gilori
31.12.07, 18:54
Witajcie!
Za kilka miesięcy przenoszę się z mężem i córeczką do Newcastle. Mam tam przyjaciółkę, która zaoferowała pomoc w znalezieniu mieszkania i pracy. Mimo to nie wiem jaszcze jak będzie nam się tam żyło (ona zapowiada zmiany na lepsze;)) i mam pewien dylemat... Póki co dużo czytam o tym jak Wam się tam żyje i generalnie wierzę, że nam również sie jakoś ułoży. Szukam porady na temat studiowania w Polsce. Zastanawiam się czy wziąć urlop dziekański i na spokojnie zaaklimatyzować się w Anglii i dopiero za rok przylatywać co miesiąc na zajęcia czy może spróbować od razu. Mój mąż pewnie będzie na początku zarabiał niewiele (przyjaciółka zarabia 5 funtów na godz), mieszkanie jakieś 100 funtów/tydz. Dodam, że w Polsce żyjemy skromnie ( zakupy w supermarketach, ciuchy z przeceny;) wiec tam pewnie będę się starała podobnie oszczędzać. Wiem, że to trudno tak doradzić, bo każdy inaczej żyje i ma inne potrzeby, ale może jest jakaś mama, która studiowała w Polsce i dała radę po wyjeździe dokończyć studia? Zajęcia na uczelni mam raz w miesiącu, jestem na urlopie wychowawczym. Proszę o radę i pozdrawiam wszystkie uczestniczki forum! Mam nadzieję, że znajdę wśród Was bratnie dusze:).