktujcie poważnie, jeżeli chodzi o
      kości ból to objaw, że coś się dzieje, moją siostrę bolał bark
      jeszcze przed kręgosłupem, ale lekarze, powiedzieli, że to bóle
      wędrujące, dokładnie tak to nazwali, żaden nie połączył tego z
      rakiem kości po raku piersi...Możer lepiej niech mama zbada sprawę
      tego kolana!
      Pozdrawiam i oby to nie było to!
      • jeanne72 Re: Przerzuty w okolice kolana/kości kolan. 13.11.07, 23:39
        Natka, a czy zwykly RTG wystarczył, by zdiagnozować przerzut w kolanie? Czy
        konieczne były dodatkowe badania ( TK lub MRI)?
        I czy wczesniej siostra miala przeswietlenie kręgoslupa ( przed probą
        nastawiania kręgów), a mimo to lekarze nie rozpoznali raka?
        • loja1111 Re: Przerzuty w okolice kolana/kości kolan. 14.11.07, 09:44
          Żeby wykluczyć przerzuty do kości warto zrobić scyntygrafię kośćca.
        • natka81 Re: Przerzuty w okolice kolana/kości kolan. 15.11.07, 20:03
          Witam, jeśli chodzi o prześwietlenie kręgosłupa przed diagnozą
          przerzutu do kości to muszę z przykrością stwierdzić, że nikt wtedy
          nie zlecił takiego badania...moja siostra odczuwała bardzo silny
          ból, lekarz mówił, najpierw, że to bóle wędrujące, potem, że to Rwa
          kulszowa, przepisał jej tylko Ketonal, dzisiaj jak sobie o tym
          pomyślę to mi się wyć chce...Pewnej nocy nie mogła się ruszyć na
          łóżku prawie z bólu, wezwała pogotowie, oczywiście powiedziała na co
          się leczy, ale jednak jakiś mądry lekarz postanowił spróbować ją
          nastawić bez żadnych badań... potem długo nie mogła stanąć na nogi...

          Co do kolana, to zaczęło ją boleć nagle, nie mogła stawać na tą
          nogę, miała prześwietlenie kolana, potem był ściągany płyn...Jako
          leczenie stosowane były u mojej siostry wlewy chyba raz w miesiący z
          Pamifosu i naślietlania zmienionych miejsc. Na zdjęciach RTG było
          widać, że łądnie się zaleczają, ale niestety pojawiało się ich
          wiecej...
          Potem gdy siostrę coś bolała kierowana była właśnie na diagnozujące
          RTG...

          Jeśli chodzi o Scyntygrafię to moja siostra miała ją robioną 2 razy
          i rzeczywiście obraz gdzie lokalizują sie przerzuty jest tutaj
          najbardziej jasny...załamywała się bidulka czytając wyniki, ech
          straszne to...

          Podsumowując chciałam powiedzieć, że to bardzo ważne gdy boli zawsze
          jest to sygnał dla nas, ale nie myślcie od razu, że coś jest nie
          tak, po prostu trzeba sprawdzać każdy sygnał...
          Ja żaluję, że nikt mi nie powiedział, wtedy gdy siostra zachorowała
          na raka piersi by nie lekceważyć np. bólu barku... nie wiedziałam
          jaki procent kobiet po raku piersi cierpi właśnie na przerzuty do
          kości.

          Mam nadzieję, że choć trochę Wam pomogłam, są to dla mnie ciągle
          świeże przeżycia, a dzisiaj właśnie mijają trzy lata od śmierci
          siostry.

          Jeśli będę mogła jeszcze w czymś pomóc to piszcie!!!

          Pozdrawiam
          • dorotkabp Natka! 16.11.07, 09:30
            Bardzo Ci dziękuję za tak obszerny opis. Moja mama 24-11 ma właśnie
            wlew i wtedy poprosi o skierowanie na RTG kolana. Ona czuje takie
            drętwienie, taką blokadę kolana, ale chodzi normalnie. Bierze
            Arimidex (hormony)na którym jest napisane, że właśnie takie
            dolegliwości może powodować ten lek, więc tylko to mnie pociesza.

            Ja załamałam się kompletnie jak się dowiedziałam, moja mama
            strasznie źle widzi,ma poważną chorobę oczu, a dla niej każde
            potknięcie, upadek może oznaczać kalectwo ,abo jeszcze coś
            gorszego..więc sama rozumiesz.

            Bardzo Ci współczuję, że Twoja tak młoda, cholera jasna, siostra
            musiała odejść...


            Przepraszam, ale mam jeszcze pytanie, bo tego bardzo się boję.
            Czy w późniejszej fazie choroby miała inne przerzuty (mam na myśli
            wątroba, płuca czy cos takiego) czy to jest nieuniknione?/
            Czy chodziła czy leżała?? Czy to jest mocny ból, bo tak jak czytam
            tu na forum w jakich męczarniach odchodzą ludzie to dreszcze mnie
            przechodzą na samą myśl....
            Napisz proszę, wiem, że to boli, mnie już boli choć jeszcze tego nie
            przeszłam....Chcę być przygotowana i wiedzieć, co może mnie czekać.

            Będę wdzięczna i przepraszam, że rozgrzebuję w Twoich ranach.

            Pozdrawiam ciepło
            Dorota
            • natka81 Re: Natka! 16.11.07, 10:27
              Witaj

              Nie przepraszaj bo chociaż wspomnienia bolą to cieszę się, że może
              jestem w stanie przybliżyć Ci przypadek podobny do Twojej mamy.

              Co do kolana skoro te hormony mogą wywoływać podobne skutki uboczne
              to nie martwcie się na zapas!!! Poczekajcie do RTG.
              Jeżeli chodzi o późniejszą fazę choroby to moja siostra po pierwszym
              zdiagnozowanym przerzucie do kości zaczęłą jakby gorzej widzieć na
              lewe oko, łzawiło jej ono i widziała wszystko momentami jakby przez
              mgłę, też trochę bolało, najpierw lekarz stwierdził, że to zapalenie
              spojówek, ale potem miała jeszcze robioną tomografię głowy no i
              okazało się, że to niestety przerzut, ale o tym jej już nikt nie
              powiedział, żeby się nie załamywała...ja sama podejrzewałam o co
              może chodzić, ale oficjalnie dowiedziałam się o tym w dniu jej
              śmierci.
              Jeśli chodzi o wąrtobę to po wznowie do kości przyszła i na nią
              kolej, niestety to choróbsko nie próżnuje i stara się zająć jak
              najwięcej...
              Także najpierw pierś, potem kości, dwa razy rok po roku, oko,
              wątroba i może jeszcze zaczynały się przerzuty do móżgu, ale to mogę
              tylko twierdzić bardziej na podstawie własnych domysłów bo siostra
              już nie została zdiagnozowana, a zdarzały jej się rózne wizje o
              których nam opowiadała, ale z drugiej strony mogł to być również
              wynik morfiny, sama juz nie wiem...

              Po drugim rzucie choroby moja siostra już leżała, wstawała tylko za
              własną potrzebą i niestety sprawiało jej to ogromny ból, widać było
              to cierpienie na twarzy, jeśli chodzi o bóle to naprawdę odchodziła
              w męczarniach, w ostatnich chwilach już nic nie mówiła, próbowaliśmy
              ją jeszcze zawieść na oddziała paliatywny w nadzieji, że dzięki
              aparatowi tlenowemu będzie jej lżej oddychać, ale jak tylko wjechała
              na oddział to zgasał, a wyjeżdzając z domu widziałąm łzę na jej
              policzku, także choć nie dawałą nam oznak była świadoma do końca
              nawet gdy byłą już w agonii...

              Przepraszam jeśli Cię zasmuciłąm swoją opowieścią.
              Na pocieszenie powiem Ci to co nam powiedział pewoen onkolog w ŚCO,
              gdyby siostra byłą starsza choroba wolniej by postępowałą, u młodych
              ludzi podział komórek jest szybszy, więc może starsi mają większe
              szanse...tego wam życzę z całego serca
              Pozdrów mamę ode mnie
              • dorotkabp Re: Natka! 16.11.07, 11:46
                Napisz mi ile żyła od wykrycia przerzutów do kości? Dwa lata? Czy
                dobrze zrozumiałam?

                I napisz mi proszę jeszcze ile trwały te najgorsze męczarnie, na
                morfinie, to cierpienia, ten smutek na twarzy....
                Ten ból...Czy to była kwestia kilku tygodni, dni czy raczej długiego
                odchodzenia w męczarniach??

                Dziękuję i podziwiam....
                D.
                • natka81 Re: Natka! 16.11.07, 17:15
                  Dwa lata trwała cała choroba, wrzesień 2002 diagnoza, pożdziernik
                  mastektomia, sierpień 2003 przerzut do kości, opanowany, sierpień
                  2004 drugi przerzut do kości i nie tylko, którego opanwać sie już
                  nie dało...

                  Ma morfinie conajmniej 2 tygodnie, spore dawki, wcześniej cały czas
                  była na plastrach, a cierpienie, trudności w chodzeniu najgorsze od
                  października mniej więcej połowy 2004 do końca, a i jeszcze moja
                  siostra miała izotory pod koniec października, które miały przynieść
                  przeciwbólowy skutek, niestety niec takiego po nich sie nie stało...
                  A najgorszy był ostatni dzień życia...
                  Teraz już nie cierpi!
      • dorotkabp Re: Przerzuty w okolice kolana/kości kolan. 14.11.07, 11:26
        U nas jest taka sprawa, że my wiemy na pewno, że jest przerzit do
        biodra. A od tygodnia mama ma mocy ból kolana i się boi, że już jest
        w kolanie.

        Proszę napisz czy pamiętasz rodzaj bólu tego kolana u Twojej siostry?
        Będę wdzięczna za informacje,napisz proszę jak tą wodę wykryli. RTG??
        Mama miała w maju scyntygrafię nie chciałabym jej tak naświetlać...

        Proszę o radę czy samo RTG wystarczy??

        Dzięki i pozdrawiam

        Dorota
        • marinka52 Re: Przerzuty w okolice kolana/kości kolan. 14.11.07, 12:02
          wlasnie po scyntografii,bylam niedopisania zalamana:(
          najbardziej mam akurat kolano narazone,i lewy obojczyK i L5..
          onkolodzy wlasnie zwrocili mi uwage, ze moze cos sie dziac.. w tych
          miejscach, ale gdy badania genetyczne powiedzialu ze oprocz piersi
          (zaleczonego)mam tez -kolonoskopie robic , bo mam w sobie parke,
          to --
          wszystko bedzie jak ma byc!
          trzeba poprostu szukac p/bolowych dobrych specyfikow ,zeby mamusi
          ulzyc, wiem jak boli, bo bedac na radioterapii ,przebywalam blisko
          osoby cierpiacej na przerzuty do kosci, wiem jak bardzo ja bolalo,
          ale 5 lat temu, teraz moga byc juz lepsze wspomagajace leki zele, sa
          oklady itp do ratowania, zeby tak mocno nie cierpiala
          zycze by bole byly lzejsze, a calego serca zycze, badzcie dzielne,
          pomagajcie sobie ile tylko macie sil, broncie sie od bolu.
      • dorotkabp Do Natka 14.11.07, 12:55
        Natka, przeczytaj proszę moją odpowiedź poniżej i udziel mi wskazówek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka