habibi606
02.04.09, 22:40
Witam wszystkich na forum!
Chciałam prosić kogoś , kto był w takiej sytuacji lub ma pojęcie o
tej tematyce o radę. Otóż mojemu tacie 3 lata temu usunięto
czerniaka gałki ocznej . Wszystko było w porządku do momentu kiedy
poszedł w styczniu tego roku na kontrolne badanie jamy brzusznej.
Okazało się , że na wątrobie " w prawym płacie podprzeponowo
widoczne hypoechogenne ognisko śr. 15 mm ze słabym wzmocnieniem
akustycznym za tylną ścianą". Zlecono więc wykonanie tomografi
komputerowej, rtg klatki piersiowej oraz liczne badania
laboratoryjne. Zarówno rtg jak i tomograf nie wykazały żadnej
zmiany. Wyniki krwi również były w normie (OB 5mm/h, WBC 8,6
10e3/uL, CEA 1,5ng/mL, AFP 1,41 ng/mL, Ca19,9 0,6U/mL, PSA 1,37
ng/mL). Po jakimś czasie zalecono powtórzenie tomograf- znow nie
wykazał żadnych zmian. Lekarze w poniedziałek postanowili
przeprowadzić punkcję z usg. Podczas badania stwierdzili , że nie
występuje w wątrobie tylko jedno ognisko ale więcej.Wyniki punkcji
będą dopiero 7.04.2009, o ile wogóle będą miarodajne, bo onkolodzy
sami nie wiedzieli czy udało im się pobrać materiał. Strasznie się
boję , że może byc to znowu nowotwór. Dotąd pocieszałam się faktem,
że wyniki są dobre, kt nie pokazuje zmian, węzły nie są powiększone
to znaczy , że może to jednak coś innego, ale jak zaczęłam czytać
różne posty to szybko zorientowałam się , że często wyniki są dobre
a ludzie mają zaawansowaną chorobę. Proszę o pomoc lub opinie. Nie
wiem jak to możliwe , że usg coś widzi a kt -nie. Przecież mówi
się , że tomografia jest o wiele dokładniejsza. Jeśli miał ktoś
doświadczenia w tym temacie proszę napisać .