jurek7
06.02.13, 10:41
Jaką polecacie drogę do Serfaus Fiss Ladis?
Zbiórka i start spod Opola, praktycznie przy wjeździe na autostradę, 2 marca rano, czyli typowo, sobota.
Przychodzą mi na myśl dwie główne trasy:
- przez Niemcy (A4 - Zgorzelec, Drezno, Norynbergę lub Regensburg, Monachium, Innsbruck.
- przez Czechy i Austrię (A4, A1, Brno, Linz, Salzburg, Innsbruck).
Prostsza wydaje się ta przez Niemcy. Właściwie cały czas autostrada oprócz parunastu ostatnich kilometrów. Drugi wariant ma trochę gorszych dróg ale mam przeczucie, że jest bezpieczniejszy pod względem "korkowym". Sam jechałem (i stałem) na obwodnicy Monachium a potem drodze Monachium - Innsbruck tylko raz, ale zauważyłem, że jest to w opinii wielu miejsce owiane złą sławą, w którym jest duża szansa straty kilku godzin.
Który wariant byście wybrali?
Problem polega na tym, że nie jadę swoim samochodem i raczej nie będę kierował, a kierowcy wolą wygodę wariantu niemieckiego, lekceważąc potencjalne zatory w Monachium i dalej.
Czy wariant czesko-austriacki rzeczywiście aż tak by się różnił komfortem jazdy?
No i jak w ocenie bywalców "pewne" (pomijając oczywistość pod tytułem śnieżyca lub inne cholernie ciężkie warunki, które mogą się zdarzyć zawsze i wszędzie) jest stanie w Monachium i za Monachium w sobotę na początku marca w godzinach, zakładam, 15-16? I jaka to może potencjalnie być strata?