Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    austria za 700zł

    IP: 193.0.70.* 29.01.07, 09:40
    Wczoraj widziałem tutaj taki post o wyjeżdzie studenckim. Czy ktoś ma jakieś
    info co do tego wyjazdu bo widzę, że dziś go już nie ma.
    Obserwuj wątek
      • Gość: grzegorz [...] IP: *.2a.pl 29.01.07, 09:45
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: Krzysztow23 Re: austria za 700zł IP: 193.0.70.* 29.01.07, 10:32
          tak thx
          • Gość: Jurek M Re: austria za 700zł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 13:08
            Cena 700 zl za sam dojazd i nocleg w Austrii to dosyc duzo.My jezdzimy na
            Hochkar co 2 tygodnie w przedluzone weekendy.Dojazd i 3 noclegi(4 dni jezdzenia
            na nartach) wychodzi 120 zl + 30 e = 240 zl,przy tygodniowym pobycie wyszloby 360 zl
            • Gość: jasia37 Re: austria za 700zł IP: *.dip.t-dialin.net 29.01.07, 15:09
              o matko,a co wy tam robicie przy 20km szlakow?
              jest to mozliwe zeby sobie poszalec?
              pozdr
              • Gość: al-fredo Re: austria za 700zł IP: *.pools.arcor-ip.net 29.01.07, 15:38
                Mozliwe
                przy zblizonych do zera umiejetnosciach
                mozna poszalec i chlopcy szaleja
                pozdr
                • Gość: Jurek M Re: austria za 700zł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 16:19
                  Zerem to ty jestes al-fredo.Ciekawe ile osrodkow narciarskich w Europie
                  zwiedziles,bo "w gebie" jestes mocny,a na nartach to pewnie"mniej niz
                  zero",chloptasiu
              • smiglostopy Re: austria za 700zł 29.01.07, 19:09
                a w jaki sposob mniejsza ilosc tras ogranicza "szalenstwa" na nartach?

                wiadomo, ze fajnie jak jest 600km, ale nie sadze, zeby ktokolwiek mial czas,
                aby to wszystko objezdzic. jesli nawet ktos taki sie znajdzie to po jakims
                czasie i tak pewnie wybiera kilka tras, na ktorych jezdzi sie najlepiej.

                ja staram sie objezdzic jak najwiecej, ale jesli jade do tego samego miejsca,
                ograniczam sie do kilku, ktore sprawiaja mi najwieksza frajde.

                nie widze zadnego zwiazku miedzy umiejetnosciami, a dlugoscia tras w danym
                osrodku.

                p.s.
                zwykle najtrudniejsze trasy sa stosunkowo krotkie;)
                • staruch5 Re: austria za 700zł 29.01.07, 19:13
                  troche sam sobie przeczysz. Wiadomo, ze jezdzi sie na wybranych trasach, ale
                  chyba sensowniej jest wybrac z 600km np. 100km i sobie poszalec, niz wybrac 5km
                  z 20km i .... sobie poszalec...
                  No, nie mowmy, ze biale jest czarne.
                  Mozna ocipiec, spedzajac tydzien w kurorcie o 20-30 km tras.
                  Pzdr.
                  • smiglostopy Re: austria za 700zł 29.01.07, 19:43
                    nie przecze sobie ani troche ;)

                    oczywiscie ze jesli jest mozliwosc to lepiej jest jechac do wiekszego osrodka i
                    miec wiekszy wybor. przynajmniej z mojej strony nie podlega to dyskusji i nie o
                    tym mowilem. chodzilo mi o to, ze nawet jedna dobra trasa moze sprawic b. duzo
                    frajdy.

                    z roznych wzgledow jezdzimy w malych osrodkach. nie chcesz chyba powiedziec, ze
                    nikt nie czerpie z takiej jazdy przyjemnosci...

                    w idealnym swiecie spedzalibysmy 3 miesiace w roku w 3 dolinach. czasem trzeba
                    jednak jechac do szczyrku, hochkar czy hunter. takie wyjazdy tez sa bardzo
                    fajne (no moze nie liczac kolejek w szczyrku;).

                    p.s.
                    > Mozna ocipiec, spedzajac tydzien w kurorcie o 20-30 km tras.
                    kolega mowil o weekendowym wypadzie.




                    • Gość: Jurek M Re: austria za 700zł IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.01.07, 21:36
                      A co maja mowic tysiace Polakow jezdzacych w polskie gory np.do Zakopanego i
                      jezdzacy caly tydzien na 1 trasie na Szymoszkowej-a znam takich.Bylem juz w
                      wielu osrodkach od malych do kilkuset kilometrowych gigantow i powiem Wam,ze
                      lepiej podoba mi sie 20 km tras na hochkarze(zreszta bardzo urozmaiconych) niz
                      200 km w Ischgl,gdzie po 1 dniu chcialem juz jechac do domu,bo ludzi i muld
                      pelno i nie spodobala mi sie w calosci zadna trasa,wszystkie konczyly sie
                      przewaznie dlugim wyplaszczeniem w dolnym odcinku.A bedac latem na nartach
                      wolalem jezdzic na super przygotowanej 1 trasie na lodowcu w Soelden niz na
                      plynacym Hintertuxie,gdzie chodzilo wiecej tras,ale przyjemnosci z jazdy nie
                      mialem zadnej.Tak wiec nie ilosc,a jakosc tras i ich urozmaicenie jest
                      wazniejsze(przynajmniej dla mnie)Pozdrawiam
            • Gość: gosiag38 Re: austria za 700zł IP: *.zgora.dialog.net.pl 30.01.07, 10:53
              witam.mam pytanie. gdzie tak tanio mozna posmigac na nartach w Austrii? chodzi
              mi głownie o adres jakiegos apartamentu zlokalizowanego najblizej stoku.Pozdro
              • Gość: al-fredo Re: austria za 700zł IP: *.pools.arcor-ip.net 30.01.07, 10:58
                Tanio i posmigac wyklucza sie tz
                jak tanio to nie posmigac i odwrotnie.
                pozdr
      • Gość: al-fredo Re: austria za 700zł IP: *.pools.arcor-ip.net 29.01.07, 21:55
        "Bylem juz w
        wielu osrodkach od malych do kilkuset kilometrowych gigantow i powiem Wam,ze
        lepiej podoba mi sie 20 km tras na hochkarze(zreszta bardzo urozmaiconych) niz
        200 km w Ischgl"
        po takim wpisie widac ze sie z tym czyms na lby pomieniales
        • staruch5 Re: austria za 700zł 30.01.07, 10:06
          kazdy tu ma racje. To sa 2 strony tego samego medalu. Jak sie ma duza
          roznorodnosc tras, no to sie ma pelno ludzi. Inaczej byc nie moze.
          Fajne sa kameralne osrodki, ale poki co nie ma teleportacji i podroz do
          Austrii czy Wloch trwa tak dlugo, ze trzeba tam jechac na tydzien. A wowczas
          wmalym osrdoku naprawde trudno wytrzymac.
          Dla mnie idealem by bylo jezdzic do malych osrodkow w Austrii na weekendy. Ale
          to dopiero moje wnukiu beda sie mogly teleportowac.
          Pzdr.
          • Gość: darekkkk Re: austria za 700zł IP: *.bph.pl 30.01.07, 14:01
            Moze kazdy ma inna definicje "poszalenia" na nartach. Dla mnie jest to
            mozliwosc pojechania na nartach ograniczonego tylko moimi checiami,
            umiejetnosciami i zdrowym rozsadkiem. Zwykle duzo bardziej udaje się to w
            malych, kameralnych osrodkach. Co z tego, ze w Ischgl, czy Saalbach sa setki
            kilometrow tras, jesli na nich sa tysiace narciarskich turystow zwiedzajacych w
            spacerowym tempie te wszystkie kilometry.
            Zwykle łatwiej było mi znalezc trase do "wyszalenia" sie na nartach w malym
            osrodku niz w wielkim i modnym.
            Ostatnio probowalem pojezdzic gigantowym skretem w Salbaach. Okazalo sie to
            praktycznie niemozliwe. Po 3 skretach musialem hamowac, zeby nie zrobic komus,
            czy sobie krzywdy. Naprawde ciezko bylo znalezc kawalek na tyle malo
            zaludnionego stoku, zeby moc pojechac tak jak narty na to pozwolaja.

            • staruch5 Re: austria za 700zł 30.01.07, 14:29
              dawno juz nie bylem w kameralnym osrodku (Alpbach, np.).
              Z tym poszaleniem jest problem. Najlepiej jest poszalec rano. Dobre wyciagi
              otwieraja sie o 8:30 i wtedy jest pusto. Z godzine poszalec mozna. A potem? no
              znam pare tras w okolicy kurortow, gdzie jest pusciutko nawet w dzien i tam
              sobie szaleje. wiem, ale nie powiem, gdzie to.
              Na tlumnych trasach poszalenie predzej, czy pozniej konczy sie kolizja i
              oczywiscie zawsze wina szalejacego. takie sa przepisy.
              Pzdr.
              • Gość: al-fredo Re: austria za 700zł IP: *.pools.arcor-ip.net 30.01.07, 14:41
                Mili Forumowicze
                W Austrii poszalec mozna wszedzie i o kazdej poze dnia.
                Tylko jest jeden warunek TRZEBA PANOWAC NAD NARTAMI
                i wtedy nie przeszkadzaja narciarscy spacerowicze czy straznicy muld
                pozdr
                • Gość: darekkkk Re: austria za 700zł IP: *.bph.pl 30.01.07, 15:10
                  Drogo Alfredo co znaczy panowac nad nartami?
                  Zatrzymac sie z predkosci 80 km/h na pieciu metrach? Moim zdaniem to niemozliwe.
                  Nie mowiac o tym, ze jadac trzeba kontrolowac trajektorie kilkudziesieciu
                  narciarzy, z ktorych kazdy moze wykonac nagly zwrot w dowolnym momencie, albo
                  sie przewrocic.
                  Do pewnej predkosci jest to mozliwe nawet na zatloczonej trasie. Pozniej robi
                  sie na tyle niebezpieczne, ze wole przyhamowac.

              • Gość: darekkkk Re: austria za 700zł IP: *.bph.pl 30.01.07, 14:50
                no wlasnie w duzych osrodkach mozna tylko z rana
                w malych czesto udaje mi sie znalezc trase, na ktorych ludzi jest niewiele
                przez caly dzien
                • staruch5 Re: austria za 700zł 30.01.07, 15:08
                  a ja - na szczescie - potrafie takie trasy znalezc na uboczu wielkich kurortow
                  DSS.
                  W ciagu dnia:
                  Jest tam 1km czarna trasa, gdzie nigdy nikogo nie widzialem. Jest czarna 1.5 km
                  pusta, no i jakas 2km czerwona, gdzie spotykam czasem 3-5 osob. Mowimy o
                  pobycie nie w sezonie, czyli nie w lutym.
                  znam jeszcze 2 czarne puste, ale krotkie.

                  no a rano to wszedzie...
                  Pzdr.
                  • Gość: darekkkk Re: austria za 700zł IP: *.bph.pl 30.01.07, 15:18
                    Czyl, przekornie mowiac, z mego punktu widzenia do jazdy z kilkuset kilometrow
                    nadaje sie kilka. Po co wiec placic, za te kilkaset extra?;-)
                    • staruch5 Re: austria za 700zł 30.01.07, 16:09
                      widze ;-)
                      ale napisze.
                      Nie szaleje przez caly wyjazd, tylko czasem. poza tym nie jade sam, tylko z
                      rodzina. A jeszcze poza tym, to licza sie tez widoki, wycieczki, a czasem nawet
                      wyjazd na gorke, skad sie raczej nie zjezdza a mozna polezakowac.

                      Chcialbym mieszkac w Innsbrucku. tam mozna sobie wieczor poszalec na calkiem
                      przyzwoitym oswietlonym stoku. a na dluzej mozna pojechac w mnostwo regionow!
                      Wszedzie blisko!
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka