jaborygyn Schlonzsko mowa 23.01.06, 19:41 Za pora dnioow pokorze sie buh: dr T. Kamuselli "Schlonzska mowa" staraniym Szloonzki Oficyny Norodowy. Odpowiedz Link Zgłoś
jaborygyn Re: Schlonzsko mowa 11.02.06, 07:26 Znajomość języka angielskiego w urzędzie nie jest konieczna, ale gwarę trzeba znać. - Bo na wsi wiele ludzi, głównie starszych, mówi gwarą. katowice.naszemiasto.pl/wydarzenia/568104.html Odpowiedz Link Zgłoś
jaborygyn Na Śląsku siejemy sercem. 21.02.06, 09:23 MIESIĘCZNIK SPOŁECZNO-KULTURALNY „ŚLĄSK” Nr 2 (124) KOK XII LUTY 2006 W Łączniku u księdza MANFREDA SŁABONIA Na Śląsku siejemy sercem. JAN COFAŁKA (...) Wielka pasja proboszcza Manfred Słaboń urodził się w 1941 roku w Staniszczach Wielkich, koło Strzelec Opolskich. Matka Adelajda – wywodzi się z rodu stolarzy z Dobrodzienia, jego ojciec Wiktor, syn wiekowego chłopa małorolnego został maszynistą kolejowym. Pracował w Parowozowni w Fosowskiem. Zawsze coś usprawniał i doskonalił w pracy. Surowy, ponoć, w robocie, w domu delikatniał. Dostrzegając skłonności małego Manfreda do fantazjowania oraz chodzenia własnymi drogami, powtarzał mu wielokrotnie: Synek rób i żyj tak, cobyś nom nie przyniósł wstydu. (...) Zrób to, zrób! Kiedy już wiedział czego chce i co go coraz mocniej wciąga. Kiedy zorientował się, w wyniku różnych samodzielnych studiów jak ogromne jest bogactwo gwar śląskich, a duża fara w Łączniku, od piwnicy po strych, coraz bardziej wypełniała się różnymi słownikami i książkami z nimi związanymi, pojechał do biskupa Alfonsa Nossola z pytaniem, co sądzi o podjęciu się przez niego, samodzielnie, przygotowania Słownika dialektów Śląska, czy może to robić? Bał się nieco, bowiem trwała budowa kościoła w Mosznej, liczył jednak na to, że biskup, sam posługując się piękną gwarą śląską, zrozumie czego chce się podjąć i do czego już od dawna gotował się. Sprzyjało mu też, że Kościół w dzisiejszych czasach, nie zabrania raczej księżom, którzy chcą się realizować także w innych pasjach i zainteresowaniach, niż tylko duszpasterstwo. Oczywiście pod warunkiem, że nie odbija się to na działalności duszpasterskiej, a może ją nawet wspomagać. Zrób to! – usłyszał od swego biskupa – zrób! Owo: Zrób to! zabrzmiało nie tylko jak przyzwolenie, lecz wręcz jako przykazanie. I robi to już ćwierć wieku. (...) W sierpniu 2005 roku, kiedy u niego byłem miał już zapisanych w komputerze 105 tysięcy (słownie sto pięć tysięcy) haseł. Twierdzi, że całość planowanego słownika zawrze się w 120 tysiącach. Jego pogoda ducha, życzliwość do niego przeróżnych ludzi, których spotyka na drodze do celu oraz fakt, że sam dobrze czuje i posługuje się gwarą, pomaga mu w tej katorżniczej pracy, której poświęca każdą wolną chwilę, godziny przeznaczone na wypoczynek i wszystkie urlopy, w czasie których może odwiedzać kolejne regiony i „zagłębia gwarowe”, od Zgorzelca po Żywiecczyznę i jakże oryginalny gwarowo Śląsk Cieszyński. Pracę nad takim słownikiem, w naukowych instytutach, wykonują liczne zespoły ludzkie. On chce to zrobić sam. Nawiązał jednak kontakt z Uniwersytetem Opolskim i Instytutem Śląskim w Opolu gdzie grupa dialektologów pod redakcją prof. Bogusław Wyderki pracuje nad bardzo cennym akademickim „Słownikiem gwar śląskich”. (...) Pierwotnie, w zamiarze ks. Manfreda Słabonia, było stworzenie słownika gwar w obrębie mu bliskich wsi i miejscowości, teraz obejmuje nim cały historyczny Śląsk, od Zgorzelca po Żywiecczyznę, łącznie ze Śląskiem Cieszyńskim. Żartuje, że do siedemdziesiątki brakuje mu parę lat, więc zdąży go ukończyć, a potem niech się dzieje wola nieba. W okolicach Góry św. Anny, do niedawna jeszcze, rolnicy obsiewający swoje niezbyt urodzajne pola, kiedy kończyli, ziarnem zasiewali na polu kształt dużego ludzkiego serca zwieńczonego u góry krzyżem. Co by – jak powiada ksiądz Manfred Słaboń – ludzka dobroć wyrażona w tym zespolonym symbolu, w to pole przenikła. Z tego powstało powiedzenie, że na Śląsku sieje się sercem. Myślę, że to, co czyni ksiądz jest właśnie takim siewem. Szczęść Boże księże Manfredzie! Odpowiedz Link Zgłoś
jaborygyn Re: Schlonzsko mowa 01.03.06, 14:24 Gryfnie processa tworzynio siy koontinuum goornouszloonzkih Kryjouloow wytuplikowali Tomasz Kamusella we tym buhu - "Schlonzska mowa. Język, Górny Śląsk i nacjonalizm". Na stroonicy dwadziosty drugi szkryflajoom Uooni: (...) "Proces kreolizacji wpływa na całość formy językowej, to znaczy na: słownictwo (wraz z frazeologią i morfologią), składnię, system fonetyczny oraz system semantyczny (wraz z fonologicznym), dlatego trudno jest w pełni ukazać różnorodność kontinuum kreoli bez użycia specjalistycznego zapisu fonetycznego, co jest niemożliwe bez dokonania dogłębnych badań językoznawczych. Ponadto informacyjny charakter tego artykułu nie pozwala na przeprowadzenie tego rodzaju egzemplifikacji. Z tego powodu poniższe przedstawienie kontinuum kreoli górnośląskich rozciągających się od standardowego języka niemieckiego do polskiego opiera się na cytatach ze źródeł drukowanych, które miały w tekstach literackich oddawać koloryt sytuacji językowej na Górnym Śląsku lub stanowią zapis etnograficzny tekstów oralnych. Tak więc przykłady są podane w oryginalnych grafiach - polskiej lub niemieckiej, a niekiedy mieszanej. 0. Standardowy język niemiecki (Hochdeutsch). 1.1. Über Dächer über Häuser, wie der Kater zu die Mäuser, also schleicht sich Antek hin zu dem Bett von Schwägerin. Bruderlibe. 1.2. Du Hacher verfluchter, pieronnischer Bux. Powyższe przykłady można potraktować jako należące do prawie zupełnie zdekreolizowanego kreola lub do górnośląskiej grupy subdialektów niemieckich. 2.1. Maryka űbern Reifen springt, was die pajacy ham mitgebringt. 2.2. Sollt ich kapitulirowatsch (...) Tatulek hat Krieg gemachen. 3.1. Mach dem kanarek mal die klotka auf, da kann er sich rein und raushopsać. 3.2. Die Mamulka denkt sich w doma, was sich macht Soldaten, denkt sich, żre kapusta, kloski, trinkt sich Wein (...). Hab geschrieben Mutter gestern, hab kanon puzowatsch, is psiakrew kaput gegangen, muß go bezahlowatsch. (...) Sabioł szablą ganz alleine tausendzwölf turkusen. 4.1. Alexander scho na wander, kupiou buty za trzy knuty. 4.2. (...) Szlajfjyrze mieli ta łośka z bruskami zamontowano na inksztandze przi kole. 5.1. Maryko ty stara kryko, ty mosz tyn pysk jak stary wertiko. 5.2. A potym geburstag moł jego baba i bajtel. 6.1. Za komuny szło nejwyżi pozaglondać na fajerwerki w telewizorze. 6.2. (...) Dziołcha była piykno - no wiycie: krew a mleko, jak to padajom. Natomiast przykłady powyższe można potraktować jako należące do prawie zupełnie zdekreolizowanego kreola lub do górnośląskiej grupy subdialektów polskich (lub poprawniej zachodniosłowiańskich). 0. Standardowy język polski. Z powodu braku miejsca i odpowiednich źródeł nie podaję tu egzemplifikacyjnego przedstawienia kontinuum kreoli ze Śląska Cieszyńskiego, których ramy releksykalizacyjne wykreślają następujące standardowe języki: czeski, niemiecki, i polski, a także, choć w niewielkim stopniu, słowacki. Co do użycia różnych kreoli z powyżej naszkicowanego kontinuum, można w uproszczeniu zaznaczyć, że podczas dominacji języka niemieckiego na Górnym Śląsku ciąg 0-1-2-3-(4) najczęściej występował na terenach zurbanizowanych, a ciąg (3)-4-5-6 na terenach wiejskich. Obecnie w dobie dominacji języka polskiego ciąg 1-2-3-(4) występuje zanikowo wśród starszej generacji aussiedlerów z Górnego Śląska i u nielicznych starszych mieszkańców miast dawnej Rejencji Oppeln (Opolska), którym udało się uniknąć wysiedlenia po 1945 r. Natomiast ciąg (3)-4-5-6-0 można zaobserwować na terenach zamieszkanych przez niewysiedloną ludność górnośląską, z tym że starsi ludzie (którzy uczęszczali do szkół niemieckich) posługują się przeważnie pierwszą częścią tego ciągu (to znaczy (3)-4-5), a ich dzieci urodzone po 1945 r. drugą (5-6-0). Ponadto nie należy zapominać o dynamice używania kontinuum kreoli. Zazwyczaj po ukończeniu szkoły podstawowej i odbyciu służby w armii niemieckiej Górnoślązak potrafił posługiwać się całym kontinuum, np. w kontaktach z Niemcami używał ciągu (0)-1-2, z rodziną i sąsiadami 3-4-5-6, a z Polakami 5-6-(0). Jeżeli zdobył dalsze wykształcenie, to oczywiście rozmawiał w języku standardowym z Polakami i Niemcami pozostawiając sobie całość kontinuum kreoli na różnorodne kontakty z innymi Górnoślązakami. Jednak nabycie standardowego języka polskiego czy niemieckiego lub zawarcie związku małżeńskiego z osobą posługującą się takim językiem prowadziło do wzmacniania procesu dekreolizacji w stronę jednego z tych języków, co szczególnie uwidaczniało się i wciąż uwidacznia u dzieci z takich małżeństw." (...) Zdo Mi sie, co tyn kooncek buha wjelu z Nous ... wjela tuplikuje?! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
jaborygyn Re: Schlonzsko mowa 28.03.06, 22:50 Dla tradycjonalistów też coś mamy. Dr Tomasz Kamusella pozwolił nam opublikować swoje najnowsze mini-opowiadania pisane w j. śląskim (za co mu bardzo dziękujemy). Oto linki: Geldtak: mlodziezgornoslaska.org/b_30_sdp_kamusella_geldtak.htm Marika: mlodziezgornoslaska.org/b_30_sdp_kamusella_marika.htm Kamilki: mlodziezgornoslaska.org/b_30_sdp_kamusella_kamilki.htm Szrank: mlodziezgornoslaska.org/b_30_sdp_kamusella_szrank.htm Zapaszamy do lektury! Odpowiedz Link Zgłoś
jaborygyn Re: O śląskiej ortografii ... 28.02.06, 14:33 ... w pracach polskich językoznawców: Jolanta Tambor "O śląskich obyczajach, śląskich potrawach i niektórych śląskich słowach": sjikp.us.edu.pl/index.php?Tr=His&Ze=1&Tresc=PS&WRrok=1999&Nr=32&Typ=Zag&Kateg=Artyk&Poz=ps_32_05 Odpowiedz Link Zgłoś
jaborygyn Re: O śląskiej ortografii ... 28.02.06, 22:32 ... na Goornoszloonzki Wikipedyji we farbah szloonzki godki: pl.wikipedia.org/wiki/Wikipedia:G%C3%B3rno%C5%9Bl%C4%85ska_Wikipedia/Farby_%C5%9Bl%C3%B4nskij_godki Odpowiedz Link Zgłoś
jaborygyn Re: O śląskiej ortografii ... 17.03.06, 11:11 ... na CD: ORATORIUM GÓRNICZE "ŚLĄSKA BAŚŃ" Andrzej Marko Bożena Iskrzak-Mierzwińska ORKIESTRA SYMFONICZNA KHW S.A. KWK "STASZIC" DYRYGENT GRZEGORZ MIERZWIŃSKI ZDRZADŁO Padom wom, jożech znodł takowo cesta, kiero przekludzi kożdygo w bojeczek świot. Kaj to jest, aże dziw jakeś ta trefił, bo przeca wdycki lygosz w chałupie i śpisz. Jo mu wierza, bo mu przaja i z nim zonda kaj ta bojka najgryfniejszo. Dziołszko, dziołszko co ty godosz, dyć łon ino kocyndruje tak galanto. Kie niy wierzys ostoń tukej, jeno nie prow że jo fulom mój kamracie. Starzyk furt nom powiadali, iże byli w inkszym świecie downo tymu. Jok przy szklonce se pokimoł, to prawnikiem aże lepsy świot łoboczył. Poczkej ino, ida z tobom, niech se łoni tu ostanom podwiel chcóm tak. Kieby kożdy szoł do bojki, kto by tukej mioł harować powiedejcie? Jankor biere kiej pomyśla, aże jutro się tu posół nie spotkomy. Gibko, gibko, zaroz bydzie ćma Leca, leca, ino wezna miech Na cóż ci on co w nim trzymoć chcesz? Dyć złocioki, co uzbierom tam. Wyciep tyn miech lipsto moja, dyć tam nikaj ni mo złota, ino samo szczyńście miyszko tam. Dyć to pra, wierzej mi, na kożdo żymła i kożdy chlybek tukej zarobić nom trza. Bojek świot ino jest kie piykne zdrzadło kaj fantazyjo ku sobie przekludza nos. Odpowiedz Link Zgłoś
jaborygyn Re: O śląskiej ortografii ... 23.03.06, 21:12 ... w blogu we "ajnfarcie": ajnfart.blog.onet.pl Odpowiedz Link Zgłoś
jaborygyn Re: O śląskiej ortografii ... 07.04.06, 15:19 Fto ty žeś je? Ślônzouk šworny. Jaki znak twôj? Űoreű čorny. A kaj kraj twôj? Pod zaborym. Fto w ńym řôńdźi? Zűodźyj z worym. A co ukrod? Bezma wšysko. I co zrobiš? Ćulna w pysk go! forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=65&w=9225855&a=39929058 Rymowanka, szykowano do slabikorza przed Dziyjcia? Odpowiedz Link Zgłoś
jaborygyn Re: O śląskiej ortografii ... 09.04.06, 21:48 ALFABỲT WE FRAŠKACH Naškryflôł broneknotgeld ze forum "Ruda Śląska - stolica fraszki" Dostosowôł ku kodyfikacyje Adam Rygiol ponasymu.com/alfabyt.php www.mlodziezgornoslaska.org/ Odpowiedz Link Zgłoś
jaborygyn Re: O śląskiej ortografii ... 24.04.06, 15:14 Hymn Gôrny Ślônzek, rostomjyűy Hajmatland! Z Anaberga widźiš go až po sôm rant. Tam w nojgoršy čas při Wjeře ludzie sôm; Za ta Źymjo wšysko, co nojdrogše, dôm. Tam, kaj w šachće migo jyny šole ćyń, Tam, kaj flama z werku nocka mjyni w dziyń, Tam, kaj w ćymnych chaűpach dycki jasno je, Tam, podwjela žyćo, myślôm wrôcôm śe. Tam, kaj śmjerć to čynsto je bergmôna los, Kaj kobjytki skrômne, gryfnych dźoűškôw moc, Tam, kaj wele hoűdy stoű Fatrowy Dôm, Tam žech zowdy dôma, tam môj Hajmat môm. Odpowiedz Link Zgłoś
jaborygyn Re: O śląskiej ortografii ... 25.04.06, 13:30 W Břozowicach u topola kôń uwjônzany, Šwarno dźoűcha sômśadowo, kôń malowany. (bis) Na tym kôńu śedźi synek, bjoűe šaty mo, Šwarno dźoűcha sômśadowo mu śe podobo. (bis) A jo ćebje, synku, ńy chca, bo ty w karty groš. A jo ćebje dźoűcho ńy chca, čorne nogi moš. (bis) A jo puda se do řyki, umyja nogi, A ty přegroš sto talarôw, bydźeš ubogi. (bis) Sto talarôw abo dwjesta, to je ńywjela, A ty'ś gowy ńy česaűa ščworto ńydźela. (bis) A côž to ci ješče synku do moji gowy? Śednij se ty na kônika i jedź do gdowy. (bis) Odpowiedz Link Zgłoś
jaborygyn Re: O śląskiej ortografii ... 25.04.06, 13:31 Mamuličko moja. Mamuličko moja côś mjé wychowaűa, Ńywjélaś pôćéchy sy mjé dočekaűa. Ńywjéla pôćéchy! Smyntku i frasônku. Wjedôm mjé tam wjedôm jak psa na postrônku. Jak psa na postrônku, tak na ruby lińe, Juž Ćé môj kochanku Racibôř ńy mińe! Racibôrski Zuchthaus śiwrym přikrywany. Śedzi tam môj mjyűy wjelce zapűakany. Śedzi űon tam śedzi i tam śedzioű byndzié, Podwjel Go zaś mjyűo wykupić ńy přińdzié. Ńy wykupiš Ty mjé dwjyma tysiôncami, Ale mjé wypűakoš swojymi űočkami. Ńym rônčka Mu podaűa dwa raza űômdlaűa. A bodej Će bôűa, pijoka ńy znaűa! Fto pijoka ńy zno tyn mo frajne byćé. Nocka mo spokojno. I tak coűke žyćé! Odpowiedz Link Zgłoś
jaborygyn Re: O śląskiej ortografii ... 17.05.06, 10:26 Niy ma mie. Przeczytoł żech wczora w gazecie Że mie wcale niy ma na świecie Rolady też nie istniejom Ani też glaska tyju Galot też w szranku już niy mom Ani waszpeka w antryju Jeronie jo nie istnieja wedug jakigos sondu Niy mom gymby i szłapow Niy mom żodnego wyglondu Toż co to sie porobiło Uszczypnył żech sie i czuja Mom bojla na ryce i siniok Amolym sie tera szmaruja Możno mi kery odpowiy Jak narod mog tak wyparować Bo przeca go tak niy mogli Na gibko do miecha schować. (Edulik) Odpowiedz Link Zgłoś
jaborygyn Re: O śląskiej ortografii 20.06.06, 23:28 Dzisioj uortografijo z eki Hermanna: www.ekahermanna.pyrsk.com/ Odpowiedz Link Zgłoś
jaborygyn Re: O śląskiej ortografii 30.06.06, 21:40 GODKA Nojpřůd suchou’ch ji w kolybce, podwjela’ch bůu mauy skřot, A mamulka mi śpjywali pjykne śpjywki z downych lot. Potym dycki bůua zy mnům: i jak’ech na štyrech gnou I při maminyj zopasce pjyršy roz na nogach stou. Muśou’ech jům ślabikować: mama, ciga, uokno, stůu – Taki ješče śe ńy rodźůu, co zarozki majstrym bůu. Nale’ch řůńdźić śe naumjou, jak mi lećou drugi rok: Wszysko mjauo swoje mjano: koždo trowka, kwjotek, ptok. Ůma bojki uosprawjali – tam utopek zowdy bůu, Šwarny princ, gryfno krůlewna, krůl, co downo tymu žůu. Rok za rokym gibko lećou, čas poleku ńy chćou iś – Dostou’ch yntlich srogo tyta i do šule muśou’ch ciś. A we šuli nům padali, iže tak ńy řůńdźi śe; Ńyroz wźůnech uod rechtora skiž tego, co godům źle. Bo ńy pado śe „fojerka” – to „ognisko” přeca je, A zaś „lauba” we „altana” uoroz přemjyńůua śe. Ku tymu śe přikuodali, coby wybić nům ze gůw Godka, we keryj je půnoć za wjela germůńskich suůw. Nale přeca śe ńy wypřa godki, kero w sercu mům, Bo to tak, jak by žech poćep familijo, uojcůw, dům. www.raslaska.aremedia.net/pol/phpBB2/viewtopic.php?t=27 Odpowiedz Link Zgłoś
jaborygyn Re: O śląskiej ortografii 08.07.06, 23:30 Poznejciy Szloonzek: poznaj.slask.pl/?id=dialekt Odpowiedz Link Zgłoś
jaborygyn Re: O śląskiej ortografii 13.07.06, 00:34 W niyjednym wre?! Nation: www.youtube.com/watch?v=mPygLPQIb5A&mode=related&search=silesia Odpowiedz Link Zgłoś
jaborygyn Re: O śląskiej ortografii 16.07.06, 14:15 Jedne soom uod znojdowanio, insze uod ... tuplikowanio: www.ekahermanna.pyrsk.com/dykcjunor.html :-) Odpowiedz Link Zgłoś
jaborygyn Re: O śląskiej ortografii 22.08.06, 08:29 Roztomiłe Ślónzôki, przôciele ślónskiyj môwy Na poczóntku porã słów we włôśnyj sprawie. Możno niyjedyn z Wôs zatym (= w międzyczasie) zapómniôł, iże kejśik już rôz taki Poradnik bez internet dostôł. Tych, co mieli nadziejã, iże Poradnik bydzie wychodziół regularnie, muszã bez mała przeprosić. W òstatnich miesióncach niy poradziół ech znôjść zatela czasu, coby nasz Poradnik pisać dalij. Tóż wybôczcie mi! Niy chcã sie sam podarymnie wymôwiać, ale robota i mocka inkszych sprôw mi na to niy pozwolóły. Spróbuja Wóm tã zmudã wynadgrodzić i móm nadziejã, iże niyftory z Wôs dzisiejszy artykulik przeczytô i sie zaś czego nauczy. Potrzeba takiygo Poradnika porzónd rośnie. Dziynnie słyszã i czytóm, jak sie ślónskô môwa kalyczy. Z jednyj stróny sie wcale tymu niy dziwiã, bo modymu czowiekowi ciynżko dziś rozeznać, co je po ślónsku a co po ślónsku już niy jest (tyż jô sóm móm z tym ògrómne problymy). Czasym jednak ech jes do kna wylynkany, kiej widzã, jak niystarannie, leda jak, ludzie po ślónsku piszóm. Skirz tego ślónskô môwa eroduje, traci sie. A stykło by czasym wzióńś do rynki prawõ ksiónżkã, zapytać sie kogoś, co sie znô, poradzić sie, trochã dużyj sie zastanowić nad słowym, co go szukómy. Bo prôwda jest dziś takô, iż muszymy my Ślónzôki sie nôprzód sami naszyj môwy na nowo nauczyć. A òsobliwie (=szczególnie) ci, co robióm w radiu, w telewizyji abo piszóm po ślónsku w gazytach. Prawie ci niy śmióm pisać leda jak, bo w tyn sposób szykujóm yno naszyj môwie szubiynicã. Abo kopióm ji grób. Możno tyn Poradnik Wóm pómoże, swojã ślónskõ môwã udoskónalić. Jednyj ważnyj zmiany niy śmiã Wóm zatajić. Rozsóndziół ech, iże niy bydã òbjôśniać ślónskiyj gramatyki po ślónsku. Jeszcze naszô môwa niy dojzdrzała ku tymu. Takiymu pisaniu na siyłã naukowce sie yno śmiejóm, bo wol niy wol czowiek musi sóm wymyślać słowa, abo pożyczować fachowe słowa i styl z polskiyj literackiyj môwy. A to już niy jest po ślónsku. Acha, jeszcze jedna rzecz! Ci, co majóm dobrõ pamiyńć i sie podziwajóm na tã ślónskõ cychã na dole (ślónski żółty òrzoł na modrym spodku), isto hned pomiarkujóm, iże jes óna inkszô niż w òstatnim wydaniu Poradnika. Dotónd ech òzdôbiôł poradnik òrłym niymieckiyj myńszości (poła òrła z wierchu, a kosa a dwa młotki na dole). Jako sie òkôzało, to niy jes tradycyjny ślónski herb. Dziepiyro w dwadziestych latach òńskiygo wieku go Niymce wymyślyli. Tegoch dotónd niy wiedziôł. Tóż piyknie Wôs wszyskich do kupy zaprôszóm do czytaniô i uczyniô sie. Grzegorz Wieczorek gregor.wieczorek@t-online.de P. S.: Niy gorszcie sie, eźli ftoś dostôł tyn Poradnik przeciw swoji woli. Styknie, eźli mi napiszecie krótki ymilek, a jô zarôzki wymażã waszõ adresã z mojigo roździelacza. A jak znôcie kogoś, kogo by Poradnik móg zainteresować, to bydźcie tacy dobrzi a dejcie mi wartko skôzać, abo poślijcie mu Poradnik zarôz sami. Niedziela, 21. siyrpnia 2006 r. 5. wydanie Gwoli wyjaśnienia: w poniższych tekstach znaczek ô nie jest wybujałą egzotyką, lecz ma bardzo ważne znaczenie. Jest to dźwięk, który wymawia się różnie w różnych regionach Śląska. Na wschodnim Górnym Śląsku jest to po prostu [o], na zachodnim brzegu Odry oraz w północnej części naszej krajiny wymawia się go jak [ou] lub [åu] (południowe Kozielskie, Raciborskie). Również znak ó („ó kreskowane”) nie należy wymawiać jak w polszczyźnie ogólnej. To nie jest [u], lecz głoska pośrednia pomiędzy [o] a [u], jednak od tych dwóch samogłosek różna. Jeszcze nie tak dawno w polszczyźnie ogólnej ó wymawiało się dokładnie tak jak na Śląsku do dziś. Z tego powodu nie rezygnujemy z tej literki, tym bardziej że – nie licząc nielicznych wyjątków – pozycja literki ó w języku ogólnopolskim pokrywa się dokładnie ze śląskim dźwiękiem [ó]. Dla kogoś, kto uczy się dialektu śląskiego, jest to niesamowita pomoc, ponieważ na podstawie znanej mu polskiej ortografii potrafi w 95% prawidłowo określać prawidłowo pozycje dźwięku [ó]. Rzeczowniki określające wykonawców czynności i zawodów zakończone na –ôrz. W dialekcie śląskim ten typ rzeczowników jest bardzo rozpowszechniony. Na młodsze pokolenie Ślązaków czyha tutaj pułapka językowa, z której niewielu zdaje sobie sprawę. O ile w mianowniku wszystkie rzeczowniki tego typu mają końcówkę –ôrz, o tyle w przypadkach zależnych oraz w liczbie mnogiej mogą się one odmieniać na dwa różne sposoby! Tak więc mówimy: ceglôrz, do ceglôrza, ceglôrze (ô pozostaje bez zmian) ale piekôrz, do piekarza, piekarze. (ô przechodzi w a) Starsze pokolenie, które wychowało się w środowisku czysto gwarowym, rozróżnia podświadomie oba wzory odmiany, odmieniając rzeczowniki tego typu prawidłowo. Młodsze pokolenie zazwyczaj ma już z tym problemy i mówiąc po śląsku stosuje odmianę hiperpoprawnie śląską, w której zawsze pojawia się owe ô we wszystkich przypadkach zależnych: piekôrz, do piekôrza; masôrz, do masôrza – podczas gdy powinno się mówić piekôrz ale do piekarza, masôrz ale do masarza. Od błędów tego typu nie ustrzegli się nawet autorzy popularnego „Małego słownika gwary Górnego Śląska (Bożena Cząstka-Szymon, Jerzy Ludwig, Helena Synowiec), w którym znajdziemy zdanie: Wydałach sie za masołrza. W rzeczywistości jednak dialekt śląski rozróżnia dwa typy odmiany rzeczowników zakończonych na –ôrz: Typ I (liczebnie przeważający) Liczba pojedyncza mianownik -ôrz dopełniacz -ôrza celownik -ôrzowi biernik -ôrza narzędnik -ôrzym (Kozielskie: -ôrzã) miejscownik -ôrzu wołacz -ôrzu! Liczba mnoga mianownik -ôrze dopełniacz -ôrzów, -ôrzi celownik -ôrzóm biernik -ôrzów, -ôrzi miejscownik -ôrzami (płn. Śląsk: -ôrzóma) narzędnik -ôrzach wołacz -ôrze! Reguła do zapamiętania: -ô- mianownikowe pozostaje we wszystkich przypadkach zależnych. Typ II Liczba pojedyncza mianownik -ôrz dopełniacz -arza celownik -arzowi biernik -arza narzędnik -arzym (Kozielskie: -arzã) miejscownik -arzu wołacz -arzu! Liczba mnoga mianownik -arze dopełniacz -arzów, -arzi celownik -arzóm biernik -arzów, -arzi miejscownik -arzami (płn. Śląsk: -arzóma) narzędnik -arzach wołacz -arze! Reguła do zapamiętania: -ô- we wszystkich przypadkach wymienia się na -a-. Zaprezentujemy tu (zapewne nie całkiem) pełną listę rzeczowników obu typów w dialekcie śląskim: Typ I aptykôrz (regionalnie też japtykôrz, haptykôrz), bednôrz, bryjôrz (=producent musu owocowego; bryja=mus), buchciôrz (=miłośnik klusek na parze lub handlarz nimi; buchta=kluska na parze), cebulôrz, ceglôrz, czôpkôrz (=wykonawca kapeluszy dla mężczyzn; czôpa, czôpka = kapelusz), dróciôrz, dróżkôrz (=powożący dorożką), drukôrz, farôrz, figlôrz, garczôrz, gospodôrz, gołymbiôrz (gołambiôrz), gyńsiôrz (gańsiôrz), grzebiyniôrz, grzibiôrz, habiciôrz (=ten, który chodzi w habicie), harynczôrz (=handlarz śledziami; od harynek = śledź), haryndziôrz (=właściciel dużej pańskiej gospody; harynda = pańska gospoda), hejbamiôrz (=mąż hejbamy czyli siostry położnej), kaczmôrz (=karczmarz), karciôrz, kabôciôrz (=zaprzaniec) kartoflôrz, klóntwiôrz, kobylôrz (także przezwisko), kopyciôrz (obraźliwie o szewcu), koryciôrz, kosiôrz, koszykôrz, kotlôrz, koziôrz, krowiôrz, kwiôciôrz, kóminiôrz, kóniôrz, kómisôrz (forma regionalna: kónwisôrz), ku..ôrz, lichwi Odpowiedz Link Zgłoś
jaborygyn Re: O śląskiej ortografii 22.08.06, 08:32 Zaprezentujemy tu (zapewne nie całkiem) pełną listę rzeczowników obu typów w dialekcie śląskim: Typ I aptykôrz (regionalnie też japtykôrz, haptykôrz), bednôrz, bryjôrz (=producent musu owocowego; bryja=mus), buchciôrz (=miłośnik klusek na parze lub handlarz nimi; buchta=kluska na parze), cebulôrz, ceglôrz, czôpkôrz (=wykonawca kapeluszy dla mężczyzn; czôpa, czôpka = kapelusz), dróciôrz, dróżkôrz (=powożący dorożką), drukôrz, farôrz, figlôrz, garczôrz, gospodôrz, gołymbiôrz (gołambiôrz), gyńsiôrz (gańsiôrz), grzebiyniôrz, grzibiôrz, habiciôrz (=ten, który chodzi w habicie), harynczôrz (=handlarz śledziami; od harynek = śledź), haryndziôrz (=właściciel dużej pańskiej gospody; harynda = pańska gospoda), hejbamiôrz (=mąż hejbamy czyli siostry położnej), kaczmôrz (=karczmarz), karciôrz, kabôciôrz (=zaprzaniec) kartoflôrz, klóntwiôrz, kobylôrz (także przezwisko), kopyciôrz (obraźliwie o szewcu), koryciôrz, kosiôrz, koszykôrz, kotlôrz, koziôrz, krowiôrz, kwiôciôrz, kóminiôrz, kóniôrz, kómisôrz (forma regionalna: kónwisôrz), ku..ôrz, lichwiôrz, łodziôrz, maślôrz, mataczkôrz (=flisak; mataczka=tratwa), medalikôrz (przezwisko w odniesieniu do Częstochowian), misijónôrz, mietlôrz, mlyczôrz, mniszkôrz (=kastrator świń i koni; mniszka=wykastrowana maciora), mocôrz, myckôrz, mydlôrz, m(ł)ynôrz, niszczôrz, òwczôrz, pantoflôrz (=producent pantofli), piernikôrz, piwiôrz, piylôrz (=ten, który tnie deski piłą; piyła, pióła = piła), plotkôrz, poczciôrz, psiôrz, pszczelôrz, ptokôrz, ramiyniôrz (=człowiek o zmiennym charakterze), rybiôrz, skórkôrz, smolôrz, siedlôrz, stolôrz, studniôrz, syrôrz, szyndzielôrz (=wykonawca gontów; szyndzioły = gonty), świniôrz, świnkôrz, szczotkôrz, szkolôrz (=uczeń w szkole; słowo uczyń oznacza w śląskim ucznia- praktykanta), tabaczôrz, tercyjôrz (=członek Zakonu Trzeciego, niem. Dritter Orden), trynkôrz (=producent kostek brukowych; trynek=bruk, kocie łby), wynglôrz (wanglôrz), wolôrz (=ten, który pasie woły), zidlôrz (=osadnik, kolonista; czytaj z-idlôrz z niemieckiego ‘siedeln’ = osiedlać się) Do tej klasy odmiany należą również inne rzeczowniki na -ôrz, nie określające osób: egzymplôrz, inwyntôrz, linijôrz (=linijka) Typ II cysôrz, kramôrz, kuchôrz, lepiôrz, masôrz, mulôrz (=murarz), pisôrz, pôlarz (=ten, który pali, tzn. pędzi alkohol; już w mianowniku -a-!), piekôrz, rymôrz, szafôrz (=nadzorca na pańskich włościach), szklôrz, ślósôrz. Podział na te dwa typy ma jeszcze jedną konsekwencję: Rzeczowniki pochodne określające odpowiednie osóby rodzaju żeńskiego (o ile można je tworzyć) zachowują również w typie I -ô-, podczas gdy w typie II zawierają -a-: Przykłady: typ I: kaczmôrz – kaczmôrka, maślôrz – maślôrka, haryndziôrz – haryndziôrka typ II: kuchôrz – kucharka, kramôrz – kramarka Przymiotniki tworzone od rzeczowników obu typów zawierają niezależnie od typu zawsze -a-: pszczelarski, masarski, stolarski, misijonarski, mlyczarski, aptykarski. Źródło, z którego zaczerpnięto przykłady: Olesch, Der Wortschatz der polnischen Mundart von Sankt Annaberg, Wiesbaden 1959. Przykłady zostały uzupełnione o garść rzeczowników znanych autorowi poradnika. Jaka jest geneza takiego zjawiska, nie udało mi się dociec. Być może rzeczowniki z końcówką –ôrz urobione od czasowników oraz od rzeczowników pochodzenia obcego należą raczej do typu II (piec – piekôrz, Schloss – ślósôrz), podczas gdy urobione od rzeczowników rodzimych należą raczej do typu I. Chociaż już tu zauważamy kilka wyjątków. Możliwe też, że jest to odbicie sytuacji w języku czeskim, który rozróżnia końcówki -ař i -ář. Być może jednak jest to również odbiciem stosunków iloczasowych w staropolszczyźnie, czego ustalenie w chwili obecnej wykracza poza moje kompetencje. Wśród odbiorców poradnika znajdzie się niejeden dialektolog… Więc może dostaniemy wkrótce gruntowne wytłumaczenie tego zjawiska. W dialekcie śląskim jest jeszcze inny typ rzeczowników określający wykonawców czynności lub zawodów bardzo rozpowszechniony: rzeczowniki o końcówce –yrz. Przykłady: bluźniyrz, drekslyrz (=tokarz), farbiyrz, formiyrz (=obsługujący formę w hucie lub cegielni), handlyrz, kacyrz (=heretyk), kasyrz (=kasjer), kanclyrz, kuplyrz (=stręczyciel, rajfur, sutener), kuźniyrz (=kuśnierz), larmiyrz (=krzykacz, hałaśliwy człowiek), maklyrz (=makler), malyrz, planiyrz (=dozorca uliczny), rabiyrz (=zbój, rabuś), rycyrz, szlajfiyrz (=szlifierz), sznicyrz (=rzeźbiarz), szulyrz (=szuler, oszusta, kłamca), szynkiyrz (=właściciel knajpy czyli szynku), wachtyrz (=stróż) Są to rzeczowniki prawie bez wyjątku pochodzenia niemieckiego. We wszystkich odmianach i wyrazach pochodnych zachowują one końcówkowe -y-: kuźniyrstwo, maklyrka, malyrski, handlyrski, rycyrski, rycyrstwo, malyrstwo itd. Odpowiedz Link Zgłoś
jaborygyn Re: O śląskiej ortografii 03.09.06, 21:55 Coby boouo w coukos'c'i, hoc'a n'y za rajoom: 4. wydanie Pióntek, 14. lipiyń 2006 r. Odmiana czasownika być Odmiana tego podstawowego czasownika może się wydać na pierwszy rzut oka nieprzejrzysta i dosyć skomplikowana ze względu na liczne formy spowodowane ruchomością cząstek –ech, -eś, -chmy. Czas teraźniejszy liczba pojedyncza 1. jô(ch) jest, jes, je 1 -(e)ch jest, jes, je 1 * je, jes, jest żech (jô) żech jest, jes, je 2 2. tyś jest, jes, je 3 (wymowa: tyź_jest…) -(e)ś jest, jes, je* (ty) żeś jest, jes, je (wymowa: żeź_jest) 3. (òn, òna, òno4) jest, jes, je Liczba mnoga 1. my sóm 5 sómmy 5 2. wy ście sóm 6 -eście sóm * sómeście 6, 7 3. (òni, òne) sóm * Cząsteczki -(e)ch, -(e)ś, -(e)chmy, -(e)ście są doczepiane do najróżniejszych zaimków, spójników a nawet innych części mowy, poprzedzających w zdaniu czasownik (bardzo typowe dla dialektu śląskiego!): Jagech jes w dóma, to rôd patrzã na telewizyjõ. Òni hned poznali po gôdce, iże (ch)my sóm ze Ślónska. Tyn strómik ech prziniós z lasa. Jageście sóm człónkiym towarzistwa, to pokôżcie mi Wasz wykôz! (=legitymacja). Tegoch niy wiedziôł, iżeście sóm z Òpolô). 1 Typ odmiany jôch jest, jes, je oraz -(e)ch jest, jes, je był dawniej częstszy (przynajmniej wśród starego pokolenia) i zdaje się być najbardziej typowy dla Śląska (ruchomość -ech oraz odczuwanie tej cząsteczki jako osobne słowo). Przemawia za tym fakt, że dawniej mówiono robiył ech – z akcentem na sylabę trzecią od końca, podczas gdy teraz preferuje się raczej typ robiyłech, z akcentem na sylabie przedostatniej, który świadczy, że tak jak w polszczyźnie literackiej doszło jakby do zatarcia się granicy pomiędzy obyma wyrazami. Uważamy starsze formy za bardziej poprawne. Typy odmiany je, jes, jest żech oraz (jô) żech jest, jes, je zdają wśród młodego pokolenia przeważać, co być może jest skutkiem właśnie tego zjawiska (czyli że samo –(e)ch traci swą wyrazistość znaczeniową i „samodzielność”). Wpływem języka literackiego należy tłumaczyć ekspansję fomy jestech, dającej się zaobserwować wśród młodego pokolenia (kalka literackiego jestem). Dlatego nie należy przesadzać w używaniu tej formy. Rażącym błędem (choć ciekawym zjawiskiem) jest forma jestã, pojawiająca się gdzieniegdzie wśród młodego pokolenia w Kozielskiem i Prudnickiem (i być może Opolskiem). To również nic innego jak literackie jestem, z końcówką, która jest typowym w tych gwarach ściągnięciem -em > -ã (n.p. jô wiã, jô zjã, kołôcz z makã). 2 Rzadkie i lokalnie pojawiające się formy (wg Słownika gwar śląskich Bogusława Wyderki): jezdech, jestech, (jô) jech, jezech Zalecamy je używać tylko wtedy, gdy piszący na pewno wie, że w miejscowości, której gwarę chce odzwierciedlić, tak się mówi. 3 Rzadkie i lokalnie pojawiające się formy (wg Słownika gwar śląskich Bogusława Wyderki): jezdeś, jeześ. Zalecamy je używać tylko wtedy, gdy piszący na pewno wie, że w miejscowości, której gwarę chce odzwierciedlić, tak się mówi. 4 We wschodniej części Górnego Śląska zamiast òno mówi się òne, tak jak zamiast to òkno mówi się tam te òkno. 5 Formy sómmy należy używać, jeśli podmiot jest wyszczególniony i poprzedza czasownik, lub jeśli w zdaniu nie występuje zaimek „my“: Jô i mój brat sómmy Ślónzôkami; W Niymcach sómmy Polôkami a w Polsce Niymcami; tu możliwe również: W Niymcach my sóm... W „Słowniku gwar śląskich” odnotowano jeszcze inne formy, rzadkie lub bardzo lokalne: sóm echmy, my chmy sóm, mych sóm (!!!), jezdeśmy, jeześmy. Zalecamy je używać tylko wtedy, gdy piszący na pewno wie, że w miejscowości, której gwarę chce odzwierciedlić, tak się mówi. 6 Północny skrawek Górnego Śląska (Olesno, Kluczbork, część Opolskiego) używa w 2. osobie liczby mnogiej końcówki -ta (zamiast -cie). Dlatego: wyśta sóm, -eśta sóm, sómeśta. Końcówka -ta nie obejmuje jednak form grzecznościowych (Wy – „padanie za dwoje”), które tworzy się wszędzie bez wyjątku za pomocą końcówki - cie. Równie poprawne, choć bardzo regionalne. 7 Formy sómeście używamy, jeśli w zdaniu podmiot jest wyszczególniony i poprzedza czasownik: Ty i òni sómeście bliske przôcielstwo (=blisko spokrewnieni). Dalsze rzadkie formy 2. osoby l. m. wg Słownika gwar śląskich: jezeście, sómście. Czas przyszły liczba pojedyncza 1. (jô) bydã, ban(d)ã, Cieszyńskie: bedym 2. (ty) bydziesz, bańdziesz, Cieszyńskie: bedziesz 3. (òn, òna, òno) bydzie, bańdzie, Cieszyńskie: bedzie Liczba mnoga 1. (my) bydymy, bańdziymy Cieszyńskie: bedymy 2. (wy) bydziecie, bańdziecie 1, Cieszyńskie: bedziecie 3. (òni, òne) bydóm, bandóm, Cieszyńskie: bedóm Wschodnia część Górnego Śląska używa form –y- (bydã, bydziesz...), zachodniopółnocna form -an- (ban(d)ã, bandziesz...). Ciekawostka: stąd przezwisko bańdzioch oznaczające Ślązaka odmieniającego czasownik „być” wg wzoru ban(d)ã, bańdziesz itd.. Słownik gwar śląskich wyszczególnia jeszcze formy ściągnięte, szczególnie na Śląsku Cieszyńskim: bejesz, beesz, besz; beje, bee, be, ba; bemy, bamy, bejecie, bacie itd. Nie zalecamy jich używania w tekstach pisanych. 1 Północny skrawek Górnego Śląska (Olesno, Kluczbork, część Opolskiego) używa w 2. osobie liczby mnogiej końcówki -ta. Dlatego: bydzieta, bańdzieta. Końcówka ta nie obejmuje jednak form grzecznościowych (Wy – „padanie za dwoje”), które tworzy się wszędzie bez wyjątku za pomocą końcówki –cie. Równie poprawne, choć bardzo regionalne. Czas przeszły liczba pojedyncza 1. jô(ch) był, była -(e)ch był, była * (jô) żech był, była (jô) (j)ech był, była był ech, byłach 2. tyś był, była (wymowa: tyź_był) -(e)ś był, była * żeś był, była (wymowa: żeź_był) 3. òn był, òna była, òno było liczba mnoga 1. my(chmy) byli, były 1 byli (ch)my, były (ch)my -(e)chmy byli, były * 2. wyście byli, były -(e)ście byli, były * (wy) żeście byli, były 3. òni byli, òne były Uwaga: Na terenach, gdzie -ył- => -ół, zamiast form był, była, były używa się bół, bóła, bóły. Zalecamy uznanie obu wariantów za równie poprawne. * Cząsteczki -(e)ch, -(e)ś, -(e)chmy, -(e)ście są doczepiane do najróżniejszych zaimków, spójników a nawet innych części mowy, poprzedzających w zdaniu czasownik (bardzo typowe dla dialektu śląskiego!): Jagech jes w dóma, to rôd patrzã na telewizyjõ. Òni hned poznali po gôdce, iżechmy sóm ze Ślónska. Tyn strómik ech prziniós z lasa. Jageście sóm człónkiym towarzistwa, to pokôżcie mi Wasz wykôz! (=legitymacja). Tegoch niy wiedziôł, iżeście sóm z Òpolô). 1 Końcówka pierwszej osoby liczby mnogiej czasu przeszłego -chmy jest bardzo charakterystyczna dla Śląska (tak samo jak –ech w pierwszej osobie liczby pojedynczej!) i występowała kiedyś o wiele szerzej niż młode pokolenie Ślązaków przypuszcza. Uproszczenie -chmy > -my na dużym obszarze Górnego Śląska nastąpiło raczej niedawno. Ze względu na tradycję oraz zanikanie tej końcówki wśród młodego pokolenia zalecamy stosować ją pisząc po śląsku. Tryb rozkazujący liczba pojedyncza 1. - 2. bydź, bóńdź 1 3. niech bydzie, niech bańdzie, Cieszyńskie: niech bedzie 2 Liczba mnoga 1. bóńdźma, bydźma 3 bydźmy, bóńdźmy 2. bydźcie, bóńdźcie 4 Odpowiedz Link Zgłoś
jaborygyn Re: O śląskiej ortografii 03.09.06, 21:57 Tryb rozkazujący liczba pojedyncza 1. - 2. bydź, bóńdź 1 3. niech bydzie, niech bańdzie, Cieszyńskie: niech bedzie 2 Liczba mnoga 1. bóńdźma, bydźma 3 bydźmy, bóńdźmy 2. bydźcie, bóńdźcie 4 3. niech bydóm, niech bandóm, Cieszyńskie: niech bedóm 1 Obie formy są jednakowo poprawne. Nawet na terenach, gdzie uproszczona forma bydź wzięła górę nad etymologicznie poprawną formą bóńdź, ta ostatnia zachowała się w zwrotach typu: co bóńdź, jaki bóńdź, chto (fto) bóńdź (= cokolwiek, jakikolwiek, ktokolwiek). Przykłady: Bier co bóńdź a żyń! Niech tam jest, jaki bóńdź, ciebie nic do tego. Niech tam jest chto bóńdź, jô se go weznã, padała dziołcha. 2 Szczególnie na południu częste ściągnięcia: niech beje, niech bee itd. Nie zalecamy ich używać. 3 W dużej części Górnego Śląska (Opolskie, Kluczborskie, Oleskie, część Kozielskiego, Lublinieckiego a nawet pod Gliwicami) tryb rozkazujący tworzy się w 1. osobie liczby mnogiej za pomocą końcówki –ma: róbma! piszma! pódźma! itd. 4 Północny skrawek Górnego Śląska (Olesno, Kluczbork, część Opolskiego) używa w 2. osobie liczby mnogiej końcówki -ta. Dlatego: bydźta, bóńdźta. Końcówka ta nie obejmuje jednak form grzecznościowych (Wy – „padanie za dwoje”), które tworzy się wszędzie bez wyjątku za pomocą końcówki -cie. Równie poprawne, choć bardzo regionalne. Tryb przypuszczający liczba pojedyncza 1. (jô) bych był, była był bych, była bych 2. (ty) byś był, była (wymowa: byź_był) był byś, była byś 3. (òn, òna, òno) by był, była, było (òn, òna, òno) był by, była by, było by Liczba mnoga 1. my by byli, były (my) bychmy byli, były 1 byli by(ch)my, były by(ch)my 1 2. (wy) byście byli, były 2 byli byście, były byście 2 3. (òni, òne) by byli, były (òni, òne) byli by, były by Uwaga: Na terenach, gdzie -ył- => -ół, zamiast form był, była, były używa się bół, bóła, bóły. Zalecamy uznanie obu wariantów za równie poprawne. 1 Końcówka pierwszej osoby liczby mnogiej trybu przypuszczającego -bychmy jest bardzo charakterystyczna dla Śląska (tak samo jak –ech w pierwszej osobie liczby pojedynczej!) i występowała kiedyś o wiele szerzej niż młode pokolenie Ślązaków przypuszcza. Uproszczenie bychmy > bymy na dużym obszarze Górnego Śląska nastąpiło raczej niedawno. Ze względu na tradycję oraz zanikanie tej końcówki wśród młodego pokolenia zalecamy stosować ją pisząc po śląsku. 2 Północny skrawek Górnego Śląska (Olesno, Kluczbork, część Opolskiego) używa w 2. osobie liczby mnogiej końcówki -ta. Dlatego: (wy) byśta byli, byli byśta. Końcówka ta nie obejmuje jednak form grzecznościowych (Wy – „padanie za dwoje”), które tworzy się wszędzie bez wyjątku za pomocą końcówki -cie. Równie poprawne, choć bardzo regionalne. Inne formy Imiesłowów utworzonych od czasownika „być” (będący, będąc) w dialekcie śląskim się nie używa. Odpowiedz Link Zgłoś
jaborygyn Re: O śląskiej ortografii 10.09.06, 13:47 Dyskusyjô ò zdrzadle czyli zjawisko dysymilacji w mowie śląskiej. Uwaga: Znaczenie znaczków õ, ã, ô, ó używanych w śląskich tekstach poniżej zostało opisane w poprzednich wydaniach „Poradnika”. Zdrzadło – czyli lustro! Któż tego słowa nie zna? Na początku wypada wyjaśnić, że w niniejszym wydaniu „Poradnika” nie będzie mowy wyłącznie o zdrzadle. Bo nie o samą rzecz tu chodzi, tylko o pewne zjawisko fonetyczne, które w słowie zdrzadło występuje. Mało kto zdaje sobie z niego sprawę, pomimo że jest ono bardzo typowe dla dialektu śląskiego.Otóż owo [d], lub [dż] w słowie zdrzadło (w zależności od tego, jak wymawiamy·grupę zdrz) – jest właśnie zjawiskiem charakterycznym dla dialektu śląskiego, zwanym dysymilacją. Dysymilacja oznacza w fonetyce rozpodobnienie dwóch podobnych do siebie głosek. ź oraz rz są takim głoskami, a należy wiedzieć, że w starym języku mówiono niegdyś źrzadło (zdrzadło < *źrzadło). W mowie śląskiej, w odróżnieniu od języka polskiego, owe podobne, sąsiadujące ze sobą głoski rozpodobniono, wstawiając tam [d], które określa się dlatego jako d dysymilatywne! W języku polskim również doszło do dysymilacji czyli rozpodobnienia, tylko że w inny sposób niż w dialekcie śląskim. Polszczyzna preferuje w takich przypadkach zazwyczaj przejście rz > r. Gdyby słowo źrzadło we współczesnej polszczyźnie istniało, to zapewne wymawiano by je po polsku źradło, tak jak źródło oraz źrebię. (Nawiasem mówiąc, na wschodnich obrzeżach Śląska, na pograniczu z Małopolską mówi się również źradło, ale nie jest to typowe dla Śląska). Wskazówka fonetyczna: zbitkę zdrz wymawia się na Śląsku różnie: [zdrz], [żdż], [żdrz], [zdż]. Ta sama uwaga dotyczy również grupy strz, o której jest mowa poniżej (strz > [strz], [szcz], [sztrz], [scz]). O ile samo słowo zdrzadło jest raczej znane i ciągle jeszcze popularne, o tyle z innymi słowami, w których taka śląska dysymilacja występuje, młode pokolenie Ślązaków ma coraz większe trudności. Przyjrzyjmy się więc bliżej takim słowom i przypomnijmy sobie typową cechę mowy śląskiej! Zacznijmy od tego samego rdzenia wyrazowego, co w słowie zdrzadło: Polski przymiotnik ‘dojrzały’, to po śląsku zdrzały, dojzdrzały (te (to) żyto jes już zdrzałe; w różnych regionach Górnego Śląska używa się też innych wyrazów w tym znaczeniu: ), njedojzdrzały, dojzdrzałość, niydojzdrzałość. Polskie ‘dojrzewać, dojrzeć’ brzmi po śląsku dojzdrzewać, dojzdrzeć. Ślywka musi dojzdrzeć, niż jes do jôdła. dojzdrzeć to również ‘dojrzeć’ czyli ‘zobaczyć, dopatrzeć się czegoś’: òn dojzdrzôł z daleka na wieżõ, bo mô dobre òczy. wejzdrzeć ‘spoglądnąć’: Tyn diobôł na mie wejzdrzôł, ażech sie zlónk (zlynknół). Stąd też śląskie słowo wezdrok, wezrok (= ‘wzrok’, forma wzrok to już po polsku). uobejzdrzeć: Jôch se twoje nowe auto jeszcze rôz z bliska òbejzdrzôł. przejzdrzeć (sie): 1. ‘przejrzeć (się)’: Zarôz ech go przejzdrzôł, co ś niygo za chachôr! Chciôł bych wszyskie òbrôzki w ksiónżce przejzdrzeć. Przejzdrzałach sie we zdrzadołku. 2. ~ sie ‘omylić się (patrząc)’: Miôł ech go za kogoś inkszygo, boch sie przejzdrzôł. Stąd też słowo przejzdrzysty (= 1. ‘przeźroczysty’ 2. ‘przejrzysty’. Forma przejrzysty to nie po śląsku (za wyjątkiem wschodu): Ta woda w rzyce je u nôs takô przejzdrzystô, aże widać piôszczysty grónt! podejzdrzewać ‘podejrzewać’; podejzdrzałość, podejzdrzynie ‘podejrzenie’. Mómy go w podejzdrzałości, że òn chodzi nóm na jabka (= ‘podejrzewamy go’); podejzdrzliwość ‘podejrzliwość’. Również śląskim odpowiednikiem ‘źrenicy’ byłaby zapewne zdrzynica, gdyby nie fakt, że używamy innego słowa: paniynka (to na pierwszy rzut oka dziwne określenie bierze się stąd, że tęczówka otaczająca źrenicę wygląda jak aureola wokół głowy Matki Boskiej), gdzieniegdzie na Śląsku używa się też słowa lalka. Przejdźmy teraz do innych słów, w których taka dysymilacja zachodzi: zdrzódło ‘źródło’ (nie wymawiajmy tego źródło, to po polsku), źdrzódełko; ‘woda źródlana’ to po śląsku zdrzódelnô woda. zdrzybiã lub zdrzybek to ‘źrebię’ (końcówka –ã, tak jak w wyrazach cielã, prosiã, pilã, kurzã, koźlã, dzieciã, ksiónżã, zwiyrzã, ciymiã, ramiã i wiele innych): te zdrzybiã jes takie wyzgierne! zdrzybnô (= ‘źrebna’, o klaczy); ta klacza jes zdrzybnô. strzoda ‘środa’. Forma środa to poza wschodnim obrzeżem Śląska polszczyzna! Wiel(k)ô Strzoda po(j)strzodek – ‘środek’. Idź do pojstrzodka! (w) pojstrzodku miasta...po(j) strzedni – 1. ‘średni’, 2. ‘środkowy’. To je mój pojstrzedni syn. ‘średniowiecze’ musi się po śląsku wymawiać strzedniowiecze. strzybło ‘srebro’; Tyn lyńcuszek (ta ketka) móm ze strzybła. żywe strzybło ‘rtęć’ strzybny ‘srebrny’, nie inaczej! Moje auto mô strzybnõ farbã. Strzybny miesiónczek. Te grôfy mieli we swojich łaziynkach strzybne kokotki. strzybrzyć, postrzybrzać, postrzybrzyć (‘posrebrzać / posrebrzyć’). Mój zygarek jest postrzybrzóny. Jô niy poradzã strzybrzyć; strzybrzysty ‘srebrzysty’ strzybnik ‘pięciornik gęsi’. Jest to roślina, której liście oraz łodyga pokryte są srebrnym meszkiem.To już wszystkie słowa w mowie śląskiej, w których zachodzi podobna dysymilacja jak w rzeczowniku zdrzadło. Używajmy ich na codzień, bo tylko tak sie rzóndzi po ślónsku prawie. Odpowiedz Link Zgłoś
jaborygyn Re: O śląskiej ortografii 03.10.06, 23:16 Pyńdziałek, 2. październik, wydanie 7. Czasowniki oznaczające czynność mówienia w dialekcie śląskim Czynność mówienia w dialekcie śląskim może być wyrażona różnymi czasownikami. Warto tej tematyce poświęcić wydanie „Poradnika”, ponieważ wbrew pozorom słownictwo w tym zakresie jest o wiele bogatsze, niż by się to mogło na pierwszy rzut oka wydawać. Obejmuje ono o wiele większy zasób słów – nie tylko prawie jako jedyne znane mediom i młodszemu pokoleniu Ślązaków gôdać. Na szczególną uwagę zasługuje czasownik mówić. Obecnie uchodzi on za „czysto“ polski. Nawet autorzy popularnego „Małego słownika gwary Górnego Śląska“ podają hasło „mówić = posługiwać się polszczyzną ogólną; Jo poradza i godać i mówić. We szkole godómy na przerwach a mówimy na lekcjach “. Niestety jest to nadużycie, ponieważ w śląszczyźnie autentycznej mówić jak najbardziej istniało! Niestety zderzenie śląszczyzny z językiem ogólnopolskim ma pewien bardzo negatywny wpływ na nasz dialekt, z którego niewielu Ślązaków zdaje sobię sprawę. Otóż śląskie słowa, które występują jednocześnie w języku polskim (szczególnie jeśli ich częstotliwość w dialekcie śląskim jest lub była niższa niż w języku polskim) eliminujemy często hiperpoprawnie jako rzekomo nie śląskie. Ofiarą takiego „odpolszczania” pada ogromna część słownictwa śląskiego, co prowadzi do jego wielkiego zubożenia. Czasownik mówić oraz pochodne od niego to znakomity przykład tego zjawiska. Co prawda czasownik ten był najwyraźniej rzadszy niż rzóndzić lub gôdać, to jednak był używany (na terenach, gdzie rzóndzić dominuje, tam gôdać = ‘gadać’ (niem. schwätzen, reden) a nie ‘mówić’)! Świadczą o tym nie tylko całościowe słowniki gwar poszczególnych śląskich wsi (wśród nich najbogatszy słownik Olescha „Der Wortschatz der polnischen Mundart von Sankt Annaberg” zawierający ponad 15.000 słów), ale przede wszystkim bardzo rozbudowany rdzeń wyrazowy -mówić, -môwiać (patrz niżej). Wprawdzie Alfred Zaręba w swoim monumentalnym dziele „Atlas językowy Śląska” przypuszcza, że czasownik mówić pojawia się fakultatywnie w różnych punktach Śląska pod wpływem języka literackiego. Trudno jednak się z tym zgodzić, skoro istnieje mnóstwo pochodnych wyrazów od tego słowa, o znaczeniu nieraz radykalnie odbiegającym od ich ogólnopolskich odpowiedników. O wiele dokładniejszy (i starszy) słownik Olescha nie zawiera już takiego stwierdzenia, w nim czasownik mówić występuje jak najbardziej, przy czym autor na wstępie jeszcze raz podkreśla, że wszystkie słowa zostały przez niego z ust śląskiego ludu zasłyszane w trakcie wieloletniego pobytu autora (8 lat przed drugą wojną światową) na Górze Świętej Anny. Jego słownik zawiera więc wyłącznie czynne słownictwo mieszkańców tego regionu w czasie, kiedy polska szkoła oraz polskie massmedia nie oddziaływały na mowę Górnoślązaków. Faktem jest, że młode pokolenie Ślązaków mówiąc po śląsku nie tylko unika samego czasownika mówić, ale także wszystkich pochodnych od niego wyrazów (np.: môwa), co naprawdę jest nadużyciem! W poniższym zestawieniu wyliczamy wszystkie wyrazy oznaczające mówienie oraz ich pochodne, które udało się nam znaleźć w dostępnych nam źródłach. Głównie są to: wspomniany wyżej słownik Olescha, „Atlas Językowy Śląska” A. Zaręby, „Pamiętnik górnika” E. Jelenia oraz „Śląskie teksty gwarowe” A. Zaręby. Należy zwrócić uwagę, że zaprezentowane niżej bogate słownictwo nie musiało być znane we wszystkich regionach Górnego Śląska. Szczególnie dotyczy to bardzo rozbudowanego rdzenia -rzóndzić, -rzóndzać, który na terenach, gdzie dominował czasownik gôdać, na pewno nie był w takim stopniu używany, jak sugeruje nasz „Poradnik”. Znaczkiem „Þ” oznaczamy synonimy. W poniższym zestawieniu pomijamy liczne czasowniki określające czynność mówienia o zabarwieniu emocjonalnym jak gwarzić, fanzolić, berać itd. czasownik mówić oraz wyrazy pochodne mówić 1. ‘mówić’ Þ rzóndzić, gôdać ♦ Òna sie tak zarzóndziyła, iże ani niy wiy, co mówiyła. 2. spec. ‘modlić się, mówić (do Pana Boga)’ │mówić do Pana Boga môwa 1. ‘język, mowa’ ślónskô môwa, angielskô môwa 2. ‘gadka, gadanie’ niymôwa ‘niemowa, głuchoniemy’ niymôwny ‘małomówny, mało rozmowny’ mówca ‘mówca’ dómôwiać / dómówić ‘dopowiedzieć do końca, skończyć (mówienie)’ ♦ Bydźcie cicho, rechtór jeszcze niy dómówiył. ≈ sie ‘dowiadywać się w rozmowie, wymieniać / wymienić informacjami; plotkować’ ♦ Baby po dródze sie dómôwiały, wiela wlazło, a przi tym naśmiywały sie tyż z Ramży. Berali, berali, aże sie dómówiyli. namôwiać / namówić 1.‘ namówić / namawiać (do czegoś)’ ♦ Czamu eś go niy namówiył, z tobóm jechać? 2. spec. ‘namówić / namawiać do ślubu’ ♦ Òn mu bół namówić kobiytã. ≈ sie ‘dogad(yw)ać się, dojść do porozumienia’ ♦ Sztyry świyce dogorały, niż sie namówiyli. Niy móg sie namówić ze swojóm kochankóm. namôwa ‘namowa’ ♦ Za namôwóm gamby dôwóm. niywymówny ‘niewymowny’ niywymównie ‘bardzo, niewymownie (=że aż trudno wyrazić słowami)’ ♦ Jô sie tak ucieszył niywymównie. òdmôwiać / òdmówić 1. ‘odmawiać / odmówić = nie spełnić prośby lub żądania, odrzucić prośbę’ ♦ Òdmówiyli mu tam pómóc. Jak mu polejóm gorzôły, to òn se niy òdmówi, kieliszek wypić. 2. ‘odmawiać / odmówić (modlitwę)’ Þ rzykać / zerzykać ♦ W październiku môsz każdy dziyń różaniec òdmôwiać; 3. ‘zniechęcać / zniechęcić od kogoś gadaniem lub pomawianiem’ ♦ Òdmówiył mu tã dziołchã. òdmôwa ‘odmowa’ òmôwiać / òmówić ‘omawiać / omówić; obmawiać’ òbmôwiać / òbmówić ‘obmawiać /obmówić’ ♦ Òna wôs wszyskich òbmówiła. Chłop niy òbmôwiô. Òna już mô takõ naturã, wszyskich òbmówić. òbmôwa ‘obmowa, pomówienie’ pómôwiać (forma pómówić nie poświadczona) ‘powtarzać coś, co ktoś inny mówił’ ♦ Òn nauczóny po drugim pómôwiać. Niy pómôwiej pó mie jak papagaj! przimôwiać / przimówić ‘perswadować, przemawiać / przemówić (do rozumu), przekon (yw)ać, namawiać / namówić’ ♦ Niy dôł se przimówić. Trza mu przimówić, coby mi to zrobiył. Ònymu trza przimôwiać, choćby chorymu. przimôwa rel. ‘wstawiennictwo świętego lub Matki Boskiej’ ♦ Prosiył ech, coby bez przimôwã Panny Przenôjświyntszyj moja noga była uzdrowiónô. przemówić ‘przemówić (=odzyskać mowę)’ ♦ Szlag go trefiył i niy poradziył przemówić. rozmôwiać sie / rozmówić sie 1. ‘dogad(yw)ać się, dochodzić/dojść do porozumienia’│ rozmówić sie dlô terminów ♦ Niy mogóm sie rozmówić, bo jedyn Polôk a drugi Niymiec. 2. ‘rozmawiać, porozmawiać’ ♦ Zeszli sie do kupy, coby sie trochã rozmówić. rozmôwa ‘rozmowa’, rozmôwka ‘rozmówka, krótka rozmowa’ smôwiać / smówić 1. ‘odmawiać / odmówić (modlitwę)’ Þ rzykać / zerzykać│smówić pôciyrz ♦ Muszã smówić dziesiyńć òjczenaszy; ≈ sie ‘zmówić się, umówić się, dogadać się’ ♦ My sie smówiyli za tã krowã na sto marek. Òn sie tam znôd na tym miejscu, kaj sie smówiyli. smôwa, smówiny ‘umowa przedślubna’ umôwiać Odpowiedz Link Zgłoś
jaborygyn Re: O śląskiej ortografii 03.10.06, 23:20 umôwiać sie / umówić sie ‘umawiać / umówić się’ ♦ Umówiyli sie, iż na niedzielã na szpacyr pójdóm do lasa. umôwa ’umowa’ wymôwiać / wymówić 1. ‘wymawiać / wymówić (fonetycznie); wypowiadać’│wymôwiać literã „ó” prawie │wymówić jego miano ♦ Òna tego niy poradzi wymówić 2. ‘robić wymówki, wypominać’ Òjcowie mu to dycki wymôwiajóm. ≈ sie 1. ‘usprawiedliwiać się’ ♦ Chciôł sie wymówić, po jakiymu niy był wczora we szkole, ale niy udało mu sie 2. ‘znaleźć wymówkę; używać jako wymówki, wykręcać się’ ♦ Niy wymôwiej sie, i tak ci żôdyn niy wierzy. Wymôwiôł sie tym, iże niy znôł takiygo przepisu. wymôwa 1. ‘wymówka, wykręt’ ♦ Za wymôwóm gymby dôwóm. 2. ‘wymowa, sposób wymawiania; np. fonetyczna’│wymôwa litery ‘ô’ 3. (we wschodniej części Śląska) ‘dożywocie (=umowa zapewniająca dożywotnie urzymanie rodzicom)’ Ţ wycug wymówka ‘wymówka, wykręt’ zamôwiać / zamówić 1. ‘zamówić / zamawiać’ Ţ sztalować / òbsztalować; ♦ Òziym fóntów miodu zamówiył. 2. ‘przejąć/brać odpowiedzialność za coś na siebie’ Ţ zapowiedzieć ♦ Jô tego niy mogã zamówić (= niem. ich kann das nicht verantworten). zamôwa ‘sprzeciw’ czasownik rzóndzić oraz wyrazy pochodne rzóndzić (pod Opolem: radzić) ‘mówić’ Ţ mówić, gôdać ♦ Òjciec rzóndziyli ò dôwnych czasach. A jak przi stole, przi jôdle fto rzóndzi, to sie padô: bydź cicho, bo dostaniesz gupiygo chłopa (abo gupiõ babã). Jô rzóndzã prôwdã. Tak sie rzóndzi po ślónsku! dorzóndzić ‘skończyć (mowić), dokończyć (mówić), wygadać się’ ♦ Òna niy umie przestać, aże dorzóndzi. Niy dôł mu dorzóndzić, ale go już prôł. Mómy mało czasu, ale dorzóńdź jeszcze! ≈ sie 1. ‘stwierdzić, odkryć coś podczas rozmowy, dogadać się’ Tak dugo se rzóndziyli, aże sie dorzóndziyli, iże sóm przijôcielóma (=krewnymi). 2. ‘dogadać się’ narzóndzić sie ‘nagadać się’ ♦ Tyn sie tak narzóndziył, aże go gamba bolała. òbrzóndzać / òbrzóndzić ‘obgadywać / obgadać’ ♦ Òbrzóndziyli całõ wieś. porzóndzić se ‘porozmawiać, pogadać sobie’ ♦ Jyno piynć minut my se tam porzóndziyli. przerzóndzić ‘przegadać (jakiś okres czasu)’ ♦ Przerzóndziyli całõ godzinã. rozrzóndzać sie / rozrzóndzić sie ‘rozgad(yw)ać się; zacząć dużo mówić’ ♦ Rozrzóndziyła sie bez kóńca. Òna sie tak rozrzóndziyła, co niy poradzi przestać. Te dwie klachule, wdycki jak sie spotkajóm, to sie rozrzóndzajóm bez kóńca. urzóndzać / urzóndzić ‘uzgodnić, uchwalić, postanowić’ ♦ Urzóndziyli to miedzy sobóm. wyrzóndzać, wyrzóndzować, wyrzóndzić 1. ‘wyrządzić (krzywdę, nieprawość)’ ♦ Òn mi takõ krziwdã wyrzóndziył, co tego nigdy niy zapómnã. 2. ‘dokuczać, dopiekać’ ♦ Niy wyrzóndzej mu! zarzóndzać / zarzóndzić ‘zagadać, nie dopuścić do mówienia’; ≈ sie ‘zagadać się, zbyt dużo mówić’ ♦ Òna sie tak zarzóndziyła, iże ani niy wiy, co mówiyła. Czasownik gôdać i wyrazy pochodne Na wstępie należy zwrócić uwagę na pewną dziwną niekonsekwencję, występującą w tej grupie: niedokonane formy czasowników mają tu raz postać –gôdować a raz – gadować (òbgôdować, wygôdować ale òdgadować)! Pozostawiamy te formy bez zmian w postaci, w jakiej są podane w słowniku Olescha, choć trudno uwierzyć, że odzwierciedlają one stan pierwotny. Być może doszło w mowie mieszkańców Góry Świętej Anny do pomieszania „gadania“ ze „zgadywaniem“, być może jednak doszło do niekonsekwentnego wyrównania pierwotnych form czasowników niedokonanych - gadować z ich dokonanymi odpowiednikami -gôdać (-gadować + -gôdać → -gôdować). Musi to jednak pozostać w sferze domysłów. gôdać 1. ‘gadać, opowiadać’ 2. ‘mówić’ (tylko we wschodniej części Śląska – tam, gdzie rzóndzić nie dominuje; to znaczenie przejawia dużą ekspansję) Ţ rzóndzić, mówić gôdka 1. ‘opowiadanie’ │ stare gôdki z dôwnych czasów; 2. ‘gadanie’ ♦ Twoji gupij gôdki niy poradzã strzimać! 3. ‘mowa, język’ │ ślónskô gôdka dogôdować sie / dogôdać sie ‘dogad(yw)ać się, porozumie(wa)ć się’. ♦ Òba gôdómy po ślónsku, ale dogôdać sie niy poradzymy. nagôdać ‘nagadać, naopowiadać’ ♦ Nagôdała takich gupot połny miech. ≈ sie ‘nagadać się’ ♦ Nagôdali sie tela, aże ich gymby bolały. òbgôdować / òbgôdać 1. ‘obgad(yw)ać, źle mówić, zniesławiać, oczerniać’ ♦ Òna òbgôdała całõ wieś. 2. ‘omawiać / omówić’ Tã sprawã muszymy jeszcze òbgôdać. òdgadować / òdgôdnóńć ‘odpowiadać / odpowiedzieć, ostro odparować, odrzec’ ♦ Wdycki òdgadowôł, jagech mu co pedziôł. pogôdać se Ţ porzóndzić se ‘pogadać sobie, porozmawiać’ ♦ Jeszcze se trochã pogôdały, niż sie rozeszły. wygôdować / wygôdać 1. ‘wygad(yw)ać, wyplotkować’ ♦ Wszysko wygôdôł, choć tego niy miôł padać. 2. ‘wypominać, robić wymówki’♦ Òna mi wdycko wygôduje, iże mi rôz piniyndzy pożyczała. ≈ sie 1. ‘znajdować / znaleźć wymówki, wytłumaczenie’ Niy starejcie sie, Waszyj cerze nic niy zrobióm, dyć òna sie tam już poradzi wygôdać. zagadować / zagôdać ‘zagad(yw)ać (= ’wtrącać / wtrącić się do rozmowy; nie dopuścić do mówienia) ♦ Jôch mu to zagôdôł, coby był cicho. Wyście mie tak zagôdali, coch niy móg nic powiedzieć. zagôdka ‘zagadka’ zgadować / zgôdać / zgadnóńć (zgôdnóńć) ‘zgadywać / zgadnąć’ ♦ Niy chce nic pedzieć, jyno muszã zgadować, co òna se myśli. Czasownik powiedzieć i wyrazy pochodne powiedzieć (pedzieć) / powiadać (padać) ‘powiadać / powiedzieć’ ♦ „Powiadô mama Jarkowi, swymu strszimu synkowi: Kup mi kapra na rynku, niy stawuj se do szinku” (piosenka zespołu BLAF z Jabłonkowa). Co to padôcie? Chleba niy jôdôcie, żymły wolicie? Pie..cie! (=gadać bzdury) Zarówno skrócone jak i nieskrócone formy są poprawne. Ciekawostką jest, że na dużym obszarze Śląska forma padać ma również znaczenie dokonane (=powiedzieć): Starka mi to wczora padali. òdpowiedzieć / òdpowiadać 1. ‘odpowiedzieć / odpowiadać (na pytanie itp.)’ ♦ Jak mie sie rechtór pytôł, to jô wdycko poradziył òdpowiadać. 2. ‘odpowiadać (=ponosić odpowiedzialność)’ Ţ zapowiadać ♦ Bydziesz musiôł òdpowiadać przed gerichtym za wszysko, coś tu narobiył. òdpowiedzialność ‘odpowiedzialność’ òdpowiedzialny ‘odpowiedzialny’ ♦ Jôch w moji służbie jes za wszysko òdpowiedzialny. Òn niy je òdpowiedzialny. òdpowiydź, -edzi ‘odpowiedź’ òpowiedzi ’zapowiedzi (do ślubu w kościele)’ Ţ ògłoszki przepowiadać / przepowiedzieć 1. ‘przepowiadać / przepowiedzieć (, co się stanie w przyszłości)’ ♦ Co sie dzisiej stało, to òn mi dôwno przepowiedziôł. przepowiadać 2. ‘zapowiadać (na głos),’ ♦ Śpiywôk przepowiadôł do śpiywaniô (= zapowiadał, co będzie śpiewał); 3. ‘podpowiadać’ ♦ We szkole niy śmiysz przepowiad Odpowiedz Link Zgłoś
jaborygyn Re: O śląskiej ortografii 03.10.06, 23:21 przepowiadać / przepowiedzieć 1. ‘przepowiadać / przepowiedzieć (, co się stanie w przyszłości)’ ♦ Co sie dzisiej stało, to òn mi dôwno przepowiedziôł. przepowiadać 2. ‘zapowiadać (na głos),’ ♦ Śpiywôk przepowiadôł do śpiywaniô (= zapowiadał, co będzie śpiewał); 3. ‘podpowiadać’ ♦ We szkole niy śmiysz przepowiadać drugiymu. spowiadać / wyspowiadać ‘spowiadać / wyspowiadać’ Ţ suchać / wys(ł)uchać ♦ Ksióndz wszyskich ludzi wyspowiadôł. spowiadać sie / wyspowiadać sie ‘spowiadać / wyspowiadać się’ Ţ wys(ł)uchać sie ♦ Kôżdy miesiónc sie idã spowiadać. Trza sie wszyskich grzechów wyspowiadać. spowiednica ‘konfesjonał’ Ţ suchatelnica spowiednik ‘spowiednik’ spowiydź, -edzi ‘spowiedź’ zapowiadać / zapowiedzieć ‘odpowiadać (być odpowiedzialny) za coś, kogoś’ Ţ òdpowiadać ♦ Jô to muszã za ciã zapowiadać. Niy mogã wôs puścić samych dodóm, bo niy mogã tego zapowiedzieć. zapowiedzialny ‘odpowiedzialny’ ♦ Jô je za ciã zapowiedzialny. zapowiedzialność, zapowiedziałość ‘odpowiedzialność’ czasownik prawić oraz wyrazy pochodne prawić (występuje tylko na części obszaru) 1. ‘mówić’ (tylko na Śląsku Cieszyńskim oraz w pasie granicznym na wschodzie) 2. ‘opowiadać’ (Lublinieckie, Kluczborskie) rozprawiać (rzadko też rozprôwiać; forma główna poprawniejsza etymologicznie; na terenach mazurzących: òzprawiać) ‘opowiadać’ ♦ Rozprawiôł bez kóńca. rozprôwka ‘opowiadanie’ Pomijamy w tym miejscu liczne czasowniki sprawić / sprawiać, wyprawić / wyprawiać, òdprawić / òdprawiać itd., ponieważ nie mają one z mówieniem nic wspólnego. Czasownik rzec oraz wyrazy pochodne rzec, rzeknóńć ‘rzec, powiedzieć’ ♦ Co rzekła, to wszystko głupstwo! rzecz 1. ‘rzecz, przedmiot’ 2. ‘mowa, język’ (tylko na południowym pograniczu śląskiego obszaru dialektalnego) │ślónskô rzecz, rzecz cieszyńskô │brać / wzióńś kogoś na rzecz ‘plotkować o kimś’ (ten utarty zwrot ma szerszy zasięg niż sam rzeczownik rzecz) ♦ Niy łaź taki òżraty po dródze, bo Cie ludzie na rzecz weznóm. rzeczywiście ‘rzeczywiście’ ♦ To jest rzeczywiście prôwda! narzykać (niedok.) ‘narzekać’ ♦ Narzykała na niego, że jóm prziwiód do niyszczyńściô. Chłopi tela niy narzekajóm jak baby. Zacznã narzykać na sómsiada, bo mi na złość robi. ≈ sie (dok.) ‘dużo narzekać, mieć dość narzekania’ ♦ Niy może sie narzykać, że ji tak idzie źle na świecie. òdrzec sie /òdrzeknóńć sie / òdrzykać sie (niedok.) ‘wyrzekać / wyrzec się’ ♦ Òn sie òdrzek gorzôłki pić a jednak piół. Niy poradziył sie òdrzeknóńć tyj gorzôłki. wyrzec / wyrzeknóńć / wyrzykać ‘wypowiedzieć, wymówić’ ♦ Wyrzek takie paskudne słowo. ≈ sie / ≈ sie / ≈ sie ‘wyrzekać / wyrzec się, zrezygnować’ ♦ Òn sie wyrzek gorzôłki pić. zrzec sie / zrzeknóńć sie / zrzykać sie ‘zrzec się, zrzekać się, zrezygnować’ ♦ Òn sie zrzek (zrzeknół) z òjczyzny (=spadek po rodzicach, gospodarstwo po rodzicach). Niy śmiy sie zrzeknóńć tyj erbizny (=spadek). Uwaga: Czasowniki pochodne od -rzykać (↔ -rzec) są niedokonane: wyrzec sie (dok.) ↔ wyrzykać sie (niedok.); òdrzec sie (dok.) ↔ òdrzykać sie (niedok.). Natomiast wszystkie czasowniki pochodne od rzykać (‘modlić się’) utworzone za pomocą przedrostka są dokonane: òdrzykać (dok.), wyrzykać (dok.) itd.! narzykać sie ‘namodlić się’ ♦ Co òna sie tyż narzykała, coby dostała dobrego chłopa. òdrzykać ‘odmówić (modlitwę)’ ♦ Każdy wieczór muszã pôciyrz òdrzykać. porzykać ‘pomodlić się’ ♦ Jôch dzisiej jeszcze niy porzykôł. rzykać / zerzykać ‘modlić się / zmówić (modlitwę)’ ♦ Jeszcze Aniół Pański my niy rzykali. Rzykej, co ci Pón Bóg do rozumu! Zerzykej jeszcze jedyn òjczenasz! rzykanie ‘modlitwa’ Ţ modlitwa rzykacz ‘pobożny człowiek; modlący się’ rzykaczka ‘pobożna kobieta; modląca się’ wyrzykać ‘wymodlić’ ♦ Wyrzykała se chłopa òd Boga. Odpowiedz Link Zgłoś
jaborygyn Re: O śląskiej ortografii 19.09.06, 22:27 Podle szloonzki uortografije sprouwjany je portal: www.portal.katowice.pl/index-sil3.php?id=fotografie/_lista-sil Odpowiedz Link Zgłoś
jaborygyn Re: O śląskiej ortografii 26.09.06, 21:30 ...i pjyrse spyktakla z kawoukooma po szloonzku: www.prus.art.pl/document.php?id=31 Odpowiedz Link Zgłoś
jaborygyn Re: O śląskiej ortografii 06.10.06, 00:05 ODA DO SLONSKYJ GWARY slonskyradio.eu/index.php STYKNIE KLIKNOOŃĆ NA MIKROFON, COBY POSUCHAC! Odpowiedz Link Zgłoś
jaborygyn Re: O śląskiej ortografii 14.11.06, 21:51 Tero i polityki we tymu n'y popuszczoom: katowice.naszemiasto.pl/wydarzenia/657890.html Odpowiedz Link Zgłoś
jaborygyn Powstało śląskie pismo. 08.10.06, 09:38 Cieszyn Śląsk to jedyny region w Polsce, który ma własny i wyjątkowy krój pisma. Powstał na zamówienie Urzędu Marszałkowskiego Województwa Śląskiego, który będzie go wykorzystywał na swoich materiałach promocyjnych. Organizatorem akcji był Śląski Zamek Sztuki i Przedsiębiorczości w Cieszynie. Śląskie pismo zostanie zaprezentowane na wystawach w Katowicach i Cieszynie. Na ekspozycjach zobaczyć będzie można szkice do projektu i ostateczną postać nowego kroju oraz rękopisy i starodruki ze zbiorów Biblioteki Śląskiej oraz Książnicy Cieszyńskiej, kaligrafię i projekty pism Henryka Sakwery oraz kroje pism zaprojektowane przez Artura Frankowskiego. Wystawie towarzyszyć będą wykłady i warsztaty poświęcone zagadnieniu topografii, a dzieci będą mogły zabawić się literkami. Wernisaż 17 października o godz. 17,00 w Bibliotece Śląskiej w Katowicach. Od 15 listopada wystawę można będzie obejrzeć na Śląskim Zamku Sztuki i Przedsiębiorczości w Cieszynie, gdzie zaprezentowane zostaną również historyczne druki ze zbiorów Książnicy Cieszyńskiej. W przyszłym roku, w marcu, ekspozycję gościć będzie Dom Współpracy Polsko-Niemieckiej w Gliwicach. (NET) Dziennik Zachodni nr 235 7-8 października 2006 r. Odpowiedz Link Zgłoś
jaborygyn Re: Powstało śląskie pismo. 10.10.06, 21:38 Uo tym co wyrzi, je tu: serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,3674885.html Odpowiedz Link Zgłoś
jaborygyn Osobny język, mowa Ślązaków. 14.11.06, 22:28 "To jest osobny język, to jest jak mowa Ślązaków." kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53581,3715353.html Odpowiedz Link Zgłoś
jaborygyn Język śląski - możliwy czy niemożliwy? 14.11.06, 22:57 Język śląski - możliwy czy niemożliwy? www.raslaska.aremedia.net/index.php?option=com_content&task=view&id=92&Itemid=4 Odpowiedz Link Zgłoś
jaborygyn Śląsk w prasie - po śląsku 14.11.06, 23:37 Szloonzek w cajtoongah - po szloonzku: zobacz.slask.pl/?id=prasa-sil Odpowiedz Link Zgłoś
jaborygyn Tym z Halymby. 26.11.06, 13:52 Pamjyntej Synek! W chodniku kajś, hoby mocni zagrzmjiauo, Strach napjoon nerwy i zńiywoloou ćiauo. Gośno Ftoś zawoou "Ratuj Matko Śwjynto"! Ćicho i ćima, wjyncy ńy pamjyntoom. Potym z uoddale dochodźi wouańe, Chyba idoom ku mje, dej jym śiyuy Pańie! Dej mi Boże wytrwać, modla śe żarliwje, Kamraty już blisko, żartujoom uo piwje. Ślimtoom tak jak bajtel; sztajger żgo mje suowym, Nojpjyrw do szpitala, do kośćioua potym! Starzikowe myśli po gowje śe tukoom, Kedy nos pokrzepjou żyćiowoom naukoom ... Synek, na grubje guymbij wjerzić trzeba, Z doua goornikom dalij je do ńieba. Synek, w kopalńi, śmjerć je ńiydaleko, Pamjyntej wdycki, ńy wjysz, co ćie czeko. Odpowiedz Link Zgłoś
jaborygyn S'wjadek z "Halymby". 06.12.06, 23:50 Na policyji i po amtah n'y pojmujoom Naszy Godki: katowice.naszemiasto.pl/wydarzenia/675233.html Odpowiedz Link Zgłoś
jaborygyn Re: Śląsk w prasie - po śląsku 03.12.06, 12:31 ... i jesce jedyn cajtoong: www.rajza.nazwa.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
jaborygyn Barbůrka 04.12.06, 22:15 Dz'is'ioj Jům se fajryjymy. Tak uod dz'is'ioj szrajbujymy! Odpowiedz Link Zgłoś
jaborygyn Powstało śląskie pismo. Wykrowejma Jego mustra. 08.12.06, 20:59 Mustra wykrowane mogoom byc' roztomajc'e: kukens.konto.bater.net.pl/slask/fonty.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
jaborygyn Szloonzko poezyjo. 09.12.06, 00:08 Óndra Łysohorsky (właśc. Erwin Goj) SPĚW DEŚIĆI MILIJARD TÓN I. Ćiśice roków smy tu w zémi sniły a éném lašske zémi smy patřyły. Tu našli nas. Hned kradła pansko luza a do beskydskych zémi wtohła hróza. Ta zém śe bojazliwě přebudźiła, kradežu, rabowanim śe pélniła. Baróni, grofi, židźi nas kopali, tym prodowali, kěřy wice dali. Jak s kurwu obchodźili s ślónsku zémiu. Gdo mjéł pénize, myslił sobě: Wém ju! Nas kradli, w ceły swět nas rozwožali, pod Łysu Horu ludźi rozdeptali. II. Buržujske masy „bratrów” śe k nóm wloły, rozetli nas cudzyncy na dwa poły, jak kořyść śe mezy mocnymi dźeli. Zóstali by, dyby tu raj ňéměli? Wołali smy na pómoc ich před Ňémcém. A wértko přyšli se smutečnym wjéncém. Z braterstwa śe ty luzy k nóm ňebrały. My milijardy tón smy jich přytahowały. Akcyje, banky ukazuju zuby A přewrocaju ślónsko zém na ruby. – Kěj do bank cudzych śe přestaňém wléwać? Kěj dyrechtorów kapes dno podšiwać? Kěj přestaňémy na wérch hnać akcyje a cesty rownać pro špekulacyje? – Wy robotnicy śće su naši pani, robotu, kérwiu, potém požehnani. Ty robotniku, kěry mérzňeš w bidźe, zakěl jich na sta do kupeli idźe, tam do połednich krajów z ślónske nocy, by z nudy śe odpočli darébocy. III. Kaj prawo beru, že nas tu rabuju? Nóm starodownych kralów předstawuju. Šak ćežko je, kaj žodne prawdy ňéni, ać dwoje łži śe w jednu prawdu zmjéni. Už patnast roków peru śe ći pani, gdo prawo mo na naše umirani. – Co je nóm po te lebo te koróňe, kěro śe kějśi pasła w našim łóňe? Swět zdwiho śe. Co papir, krali s nami? Co dynastyje s kérwiu a ku..mi? Koróna, kral? Už Lašsko swiro koło a w ceły swět o swoje prawo woło. Nóm žiły wřu. My wimy, co my chcém. Lašskému ludu patřy ślónsko zém. W tłumaczeniu na język polski: ŚPIEW DZIESIĘCIU MILIARDÓW TON I. Tysiące lat żeśmy tu w ziemi spały i tylko do tej ziemi należały. Tu nas znaleźli. Wnet nas tłuszcza kradła, a na beskidską ziemię zgroza padła. W trwodze strasznej się ziemia nasza obudziła, kradzieżą, gwałtem, nędzą wnet się napełniła. Baronowie, hrabiowie, Żydzi nas kopali, tym sprzedawali, którzy więcej dali. Jak z kurwą się obeszli z śląską ziemią. Kto miał pieniądze, myślał sobie: bierz ją! Kradli nas i po całym świecie rozwozili, pod Łysą Horą ludzi niewolili. II. „Bracia” burżuje w ziemię tę się wdarli, a obcy na dwie części ją rozdarli, jak łup, który się między zwycięzcami dzieli. Zostaliby, jeśliby raju tu nie mieli? Wołaliśmy o pomoc przed okrutnym Niemcem. I szybko przyszli do nas z pogrzebowym wieńcem. Z miłości tłumy te tu przecież nie ściągały. To te miliardy ton ich tutaj przyciągały. Banki zgarniają całą tutejszą krwawicę i wywracają śląski kraj na nice. – Czy wciąż własnością obcych będziemy kantorów? Bez ustanku napełniać kieszeń dyrektorów? Kiedy przestaniemy w górę gnać kurs akcji, przygotowywać ciągle grunt dla spekulacji? – Wy robotnicy żeście są nam przeznaczeni, robotą, krwią i potem pobłogosławieni. Ty robotniku, który w strasznej żyjesz biedzie, gdy jeden z nich po drugim do wód sobie jedzie, z śląskich mroków hen, aż do południowych krajów, by odpocząć po długim, nudnym próżnowaniu. III. Skąd wzięło się ich prawo, że nas tu rabują? Na starodawnych królów wciąż się powołują. A przecież nigdy tam, gdzie żadnej prawdy nie ma, kłamstwo, choć wyszukane, w prawdę się nie zmienia. Już lat piętnaście spór trwa bez opamiętania, kto większe prawo ma do naszego konania. – Co nam po tej czy tamtej złocistej koronie, która kiedyś tuczyła się na naszym łonie? Świat się zmienia. Cóż znaczą papiery z królami? A nawet i dynastie ze swą krwią, z ku..mi? Korona, król? Już Lasko nie chce schylać czoła i na świat cały głośno o swe prawa woła. W żyłach krew się nam burzy. Wiemy, czego chcemy. Dla laskiego narodu chcemy laskiej ziemi. Odpowiedz Link Zgłoś
jaborygyn "Tkoče" Hauptmanna - podle šlůnzki uortografije. 10.12.06, 16:21 PJYRŠY AKT Úobšyrno, śiwo bjylůno izba we Drajsigerowy chaúpje we Peterswaldaú. Plac, kaj tkoče úoddowajům gotowy štof. Po lewy rynce sům úokna bez gardinůw, na śćańe ze zadku úošklůne dźwjyře, po prawy take same dźwjyře, bez kere pořůnd wúažům a wyúažům tkoče, tkočki i bajtle. Wdůž prawy śćany, kero, jak inkše, je pokryto dřewjanymi gyštlůma na barchan, stoji bank. Na ńym tkoče, co přišli, úozkúodajům swůj towor. Za rajům, jak přišli, idům na přodek i podowajům swůj towor do podšukiwańo. Ekspedijynt Fajfer stoji za srogym stoúym, kaj tkoče kúadům towor do podšukůnku. Do úoglůndańo mo lupa a cirkel. Kej je fertig ze podšukůnkym, tkoč skúodo štof na woga, kaj učyń sprowdzo ćynžor úůnygo. Úodebrany towor tyn sům učyń úodkúodo do fachůw. Koždy roz ekspedijynt Fajfer woúo na gúos, wjela mo być wypúacůne do kasyřa Nojmana, kery śedźi při maúym stoliku. Je porny dźyń ku kůńcu moja. Na zygoře je dwanośće. Bezma wšyske tkoče, co sam čekajům, sům podane na takych we gyrichće, kaj śe ze španům čeko na úostřigńyńćy: žyće abo śmjeřć. Chyćyúa śe úůnych wšyskich jako to utropa, cośik takygo, jak u tych, co po fechće chodzujům, kročajům úod uńižyńo ku uńižyńu, we śwjedůmju, co jyno třa ćyrpliwym być, a maúym jak śe jyno do. Ku tymu na koždy gymbje úostawjůúo ślod darymne, borujůnce medykowańy. Chopy, jedne na drugych podane, na poúy cwergi, na poúy šulmajstry, po wjynkšy čyńśći bjydne ludźe ze plaskatymi pjerśůma, úozkucane, čornoblade po gymbje: stwořyńa přibadane do webštulůw, ze křiwymi kolanůma skuli śedzyńo durch a ćyngym. Kobjyty úod ńych zdowajům śe na pjyršy blik myńi typiš; sům zlichńůne, zaščute, wyśyúowane – podwjela chopy śe ze jakůmś žaúosnům powogům úobnošům – úobtargane, kaj chopy poflikowane sům. Múode dźoúchy sům ńykej gryfne: wyrůžńo je woskowo bladźizna, delikatno budowa a sroge, wypučůne, poúne mankulije úočy. KASYŘ NOJMAN, rachuje pińůndze. Úostowo šesnośće střybnych grošůw a dwa fyńiki. PJYRŠO TKOČKA, třidźiśći lot staro, festylńy zlichńůno, zgorńo pińůndze rozdyrgotanymi palcůma. Pjykne Jym dźynki. NOJMAN, widźi, iże kobjyta dali stoji. Nů? Zaś śe cośik ńy zgodzo? PJYRŠO TKOČKA, ze úožywjyńym a búagańym. Tak by mi třa bůúo pora fyńikůw na foršus. NOJMAN. Mje by třa bůúo pora setkůw talarůw, jak my juž přišli na to, co kůmu třa! Juž zajynty rachůnkůma ze inkšym tkočym, krůtko: Sům Půn Drajsiger úokryślajům koždy roz, wto mo dostać foršus. PJYRŠO TKOČKA. A můgúa bych pogodać ze samym Půnym Drajsigerym? EKSPEDIJYNT FAJFER, downy tkoč. Wšysko, co typiš, štyjc w ńym widać, jyno je wyžarty, lepi úoblecůny, úogolůny, tyž tyngi šnupok. Woúo jak grubelok. Půnbůček jedyn wjedzům, wjela roboty by mjeli Půn Drajsiger, kej by śe chćeli koždům pjerdoúům sami tropić. Úod tego my sam sům. Mjeři cirklym i podšukuje bez lupa. Sto pjerůnůw! Ale ćůngńe. Úowijo se kark rubym šalym. Ńych zapjyro dźwjyře, wto wúaźi. UČYŃ, na gúos do Fajfera. Jak by śe do klocka godaúo. FAJFER. Brać to stela! Na woga! Tkoč kúadźe štof na woga. Kej wy śe naúučyće swojych sprawůw lepi pilnować. Zaś sům súody driny… ańi patřeć śe ńy werći. Pořůndny tkoč ńy čeko ze nawijańym pjerůn wjy jak dugo. Odpowiedz Link Zgłoś
jaborygyn Re: O śląskiej ortografii 12.12.06, 22:17 Toom razoom groom za dolmeczra: www.gkw.katowice.pl/index.php Odpowiedz Link Zgłoś
jaborygyn Winszowan'y na Gody. 20.12.06, 22:13 Po wajnahtskarty, we kodyfikowanym szloonzkym, mogec'e se s'yngnoon'c' tu: www.raslaska.aremedia.net/ecards/ecards.html Odpowiedz Link Zgłoś
jaborygyn Co śe jy na Wilijo? 22.12.06, 23:52 Na Wilijõ jy sie: siymiónkã, makówki, kapustã z grochym, chlyb abo kartôfle do tego; rybã, polskõ môczkã z rózynkóma, z mandlóma, z piernikiym, z piwym a ze zôpôszkóm (= zasmażka) z masła; a suszóné pieczki. A piyrwyj na stole bóło jeszcze gôrzć słómy a gôrzć siana, a po wieczerzi prziszło na stół: pierniki, jabka a òpłatki. We Wilijõ po wieczerzi szły młode dziouchy za stodołã na zygrodã a suchały, ze ftoryj stróny pies zaszczeknie, coby wiedziały, ze ftoryj stróny szac przidzie. Z tyj stróny, co tyn pies zaszczeknie, to przidzie do roku szac. We Wilijõ we wieczór nie śmiało sie prandzi jejść wieczerzõ, aż piyrszõ gwiôzdã na niebie bóło widać. Bół taki òbyczej, iże we wieczór po wieczerzi wilyjni dzieci poszły ze spadkóma (spadki = odpadki, resztki) òd wieczerzi, ze skóroma òd jabłek, gruszek i z łuskóma òd òrzechów do zygrody, ciepali té spadki i przi tym wołali: „Pódźcie dziatuszki na jabka, na gruszki, na òrzyszki, pobiercie se wielky miyszki“. A to miało mieć taky znaczynié, coby na prziszły rok były urodzajé na jabka, na gruszki, i na òrzyszki. Z wilijnych òbyczajów (ze Świyntyj Anny; w jejich môwie); zdrzódło: R. Olesch Odpowiedz Link Zgłoś
jaborygyn Re: O śląskiej ortografii 29.12.06, 22:27 ALFABYT WE FRAŠKACH: punasymu.com/alfabyt.php Odpowiedz Link Zgłoś
jaborygyn Re: O śląskiej ortografii 07.01.07, 00:17 Podle goornouszloonzky uortografije i Bergemajster Uaz'iskoow napoczynajoom: www.laziska.um.gov.pl/index.php?page=tresc&id=259 Odpowiedz Link Zgłoś
jaborygyn O śląskiej tożsamości. 28.01.07, 19:42 Osobiste świadectwo górnośląskiej tożsamości na internetowych stronach: www.postawka.go.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
jaborygyn Uo szloonzki buchsztabje. 14.02.07, 17:57 V - buchsztaba Vorszlag by s'e przidou taki? Szloonzky je n'y bele jaki! forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28940&w=8707774&a=54711139 Odpowiedz Link Zgłoś
jaborygyn Uo buhsztabje, kery ńy do śe wysuhać we szlónzkym. 04.03.07, 10:01 "12 sierpnia 1824 roku plon swoich kilkuletnich badań wraz z “Nowym słownikiem kieszonkowym” odesłał do Krakowa, do Jerzego Samuela Bandtkiego. Dykcjonarz Baltazara Działasa, składający się z dwudziestu zapisanych kart, szczęśliwie przetrwał do naszych czasów, troskliwie przechowywany w Bibliotece Jagiellońskiej w Krakowie. Szkoda tylko, że interesujący rękopis, jak dotąd po prawie 180 latach nie doczekał się szerszego opracowania i to w dodatku w jednym z najstarszych i najpoważniejszych ośrodków badań językowych, za jaki uchodzi Kraków. W każdym bądź razie Słownik gwary Działasa, pomimo tego, iż nie został dokończony ma duże znaczenie naukowe, gdyż w istocie dotyczy gwary z okolic Oławy, gdzie niezbadane dialekty miejscowe po prostu wymarły. Dzięki niemu wiemy dziś, że gwara ta należała do dialektów mazurzących. Istotne, iż Działasowi udało się wykazać charakterystyczne cechy gwary : “Śląski Polak mówi (...) –cz jak zwykłe – c, - sz jak – s, -ź i ż jak czyste – z, - ą i - ę na końcu wyrazu jest czytane tak samo jak w środku (...), - ł nie jest zupełnie słyszalne, np. człowiek - cowiek, łaska - uaska, chwała – chwoa”. A tak przedstawiało się to w zdaniach : “Przy wsyskim, co cynią, rozmyślay, co za koniec ta rzec weznie”. “Kto chce mądrym być, musi się pilnie ucyć”. “Maó i módy cowiek zwie się dziecie”. “Módy gburski karlus”. Wiadomo, że śląscy Polacy spod Oławy mówili też : wiecorzo (wieczerza), swacyna (podwieczorek), bacę (patrzę,uważam), biegas (włóczęga), zebrok (żebrak), iś (iść), chromotam (kuleję), cielemecki (głupek), zodziey (złodziej), ciepać (rzucać), sporny (uparty), desc (deszcz), dypidzban (pijak), cholibuta (chwalipięta, samochwał), sceście(szczęście), kobua (kobyła), haytuś (spacer), gody (Boże Narodzenie), copka (czapka), kornykiel (królik), chaupa (dom), smad (swąd), awisarz (gazeciarz, pisarz gazetowy), gorzouka (wódka), na przek (na ukos), kacmorz (karczmarz)." To fragment z tekstu: www.gazeta.olawa.pl/archiwum/2000/historia/2003/36h1.htm Wrzucam jako ciekawostkę, nie jako dowód. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
jaborygyn Uo tym co je po plakatach. 25.04.07, 11:06 Koło Badaczy Mniejszości Narodowych Zaprasza na spotkanie z dr Tomaszem Kamusellą na temat jego najnowszej książki: Silesia and Central European Nationalism The Emergence of National and Ethnic Groups in Prussian Silesia and Austrian Silesia, 1848 - 1918 Europa drugiej połowy XIX wieku była świadkiem intensywnych procesów narodotwórczych, które w granicach historycznego Górnego Śląska do dziś nie odniosły pełnego sukcesu. Na tym terenie doszło do starcia trzech różnych idei narodowych: czeskiej, niemieckiej i polskiej. Ludność górnośląska o tożsamości nienarodowej, poddana znoszącym się nawzajem naciskom unarodowiającym, zaczęła podkreślać swą odmienność oraz rozpoczęła poszukiwanie własnej, swoistej podmiotowości, szczególnie od początku XX wieku. Proces ten doprowadził do wyłonienia się (górno)śląskiego ruchu narodowego w latach 1919-1922. Nasz gość - dr Tomasz Kamusella postara się opowiedzieć o tym w jaki sposób instytucja państwa narodowego i rywalizacja nacjonalizmów ukształtowały społeczny obraz dzisiejszego Śląska. Skupi się on na następujących zagadnieniach: Wiek XIX: Od ludności o tożsamości lokalnej do grup etnicznych i narodowych; 1918-1989: asymilująca rola państwa narodowego a różne grupy etniczne; Ślązacy dzisiaj: Czy śląski to język? Czy Ślązacy stanowią naród? Pragnienie podmiotowości a państwo Polskie? Spotkanie odbędzie się w czwartek, 29 marca 2007, godz. 18 w sali 205 w Instytucie socjologii UW, ul. Karowa 18 Odpowiedz Link Zgłoś
jaborygyn Re: O śląskiej ortografii 07.03.07, 14:41 Tero n'y yno uo szloonzky uortografiji, tela co po angelsku: www.amazon.com/gp/product/images/1557533717/sr=8-1/qid=1173274519/ref=dp_image_0/104-0543956-6611919? ie=UTF8&n=283155&s=books&qid=1173274519&sr=8-1 Odpowiedz Link Zgłoś
jaborygyn Re: O śląskiej ortografii 10.03.07, 22:39 Pokozou śe: WIELKI SŁOWNIK śląsko niemiecko angielski pomysł i redakcja: Andrzej Czajkowski słownik śląsko-niemiecko-angielski: Andrzej Czajkowski, Lidia Schröder, Sandra Schröder zbiór haseł słownika gwary śląskiej - wydanie 1996 Ilona Czajkowska, Andrzej Czajkowski, Dorota Klukowska, Andrzej Klukowski konsultacja: dr Jolanta Tambor korekta strony niemieckiej: mgr Alexander Alisch mag. Brigitte Schniggenfittig korekta strony angielskiej: mgr Magdalena Żyłka okładka i opracowanie graficzne: Hanna Czajkowska widokówki na okładce i w tekście ze zbioru Andrzeja Klukowskiego Copyright by Andrzej Czajkowski tel.: 0606976932, e-mail: andrzej-czajkowski@wp.pl Wydanie pierwsze Wydawnictwo" "Kaga Druk" Druk: "Kaga Druk" Katowice, tel. 032 2553418, 032 2090548 ISBN 978-83-921234-5-2 od autorów Wielki Słownik śląsko-niemiecko-angielski powstał na bazie Słownika gwary śląskiej jaki ukazał się w roku 1996 nakładem Wydawnictwa Columb. Wtedy był to pierwszy tak obszerny zbiór haseł gwary śląskiej powstały jako rezultat pracy nad gromadzeniem słów i wyrażeń, wziętych z żywego języka regionów miejskich Górnego Śląska. Skromne, choć wielokrotnie wznawiane drukiem tamto wydanie spotkało się z przychylnym przyjęciem czytelników. To właśnie zachęciło autorów do wznowienia pracy nad Słownikiem, który tym razem nazwano Wielkim, ponieważ podejrzewamy, że na świecie nie ma większego. (...) Kolejny raz prosimy Czytelników o życzliwe przyjęcie pracy zespołu amatorów i potraktowanie tego dziełka jako kolejny krok w kierunku uratowania języka regionu, który tak bardzo zasługuje na szczególną uwagę zwłaszcza teraz, w Unii Europejskiej, w której regiony chcą być ważnym elementem świata. Życzymy radości przy lekturze Wielkiego słownika ślasko-niemiecko-angielskiego. Andrzej Czajkowski WSTĘP Wielokrotnie już cytowane słowa, jakie wypowiedział Profesor Kazimierz Polański w wywiadzie dla miesięcznika "Śląsk". Słowa to ważne dla wszystkich zainteresowanych sprawami śląskimi, ukazują zmianę perspektywy w patrzeniu na problemy języka i dialektu, więc w tym miejscu powtórzmy raz jeszcze: "... problem odróżnienia języków od gwar nie jest problemem czysto lingwistycznym, to problem raczej socjologiczny, psychologiczny. W pewnej mierze też polityczny. Nie da się ustalić kryteriów językoznawczych, które by pozwalały odróżnić język od gwary. Zasadniczą sprawą jest tu świadomość językowa, która powoduje, że pewna wspólnota językowa w określonym momencie dojrzewa i decyduje się na usamodzielnienie: opracowuje słownik swojego języka, dokonuje kodyfikacji reguł jego użycia, reguł pisowni, wyboru alfabetu itd. Od tej chwili można mówić o odrębnym języku ("Śląsk" 1997, nr 6)." Taka koncepcja jest już właściwie dzisiaj powszechna. Powstanie nowych państw i języków w Europie w ostatnim dziesięcioleciu XX wieku wyraźnie tezę o politycznym usankcjonowaniu tych faktów potwierdza. W Polsce dyskusje na temat odróżniania języków od dialektów czy gwar zyskały nowy praktyczny wymiar w związku z uchwaleniem 6 stycznia 2005 roku Ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym, nawiązującej do Europejskiej Karty Języków Regionalnych lub Mniejszościowych z 5 listopada 1992 roku. (...) Gwary, dialekty zanikają coraz szybciej, znikają na naszych oczach. Należy podejmować różne działania, by je chronić, jak ginące gatunki roślin i zwierząt, bo to nasze dziedzictwo, nasze bogactwo. W takim więc kontekście należy patrzeć na potrzebę kodyfikacji i podniesienie gwary/dialektu do rangi języka regionalnego. Taki akt może zapobiec zanikowi "typowej mowy Ślązaków". Tylko zapis faktycznie mowę (język czy dialekt) utrwala. Naukowe działania dialektologów musza iść w parze z działaniami popularyzatorskimi, przeznaczonymi dla szerokiej publiczności. (...) Słownik, który wziął do rąk Czytelnik jest taką publikacją: ważną, bo to kolejny krok na drodze do kodyfikacji, cenną, bo stanowi skarbiec ze śląskimi dobrami leksykalnymi i wreszcie nowatorską, bo to pierwszy na rynku słownik śląski z odpowiednikami niemieckimi i angielskimi. Na taka publikację czekali Ślązacy w wielu zakątkach świata, do których rzucił ich los. Tę lukę postanowili wypełnić sprawdzeni już słownikarze-popularyzatorzy. Kolejne wersje ich słownika przynoszą wciąż nowe elementy, nowe ustalenia i uściślenia. Są coraz grubsze, bo coraz bogatsze. Należałoby sobie tylko życzyć, by ich śladami podążało wielu innych, którym los śląskiej mowy i śląskich tradycji leży na sercu. dr Jolanta Tambor Odpowiedz Link Zgłoś
argos1 Re: O śląskiej ortografii 11.03.07, 10:01 We Oldenbergu lepiyj i fafowo zredagowli suownik s'loonski.soom tam rozomaite farby(dialekty) jynzyka s'loonskigo. Mys'la irze, "Wielki Słownik Slasko-Niemiecko-Angielski morze byc' tyrz interesant. A morzno i autorzy tyrz posoogiwali sie pracoom ze Oldenbergu?.Byuoby O.K. www.uni-oldenburg.de/bkge/download/woerterbuch-teschenerdialekt/ Odpowiedz Link Zgłoś
jaborygyn Re: O śląskiej ortografii 12.03.07, 21:34 Wspomniany Wielki Słownik śląsko-niemiecko-angielski ma 4200 haseł. A tylko I tom Słownika polsko-śląskiego (A - K) pod redakcją Andrzeja Rocznioka zawiera 87oo polskich słów i zwrotów. Całość (3 tomy) będzie liczyła 25 000 słów. Wydawca i druk: Narodowa Oficyna Ślaska 2007 ISBN 978-83-60540-57-2 Odpowiedz Link Zgłoś
argos1 Re: O śląskiej ortografii 12.03.07, 22:24 jaborygyn napisał: > > Wspomniany Wielki Słownik śląsko-niemiecko-angielski ma 4200 haseł. > > A tylko I tom Słownika polsko-śląskiego (A - K) pod redakcją Andrzeja Rocznioka > > zawiera 87oo polskich słów i zwrotów. > > Całość (3 tomy) będzie liczyła 25 000 słów. > > Wydawca i druk: > Narodowa Oficyna Ślaska > 2007 > > ISBN 978-83-60540-57-2 Widza rze nasz Suownik Kluczniokowy (jurz 8700 haseu a bydzie 25000) "bije" na ueb "Wielki Słownik". (only 4200 haseu). Nale, uoba suowniki przidazoom sie. Piyknie! tak trzimac'!! Odpowiedz Link Zgłoś
argos1 Re: O śląskiej ortografii 12.03.07, 23:24 Widza rze nasz Suownik Roczniokowy (jurz 8700 haseu a bydzie 25000) "bije" na ueb "Wielki Słownik". (only 4200 haseu). Nale, uoba suowniki przidazoom sie. Piyknie! tak trzimac'!! Odpowiedz Link Zgłoś
jaborygyn Re: O śląskiej ortografii 26.03.07, 12:01 Nojwjynkszy poonos' powstowo tukej: marcisz.blog.onet.pl/ Odpowiedz Link Zgłoś
jaborygyn Re: O śląskiej ortografii 09.04.07, 20:46 Narodz'iooua s'e szloonzko Wikipedyjo: serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,4042539.html Odpowiedz Link Zgłoś
jaborygyn Re: O śląskiej ortografii 27.04.07, 13:09 A terozki podle goornoszloonzki uortografije prawi i bero Szołtysek we programje TVP 3 pod nazwan'ym - "Szloonzek je gryfny" (Śląsk jest piękny): katowice.naszemiasto.pl/kultura/722413.html Kery uostou pochvoloony i nagroda erbnoou we Hiszpaniji! Odpowiedz Link Zgłoś
jaborygyn Re: O śląskiej ortografii 02.05.07, 12:00 Mjast uodpowjedz'e doom Woom adressa, kaj se mogec'e we sztandardowym Szloonzkym, pjyrse sztoondy goornouszloonzky Szule brac': www.gornyslonsk.republika.pl/menu.html Odpowiedz Link Zgłoś
jaborygyn Re: O śląskiej ortografii 22.05.07, 08:35 N'y zaszkodz'i tyż z'dz'iebko se podle Gyszichty i naukowy Wjedze uo sytuacyji Naszy Godki posuchac'ze Kamusellowego artikla "Sytuacja językowa na Górnym Śląsku w dwudziestym wieku": www.radio.opole.pl/index.php?kat=audycje&subkat=archiwumxxwieku&odc=31 Odpowiedz Link Zgłoś
jaborygyn Pjyrszy cygan'ski slabikorz. 28.05.07, 07:43 Cygany doczkauy s'e Poonbooczkowygo Smjyuowan'io i polsko Szkoua prziszykowaua przed N'ich pjyrszy cygan'ski slabikorz: www.eduinfo.pl/art.php?action=more&id=950&idg=7&wa=N-EWP0721&sid=827057307&adr_no=E170225&adr_em=552854 Kej s'e go doczko nojwjynkszo w Polsce nacyjowo myn'szos' - Goornoszloonzouki? Odpowiedz Link Zgłoś
jaborygyn Re: O śląskiej ortografii 02.06.07, 12:23 Cos'ik dugo s'e namys'loc'e? A przi tymu cy pamjyntoc'e, kaj je z'drzuduo mocka goornouszloonzkych suowoow? N'y? To Woom wyzdradza, tukej: www.kmosler.de/Sprache/Woerterlisten/OS-Woerter.html Odpowiedz Link Zgłoś
jaborygyn Re: O śląskiej ortografii 03.06.07, 22:37 Melduja " ja22ek", co napoczuo s'e koomercyjowe fedrowan'y pode s'loonzkym Jynzykym: www.opm.bz/cgi-bin/classified/classified.cgi?Lang=S'loonski Podwjel co, we kraju svobodnych Uobywateloov - Hameryce! Je jednak we Nous - Goornoszloonzoukach Nadz'iejo, co pobliske ze sooms'iedztva nacyjoonalizmuse, spuszczoom z'dz'ebko ze s'ia zbytecznego luftu, a vtynczos i TU Uoon nareszc'e zagos'c'i. Bo kaj in'dz'i by mjou? Odpowiedz Link Zgłoś
jaborygyn Re: O śląskiej ortografii 04.07.07, 23:44 Podwjel co, pokozaua s'e 10-to tajla "Poradn'ika Jynzykowygo - Tak s'e rzoondz'i po szloonzku" uod Gregora Wieczorka: www.lauba-slonsko.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=388&Itemid=37 Odpowiedz Link Zgłoś
jaborygyn Viktoryjo szloonzki uortografije. 27.07.07, 16:00 Cego Czechy, Mjymce an'i Poloucy n'y zrobjyli, goornouszloonzky Norood soom zdz'iauou! I hamerykan'ski Koongres! Bo co svobodno Nacyjo, to svobodny Norood! N'y to co we polskym lyjamc'ie?! :-) " Uprzejmie informuję, że językowi śląskiemu został nadany skrót "szl" przez Bibliotekę Kongresu USA. Uwieńczyło to paroletnie starania Ślązaków o nobilitację ślůnski gotki. Wniosek o rejestrację ślůnski gotki został wniesiony przez Związek Ludności Narodowości Śląskiej, a w sformuowaniu szczególnie pomagali: dr Tomasz Kamusella, Grzegorz Kozubek, Leon Sładek, Jolanta Sładek. Całością koordynował Andrzej Roczniok. Załączam dokument .pdf w języku angielskim informujący o rejestracji. Natomiast pod linkiem www.sil.org/iso639-3/cr_files/2006-106_szl.pdf mogą państwo zapoznać się dokładnie z wnioskiem. Chociaż jest on po angielsku można podstawowe dane zrozumieć. Pozdrawiam Andrzej Roczniok " Odpowiedz Link Zgłoś
jaborygyn Re: Viktoryjo szloonzki uortografije. 15.08.07, 08:58 Uo tym, co kodyfikacyje Naszy Goudki potrza, suowoov pora: www.raslaska.aremedia.net/index.php?option=com_content&task=view&id=194&Itemid=17 Odpowiedz Link Zgłoś
jaborygyn Uo Viktoryji schloonzski uortografije we Syjmje. 29.08.07, 14:00 We Syjmje uo schloonzski Goudce: zobaczslask.pl/indexp2.php?id=prasaskrot Odpowiedz Link Zgłoś
jaborygyn Uo Viktoryji schloonzski uortografije we Syjmje. 30.08.07, 08:57 We uoryginale noon'dz'iyjc'y se to tu: ks.sejm.gov.pl:8009/search97cgi/vtopic?action=view&VdkVgwKey=%2E%2E%2Fhtml%2Fkad5%2F046%2F50464030% 2Ehtm&DocOffset=1&DocsFound=48&QueryZip=KTO+%3CCONTAINS% 3E+szyga&Collection=spr5sws&SortSpec=KAD+Desc+POS+Desc+DZIEN+Asc+WYP+ Asc&SearchUrl=http%3A%2F%2Fks%2Esejm%2Egov%2Epl%3A8009%2Fsearch97cgi% 2Fvtopic%3FQueryZip%3DKTO%2B%253CCONTAINS%253E%2Bszyga% 26ResultTemplate%3Dkadrslt%252Ehts%26QueryText%3DKTO%2B%253CCONTAINS% 253E%2Bszyga%26action%3DSearch%26Collection%3Dspr5sws%26SortSpec% 3DKAD%2BDesc%2BPOS%2BDesc%2BDZIEN%2BAsc%2BWYP%2BAsc%26ResultStart% 3D1%26ResultCount%3D25&ViewTemplate=kadview%2Ehts&ServerKey=Sejm Odpowiedz Link Zgłoś
jaborygyn Re: O śląskiej ortografii 28.08.07, 08:05 Pokozou s'e nowy muster zapisowan'io Szloonzski Goudki we portalu katowice! A tak po prowdz'ie, nowy szn'it Tadzikowego mustra: www.portal.katowice.pl/index-sil2.php Odpowiedz Link Zgłoś
pasikoonik13 Re: O śląskiej ortografii 30.08.07, 14:50 Uo to Woom szuo? szl.pyrsk.com/ Odpowiedz Link Zgłoś
jaborygyn Pierwszy baner z pisownią wg śląskiej ortografii. 04.09.07, 21:17 Dlo porzoondku i ku pamjyn'c'i - pjyrszy baner wedle szloonzski uortografije: dyktando.org/mat/plansza500x400.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
jaborygyn Ogólnopolskie Dyktando Języka Śląskiego 2007. 06.09.07, 13:24 dyktando.org/ Odpowiedz Link Zgłoś
pasikoonik13 Re: Ogólnopolskie Dyktando Języka Śląskiego 2007. 06.09.07, 14:25 Tukej se to suhejc'e: www.republikasilesia.com/RS/jynzyk-sloonski/_dyktando2007.mp3 Odpowiedz Link Zgłoś
jaborygyn Dyktando Języka Śląskiego 2007. Wyniki. 10.01.08, 12:52 Dyktando pokozauo, co Karlus kjery szrajbowou dyktando wedle Tadzikowego mustra - Roman Wencel zrobjoou we niym Majstra! I yno 9 feleroov. dyktando.org/?id=2007-wyniki PS Jou tyż poproobowou, tela co toom razoom szkryflou`ech wedle Kallusowego mustra. Rezultata ńy nojgorszo`ch zrobjoou. Szczvorty plac. :-) Odpowiedz Link Zgłoś
jaborygyn II Coukopolske Dyktando Jynzyka Ślůnskigo - 2008. 13.10.08, 14:47 "Godać ńyma gańba". dyktando.org/?id=opis-sl Odpowiedz Link Zgłoś
jaborygyn Język śląski językiem regionalnym? 07.09.07, 07:53 Przesyłam projekt ustawy złożony 6.09.2007 przez 23 posłów w sprawie nadania językowi śląskiemu statusu języka regionalnego. Pod projektem podpisali się następujący posłowie: 1) Krzysztof Szyga - reprezentant posłów (nr tel. 661972993) RLN 2) Tadeusz Dębicki RLN 3) Piotr Misztal niezrzeszony 4) Wojciech Romaniuk Samoobrona 5) Edward Kiedos Samoobrona 6) Gabriela Masłowska RLN 7) Ryszard Kaczyński niezrzeszony 8) Sylwester Wiśniewski Samoobrona 9) Jan Bednarek Samoobrona 10) Piotr Cybulski PiS 11) Alojzy Lysko PiS 12) Anna Sobecka RLN 13) Józef Pilarz 14) Czesław Fiedorowicz niezrzeszony 15) Leszek Sułek RLN 16) Halina Melka PiS 17) Andrzej Grzesik Samoobrona 18) Lucjan Karasiewicz PiS 19) Grzegorz Tobiszewski PiS 20) Waldemar Nowakowski PSL 21) Rajmund Moric Samoobrona 22) Bogusław Kowalski RLN 23) Tadeusz Wita PiS Warszawa 05.09.2007 Szanowny Pan Ludwik Dorn Marszałek Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej Na podstawie art. 118 ust. 1 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. i na podstawie art. 32 ust. 2 regulaminu Sejmu niżej podpisani posłowie wnoszą projekt ustawy: - o zmianie ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym Na podstawie art. 34 ust. 1 Regulaminu Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej do reprezentowania wnioskodawców w pracach nad projektem ustawy upoważniamy pana posła Krzysztofa Szygę USTAWA z dnia .................................................. Art. 1. W ustawie z dnia 6 stycznia 2005 r. o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym (Dz. U. z 2005 r. nr 17 poz. 141 z późn. zm.) wprowadza się następującą zmianę: 1) Art. 19 pkt. 2 otrzymuje następujące brzmienie: 2. Językiem regionalnym w rozumieniu ustawy są języki: kaszubski i śląski. Przepisy 7-15 stosuje się odpowiednio, z tym że przez liczbę mieszkańców gminy, o której mowa w art. 14, należy rozumieć liczbę osób posługujących się językiem regionalnym, urzędowo ustaloną jako wynik ostatniego spisu powszechnego. Art. 2. Ustawa wchodzi w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia Uzasadnienie 18 lipca 2007 r. językowi śląskiemu został nadany kod międzynarodowy ISO 639-3 ?SZL?. Kod jest nadawany przez ISO 639 Joint Advisory Committee (Wspólny Komitet Doradczy ISO 639), który współtworzą ISO 639 Infoterm we Wiedniu (International Information Centre for Terminology, czyli Międzynarodowe Centrum Informacyjne w Zakresie Terminologii, założone przez Unesco w 1971 roku), Biblioteka Kongresu w Waszyngtonie oraz SIL International (Summer Institute of Linguistics, Letni Instytut Językoznawstwa). Języka śląskiego ?używa w domu? tylko 56,6 tys. osób (według danych Narodowego Spisu Powszechnego Ludności i Mieszkań przeprowadzonego w 2002 r.). Dla porównania ponad 173 tys. osób zadeklarowało przynależność do narodowości śląskiej. Widać z tego jednoznacznie, że język śląski jest obecnie w fazie schyłkowej i dlatego powinien, jako niespotykane powszechnie dobro kulturalne, uzyskać wsparcie ze strony państwa poprzez wpisanie do Ustawy i płynącej stąd pomocy państwa polskiego. Ustawa o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym nie sankcjonuje faktu istnienia danego języka, ale jest wsparciem dla wszelkich grup ludności użytkujących język niepolski, o czym dobitnie świadczy Art. 1 Ustawy. Ślązacy od momentu uchwalenia w 2005 r. Ustawy, ciągle domagają się usankcjonowania i dowartościowania swojego języka, który z całą determinacją uważają za odmienny od języka polskiego. Bliskość z kulturą czeską (morawską) i niemiecką oraz wielkie zmiany industrializacyjne powodowały powstanie wielu słów, które nieznane są w języku polskim, czeskim czy niemieckim. Nawet wiele słów o pochodzeniu niemieckim (stworzone w dużej mierze w trakcie rozwoju przemysłowego Śląska) posiada końcówki, czy przedrostki sięgające jeszcze języka słowiańskiego. Różna jest też odmiana fleksyjna. Duma z przechowanego przez wieki swojego języka, pomimo odmiennej od Polski historii, jest dowodem na przywiązanie do swej śląskiej ziemi, do swoich korzeni. Dziś wymaga jednak ze strony Państwa Polskiego oficjalnego potwierdzenia go poprzez usankcjonowanie jako języka regionalnego. Odmienna historia Śląska i Polski przez wiele stuleci spowodowała odmienne postrzeganie rzeczywistości i odmienne używanie języka, chociaż używa się niektórych podobnych słów. Jak wspomniano wyżej, w trakcie Narodowego Spisu Powszechnego Ludności i Mieszkań przeprowadzonego w 2002 r., używanie w domu języka śląskiego zadeklarowało 56,6 tys. osób zamieszkałych głównie w woj. śląskim i opolskim. Jest to trzeci co do wielkości w naszym kraju, po języku niemieckim i angielskim, najczęściej ?używany język w domu?. Język śląski podobnie jak język romski jest nieskodyfikowany, lecz nie powinno to przeszkadzać w używaniu go w szkolnictwie, gdyż można nauczać go w formie mówionej. Przecież dziś w Ustawie nie ma przeszkód we wspieraniu przez Państwo języka romskiego. Fakt nieskodyfikowania języka śląskiego może ułatwić wprowadzenie polskich zasad zapisu języka śląskiego, wyprzedzając dążenia niemieckie i czeskie. Z drugiej strony wprowadzenie nauczania języka śląskiego spowoduje zakończenie kodyfikacji języka śląskiego, która chociaż bez wspomagania środkami publicznymi jest systematycznie realizowana. Świadczy o tym wiele wydanych słowników oraz systematycznie poszerzająca swe zasoby literatura języka śląskiego. Dopisanie języka śląskiego do Ustawy spowoduje, że język śląski będzie wspierany przez państwo polskie. Nie zmieni to stanu faktycznego istnienia języka śląskiego, który funkcjonuje na terytorium Górnego Śląska jako język używany nie tylko w domu, ale też w kontaktach międzyludzkich, mediach, książkach itp. Projektowana ustawa nie spowoduje zmian w innych ustawach, ani nie będzie wymagać wydawania dodatkowych Rozporządzeń, gdyż stosowne już są wydane, bądź planuje się je wydać. Przewidzianym skutkiem proponowanej przez nas zmiany powinny być zmiany społeczne polegające na tym, że Państwo Polskie nie dąży do asymilacji rodowitych Ślązaków, ale chce wspierać ich kulturę i język. Używanie języka śląskiego ułatwia kontakt z Czechami (Morawianami), gdzie wielu Ślązaków znajduje pracę, dokonuje zakupów, czy też coraz częściej wypoczywa. Dopisanie języka śląskiego do Ustawy spowoduje nieznaczne koszty finansowe ze strony budżetu państwa, które powinno się zaplanować. Pomocne powinny być tutaj doświadczenia płynące z wprowadzania Ustawy w 2005 r., jako że niewiele mniej osób w czasie Spisu Powszechnego, zadeklarowało używanie języka kaszubskiego, a więc koszty finansowe winny być przybliżone. Prezentowany projekt ustawy o zmianie ustawy o mniejszościach narodowych i etnicznych oraz o języku regionalnym nie jest sprzeczny z prawem Unii Europejskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
pasikoonik13 Górnoślązki mowy ... reaktywacyjo? 11.09.07, 13:48 Związek Górnośląski objął patronat nad pracą Bogdana Kallusa SłOWNIK GÓRNOŚLĄSKIJ GODKI: www.zg.org.pl/?page=aktualnosci&pid=255 Odpowiedz Link Zgłoś
pasikoonik13 Re: Górnoślązki mowy ... reaktywacyjo? 16.09.07, 20:23 Porzóndek Kónferyncyje za rajóm: V Konferencja Edukacji Regionalnej w Katowicach 08 Wrzesień 2007 pod patronatem Prezydenta Miasta Katowice Piotra Uszoka w MDK Południe w Katowicach - Kostuchnie 17.09.2007 roku o godz. 11.00 Serdecznie zapraszamy! Konferencji towarzyszy wystawa kartograficzna oraz publikacja "Słowianie, Górnoślązacy, Katowiczanie". Po konferencji oraz o godz 16.00 w księgarni JERZY przy ul. Warszawskiej (50 m od Rynku w Katowicach) będzie można porozmawiać z Bogdanem Kallusem - autorem nowości wydawniczej pt. "Słownik górnośląskij godki", zawierającej atorską propozycję zapisu mowy Górnoślązaków. Kolejne spotkanie autorskie nastąpi w Pszczynie, w księgarni CZARTAK - ul. Piastowska przy Rynku o16.00 w dniu 27,09.2007 roku. Związek Górnośląski objął patronatem pracę Pana Bogdana. Referaty i publikacja konferencyjna obejmują następujące tematy: Ks. prof. Jerzy Myszor - Ślązacy na średniowiecznych uniwersytetach Andrzej Złoty - Vademecum historyczne Górnego Śląska Prof. Maria Wanda Wanatowicz - Geneza i konsekwencje roku 1922 na Górnym Śląsku Henryk Grzonka - Stanisław Ligoń - artysta, działacz kultury, polityk, twórca radiowy (80 lat Radia Katowice) Prof. Ryszard Karczmarek - Postawy Górnoślązaków podczas II wojny światowej Prof. Zygmunt Woźniczka - Wysiedlenia ludności górnośląskiej do ZSRR w 1945 roku dr Eugeniusz Skorwider - Od łanów zagrodniczych chłopów boguckich do nowoczesnej dzielnicy Katowic (os. Paderewskiego - Muchowiec) Bogdan Kallus - Kalendarium Murcek i analiza katowickiego fragmentu mapy Hindenberga w okolicach góry Wandy (350 lat górnictwa węglowego na Górnym Śląsku). Odpowiedz Link Zgłoś
jaborygyn Szkryft ślônski. 18.09.07, 10:33 Słownik gôrnoślônskij godki - Bogdan Kallus NOWA PROPOZYCJA ZAPISU "SZKRYFT ŚLÔNSKI" Słownik górnośląsko-ogólnopolski Skrócony słownik ogólnopolsko-Górnośląski KATOWICE 2007 ISBN 978-83-60367-76-6 Odpowiedz Link Zgłoś
pasikoonik13 Re: Szkryft ślônski. 18.09.07, 21:39 Autor, we "Wprowadzeniu" do "SZKRYFTA ŚLÔNSKIGO" bardzo trefnie padajoom: "Warto tu podkreślić, że tekst po śląsku bez przynajmniej kilku słów pochodzenia niemieckiego nie będzie brzmiał w pełni naturalnie". Cy by napoczuo ... tajac'? :-) Odpowiedz Link Zgłoś
jaborygyn Konkurs Poetycki w Gwarze Śląskiej 27.09.07, 10:02 REGIONALNY KONKURS POETYCKI W GWARZE ŚLĄSKIEJ IM. KS. NORBERTA BONCZYKA Regulamin - Organizatorem konkursu jest Miejska Biblioteka Publiczna w Rudzie Śląskiej. - Konkurs ma charakter otwarty. - Cele konkursu: a) pobudzanie regionalnej aktywności twórczej w dziedzinie poezji b) budowanie poczucia tożsamości regionalnej. - Warunkiem uczestnictwa w konkursie jest: a) ukończenie 15 roku życia, b) nadesłanie na adres organizatora trzech wierszy napisanych po ślonsku. - ... Odpowiedz Link Zgłoś
jaborygyn Do syjmikowy kabze, po bajtlik siyngnoon'c' trza. 05.10.07, 10:09 Coby porachowac', cy na retoong dlo Nasy Goudki pijoondzoov aby wystyknie? Katowice 1.10.2007 Sejmik Samorządowy Województwa Śląskiego W związku z uzyskaniem w lipcu 2007 roku przez śląską mowę statusu języka zwracamy się z uprzejmą prośbą o zabezpieczenie w budżecie Sejmiku na 2008 rok kwoty 20 tys. złotych na przeprowadzenie oszacowania kosztów kodyfikacji języka śląskiego. Powszechnie sądzi się, że mowa śląska jest szeroko używana na terenach górnośląskich województwa śląskiego, lecz w coraz większym stopniu nie jest to ani język polski, ani język śląski. Rośnie pokolenie, które nie zna już większości śląskich słów, a jedynie w drobny sposób modyfikuje język polski. Czas najwyższy by podjąć trud kodyfikacji języka śląskiego, co pozwoli na uratowanie jego przed zanikiem. Same słowniki polsko-śląskie nie wypełnią tego zadania. Kierując się ratowaniem języka śląskiego uważamy, że władze Sejmiku powinny zabezpieczyć stosowne pieniądze na oszacowanie kosztów kodyfikacji, gdyż na terenie woj. śląskiego zamieszkuje największa ilość osób, spośród ponad 50-ciu tys., które w trakcie ostatnio przeprowadzonego Spisu Powszechnego zadeklarowało używanie języka śląskiego. Być może kwota 20 tys. zł jest zawyżona, ale brak jest doświadczeń z działań kodyfikacyjnych języka. Podkreślamy, że oszacowanie kosztów nie jest jeszcze decyzją o przeprowadzeniu kodyfikacji, ale pozwoli na zorientowanie się o skali wydatków finansowych niezbędnych do realizacji kodyfikacji języka śląskiego. Ze swej strony wyrażamy gotowość do współpracy z Sejmikiem w tym zakresie. Andrzej Roczniok – inicjator rejestracji języka śląskiego, autor słownika polsko-śląskiego Jerzy Bogacki – wiceprzewodniczący Ruchu Autonomii Śląska Rudolf Kołodziejczyk – Komitet Założycielski Zwiążku Ludności Narodowości Śląskiej Roman Boino – Przymierze Śląskie Grzegorz Kot – Federacja Rozwoju Śląska Odpowiedz Link Zgłoś