Dodaj do ulubionych

Nie udało się...

08.08.09, 02:12
Jeszcze wczoraj przeczesywałam forum szukając nadziei..
Lekarze nie udzielali nam dokładnych informacji- miało być tylko zapalenie
trzustki. Potem się okazało, że nie pobrali z odpowiedniego miejsca..
Miało być dobrze. Wierzyłam w to. Jeszcze miesiąc temu mama cieszyła się z
moich zaręczyn, wybierałyśmy sukienkę..
Miałam nadzieję, że internet jak zawsze przesadza, że wszystko będzie dobrze.
Wczoraj mama przyjechała ze szpitala. Nad ranem do niego wróciła. Wieczorem
telefon- zeby przyjechać. Spóźniłam się 10 minut.
Wiem, że mieliśmy szczęście, że po operacji 10 miesięcy żyła normalnie.
Dopiero miesiąc temu zaczęła znowu odczuwać ból. Oszczędzono nam chemii, która
pewnie i tak by nic nie dała.
Wczoraj jeszcze była z tatą w ulubionym ośrodku wczasowym przespacerować się,
żartowała ze mną, z moją córeczką...
9 miesięcy- tyle to trwało.
Nie wiem co mam zrobić...
Obserwuj wątek
    • szaraiwka Re: Nie udało się... 08.08.09, 02:17
      współczuję.
      • ada0406 Re: Nie udało się... 08.08.09, 07:12
        Wspolczuje bardzo. Moj tatus umarl dwa dni temu na trzustke, a
        chorowal trzy tyg. Musimy byc silne...
        • kosia88 Re: Nie udało się... 08.08.09, 09:46
          Współczuje bardzo [*]
          Musisz być dzielna Pozdrawiam
          • edzia400 Re: Nie udało się... 10.08.09, 15:58
            Wiem że to boli , wiem że to niesprawiedliwe:( że nie tak miało być 8 marca
            zmarła moja mama pisząc to mysle ,i kątem oka spogladam na drzwi pokoju mojej
            mamy i nie wierze , nie wierze że jej nie ma. Chcesz płakać płacz chcesz
            krzyczeć krzycz kazdego boli ale każdego boli inaczej . Trzymaj sie a twojej
            mamusi niech Anioły nucą do snu :([*]
            Ps szkoda że zgasła nastepna jasna gwiazda na niebie .....
            • sonia-3 Re: Nie udało się... 11.08.09, 13:30
              Bardzo Ci wpółczuję. Przechodziłam przez to 4 lata temu. Tyle tylko że ja miałam szansę przygotować się na odejście Mamy i pożegnać się z Nią. Mama chorowała 3 lata ( rak jajnika). Ale nie ma nic za nic- te trzy lata to lata spędzone w szpitalu na chemiach których było całe mnóstwo- złe samopoczucie, wyniszczenie organizmu , depresja, nadzieja która powoli " umierała", no i na koniec agonia - tygodniowa. Było tak źle że modliłam się o szybką śmierć. Tak już czasami jest- i nic nie poradzimy. A żyć trzeba dalej, choć tęsknota w naszych sercach pozostanie do końca życia. Trzymaj się.
    • avi91 Re: Nie udało się... 07.09.09, 20:10
      Trzymaj się ciepło, *przytulam Cię* Twoja mama jest już na pewno z Bogiem i spogląda na Ciebie z nieba. Teraz to ona może znów dla Ciebie dużo zrobić. Módl się, ona wszystko usłyszy.
    • gabi071984 Re: Nie udało się... 07.09.09, 20:22
      składam kondolencję

      ze łzami w oczach czytałam twój post
      trzymaj się pozdrawiam serdecznie jesteśmy z tobą
    • veeto1 Re: Nie udało się... 07.09.09, 20:33
      Współczuję i przytulam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka