Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    ostrzenie krawedzi

    IP: *.crowley.pl 24.01.06, 22:36
    z tutejszych postow dowiedzialam sie juz ze lepiej to robic samemu niz dawac
    do ostrzenia w serwisie; mozecie mi jeszcze napisac, gdzie stosowne urzadzenie
    mozna dostac? i jak sie ono nazywa? o co pytac? bo jak mniemam zaraz
    napiszecie mi ze w austrii albo szwajcarii albo wloszech?
    Obserwuj wątek
      • Gość: Skyddad Re: ostrzenie krawedzi IP: *.fornfyndet.se 25.01.06, 03:26
        Zobacz i przestudiuj i posluchaj wersja angielska;
        www.swixschool.no/web/index2.html

        Byl kiedys link do polskich sklepow iternetowych gdzies z Slaska.Poszukaj.
        W Austri i Italji dostanuiesz w kazdym sklepie sportowym.Jezeli kupujesz
        ostrzalke to zwroc uwage na kat szlifowania. Wiekszosc nart uzytkowych posiada
        miedzy 90 stopni a 89 stopni.Zaleta recznegoszlifowania jest wieksza dokladnosc
        io trwalosc oraz zwielokrotniona zywotnoasc narty.
        Pzdr.Sky
        • Gość: Skyddad Re: ostrzenie krawedzi IP: *.fornfyndet.se 25.01.06, 03:27
          Jeszcze raz aby bylo wygodniej;
          www.swixschool.no/web/index2.html
          • Gość: oranjefanka Re: ostrzenie krawedzi IP: *.crowley.pl 25.01.06, 12:43
            dzieki skyddadzie, bardzo przydatny link dla kogos kto nie za bardzo wie jak sie
            do tego zabrac; lopatologicznie i z obrazkami:) podoba mi sie:) wiesz ile cos
            takiego powinno kosztowac, zeby nie bylo zdzierstwem tylko normalna cena?
          • Gość: oranjefanka Re: ostrzenie krawedzi IP: *.crowley.pl 25.01.06, 13:03
            dodam jeszcze ze google wyrzucaja mi ceny takich podrecznych urzadzen od
            kilkunastu do 30-40 USD;
      • docg Re: ostrzenie krawedzi 25.01.06, 07:58
        może to zależy od zaawansowania narciarza i ilości dni spędzonych na nartach w
        roku. Przy moim amatorskim jeżdżeniu - 1 tydzień + kilka pojedynczych dni w
        roku samodzielne ostrzenie byłoby bez sensu. Profesjonalny serwis robi to na
        tyle dobrze, że szkoda byłoby się samemu męczyć bez gwarancji powodzenia, tym
        bardziej, że ostrzę krawędzie 1 raz w roku, co kosztuje ok. 10 - 12 euro.
        Oczywiście w grę wchodzą tylko serwisy z profesjonalnymi maszynami do
        ostrzenia - kiedyś oddałem narty do takiego "specjalisty" który mi je po prostu
        zniszczył i od tej pory uważam. Jeśli ktoś bardzo dużo jeździ i musi ostrzyć
        narty kilka razy w sezonie to zapewne samodzielne ostrzenie ma sens. Tylko, tak
        przy okazji, zastanawiam się, ile razy można ostrzyć natę, tzn po ilu
        ostrzeniach krawędzie nie nadają się do dalszej regeneracji?
        • Gość: Skyddad Re: ostrzenie krawedzi IP: *.fornfyndet.se 25.01.06, 13:23

          Problem jest z tym ze profesjonalne servisy wsadzaja na profesjonalna maszyne
          narte i zjezdzaja okolo 0.1 mmm.Maszyna jest ustawiona na 90 stopni io nic na
          to nie poradzisz.Nikt sie nie bawi ze ktos ma narty do sprtowej jazdy np 87
          stopni tylko mu zalatwiaja narty na poczeknaiu.
          Zeby operacja szlifowania wyszla naprawde dobrze narta musi byc zamociowana w
          specjalnych imnadlach narciarskich.Osobiscie mam stol z takimi imadlamia te
          trzymacze sa gumowe wystarczaja.Jednorazowo sie zbiera okolo 0.02 mm i bardzo
          dokladnie,powierzchnia jest idealana nieporownywalna z servisami.
          Koszty katownik z trzymaczem na zadany kat 90,89,88,87 stopni kosztuje okolo 14
          euro.Specjalny pilnik okolo 25 euro. Te rzeczy wystarcza.
          Servisuje narty znajomym to ze starcyh sztrucli robi sie narty ktore
          przeganuiaja te znajwyzszej polki.
          Najwazniejsze w servisie jest polozenie Vaxu na czysta
          powierzchnie.temoperatura kladzenia dokladna jest 140C dlatego uzywamy grzalki
          profesjonalnej albozelazka z termostatem i pomierzona temperatura czyli
          wyskalowana.Nastepmnie widzialas na filmiku jak sie cyklinuje Vax i pozniej
          nadaje strukture szczotka i pozniej drobna a na koncu sie lekko wzdluz do tylu
          sciaga stara ponaczocha nylonowa,tak robi kadra szwedzka i co ciekawszego maja
          dobre wyniki.
          Dlaczego sie przegrzewa narte na wylot nie punktiowo caly czas trzenba jezdzic
          tym zelazkiem pospodzie.narta po ostygnieciu wygina sie jak luk i
          sprezynyúje,Tutak lezy ujest tajemnica wprzyczepnosci i barkudrgan nawet w
          tarym sztruclu przy wiekszych predkosciach.
          Obejrzyj szkole Race innymi nie warto sobie zawracac glowy.
          Narte sie smaruje kazdego dnia i szlifuje kazdego dnia, po intensywnej jezdzie.
          Dnia nastepnego masz najlepsze przyspieszenie na stoku wpadasz na lod i
          jedziesz dalej na kantach przy 87 stopniach a ludziska doppiero tancuja
          zwalniaj.Narta przygotiowana wogole sie nie przejmujesz podlozem aby byl snieg.
          Warto sie nauczyc na poczatej na starych sztruclacjh a pozniej na dobrych
          dechach.
          Pzdr.Sky
          • Gość: Skyddad Re: ostrzenie krawedzi IP: *.fornfyndet.se 25.01.06, 13:44
            Czy wiesz cos o Vaxach czyli smarach do nart.Uzywam tych nazw gdyz leza lepiej
            i sie wymawia i wiadomo o co chodzi.Smar to sie czlowiek zastanawia co ja bede
            smarowal.
            Vaxy sa na rozne temperatury sniegu a nie powietrza.
            Snieg mamy naturalny i sztuczny.
            Czym sie roznia?
            Naturalny jest zlozony z krysztalkow.
            Sztuczny snieg z sopelkow lodu.
            Prz temperaturach wyzszych np kolo -2 C lub 0C wpadniecie z naturalnego w
            sztuczny i spowodowanie hamowania daje znac ze narta potrzebuje servis.-
            Najbardzie uniwersalny jest koloru Rosa czyli rozowy firmy Svix ktory bez
            zazutu pracuje w temperaturze od -10C do +10C uzywany jest przez brac
            zawodnicza jako uniwersalny do treningow.
            Jezeli chcemy poszalec z dobrymn efektem a mamy temperature ponizej zera
            to dajemy vax od -8C do -2C temperatura kladzenia +150C.koloru lila jest to
            high perforance
            a powyzej zera zolty co pracuje od 0C do +10C temop kaldzenia +110C, tez
            mnalezy do grupy high perforance.
            Natomiast jak chyci mrozik to zwykly universal cold od 0C do -20C tzw U10
            Vaxy sa piekielnie drogie opakowanie 60gr kosztuje okolo 10dolcow tutaj w
            europie na polnocy.We wlaszech jeszcze drozsze.
            Ciekawostka;
            Vaxy uzywane na Wordl Cup sa w zawrotnej cenie jedno smarowanie vax zawrty w
            inim kosztuje ponad 100dolcow.
            Zycze zakupu osobnego zelazka nie bij sie zmezem kto pierwszy
            zaczniesmarowac,zycze powodzenia.Doswioadczenie nabierzesz po paru latach.
            Zobaczysz warto na stoku nikt nie podskoczy.
            Pzdr.Sky.
            • Gość: oranjefanka Re: ostrzenie krawedzi IP: *.crowley.pl 25.01.06, 14:38
              dzieki za cale info, bede pewnie (krok po kroku) wcielac je w swoje - nie
              ukrywam - bardzo, bardzo amatorskie narciarskie zycie;) mala ciekawostka: jak
              najbardziej - ze swojego jezykoznawczego punktu widzenia - popieram mowienie o
              waxach zamiast o smarach; tak jak napisales - wiadomo o co chodzi, a to w
              komunikacji najwazniejsze; jeszcze jakis nieszczesnik przed wyjazdem za granice
              sprawdzi w slowniku i zapyta w sklepie ogolnym z czescia sportowa o lubricant, w
              efekcie moze kupic nie to co zamierzyl;) wcale nie zartuje, znam taki przypadek,
              wprawdzie chodzilo o biegowki, ale terminologia zostaje ta sama...
            • Gość: oranjefanka Re: ostrzenie krawedzi IP: *.crowley.pl 07.02.06, 09:14
              dzieki skyd, rzeczywiscie kupilam ostrzalke i pilnik, ceny jak mowiles;
              przezylam szok jak zobaczylam wloski sklep narciarski - u nas w sklepie, gdzie
              serwisuja narty w zyciu by ci nie sprzedali takiej ostrzalki czy waxow, a tam
              nie dosc ze jest to jeszcze jest wybor, sprzedawcy kompetentni (albo na takich
              trafilam:), znalazlam wprawdzie ostrzalki i u nas ale ceny 3 razy wieksze(!!!),
              dobrze, ze poczekalam z zakupem do wloch;kiedy u nas tak bedzie? eh, szkoda gadac...
              • skyddad Re: ostrzenie krawedzi 07.02.06, 12:01
                Witaj Oranjefanka,
                Ciesze sie ze zalapalas,zobaczysz jaka to frajda jezdzic na nartach o ktorych
                bedzieesz wiedziala wszystko i bedziesz wiedziala co masz robic i co mozesz na
                nich zrobic.
                Musialem codziennie mojego towarzystwa przejrzec narty.Im sie nie chcialo
                zupelnie.Kuzyna byly najbardziej tempe i zdarte slizgi,toptalnie olewal przy
                wadze 100kg i wzroscie ponad 190cm wygladal jak chudy a narty z nuim przy jego
                technice jazdy szly cholernie szybko i to tylem.
                Syna ostrzylem 2 razy i dwa razy vaxowalem. Corki tez i moje trzy razy ostrzylem
                i trzy razy kladlem Vax oczywiscie na 6 dni jazdy.oplacilo sie bytly miejsca
                super oblodzone nawet sie tego nie czulo.I ciekawe przy tak zaostrzomnych
                nartach za´trzymanie na lodzie zaden problem.
                Wdomu spraw sobie taki stol skladany stolarski z dwoma zaciskami,kiedys to
                sprzedawal za pol darmo LIDL.Cena tego stolu doslownie 10litrow benzyny.Jest
                dosc wygodny i narty dosc dobrze sie trzymnaja i stabilnie.Jezeli mieszkasz w
                domklu towystarczy byle jaki stary stol i dwioe podporki i jeden centralnuie
                umocowany zacisk lub imadlo.
                Pzdr.Sky.
                • d7d ostrzenie krawedzi 07.02.06, 12:19
                  Witaj skyddad!

                  ciekawe rzeczy piszesz! można się dużo nauczyć od Ciebie! dziękuję ...
                  można te cudeńka do ostrzenia i smarowania kupić gdzieś w Polsce?

                  pozdrawiam :)
                  • ortodox Re: ostrzenie krawedzi 07.02.06, 13:46
                    mam taką:
                    narty.pl/index.php?id=718&backPID=713&tt_products=182
                    ... sprawuje się bez zarzutów, w komplecie jest pilnik i instrukcja
                    dość lakoniczna ale sprawa jest prosta. Podczas ostatniego wyjazdu przez 2 tyg.
                    ostrzyłem 3x ponieważ to były 2 pary nart, to 3x2x10€=60€x3.8zł=228zł
                    Jak widać podczas jednego wyjazdu zamortyzowała się i nawet coś zostało w
                    kieszeni. Nie musiałem tez tych nart nigdzie zanosić, czekać .... warto mieć
                    własną i krawędzie zawsze ostre.
                    pozdrawiam
                • Gość: oranjefanka Re: ostrzenie krawedzi IP: *.crowley.pl 07.02.06, 12:21
                  stol, imadla i takie tam juz mielismy wczesniej, maz sie w takie rzeczy bawil
                  hobbystycznie;) wiec stabilne przytrzymanie narty to akurat najmniejszy
                  problem:) tylko czesciowo z piwnicy to zelastwo przytachac trzeba; nie mieszkam
                  w domku ale mamy mieszkanko z duzym korytarzem (mozna by bylo z tego jeszcze
                  pokoj wykroic), serwisowanie sprzetu sportowego tam sie odbywa bez problemu;

                  rany, jak ja po tym tygodniu w dolomitach brak slonca czuje tutaj...dobrze ze
                  tam mnie naswietlilo porzadnie...
                  • Gość: Skyddad Re: ostrzenie krawedzi IP: *.fornfyndet.se 08.02.06, 16:07
                    Nie tylko Ty tesknisz do Dolomitow i slonca i nieba .Dzisiaj puscilem
                    film ,ktory zostal nakrecony podczas tego pobytu,niewiele tego okolo 10 minut i
                    ztego wykroic z 5 to akurat esenscji zostanie do patrzenia 5 minut.Tak sie
                    wszysycy cieszyli a jak zobaczyli stoki piwko mieniace sie w sloncu i ludzi to
                    moja brac zaczela wyc.
                    Tak Oranjefanka ,
                    to dasz sobie rade.Dobrze ze kupilas ostrzalke z pilnikiem ta forma ostrzenia
                    daje najlepsze wyniki.Zdziera sie doslownie setki ,a krawedz tylko sie kantem
                    golic.Marek P. ma rac je trzeba codziennie lub co drugi dizen ostrzyc,zadnych
                    niespodzianek i swietna przyczepnosc w kazdych warunkach wlasnie w carvingu,w
                    ktorym praktycznie caly czas nawet w jezdzie na wprost jestesmy na kantach.
                    W Stylu carving biodrowy niema innej mozliwosci jechania tylko na
                    kantach.Zadnych oporow, zadnych zakwasow i swietna kontrola w kazdych warunkach.
                    W Carvingu nigdy nie jezdzimy na narcie na plasko i nigdy sie nie
                    zeslizgujemy,tylko zawsze tniemy sniezek kantem jadac na wprost przechodzac z
                    lewgo biodra na prawe przy nogach ugietych wychodzi raz jeden kant raz drugi.
                    Tylko pochylamy narte ona sama skreca wystarczy w druga strone ona sama skreca
                    do kierowcy nart nalezy zwiekszac lub zmniejszac ilosc pochylen ot i cala
                    tajemnica.Wieksza predkosc i stromsza gora czesciej pochylamy az do momentuze
                    mozemy sie zatrzytmac lub bardzo zwolnic tylko do gwaltownego zatrzymania
                    probujemy pchac kantem stok.
                    Pzdr.Was Sky.
                  • Gość: O.Andrzej Re: ostrzenie krawedzi IP: *.cyf-kr.edu.pl 08.02.06, 16:49
                    Dorzuce kilka uwag praktyka popartych lektura postow z zimowej grupy
                    dyskusyjnej. Temat ostrzenia czesto tam wraca i kilku ludzi zna sie na rzeczy.
                    Zdecydowanie popieram opinie przedpiscow, ze warto, a nawet trzeba samemu
                    ostrzyc narty. Przewaznie serwisy robia to zbyt brutalnie (patrz nastepny
                    akapit), a poza tym ostrzyc powinnismy czesto, duzo czesciej niz robilismy to w
                    dlugich klasycznych nartach, na ktorych jezdzilo sie technika zeslizgowa.

                    Krawedzie trzeba ostrzyc z dwoch stron: z boku i od spodu. Kat boczny trzeba
                    samemu ustalic. We wspolczesnych nartach wynosi on 87 lub 88 stopni. Smarujemy
                    pisakiem bok krawedzi, ustawiamy kat w ostrzalce i zaczynamy delikatnie ostrzyc.
                    Jezeli pilnik zbiera caly "malunek", kat jest dobrze dobrany, jesli nie,
                    zmieniamy kat w ostrzalce i probujemy dalej. Pomierzylem w ten sposob rozne nowe
                    narty. I tak: Fischer Race SC - 87 stopni, Atomic SL9, Volkl V2, Elan Integra 10
                    - 88 stopni. Przecietne serwisy ostrza przewaznie na 90 stopni, co nie wydaje
                    sie dobrym pomyslem.

                    W nowych nartach (wszystkie powyzej wymienione) tzw. kat podniesienia krawedzi
                    (kat jaki tworzy krawedz z plaszczyzna slizgu) wynosi 0 stopni. Ale przy
                    ostrzeniu od spodu warto go nieco podniesc, np. o 0.5 stopnia. Pomijajac
                    przydatnosc takiego zabiegu w pozniejszym karwowaniu, latwiej i skutecznie sie w
                    ten sposob ostrzy krawedz. Istnieje kilka metod ostrzenia od spodu. Kupujemy
                    odpowiedni pilnik, specjalny prowadnik np. na 0.5 stopnia i ostrzymy. To
                    polecana metoda. Druga jest kupno ostrzalki wielofunkcyjnej, ktora umozliwia,
                    procz bocznego, rowniez ostrzenie od spodu. Najtansza metoda, ktora dotychczas
                    stosowalem to uzycie pilnika z ostrzalki i podlozenie kawalka papieru z boku
                    pilnika, tak by tylko krawedz pozostala odslonieta. Papier, lub cos podobnego,
                    nie tylko umozliwi nieznaczne podniesienie krawedzi, ale ochroni slizg prze
                    niepotrzebnym pilowaniem.

                    Podobno warto na koniec podhartowac krawedz specjalnym kamieniem. Nigdy tego
                    wczesniej nie robilem, ale teraz zaczne.

                    Gdzie to wszystko kupowac? Polecam (zupelnie bezinteresownie) sklep internetowy
                    na www.narty.pl. Wlasnie u nich kupuje ostrzalke wielofunkcyjna Kunzmana (poz.
                    3100) i kamien do hartowania. Dotychczas uzywalem z powodzeniem innej ostrzalki
                    Kunzamana umozliwjacej wylacznie ostrzenie boczne pod katami: 88 i 90 stopni.

                    Czesto (co 2, 3 dni jezdzenia, zaleznie od stanu krawedzi) podostrzam krawedz z
                    boku, znacznie rzadziej, 1-2 razy na sezon, od spodu.
                    • skyddad Re: ostrzenie krawedzi 08.02.06, 16:57
                      Witaj Andrzeju,
                      swietnie zes dorzucil wartosciowe uwagi.Ja jeszcze dodam ze najlepszym wyjsciem
                      jest katownik na jeden kat nie regulowany.Wtedy nie ma mozliwosci dokonania
                      pomylki. Obchodzi nas dobry docisk i nic wiecej.
                      Pzdr.Sky.
                      • Gość: O.Andrzej Re: ostrzenie krawedzi IP: *.cyf-kr.edu.pl 08.02.06, 17:17
                        Racja. Fachowcy polecaja wlasnie katownik. Sure is sure. Wahalem sie i wciaz sie
                        waham, bo w koncu wciaz dysponuje ostrzalka na 88 i 90 stopni (mam kilka par
                        nart do ostrzenia o roznych katach). W tej wielofunkcyjnej (scisle - 2
                        funkcyjnej) ostrzalce, ktora wybralem, zacheca mnie wlasnie mozliwosc latwego
                        ostrzenia od spodu. Wydaje mi sie, ze pojdzie to latwiej niz ostrzenie pilnikiem
                        z prowadnikiem. A moze przyjdzie mi do glowy pomysl, by jeszcze bardziej
                        podniesc kat, np. 1 stopien i musialbym dokupic kolejny prowadnik, a w ostrzalce
                        wystarczy tylko zmienic nastawy. Jeszcze nie zamowilem.
                    • Gość: O.Andrzej Re: ostrzenie krawedzi IP: *.cyf-kr.edu.pl 08.02.06, 16:59
                      Dorzuce jeszcze, ze kilka cm od strony dziobu i tylu, tzw. nieaktywna czesc
                      krawedzi, nalezy zostawic w spokiju. Bardzo czesto te fragmenty, majace na ogol
                      kat 90 stopni, sa wrecz stepione (swietnie widac to np. w Atomicach SL9). Narta
                      zachowuje sie spokojniej, nie lapie krawedzi przy byle okazji i latwiej ja
                      ujarzmic przy jezdzie na wprost. Ale niekiedy, jak np. w Race SC, fragmenty te
                      sa ostre. Narta latwiej wchodzi w skret, ale tez staje sie nerwowa. Co kto lubi.
                      • ortodox Re: ostrzenie krawedzi 08.02.06, 17:19
                        Piszesz o kamieniach do hartowania. Czytałem również o tym na jakiś stronach
                        o serwisowaniu sprzętu i widziałem takie pilniki na narty.pl.
                        Czy możesz coś o zastosowanie tych kamieni dorzucić?
                        pozdrawiam
                        • Gość: O.Andrzej Re: ostrzenie krawedzi IP: *.cyf-kr.edu.pl 08.02.06, 17:38
                          Moge tylko tyle co sam sie dowiedzialem z grupy dyskusyjnej. Sa dwa rodzaje
                          kamieni: brazowy (ciemnawy) do rozhartowywania krawedzi (krawedz w zetknieciu z
                          kamieniem na trasie lubi sie miejscami utwardzac i ciezko ja ostrzyc) i bialy do
                          koncowego hartowania. Podobno trzeba hartowac (i rozhartowywac, gdy trzeba) na
                          mokro kilkakrotnie przeciagajac kamieniem krawedz wdluz: z boku i od spodu.
                          Szczerze mowiac nie licze na zbyt wiele, tzn. nie wierze by krawedz po takim
                          zabiegu stala sie super twarda, ale nic zlego sie nie stanie. :)
                          • ortodox Re: ostrzenie krawedzi 08.02.06, 20:52
                            No właśnie! Z tego co ja wiem o hartowaniu, to dla uzyskania struktury
                            martenzytycznej potrzebna jest temperatura co najmniej 750 st(w zależnosci od
                            zarartosci wegla) i bardzo szybkie chłodzenie. Za pomocą tych kamieni nie jest
                            to możliwe do uzyskania. Wiec o jakim tu hartowaniu można mówić? W takich
                            warunkach nie może zajść żadna przemiana strukturalna w stali.
                            Po co są więc te kamienie? Kto wie?
                            pozdrawiam
                            • Gość: O.Andrzej Re: ostrzenie krawedzi IP: *.cyf-kr.edu.pl 09.02.06, 17:31
                              Mowa jest wylacznie o hartowaniu powierzchniowym. Prawda jest, i kazdy kto
                              ostrzy od czasu do czasu wlasnorecznie moze to potwierdzic, ze niektore
                              fragmenty krawedzi, te ktore na trasie mialy kontakt z kamieniem, sa mocno
                              utwardzone. Ciezko sie je ostrzy. Skoro sie utwardzily w ten sposob, to dlaczego
                              nie mozna tego powtorzyc sztucznie pocierajac specjalnym kamieniem? To czyste
                              gdybanie, ale robi sens.
                    • staruch5 Re: ostrzenie krawedzi 08.02.06, 16:59
                      witamy, Andrzeju.
                      A propos "zimowej grupy dyskusyjnej": odradzam te sobote na narty kolo Krk.
                      Poczatek ferii krakowskich. na pewno beda tlumy.
                      Pzdr.
                      • Gość: O.Andrzej Re: ostrzenie krawedzi IP: *.cyf-kr.edu.pl 08.02.06, 17:11
                        Odradzasz. Hmm... Zostaje zatem jazda w Lubomierzu. Tam jest luzniej. A moze i
                        tam odradzasz?
                        • staruch5 Re: ostrzenie krawedzi 08.02.06, 17:25
                          troche zartowalem sobie. Mysle, ze ta sobota moze byc tloczna wszedzie, bo
                          ludzie wyposzczeni. Zdecydowanie lepiej wziac - jezeli to mozliwe - jeden dzien
                          wolnego w tygodniu.
                          Nie moge wszystkiego odradzac.
                          dawno nie bylem na podkrakowskich gorkach, wiec nie bede sie wymadrzal, gdzie
                          lepiej.
                          Pozdrawiam
                          • Gość: Skyddad Re: ostrzenie krawedzi IP: *.fornfyndet.se 09.02.06, 11:48
                            O.Andrzej napisal;
                            Dorzuce jeszcze, ze kilka cm od strony dziobu i tylu, tzw. nieaktywna czesc
                            krawedzi, nalezy zostawic w spokiju. Bardzo czesto te fragmenty, majace na ogol
                            kat 90 stopni, sa wrecz stepione (swietnie widac to np. w Atomicach SL9). Narta
                            zachowuje sie spokojniej, nie lapie krawedzi przy byle okazji i latwiej ja
                            ujarzmic przy jezdzie na wprost. Ale niekiedy, jak np. w Race SC, fragmenty te
                            sa ostre. Narta latwiej wchodzi w skret, ale tez staje sie nerwowa. Co kto lubi.
                            Witaj Andrzeju,
                            to nie jest problem wynikajacy z wady narty lecz braku dokladnego servisu.Narta
                            wykazuje wlasciwa przyczepnosc wtedy jak jest dobrze docisnieta do sniegu
                            czescia dziobowa i czescia tylnia,a to mozna tylko uzyaskac kiedy narta jest
                            wygieta jak luk.te wygiecie uzyskamy przegrzewajac narte na wylot.Robi sie to
                            przysmarowaniu Vaxem na goraco.Nie wolnona przegrzewac punktowo, caly czas
                            jezdzimy pocalej powierzchni slizgu zelazkiem.Kiedy uzyskamy goraca czesc z na
                            zewnatrz,wtedy przerywamy smarowanie odstawiamy narte na minimum 10 minut na
                            kompletne wystygniecie i narta zobaczysz wygina sie jak luk.Cyklinujesz
                            czyscisz dajesz strukture i nastepne smarowanie juz tylko raz nagrzewasz i znow
                            cyklinujesz i strukturujesz.Te operwaqcje robisz za jednym smarowaniem ,zawsze
                            trzeba wiek´klokrotnie polozyc i zedrzec,wystepuje sie molekuklarne polaczenie
                            Vaxu z slizgiem i jest takiesmnaorowanie wydajne i efektywne na stoku,narta nie
                            jedzie a "zapieprza".
                            Slomowki SL-9 lub 11 wymagaja caly czas ugietych pochylonych kolan do przodu
                            niema innej mozliwosci jazdy na tego typu sportowaych nartach.Wtedy wystepåuje
                            max docisk narta nigdy nie wibruje nie skreca nawet przy 100km/h.Zreszta na obu
                            typach jazda odbywa sie na kantach nawet na prost przy jedzie carvem biodrowymn
                            osiagasz bardzo dobre i duze szybkosci.
                            Jezeli stosujesz inne techniki jazdy bardziej cofnieta sylwetka do tylu to
                            niestety zmien narty gdzy pewnego dnia sie zabijesz.Te oba typy uznaja tylko
                            takich jezdzcow.
                            Ten typ servisu uzywa sie do nart wyczynowych i sportowych.Ja wszystkie nasze
                            narty traktuje ta technika efekt znakomity.
                            Pzdr.Sky.
                            • Gość: O.Andrzej Re: ostrzenie krawedzi IP: *.cyf-kr.edu.pl 09.02.06, 15:35
                              Zapewne masz racje z przygrzewaniem narty. Nie znam sie na tym, bo, wstyd
                              przyznac, smaruje tylko zimnymi pastami podobnymi do tych, ktorymi smarujemy
                              "lakierki". Wynika to z czystego lenistwa, z niczego wiecej. Jezdze technika
                              dosc specyficzna, nie do konca na krawedzi, dlatego owo wyginanie narty w luk ma
                              w moim przypadku mniejsze znaczenie. Ale byc moze zaczne smarowac narty na
                              goraco, na razie tylko tyle. Kiedys, w epoce w chmurnej mlodosci tak czynilem.

                              Masz racje o dociazaniu przodow. Mialem z tym klopoty przechodzac z techniki
                              klasycznej, gdzie mialem tendencje do wykonywania skretu technika odchyleniowa.
                              Ale sie nauczylem.

                              Sposob ostrzenia nieaktywnych czesci krawedzi ma spore znaczenie. Poprzygladalem
                              sie dokladnie nowym nartom: Atomic SL9 i Fischer Race SC, ktore solidnie
                              wytestowalem. Narty w swoich charakterystykach sa do siebie dosc zblizone, a
                              jednak czuje sie roznice. Wlasnie w owej nerwowosci i latwosci zacinania skretu.
                              Wzialem pod lupe obie narty (nowe) i co zauwazylem. Przody krawedzi w Atomicach
                              sa wyraznie stepione, krawedz jest wrecz polokragla. W Fischerach krawedz, choc
                              zmienia sie kat z 87 na 90, pozostaje ostra na calej dlugosci. Stad, przy tej
                              samej technice jazdy, czuje wyrazna roznice, zwlaszcza w jezdzie na wprost. Obie
                              narty - w koncu slalomki - nie nadaja sie za bardzo do jazdy na wprost, ale
                              czasem jest to konieczne, np. na nartostradzie z Goryczkowej. Na Atomicach da
                              sie zjezdzac choc trzeba uwazac, na Fischerach mozna tylko myszkowac, tzn.
                              zjezdzac po nartostradzie wezykiem lub trzymac je caly czas w delikatnym plugu.
                              Wg. mnie wynika towylacznie z fabrycznego ostrzenia przodow. Nie, nie jest to
                              wada narty, jednej czy drugiej. Po prostu producent zdecydowal, ze Sl9 ma byc
                              tepsza, a Race SC latwiej zacinac skret. Nauczony tym doswiadczeniem
                              prawdopodobnie przytepie krawedzie w Fischerach.
                              • Gość: Skyddad Re: ostrzenie krawedzi IP: *.fornfyndet.se 09.02.06, 15:54
                                Z Fischerami nie dam rady gdyz nic nie wiem,ale o atomicach wiem wszystko.
                                Sam jezdze na SL11 ale z fabryki nie ze sklepu,sa to ciezkie stabilne narty,z
                                wkaldamui z tittanium plus wiazania sa rowniez z tittanium.Wiazania 1019
                                zaczyna sie ich skala od 100kg,przy mojej spokojnej jezdzie mam nastawione na
                                120kg,zawodnicy jezdza przy nastawie do 150kg.Jak trzeba to sie wypnie ale
                                jeszcze tego nigdy nie zrobila.nauczylem sie padac i nogi odrazu do gory,takze
                                przy zwalnianiu z powrotem wskakujesz i jedziesz.
                                To co opisuje odnosnie nart jest szkola norweska juz dawalem linki tutaj ale
                                jeszcze raz powtorze i obejrzyj filmniki sa wjezyku angielskim i
                                norweskim.Odrazu wybieraj szkole RACE.Te inne szkoda zawracania glowy.
                                www.swixschool.no/web/index2.htmlpzdr.Sky.
                                • Gość: Skyddad Re: ostrzenie krawedzi IP: *.fornfyndet.se 09.02.06, 15:55
                                  Winno byc;
                                  www.swixschool.no/web/index2.html
                                • Gość: O.Andrzej Re: ostrzenie krawedzi IP: *.cyf-kr.edu.pl 09.02.06, 17:19
                                  Dzieki za namiar. Nie otwiera sie pod Firefoxem, ale pod Explorerem dziala.
                                  Bardzo pogladowe, obejrze lepiej w domu. W sumie zgadza sie z moja skromna
                                  praktyka i wiedza. Wyraznie widac moment tepienia przodow krawedzi. Na koncu
                                  filmiku, w tej wersji obszerniejszej, widac tez cos w rodzaju hartowania
                                  krawedzi, a moze tylko wygladzania, bialym kamieniem. Tyle ze na sucho, co mnie
                                  troche dziwi.

                                  SL11 nawet nie rozwazalem. Jestem dla niej za stary i za slaby. Lubie dynamiczna
                                  jazde, ale nie chce sie zameczac na nartach. Lubie tez pojezdzic na niezupelnie
                                  przygotowanych trasach, do ktorych narty wyczynowe (no prawie) nadaja sie
                                  gorzej. Moim swiadomym wyborem po kilku roznych przymiarkach byla slalomka z
                                  tzw. drugiej polki. Wahalem sie pomiedzy SL9 i Fischerem Race SC. Ostatecznie
                                  zdecydowalem sie na ta druga, choc watpliwosci pozostaly. Wiazanie w niej to
                                  marniutkie, choc bardzo lekkie, Tyrolia SL100, a scisle jej odpowiednik Fischera
                                  FS10. Przy moich gabarytach (186 cm, 85 kg) i sposobie jazdy wystarczy. Ustawim
                                  na 7.5
                                  • Gość: Skyddad Re: ostrzenie krawedzi IP: *.fornfyndet.se 09.02.06, 17:31
                                    Andrzeju,
                                    Co Ty wygadujesz,poczulem sie lepiej ja mam tylko 63lata i to dopiero sa narty
                                    ktore trafilem w dziesiatke. SL-11.
                                    Faktycznie czlek musi byc cholernie silny,i chetny do przewalania gor i stokow.
                                    Za to narty oddaja wszsytko z nawiazka.
                                    Pzdr.Sky
                                    • Gość: O.Andrzej Re: ostrzenie krawedzi IP: *.cyf-kr.edu.pl 09.02.06, 17:41
                                      Cholera, to moze sie wystraszylem. Mam "dopiero" 55 lat :) Faktem jest, ze przez
                                      moment rozwazalem SL11, ale tylko ze wzgledu na jej dlugosc. Najlepiej sie czuje
                                      przy 165 cm, a SL9 robia co 10 cm (150, 160, 170). Musze kiedys sprobowac.
                                      Zapewne opanowalbym ja bez wiekszych problemow. Z nart bardziej wyczynowych
                                      probowalem Fischer WC SC (w wersji komorkowej) i Blizzard Titanium SL. Te
                                      pierwsze mi nie lezaly. Wymagaja wylacznie jazdy na krawedzi, a ja lubie szkole
                                      mieszana, tzn stosuje rozne techniki w zaleznosci od warunkow. Blizzardy
                                      natomiast bardzo mi przypadly do gustu i o maly wlos je nie kupilem. Ale
                                      skonczylem na lagodniejszej Race SC. Jej ogromna zaleta jest niski ciezar, co
                                      doceniam np. podchodzac pieszo na Goryczkowa.
                                    • Gość: Skyddad Re: ostrzenie krawedzi IP: *.fornfyndet.se 09.02.06, 17:54
                                      Andrzej,on tylko wyrownywal diamentowa ostrzalka zadrapania i nierownoasci na
                                      kancie.Nastepnie wszystko to czyscil papierem ktory rowniez posiadal scierne
                                      wlasciwosci.nastepnie specjalna jakby frezarka sciagal dzieisatki milimetra
                                      plastik narty czyli obudowe narty na tyle aby moc pozniej przylozyc
                                      ostrzalke.Dalej rowniez czyszczenie i zalozenie katownika z opilnikiem i
                                      trzymakiem,jest to prosta operacja i bardzo efektywna,gdyz te pilniki sciagaja
                                      doslownie pare setek i nadaja wlasciwy kat i kantowi na calej dlugosci.Pozniej
                                      zadne przytepianie lecz usuwanie po pilniku ewentualnych zadzior,zosatwienie
                                      takiej powierzchni powoduje pociecie rekawiczekj,co ja dokonalem na swoich
                                      nowiutkich,po rprostu niechcialosie sciagac na koncu zadzior.Kant jest tak
                                      ostry ze mozna "golic sie". Te pilniki to wlasnie tajemnica tej ostrosci
                                      dlatego sa drogie ponad 16-20 euro.Ten kamien to diamentowa scieraczka.
                                      osobiscie posiadam korundowa tez spelnia swoje zadanie. O zadnym "hartowaniu na
                                      zimno" nie ma zadnej mowy.
                                      Zasada jest jedna jezeli mamy powierzchnie ostra ale skaldajaca sie malych
                                      drobinek i jezeöli te "drobinki lub zadziorki" usuniemy zwiekszamy zywotnosc
                                      tej powerzchni ostrej,ale nie hartujemy.
                                      Pzdr.Sky.
                                      P.S sekwencja po sekwenxcji ogladalem film i pisalem tak aby nie przeoczyc.
                                      Dla Starucha jest pokazane jak sie regeneruje slizg wedlug CERA F system
                                      specjalnymi proszkami ktiore sie wtapia w slizg. Oczywiscie wszystko firmy SVIX.
                                      • Gość: O.Andrzej Re: ostrzenie krawedzi IP: *.pp.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 09.02.06, 20:49
                                        Niezupelnie. Zobacz koncowy fragment krotszego filmiku. Facet wyraznie przytepia
                                        czyms niebieskim krawedz z przodu, tam gdzie zaczyna ona byc aktywna. W dluzszym
                                        filmiku, w koncowej fazie chyba faktycznie usuwa zadziory i "drut" bialym
                                        kamieniem, a nie hartuje.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka