Forum Sport Narty
ZMIEŃ

      Referendum: czy płacisz z góry za apartament

    17.02.12, 15:30
    W związku z kontrowersjami dotyczącymi kwestii płacenia za apartamenty i gorącej dyskusji na ten temat w wątku nawiedzonego hotelarza, swoją drogą dziwne, że ten jegomość nie ma nic innego do roboty niż publiczne dywagacje na temat tego czy ktoś mu zapłaci czy nie :) ogłaszam kumy referendum pt. 'Czy wynajmując prywatnie apartament w Alpach płacisz z góry'. Proszę głosować kumy i jednocześnie wyrażać swoje opinie poniżej coby uniemożliwić torpedowanie referendum niedorozwiniętym intelektualnie świrom, co prawda ostatnio nie było ich widać na forum, ale kto wie...

      • yazzgot Re: Referendum: czy płacisz z góry za apartament 17.02.12, 16:14
        Panie Banita, ale nie ma opcji "płacę z góry zaliczkę". A np. jak tak właśnie najczęściej płacę.
      • ortodox Re: Referendum: czy płacisz z góry za apartament 17.02.12, 19:25
        Jak już wcześniej pisałem, zawsze płacę w trakcie pobytu. Najczęściej ostatniego dnia przed wyjazdem. Kiedyś w Malnitz zapłaciłem, gdy już wyniosłem wcześniej wszystkie bagaże do auta i muszę przyznać, że właściciele zachowali zimna krew do końca :)
        pozdro.
      • zolviu Re: Referendum: czy płacisz z góry za apartament 17.02.12, 20:00
        przypominam ze wątek dotyczył sytuacji w której goscie po zakwaterowaniu jasno sygnalizują ze nie zamierzaja zaplacic ustalonej wczesniej kwoty.
        moze zrob banito referendum - jak czesto kwaterujac sie oznajmiacie kwaterodawcy ze nie zaplacicie calosci kwoty za wynajem?
        albo jeszcze lepsze - co powinienen zrobic w takiej sytuacji kwaterodawca?

        - czy tak jak twierdzi ortodox powinien negocjowac i obnizyc cene (no to bylo naprawde boskie :p ), nie ma prawa zajac rzeczy gosci, nie ma sensu wzywac policji i dochodzic swoich praw, zreszta sady nie dzialaja jak nalezy no i powinien miec to wliczone w cene ze co ktorys klient mu nie zaplaci wiec powinien grzecznie czekac do konca najmu a moze klient tylko tak sobie gadal... a w ogole to najprawdopodobniej wina tego kwaterodawcy?

        - czy tak jak ja mowie powinien od razu wyjasnic niejasnosci i rozwiazac sytuacje rzadajac ustalonej zaplaty z gory i nie czekac az naciagacze zrealizuja swoje zapowiedzi? a jesli nie jest w stanie wyegzekwowac pieniedzy pozbyc sie ich i wynajac kwatere komu innemu?

        naprawde zaczynam podejrzewac ze nie rozumiecie co czytacie. jasno pytam - ile razy kwaterujac sie oznajmialiscie ze nie zaplacicie i jaka byla reakcja?
        • Gość: kilimandziaro Re: Referendum: czy płacisz z góry za apartament IP: *.dip.t-dialin.net 17.02.12, 22:13
          Niby zolviu (schildkröte, turtle, tortue, testudo...) a taki rozsądny. (jedyny rozsądny w ostatnim temacie) :)
          • ortodox Re: Referendum: czy płacisz z góry za apartament 18.02.12, 20:08
            Założę się, że głosowałeś na opcję "nie płace wcale opuszczam ap. przez okno" i to zapewne nie jeden raz :)
            • Gość: kilimandziaro Re: Referendum: czy płacisz z góry za apartament IP: *.pool.mediaWays.net 19.02.12, 16:27
              o, jasnoWIC :-)
      • rpodolak Re: Referendum: czy płacisz z góry za apartament 18.02.12, 09:09
        zaliczka - przelewem
        reszta ceny na koniec pobytu - w dniu wyjazdu rano lub wieczorem dzień przed wyjazdem
        nigdy nie korzystałem z BP więc nie wiem jak to tam fukcjonuje natomiast wielokrotnie korzystałem z TISCOVER i nie potwierdzam żeby to był kosztowny pośrednik (formalnie nie biorą żadnej prowizji)- zaliczkę można zwykle zapłacić kartą(choć bywało, że wogóle nie była wymagana - ja dla swojego spokoju lubię ja mieć jednak zapłaconą) a dzięki sprawdzomenu portalowi wiem, że nie trafię na "wirtualny" pensjonat (pisano o takich przypadkach w Zakopanem, nie wiem jak w Alpach ale pewnie wszędzie mogą trafić się oszuści), ewentulanie wyszukuję kwatery na oficjalnej stronie ośrodka (TVB)
      • Gość: c# Re: Referendum: czy płacisz z góry za apartament IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.02.12, 08:24
        Rezerwuję telefonicznie, z reguły bezpośrednio u gospodarzy. Czasami przelewam im sto euro zaliczki, czasem nie. Wieczorkiem, przedostatniego dnia pobytu, udaję się do mieszkania gospodarzy, gdzie dokonuję rozliczeń za nocleg i bułeczki śniadaniowe, jeśli je zamawiałem i rozmawiam o tym, jak było sympatycznie. Rozmowa czasem kończy się wypiciem kieliszeczka domowej nalewki (ostatnio gruszkowa, wcześniej morelowa).

        A banicie za pomysł ankiety życzę stopy puchu pod krawędziami.
        • ewangelizator_carvingu Re: Referendum: czy płacisz z góry za apartament 19.02.12, 23:04
          dokładnie tak jest jak piszesz.

          nie zdarzyło mi sie sie płacic na poczatku pobytu ale jakbym musiał nie byloby problemu

          żyjemy w pewnej cywilizacji i odrobina zaufania z obydwu stron to normalne zachowanie także w przypadku umowy wynajmu apartmanetu, takice zachowanie opłaca sie obydwu stronom
      • Gość: Orni " IP: *.dclient.hispeed.ch 20.02.12, 19:41
        Place jak zäda wlasciciel apartamentu, najczesciej przy odjezdzie, chociaz zdarzalo mi sie juz placic w pierwszy dzien pobytu. Widac wlasciciel sie niedawno spotkal z takimi turystami co to wymyslili zmiane ceny po zakwaterowaniu i sobie powiedzial: "nigdy wiecej..."
        Ale ja wlasciwie w innej sprawie, ostatnio zamöwilem dla rodziny z Polski mieszkanie na tydzien w Grindelwaldzie za 770 Franköw na tydzien i na 4-ry osoby. Trzy pokoje, wprawdzie tylko o standarcie jednogwiazdkowym, ale wszystko w porzädku i w dodatku prawie na trasie z Firsta, 200 m od stacji kolejki. Jak ta cena ma sie do Waszych ulubionych miejsc w Austrii, Wloszech czy Francji? Czy to duzo za duzo, czy tez w normie?
        Pozdr.
        • Gość: ec Re: " IP: *.ptim.net.pl 20.02.12, 23:15
          Wychodzi dwadziescia kilka eur czyli w normie
          ec
      • jabolkn Re: Referendum: czy płacisz z góry za apartament 21.02.12, 12:34
        Czasami płacę przed przyjazdem czasami przed wyjazdem???
      • Gość: mac Re: Referendum: czy płacisz z góry za apartament IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.02.12, 13:52
        Rezerwując wyjazdy, które do tej pory odbyłem placiłem zaliczkę od 150 do 200 euro, przy czym liczba rezerwowanych pokoi wynosiła od 2 do 5.Były to gasthofy, hotele i kwatery prywatne(bauernhofy) zarówno w A jaki i I.Dopłata przed wyjazdem gotówką lub kartą.
        Dziwi mnie mocno pomysł NIEZAPŁACENIA, za coś na co w sensie prawnym zawarło się umowę, czego potwierdzeniem jest wpłata zaliczki. Poza tym z moich obserwacji wynika, że nie ma niezgodności pomiedzy opisanym standardem wyposażenia i wyzywienia a stanem rzeczywistym.
        Wspomniane niezgodności, owszem zdarzały się ale na wyjazdach rezerwowanych kiedyś przez BP, gdzie płaci się wlaśnie z góry, a opisywana odleglość od stoków wydłuża się kilkakrotnie, metraż pokoju się kurczy, a bufet śniadanowy zamienia się w tzw.śniadanie kontynentalne.
        Jeżeli już zdarzyłaby się wspomniana niezgodność na wyjeżdzie przez siebie rezerwowanym bezpośrednio to można po prostu negocjować, natomiast jeżeli zaakceptowało się wcześniej warunki, to przepraszam, ale sama myśl o niezapłaceniu jest zwykłym oszustwem.
        Pomysłem na podobnym poziomie mogloby być np.zażądanie zwrotu części opłaty za skipas, tłumacząc to tym, że nie jeżdzilo się po wszystkich trasach, który on obejmuje.
        Przepraszam za długi wywód, ale ci niektórzy mają pomysły "nie z tej planety".
        • ortodox Re: Referendum: czy płacisz z góry za apartament 21.02.12, 17:52
          Ja myślę, że nikt poważny i uczciwy nie rozważa możliwości niezapłacenia za wynajęty ap. choć trudno nazwać zadatkowanie zwarciem umowy na wynajem. Inaczej bylibyśmy zobowiązani do dopłaty pozostałej kwoty bez względu na to czy ostatecznie przyjedziesz, czy nie, a tak nie jest. Zaliczka ( zadatek) choć to dwie różne rzeczy i jej ( jego ) przyjęcie służą raczej zapewnieniu, że strony mają poważne zamiary. Jednak nie określa ostatecznie, że warunki oferty są przyjęte, bo tak naprawdę nie są znane ( przynajmniej wszystkie) i mogą być negocjowane na miejscu. Nie ma w tym nic złego, jeżeli ktoś potrafi wytargować niższą cenę niż pierwotna oferta i ma do tego prawo jeśli ma argumenty. Podobnie jak można moim zdaniem domagać się zwrotu za cześć zapłaconego skipassu, jeśli warunki na stokach w znacznej mierze odbiegały od normy. Nie jest to proste, ale moim zdaniem jak najbardziej uzasadnione.
          Ale to temat na inną dyskusję :)
          pozdro.
          • Gość: mac Re: Referendum: czy płacisz z góry za apartament IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.02.12, 08:06
            No może się i nieco zagalopowałem z tym zawarciem umowy, ale miałem na myśli, że wpacając zaliczkę akceptuje się wstepnie warunki najmu z zastrzeżeniem oczywiście, że przedstawiona oferta odpowiada stanowi faktycznemu.
            Co do zwrotu kasy za skipas, to owszem można go uzyskać,ale dotyczy to sytuacji kiedy na skutek wypadku, urazu itp.nie można było z niego korzystać i wymagane jest potwierdzenie miejscowych służb medycznych.
            Również pzdr
            • ortodox Re: Referendum: czy płacisz z góry za apartament 22.02.12, 10:41
              Gość portalu: mac napisał(a):

              > ...miałem na myśli, że wpacając zaliczkę akceptuje się wstepnie warunki najmu z
              > zastrzeżeniem oczywiście, że przedstawiona oferta odpowiada stanowi faktycznemu.
              ------------------
              Problem w tym, że na ogół oferta przedstawiana tylko z tej lepszej strony. O minusach raczej sie nie pisze. Dopiero na miejscu wszystko wychodzi. Ja co prawda nigdy nie miałem z tym problemu, bo zmawiam zazwyczaj najtańsze ap. wiec na luksusy nie mam co liczyć, ale nap niska temperatura w pomieszczeniach ( nie zawsze mamy dostęp do termostatu ), uciążliwy dojazd do mieszkania( np. nieodśnieżona droga), barak miejsca na zaparkowanie auta itp. takie niedogodności spokojnie mogą wystarczyć do negocjacji ceny.
              > Co do zwrotu kasy za skipas, to owszem można go uzyskać,ale dotyczy to sytuacji
              > kiedy na skutek wypadku, urazu itp.nie można było z niego korzystać i wymagane
              > jest potwierdzenie miejscowych służb medycznych.
              ------------------------
              W takich przypadkach zwrot kasy jest przyznawany z automatu.
              Miałem na myśli sytuacje zawinione przez właścicieli. Brak dośnieżania na trasach, nieczynne wyciągi z powodu awarii itp. Wtedy jest możliwość żądania zwrotu części ceny. Zazwyczaj właściciele sie nie godzą, ale jak zawsze w takich przypadkach można dochodzić swego na drodze cywilnej, choć jak napisałem nie jest to łatwe, szczególnie za granicą, ale możliwe.
              pozdro.
      • volta2 Re: Referendum: czy płacisz z góry za apartament 22.02.12, 09:52
        ja zwykle nie płacę zaliczek, ale to może dlatego, że rezerwuję w ostatniej chwili przed wyjazdem(strach przed nagłym zachorowaniem dziecka) i nie ma już czasu?

        natomiast - płatność za cały pobyt odbywa się przed powrotem do kraju. zwykle razem z płatnością za bułeczki.
        najczęściej wieczorem - tak by można było bez skupułów łyknąc kieliszeczek domowego wyrobu gospodarza.

        zdarza mi się też robić rezerwację przez tiscover - tam się podaje nr karty - ale nie wiem, czy ściągają za pierwszy nocleg jak nie przyjedziesz w umówionym terminie.
        my daliśmy nr karty a i tak płaciliśmy gotówką. rezerwowałam 2 noclegi, z uwagi na załamanie pogody wyjechałam po pierwszej nocy i płaciłam tylko za tę jedną noc.
        po tygodniu tiscover poprosił o wystawienie opini tej konkretnej kwaterze i finito.

        w polsce tylko w jednym miejscu nie płacę po przyjeździe, a nawet jak w pokoju 2 os zamieszkała tylko moja mama - to płaciła tylko za siebie, puste miejsce było niepłacone.
        ale może to dlatego - że pani długawo pomieszkiwała w dojczlandzie i zna się jako tako na standardach europejskich?
        w/g mnie jest wyjątkiem.

        aczkolwiek z dniu przyjazdu - zawsze do mnie dzwoni, czy aby na pewno jadę, za ile dojadę - widać że obawia się nagłej zmiany moich planów.

        takie postępowanie pani ze mną się jej opłaci - od pierwszego mojego pobytu upłynęło już prawie 10 lat a ja dość karnie co roku się u niej stawiam, nawet na kilka dni.
        i pani znając specyficzne upodobania moich dzieci na początku sezonu wysyła mi sms - że właśnie ciuchcia turystyczna zaczęła już kursować(w taki oto delikatny sposób przypomina mi o swojej ofercie)
        • Gość: c# Re: Referendum: czy płacisz z góry za apartament IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.12, 12:58
          Z Tiscoverem uważaj, bo w Austrii jest tak, że jeśli nie przyjedziesz, to mogą obciążyć nie tylko za jedną noc - co jest typowe w hotelach - ale za cały pobyt. I to jest zgodne z tamtejszym prawem, zresztą masz to w warunkach, które przeklikujesz rezerwując.
          • vitmik Re: Referendum: czy płacisz z góry za apartament 22.02.12, 20:02
            hm, rozumiem że za przelot samolotem też płacicie po odebraniu bagażu po wylądowaniu?

            za 6-dniowy skipass płacicie też w ostatnim dniu jego obowiązywania?

            fakt, czasami zdarza się płacić w ostatnim dniu pobytu ale nie jest to norma, przynajmniej NIGDY w Polsce

            • Gość: c# Re: Referendum: czy płacisz z góry za apartament IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.02.12, 23:03
              vitmik napisał:
              > hm, rozumiem że za przelot samolotem też płacicie po odebraniu bagażu po wylądo
              > waniu?

              Ty chyba w ogóle niewiele rozumiesz. Co ma piernik do wiatraka? Specjalnie dla Ciebie wyjaśniam, że w poście powyżej odpowiadałem na zdanie:

              "zdarza mi się też robić rezerwację przez tiscover - tam się podaje nr karty - ale nie wiem, czy ściągają za pierwszy nocleg jak nie przyjedziesz w umówionym terminie. "
        • kalinihtaa Re: Referendum: czy płacisz z góry za apartament 23.02.12, 06:35
          a co ma zrobić właściciel zarezerwowanego (telefonicznie, mailowo) bez zaliczki lokalu gdy turysta nie dojedzie? W ostatniej chwili szukać kogoś na wolne miejsce? przecież to nie fair w stosunku do gospodarza
          • Gość: volta2 Re: Referendum: czy płacisz z góry za apartament IP: 213.172.78.* 23.02.12, 07:41
            właściciel ma to sobie wkalkulować w cenę każego noclegu - tak jak w cenę doby hotelowej jest wliczone to, że klient coś z hotelu ukradnie. jest to ok. 5% kwoty, wiadomo, że nie każdy ukradnie, ale co któryś tam - tak. (ręcznik, widelec, aparat telefoniczny a zdarzy się i taki, co za nocleg w ogóle nie zapłaci - to też kradzież)

            oczywiście w rachunku końcowym płacę za to ja i pan, i pani z naprzeciwka - ale nie właściciel.

          • Gość: c# Re: Referendum: czy płacisz z góry za apartament IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.02.12, 07:50
            Dlatego też przyjęte jest wpłacanie zaliczek lub podawanie numeru karty. Poza tym, w cywilizowanym świecie turysta dzwoni do właściciela, gdy tylko plany wyjazdu mu się zmienią.

            Tak na marginesie, cała procedura rezerwacji i rezygnacji jest precyzyjnie uregulowana w austriackim prawie (piszę tylko o nim, bo znam konkrety) i osoba rezygnująca w ostatniej chwili naraża się na ściśle określone konsekwencje finansowe. Przypuszczam, że w innych krajach jest podobnie.

            Tutaj
            masz w wielu językach austriackie prawo hotelowe.

            Dla przykładu:
            5.5 Najpóźniej do 3 miesięcy przed uzgodnionym dniem przybycia gościa, partner umowy może przez jednostronne oświadczenie rozwiązać umowę o wynajęcie pokoju hotelowego bez ponoszenia opłat storno. 5.6. Poza okresem ustalonym w § 5.5. odstąpienie przez jednostronne oświadczenie partnera umowy jest możliwe tylko po uiszczeniu następujących opłat storno: - do 1 miesiąca przed dniem przybycia 40 % ceny całego pobytu; - do 1 tygodnia przed dniem przybycia 70 % ceny całego pobytu; - w ostatnim tygodniu przed dniem przybycia 90 % ceny całego pobytu.

            Czyli nawet jeśli nie zapłacisz zaliczki, właściciel ma wobec Ciebie roszczenie.

            A tu coś o zastawie bez żadnych dodatkowych formalności
            Jeśli partner umowy odmówi zapłatę kwoty końcowej lub popadł w zaległości płatnicze, to hotelarz ma prawo do ustawowego wstrzymania wydania zgodnie § 970c ABGB oraz prawo do zastawu zgodnie z § 1101 ABGB przedmiotów należących do partnera umowy lub gościa. Ponadto hotelarz ma prawo do wstrzymania wydania przedmiotów lub pobrania zastawu w celu zabezpieczenia swoich wierzytelności wynikających z umowy o wynajęcie pokoju hotelowego, szczególnie za wyżywienie i inne świadczenia wykonane dla partnera umowy oraz wszelkie inne powstałe roszczenia odszkodowawcze.
            • rpodolak Re: Referendum: czy płacisz z góry za apartament 23.02.12, 10:52
              Jest dokładnie tak jak piszesz - moi znajomi kilka lat temu zapłacili w ten sposób za apartament wogóle nie wyjeżdając z kraju :-( po prostu jeden kolega zabukował apartamenty dla większej grupy i jedna z rodzin w ostatniej chwili zrezygnowała z wyjazdu nikogo o tym nie informując - na miejscu gospodyni poinformowała nas ,że mimo to trzeba będzie za apartament zapłacić powołując sie na wymienine przez Ciebie przepisy. trafiło na ludzi b. praworządnych którzy z bólem - ale zapłacili. Inna sprawa, że mam wątpliwości jak wyglądałoby dochodzenie tych kwot z zagranicy - ale gospodyni stwierdziła, że ona się tym nie zajmuje mają od tego prawników w TVB, którzy te sprawy prowadzą.
              chociaż nie każdy się tego ścisle trzyma - w tym sezonie w grudniu byłem w Serfauss Fiss Ladis mieliśmy zapłaconą zaliczkę ale nie było śniegu i gospodarz stwierdził, że jeżeli zrezygnujemy z przyjazdu zwróci ją w całości (na szczęście tydzien przed naszym przyjazdem spadł śnieg i wyjazd doszedł do skutku :-) było super
            • ortodox Re: Referendum: czy płacisz z góry za apartament 23.02.12, 12:17
              Gość portalu: c# napisał(a):

              > Dlatego też przyjęte jest wpłacanie zaliczek lub podawanie numeru karty. Poza t
              > ym, w cywilizowanym świecie turysta dzwoni do właściciela, gdy tylko plany wyja
              > zdu mu się zmienią.
              -----------------------------
              Masz jak najbardziej rację. Szczególnie z tym, że turysta powinien zawiadomić, gdy z jakiegoś powodu jednak nie będzie mógł przyjechać. I tak z reguły się to odbywa, jeśli chce być cywilizowany. Nie chcę wchodzić w spór czy prawo w Austrii reguluje to w ten akurat sposób, bo diabeł tkwi w szczegółach, a tych nie znam. Każdy paragraf z reguły opiera się na innym paragrafie i jest uwarunkowany jeszcze innym. Faktem jest, że jednak nie wszyscy biorą zaliczki, a nawet jeśli chodzi o prywatne apartamenty ( bo o tym mówimy ), to raczej zaliczek nie biorą. Wynika to z kil;ku faktów. Po pierwsze, pobrana zaliczka przez konto właściciela jest ewidentnym śladem, że była transakcja, a wiec należy zapłacić podatek, a z tym, na całym świecie jest tak samo. Nikt płacić nie lubi. Po drugie, z reguły jest znaczna nadwyżka podaży nad popytem, więc właściciel i tak nie ma pełnego obsadzenia, więc przyjmie oprócz zamówionych gości także innych. Byle by tylko byli chętni, wiec nie biorąc zaliczki praktycznie nic nie traci, bo mieszkanie prawdopodobnie i tak będzie stało puste.
              Kiedyś we Włoszech zdarzyło mi się, że po przyjeździe pod wskazany adres, właścicielka bardzo grzecznie przeprosiła mnie, że w ostatniej chwili zadzwonili do niej jej stali klienci i nie mogła im odmówić, ale powiedziała, że nie ma żadnego problemu i zaprowadziła mnie do swojej sąsiadki, gdzie mogłem wybierać w mieszkaniach, za podobną kwotę.
              Więc poza ewidentnym szczytem sezonu, kiedy zaliczka bardziej ubezpiecza najemcę niż wynajmującego, stosowanie takich zaliczek nie ma większego zastosowania. Mieszkań jest tyle, że są w stanie przyjąć niemal każdą ilość narciarzy ... oby tylko przyjechali. Także na zasadzie dobrosąsiedzkiej i rodzinnej pomocy. Tak naprawdę zaliczka niewiele daję wynajmującemu, bo normalny przyjedzie jak się umawiał lub zadzwoni parę dni wcześniej jak nie będzie mógł, a gdy trafi na cwaniaka i pieniacza, to zostanie tylko z zaliczką, a gość wyniesie się po 2 dniach gdzie indziej, a wynajmujący już nikogo w to miejsce nie znajdzie.
              W Polsce być może jest nieco inaczej, bo wciąż popyt przewyższa podaż ... ale to już niedługo.
              pozdro.
      • Gość: toko Re: Referendum: czy płacisz z góry za apartament IP: *.ghnet.pl 23.02.12, 19:31
        Do pensjonatów / 8-12 osób/ do których jeżdżę po kilka razy w roku, w ogóle nie wpłacam zaliczek. Na miejscu płacę jak mi wygodniej, za puste łóżka /jak ktoś zrezygnuje/ nic nie płacę. Inaczej jest z większymi grupami /30-40 osób/. Schroniska młodzieżowe wszystko robią oficjlanie: rezerwacja, umowa /kilka stron/, terminy rezygnacji, konta, zaliczka itp. Kiedyś zaklepałem wstępnie 30 parę miejsc faxem / dawno to było/. Czekałem na umowę z ich strony, żeby podpisać. Nic nie przychodziło, a i u mnie się większość wykruszyła. Ok. miesiąca wcześniej poinformowałem schronisko, że rezygnuję. No i zaczęło się. Od razu straszenie i grożby, że jest juz za późno i mam zapłacić 100%. Dostałem chyba ze 3 takie faxy. Poprosiłem o pokazanie podpisanej przeze mnie umowy, w której byłyby terminy zaliczek i rezygnacji. Napisałem też do centrali tej sieci schronisk w Austriii wyjaśnienie: skopiowałem całą korespondencję, powołałem się na tę umowę /którą znałem, ale jej nie podpisałem/ i zażądałem przeprosin za takie potraktowanie. Więcej już nie dostałem żadnego pisma ani ze schroniska, ani z centrali.
        Od patu lat jeżdżę do dużych, prywatnych pensjonatów /nawet do 70 miejsc/. Może dlatego, że byłem tam kilka razy, nie płacę żadnych zaliczek, a na miejscu za rzeczywistą liczbę osób.
        • Gość: volta2 Re: Referendum: czy płacisz z góry za apartament IP: 213.172.78.* 24.02.12, 09:29
          a ja czytam wnikliwie warunki rezerwacji przed jej zrobieniem i jeśli w warunkach tej konkretnej kwatery jest możliwość darmowej rezygnacji na 72 godziny przed przyjazdem - to wtedy podaję nr karty, jeśli obciążenie za 1 noc, to też - jeśli inaczej - wówczas w ogóle nie rezerwuję.

          zwykle warunki rezygnacji są podane szczegółowe, wystarczy czytać i rozumieć o co kaman:)

          i prawo austriackie czy włoskie nic do tego nie ma, bo są to warunki szczegółowe dla danego miejsca, na ryzyko danych stron umowy(tak sądzę?) - do tej pory nie było potrzeby sprawdzać.
          • staruch5 Re: Referendum: czy płacisz z góry za apartament 24.02.12, 09:32
            Bylem juz ze 30 razy na nartach w Alpach i chyba raz mi sie zdarzylo zaplacic zaliczke. Robie to u znjaomych lub w ostatniej chwili. Nie lubie dawac zaliczki w ciemno, gdy nie widzialem i na wlasne oczy apartamnetu. Jakos mi sie to udaje.
            Najciezej jest, gdy wyjazd jest w lutym, bo rzeczywiscie bywa ciasno z miejscami.
            • rpodolak Re: Referendum: czy płacisz z góry za apartament 24.02.12, 10:27
              To jest tak - wyjazdy na narty zwykle mam 2 w sezonie
              - w grudniu w małej grupie (4-6 os) z kumplami - rerzerwujemy zwykle w ostatniej chwili z zaliczka lub bez (jak gospodarze sobie zyczą)
              - w ferie wyjazd z rodziną i znajomymi (nawet do 20 osób) - rezerwujemy pół roku naprzód bo wcale nie jest łatwo znaleźć noclegi w dobrej cenie dla takiej grupy w środku sezonu. wówczas to mnie zależy na zaliczce bo chcem miec pewność, że po przejechaniu 1000 km z dzieciakami (na 4 czy 5 aut) nie dowiem sie, że jednak sprawa nieaktualna. Podkreślam - zupełnie inaczej wygląda organizacja noclegów dla grupy 2-4 os a inaczej 15-20 os. tak samo z sezonem: w grudniu (oprócz okresu świateczno-noworocznego), styczniu i marcu nie ma problemu, w lutym - "inna bajka". Na pewno zrozumie mnie każdy kto ma dzieci w wieku szkolnym i jest "uwiązany" do tych terminów(to samo zreszta jest w lecie).
    Inne wątki na temat:
    Pełna wersja