Dodaj do ulubionych

co robić ?????????????????????????????????

01.09.09, 09:04
Mój tata ma raka jelita grubego(już kiedyś o tym pisałam) brał chemie teraz
miał 3 miesiące przerwy w chemi i przez jakiś czas ok. ale zbiera mu sie woda
w płucach po odbarczeniu tej wody było też w miare ok w płynie nie stwierdzono
komórek nowotworowch ale z dnia na dzień jest gorzej nic nie je ciężko mu sie
oddycha był wczoraj u onkologa dała mu skierowanie do szpitale ale dopiera na
8 września(podobno nie ma miejsc na odziale) a on sie tak strasznie źle czuje
co robić dalej. do tego ósmoego to już nie wiem co będzie. proszę o rade
Obserwuj wątek
    • mama.rozy Re: co robić ????????????????????????????????? 01.09.09, 11:46
      a brał już sterydy?ja też mam narastającą wodę(przy ziarnicy),też idę do
      szpitala,ale w domu mam zapas sterydów,w razie jakbym zaczęła sie podduszać.może
      się z kimś skonsultujcie?pozdrawiam.
      • goscyk Re: co robić ????????????????????????????????? 01.09.09, 15:53
        nie nic nie ma chyba tylko tramal czy tremal nie wiem dokladnie jak sie pisze
        byłam u lek w razie czego kazał wezwać pogotowie,
        strasznie sie męczy a ja jak jestem u niego to tylko chce mi sie beczeć
        • edzia400 Re: co robić ????????????????????????????????? 01.09.09, 18:29
          Tramal - działa przeciwbólowo i uspokajająco jest to lek uzależniający. Dziwne
          że nie dali żadnych sterydów. spróbuj zadzwonić na izbę przyjec do tego szpitala
          gdzie macie skierowanie i zapytac w rejestracji czy nie można przyspieszyć
          wizyty lub jesli ktos przed 8 zrezygnuje zebyscie weszli na jego miejsce.
          Spróbowac można
          • mama.rozy Re: co robić ????????????????????????????????? 01.09.09, 18:31
            oczywiście,że dzwonić,a jak będzie gorzej lub dłużej tak,to wieźć na izbę
            przyjęć.robic swoje i nie patrzeć na konwenanse:)
            powodzenia.
            • goscyk Re: co robić ????????????????????????????????? 02.09.09, 08:35
              dzięki za podpowiedzi. byłam u lek o przyspieszenie przyjęcia na odział
              ale brak miejsc lek powiedział ze teraz ważą sie losy czy dalej będą go leczyć
              czy już nie bo choroba poszła bardzo do przodu.
              wczoraj dostał strasznych bóli wezwaliśmy pogotowie ale pogootowie nie
              przyjedzie tylko lekarz z karetka na którego czekaliśmy 2 godziny. dostał tremal
              ale dalej jest słaby i nic nie je w takim stanie to ja nie wiem czy lekarze
              podejmą dalszą walkę. my oczywiście bardzo chciemy dalej walczyć. zwłaszcza że
              siostra bierze ślub pod koniec września. ech straszne to wszystko jest
              • edzia400 Re: co robić ????????????????????????????????? 02.09.09, 13:26
                goscyk do mojej mamy tez przyjeżdzała karetka i powiem ci ze oni tylko
                oglądaja karte i daja cos przciwbólowego kiedy poprosilismy żeby mame zabrali na
                oddzial to lekarz sie zapytał czy zdajemy sobie sprawe na co mama jest chora
                zdziwilo mnie to a nawet oburzyło, dzis juz wiem dlaczego tak wtedy powiedział.
                Od pogotowia niczego nie uzyskasz jedynie ,cos na usmierzenie bólu !! niestety .
                A co jesli bys poszukała w innym szpitalu ?? I swoja droga powiem ci ze
                naprawde to masakra co sie dzieje że ludzie cierpiący musza czekac bo nie ma
                miejsca. Pytam sie wiec kto leży w tych szpitalach skoro wszedzie słysze ze nie
                ma miejsc !!!! Życze dużo sił tobie i twojemu tatusiowi
                • kwiatek2210 Re: co robić ????????????????????????????????? 02.09.09, 14:17
                  to ja tez dorzuce swoje trzy grosze, bo cala rodzina przezyla
                  wczoraj horor. mama nagle stracila widzenie i czucie w rekach.
                  przyjechalo pogotowie - pani doktor, choc nazwac ja doktorem to
                  przesada!, powiedziala, ze wszystko w porzadku, i zep owinnismy
                  sobie zdawac sprawe (jakbysmy sie urodzil iwczorja!), ze chemia moze
                  powodowac rozne dziwne objawy i trzeba to przeczekac. a mama zaczyna
                  wymiotowac, leci przez rece, prosimy by zabrali mame na oddzial, a
                  pani ,ze nie ma potrzeby, trudno, taka choroba. w koncu siostra
                  wpadla w histeryczny placz i jakos mame zabrali. a w szpitalu pani
                  doktor na dyzuze krzyczy na nas, ze co tak pozna ja przyeozimy, ze
                  takich wynikow krwi to jeszcze nie widziala, ze strasznie niski
                  potas, ze mama musi zostac na odzdile. dodam, ze mama od tygodnia
                  regularnie jest w kontakcie z ordynatorem tego oddzialu, ktory tylko
                  przepisywal jej rozne leki na obnizenie cisnienia, na obnizenie
                  pulsu, etc... oczywiscie zadnych badan krwi nie zlecil, a nawet nie
                  zaproponowal. my sie cieszlyismy, ze dobry lekarz,a tu znow,
                  przepraszam ale tylko jedno mi przychodzi do glowy, konowal. i dzis
                  mama juz je, chodzi, generlanie jest lepiej, a gdyby szanowna pani z
                  pogotowia jej nie zabrala ... dlatego nie dawaj sie - ktos ludzki na
                  pewno gdzis sie znajdzie! zycze powodzenia i zdrowia
                  • kosia88 Re: co robić ????????????????????????????????? 02.09.09, 17:33
                    Witaj Goscyk
                    Nie możecie się poddawać tak łatwo Jak ujęła moja poprzedniczka -
                    trzeba wiedzieć że są "lekarze i taborety" Mój tatuś był w okropnym
                    stanie - miał duszności, był bardzo słaby i tak naprawdę nie było
                    już tu żadnego ratunku a jedynie uśmierzanie bólu i w miarę
                    możliwości przedłużenie życia Ale jak cztery dni przed śmiercią tak
                    bardzo źle się poczuł, że ledwo łapał powietrze - wezwaliśmy
                    pogotowie Wszakże był pod opieką hospicjum domowego ale wiadomo jak
                    to jest z taką dochodzącą pomocą....I co??? Też nie chcieli go
                    zabrać bo jak powiedział lekarz "to już końcówka" brrrrrrr...ale jak
                    go wzieliśmy na huki to od razu się domyślił że choremu potrzebny
                    jest tlen....Są różni lekarze i trzeba być upartym a czasem wręcz
                    chamskim...a czasami to też trzeba nakłamać - to wtedy może z łaski
                    swojej zabiorą Walczycie przecież o życie bliskiego!!! Nie miej
                    skrupułów
                    Dużo dużo siły życzę dla ciebie i taty Wiem co przechodzisz...
                    • goscyk Re: co robić ????????????????????????????????? 02.09.09, 19:15
                      Hm. powiem tak gdyby lekarze od początku zajeli w sposób odpowiedzialny się moim
                      tatą to teraz byłby zdrowy. w skrócie postaram sie opisać.
                      5 lat temu tata miał wycinany wyrostek robaczkowy po badanu histopad. wyszło
                      że były to nowotwór niezłośliwy. systematycznie chodził do onkologa na kontrole.
                      po jakimś czasie zgłaszał lek że troszke go pobolewa w miejscu gdzie był
                      operowany i pod palcami wyczua góza. lek dał skierowanie na prześwietlenie no
                      ale wg niego to są tylko zrosty niebawem był operowany bo jelito było niedrozne.
                      a co dalej to wieczne czekanie na wyniki w jednym szpitalu wyniki histop były
                      inne w drugim inne eh szkoda gadać a czas uciekał. teraz leży biedny ciągle spi
                      chudy żel serce ściska. czekamy cierpliwie na naszą kolej do szpitala ciagle mam
                      jednak nadziej że jeszcze będzie ok.
                      jeśli moge komus doradzić kto jest na początku tej trudnej drogi to nie
                      żałować pieniędzy tata wierzył w lek że bez pieniędzy lecza tak samo jak za
                      pieniądze nie pozwalał dawać teraz wiem ,że źle robiliśmy że go słuchaliśmy.
                      zaznaczam jednak,że może są lek którzy by pasowali do wyobrażeń mojego taty my
                      chyba jednak na takich nie trafiliśmy - niestety.
                      jeszcze mam pytanie czy w takich trudnych chwilach wspomagaliście się jakimiś
                      lek np. uspakajającymi nie chce żeby widział ciagle zapłakane oczy( łzy same sie
                      cisną)
                      • kosia88 Re: co robić ????????????????????????????????? 02.09.09, 20:40
                        Ja osobiście stosowałam Lexotan 3 mg Mi pomagał bo uspakajał a nie
                        usypiał Lek jest na receptę Wiem że można go brać ok 3 miesięcy
                        Warto się czymś wspomóc żeby chociażby "trzeźwo" myśleć i mieć siłę
                        walczyć z choróbskiem a ponadto nie rozklejać się przy chorym a
                        raczej dawać mu siłę, wiarę i nadzieję w wyzdrowienie Bo pamiętaj że
                        dopóki jest człowiek - jest nadzieja
                        Głowa do góry Goscyk - będzie dobrze - musisz w to wierzyć
                        • mama.rozy Re: co robić ????????????????????????????????? 02.09.09, 22:38
                          wydaje mi się,że walczcie przede wszystkim o godne traktowanie taty,czy teraz
                          czy jak będzie gorzej(bo jak lepiej to od razu inaczej traktują...).najłatwiej
                          pacjenta odesłać,dać coś na odczepnego.tata może już nie mieć siły się
                          kłócić,walczyć.sama jestem pielęgniarką,cały mój staż pracy to
                          hospicjum,nasłuchałam się różnych opowieści od chorych,o tym,jak są traktowani
                          jeszcze w czasie leczenia,nie mówiąc już o tym,kiedy się dowiedzieli że nie ma
                          leczenia,zastaje tylko opieka...teraz sama walczę z nowotworem i przekonuję
                          się,ile w tym było prawdy.czasem naprawdę ręce opadają,a grono znajomych i
                          sąsiadów dziwnie maleje.
                          walczcie za niego i nie poddawajcie się.a jeśli możecie,to w takich wypadkach
                          duszności czy bólu-to sami jedźcie do szpitala,wtedy im jest trudniej odesłać.
                          pozdrawiam.
                          • goscyk Re: co robić ????????????????????????????????? 04.09.09, 17:08
                            tata został przyjęty do szpitala.
                            czuje sie znacznie lepiej ale narazie ciii (żeby nie zapeszyć)
                            ma problemy z jedzeniem tz mówi ze piecze go od środka w brzuchu co go strasznie
                            męczy.
                            teraz tylko czekamy co lekarze powiedzą, ja ciągle mam nadziej ze jeszcze coś
                            zrobią boje sie rozczarować.
                            czasem jak jest dobrze to boje sie tu zaglądać, to chyba działa tak ja w
                            powiedzeniu "jak trwoga to do Boga".
                            • edzia400 Re: co robić ????????????????????????????????? 04.09.09, 19:16
                              ciesze sie ze tato w szpitalu tam jest pod dobra opieką mam nadzieje ze
                              dolegliwosci znikną i sprawy rusza do przodu
                              • kosia88 Re: co robić ????????????????????????????????? 04.09.09, 21:50
                                Hej bardzo dobrze że tatuś w końcu trafił do szpitala Ma opiekę
                                medyczną 24 h na dobę Ważne teraz jest to żebyście nie pozwolili się
                                spławić lekarzowi prowadzącemu Wiesz...jak nie ma zbytniego
                                zainteresowania ze strony rodziny to po co się wychylać z jakimiś
                                dodatkowymi badaniami...Więc "wierćcie dziurę w brzuchu" lekarzom
                                tak długo aż w końcu coś zadecydują w sprawie leczenia taty
                                Będzie dobrze - musi być Pozdrawiam
                              • edzia400 Re: co robić ????????????????????????????????? 04.09.09, 23:41
                                Kosiu ja sie ciesze ze twój tato znalazł sie w szpitalu
                                moj tatko na szczescie zdrowy
                                no ale mamusi juz z nami niema
                                a ja wam życze teraz samych lepszych dni

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka