ewag12
15.10.08, 10:51
Moja 5 miesieczna coreczka spi coraz gorzej, ze wzgledu na coraz
czestsze pobudki spimy razem. Dotad spala w lozeczku przy moim
lozku, budzila sie 2 - 3 razy, nad ranem bralam ja do siebie. Karmie
ja piersia na zyczenie. To co sie dzieje od czasu kiedy odstawilam
butle na noc (egzema)to szok. Wieczorem dostawala butle,
przytulanie, pieszczenie i odkladalam ja do lozeczka, spokojnie
zasypiala. Teraz wieczorem karmie ja piersia i domaga sie tej piersi
dopoki nie zasnie. Ok. To nie jest problem. Nastomiast budzi sie juz
po pol godzinie i znowu domaga sie piersi, nie chce smoczka, nie
interesuje jej przytulanie, szeptanie, kolyskanki, glaskanie tylko
piers. Po godzinie to samo i mozna powiedziec, ze tak wyglada cala
noc. Budzie sie tak czesto, ze trace rachube. Dla niej kazde
przebudzenie oznacza - dac piers inaczej placze w
nieboglosy...Jestem tak skonana, ze szkoda gadac, zdaje sie ze
przypaletala sie anemia ze wzgledu na scisla diete eliminacyjna i
przemeczenie. Mala tez jest bardzo marudna w ciagu dnia bo moim
zdaniem jest poprostu niewyspana. Nie wiem juz co robic, moze
przeczekac poprostu...