Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Ratunek lodowcom

    05.06.07, 10:01
    W Szwajcarii coraz wieksze powierzchnie lodowcow przykrywa sie plandeka spejalna.
    Chodzi o zakonserwowanie śniegu i tras narciarskich na ldowcach. Dotychczasowe takie
    działania przyniosły znakomite rezultaty, Ponad 40% mniejsze topnienie.
    A to się nawet dobrzee kalkuluje.(opłaca)
    Obserwuj wątek
      • staruch5 Re: Ratunek lodowcom 05.06.07, 12:31
        no to zaraz nastapi protest zielonych-ekologow.
        • siejest Re: Ratunek lodowcom 05.06.07, 12:35
          haha, czy to ekologia, czy tylko nie zawsze poprostu komercja na pierwszym
          miejscu?
        • siejest Re: Ratunek lodowcom 05.06.07, 12:43
          Niedawno temu leciaciałem nad regionem z gościem z Nowego Jorku. Wiecie co
          powiedział? "Ale przecież tu jest wszystko w jednym kolorze, zielonym " i
          zabrzmiało to tak jak by ktoś dla niego bez smaku pomalował całe mieszkanie na
          zielono.
      • siejest Re: Ratunek lodowcom 05.06.07, 12:33
        To tylko kwestia czasu. Z plandekami czy bez ulotni się ostatnia śnieżka sprzed
        milionów lat. Smutne, że to właśnie my, umiejący znaleźć radość bez względu na
        wiek jak dzieciaki; również w tej nie przez wszystkich lubianej porze roku
        jesteśmy tego świadkami. Obojętnie jaki region czy państwo, lodowce i pasma
        lodowe są tam gdzie są. Tylko JESZCZE są. Utrzymywanie ich tylko dla
        komercji...hmmm... to tak jak by zapomnieć o faunie w lasach przy stoku i
        otworzyć stoki dla narciarzy 24 godz. na dobę. Dla mnie lodowce, pasma
        lodowcowe to pomniki natury. Wcale nie muszę cieszyć się śniegiem pod nartą w
        lecie bo to rzeczywiście nawet nie to samo ale ich widok, podobnie jak widok
        gór jako widocznych świadków milionów minionych lat, historia ziemi to budzi
        respekt. Dinozaury są niczym.
      • zolviu Re: Ratunek lodowcom 05.06.07, 13:29
        to nic nie da, nie odwroci ogolnej tendencji

        nie wiem czy to faktycznie my powodujemy to ocieplenie, czy to nastepuje jakos
        naturalnie / cyklicznie. tak naprawde pomiary sa prowadzone mniej wiecej 200
        lat, a co znaczy 200 lat w dziejach swiata?

        fakt jest faktem ze zanieczyszczenie powietrza jest ogromne, widac chmury smogu
        na zdjeciach satelitarnych, jesli pare dni utrzymuje sie bezwietrzna pogoda to
        masakra

        mysle ze trzeba by zabrac sie za najwiekszego truciciela / stany / ale to
        niestety stany na dzis dzien dyktuja warunki. i za to jakos nikt sie nie
        zabiera.

        lepiej robic afere z wyciecia 5ciu drzew na trasie wyciagu czy zniszczeniu 50
        metrow bagna. no ale nie czarujmy sie, ci "ekolodzy" to w znakomitej wiekszosci
        ludzie ktorzy mieli trudne dziecinstwo, problemy rodzinne, ze soba czy swoja
        psychika. nic innego w zyciu im nie wyszlo wiec probuja zaistniec w ten sposob
        ze przykuja sie do jakiegos drzewa. smutne to i nic nie da na dodatek, utrudni
        jedynie paru ludziom zycie i wypromuje pare miernot na wielkich obroncow
        przyrody.

        a jesli ludzkosc zacznie szkodzic za bardzo planecie, to planeta sobie sama z
        nami poradzi w ten czy inny sposob, musi byc rownowaga w przyrodzie

        pozdrawiam
        piotr
        • filomena1 Re: Ratunek lodowcom 05.06.07, 18:47
          Sprawa jest jak najbardziej powazna, w dwoch miejscowosciach juz przygotowuja sie do przykrycia w
          każdej po 20 tys, m 2 lodowca, Rezultaty w Andermatt zachęciły .
          Rzeczywiscie to turystyka i przemysł turystyczny finansuje a nie ekolodzy. ale jest rowniez
          uzasandnieni dla ekologow. Kilka wsi i miejscowości grozi calkowita susza jeśli lodowiec będzie tak
          szybko znikał, Nśnieżanie tras zimą też pochłania i energię i wodę. Bilans wskazał ewidentna korzyść i
          opłacalność przykrywania lodowca. Tak wiec ekologiści i zieloni mają argumentami buzię zamkniętą.
          Poza tem lodowiec sie ciagle otwierał . niespodziewanie ronią sie szczeliny , które są ogromnie
          niebezpieczne dla snowbordzistów i freenarciarzy, oraz tourennarciarzy itp,

          Apropos kilatu i ocieplenia.
          To znalezliśmy sie w dość ślepym zaułku, albowiem ocieplenie przez wydzielanie co2 to jedno zjawisko
          , a drugim równie szkodliwym dla klimatu jest ........... oziębienie , powstałe przez te czarne chmury.
          chmury deszczowe i burzowe, ktorych skład sie zmienił z powodu zanieczyczen . Chmury zawieraja
          cząsteczki które odbijają światło słoneczne, w rezultacie na Ziemię wpada coraz mniej światła.
          Ziemia robi się coraz ciemniejsza. A to powoduje ochłodzenie, które podgrzewamy spalaniem ropy i
          węgla,
          Kołko sie zamyka, Rewelacyjnym odkryciem jest produkcja paliwa z........ właśnie ze wszystkiego co
          wyprodukowaliśmy na bazie ropy, czyli na odtwarzaniu ropy. recylkulacji .
          Ufff. ale się nastukałam, Wybaczcie . nie sprawdzam......
          Wyyobrażacie sobie Alpy bez śniegu? za 30 lat ?
      • ortodox Re: Ratunek lodowcom 06.06.07, 11:43
        Nie wiem czy za kurczenie się lodowców odpowiedzialna jest działalność
        człowieka, czy może to naturalny cykl ocieplania i oziębiania się klimatu.
        Ja akurat wyobrażam sobie góry bez śniegu i nart.
        Będzie trochę żal białego szaleństwa, ale nie jestem monotematyczny. Nie czekam
        z utęsknieniem na zimę, choć jak przyjdzie, to z radością z niej korzystam.
        Myślę jednak, że w jakim stopniu każdy z nas może się przyczynić do ochrony
        środowiska a tym samym i lodowców. Wcale nie musi się to odbywać wielkim
        kosztem, a jedynie kosztem ograniczenia swojego rodzaju ponadstandardowych
        luksusów. Co to oznacza? Zapewne dla każdego co innego i w zależności od stylu
        życia, każdy może zrobić coś dla lodowców. Jest wiele dodatków, które co prawda
        w jakiś sposób ułatwiają życie, jednak nic za darmo ... i nic nie zmienia to,
        że nas na to stać, bo skutki widać często parę tysięcy kilometrów dalej i nikt
        nie łączy tego z ... . Dam kilka przykładów:
        -automatyczna skrzynia biegów w samochodzie, wygodna , to prawda, ale w skali
        roku to kilkadziesiąt lub nawet kilkaset litrów paliwa więcej, przy
        przejechanym tym samym dystansie;
        -klimatyzacja w aucie, taki sam wpływ;
        -ponad standardowy silnik, który lubią panowie czuć pod maską, jeszcze większe
        zużycie paliwa;
        -bagażnik dachowy wożony stale, nawet gdy nie jest potrzebny;
        -ambicje niektórych kierowców, by dojechać szybciej i w efekcie spalić o 2-5
        l/100 km więcej.
        ... to tylko kilka przykładów z jednej dziedziny, przypadkowo wybranej, ale
        chyba rzadko kto wiąże te sprawy z topnieniem lodowców. A warto czasem
        pomyśleć, zanim dokona się takiego czy innego wyboru.
        Jeszcze jedna ważna rzecz, a tez nie wiązana z zanieczyszczeniem środowiska ...
        wymiana starych, a funkcjonalnych jeszcze rzeczy (najróżniejszych) na nowe,
        zapewne lepsze i ładniejsze, ale poza ceną sklepową, jest jeszcze jedna cena,
        cena topniejących lodowców.
        Nie kupujmy wiec nowych nart, bo stępiły się nam krawędzie ( a są tu tacy), nie
        kupujmy nowego aparatu, bo ukazał się lepszy model, nowej kurtki, bo niemodna.
        Niedawno czytałem zestawienie ile potrzeba wody, by wyprodukować nowe
        produkty... i włosy, a mam ich jeszcze sporo zjeżyły mi się na głowie. Każdy
        najmniejszy drobiazg, to setki litrów, a w przypadku rzeczy
        bardziej "skomplikowanych" elektryczna jak maszynka do golenia, to już tysiące
        litrów czystej wody ... a woda to przecież też energia.
        Częstom nie naprawiamy uszkodzonych przedmiotów, bo "taniej" jest kupić ...
        Nie opłaca się ... czyżby? Musimy radykalnie zmienić podejście do wydawałoby
        się oczywistych spraw ... ale czy jesteśmy gotowi na takie "pświęcenia" ?
        pozdrawiam ;)
        • siejest Re: Ratunek lodowcom 06.06.07, 11:55
          No ortodox. Potrafisz i mądrze pisać ;)
        • zolviu Re: Ratunek lodowcom 06.06.07, 12:16
          jest tak jak piszesz, jesli masz wymagac od kogos, najpierw wymagaj od siebie,
          zgadzam sie w 100%
          ale...
          ja np nie moge przezyc za kazdym razem jazdy za autobusem, za ktorym jest
          doslownie czarno, przy kazdym dodaniu gazu wzbija sie czarny oblok. moj i 100
          innych samochodow jadacych z tylu i z przodu, z katalizatorami, gdyby zabrali
          nam te katalizatory nie narobilibysmy wiekszego syfu niz taki smierdziuch. kto
          toto dopuscil do ruchu, kto mu podbil przeglad, no tak, ten pks to taki moloch
          popanstwowy, pewnie jest strasznie zadluzony, pracownicy dostaja pensje z
          opznieniem, pewnie jakby nie dopuscil im do jazdy tych wrakow ilestam ludzi
          poszloby na bruk, trzeba jakos im pomoc, przymknac oko... pierdu pierdu, a
          inspekcja transportu daje ogromne mandaty nowym prywatnym ciezarowka, bo nie
          maja jakiejs pieczatki czy swistka. albo sa jakies normy i prawo dotyczace
          wszystkich i wymagamy od wszystkich, albo dziki zachod.

          nie wiem czy Tobie nie dzialaja na nerwy takie sytuacje, np segregujesz smieci
          a jakis gnoj wywozi je do lasu. ten kto na niego doniesie powinien dostac 500
          zł nagrody, a kales mandat z 10 tysiecy i ze 3 miesiace sprzatania lasu.

          czy np usa, ktore do dzis nie podpisaly protokolu o ograniczeniu emisji CO2, a
          maja ta emisje najwieksza. powinien byc bojkot ich produkcji przemyslowej i
          tyle.

          chodzi mi o kwestie skali. stoisz w korku w upale w swoim samochodzie z
          manualna skrzynia, katalizatorem wymienianym co 30 tysiecy i wylaczana klima...
          a jadacy przed Toba autobus wdmuchuje Ci swoje obloki. mi w takim momencie
          siada motywacja :/ jesli Tobie nie to gratuluje

          pozdrawiam
          piotr
          • Gość: web Re: Ratunek lodowcom IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.06.07, 13:01
            mi będzie żal sniegu. Żaden inny sport nie daje mi takiej radości. Jak jestem
            gdzies tam wysoko w górach, przede mną rozposciera sie widok na szczyty, snieg
            iskrzy, ludzi nie ma - jestem naprawdę szczęsliwa............
            • zolviu Re: Ratunek lodowcom 06.06.07, 13:09
              ale przeciez sniegu nie zabraknie! :)
              nie ogladalas "pojutrze"?
              przez te anomalie bedzie nowa epoka lodowcowa, ortodox wyczul i widzisz ze
              szkoli sie juz w biegowkach ;)

              pozdrawiam
              piotr
              • joanna_1 Re: Ratunek lodowcom 06.06.07, 13:13
                ale gdzieś tam piszą, że w Himalajch za 50 lat nie będzie ani sniegu ani lodu,
                więc chyba narciarstwo wodne pozostanie ;)
          • smiglostopy Re: Ratunek lodowcom 07.06.07, 20:13
            zolviu napisał:

            > jest tak jak piszesz, jesli masz wymagac od kogos, najpierw wymagaj od
            siebie,
            > zgadzam sie w 100%
            > ale...
            > ja np nie moge przezyc za kazdym razem jazdy za autobusem, za ktorym jest
            > doslownie czarno, przy kazdym dodaniu gazu wzbija sie czarny oblok. moj i 100
            > innych samochodow jadacych z tylu i z przodu, z katalizatorami, gdyby zabrali
            > nam te katalizatory nie narobilibysmy wiekszego syfu niz taki smierdziuch.
            kto
            > toto dopuscil do ruchu, kto mu podbil przeglad, no tak, ten pks to taki

            mam tak samo... staram sie jak najmniej szkodzic srodowisku, ale nie robie tego
            przesadnie. segreguje smieci. odkad siegne pamiecia, nie wyrzucilem nic na
            ulice (potrafie isc ze smieciem 10 minut, az znajde kosz). staram sie brac jak
            najmniej plastikowych reklamowek z zakupami. nie biore natomiast wlasnej
            papierowej torby na zakupy, nie zakrecam wody jak myje zeby, wlaczam klime na
            maxa jak jest goraco, nie kupie priusa;).

            nie docieraja do mnie argumenty, ze jak kazdy z nas zacznie sie ograniczac
            przestaniemy niszczyc klimat. kiedy przejezdzam obok dymiacego kombinatu koncza
            sie zludzenia.

            zreszta z doswiadczenia wiem, ze to jest walka z wiatrakami. przykladow nie
            trzeba zreszta daleko szukac. nawet na "glupim" forum, gdzie wiekszosc stara
            sie, aby byl przyjemny klimat, przytrafi sie smierdzaca jednostka zatruwajaca
            atmosfere i caly "wysilek" na marne;)
        • Gość: o_andrzej Re: Ratunek lodowcom IP: *.cyf-kr.edu.pl 06.06.07, 16:58
          > Nie wiem czy za kurczenie się lodowców odpowiedzialna jest działalność
          > człowieka, czy może to naturalny cykl ocieplania i oziębiania się klimatu.

          Tez tego nie wiem i, co gorsza, eksperci tez nie wiedza, a w kazdym razie mocno
          sie ze soba spieraja. Pisalem, ze przez kilka lat pracowalem w ekipie
          analizujacej globalny bilans dwutlenku wegla, gazu, ktory ma mocny udzial w tzw.
          efekcie cieplarnianym, a wiec prowadzacym wg wielu do globalnego ocieplenia.
          Wiele by mozna pisac o CO2 w atmosferze. Najwiekszy wplyw na jego absorbcje maja
          oceany, a konkretnie plankton oceaniczny. W glowie zostal mi jeden wymowny
          wykres: zawartosc CO2 mierzona lokalnie na jednej z Hawajskich wysp: Mouna Loa
          od 1958 r. cdiac.ornl.gov/trends/co2/sio-mlo.htm Wysepka jest oddalona od
          centr przemyslowych i to co sie tam zmierzy, naprawde oddaje rzeczywistosc CO2.
          Warto kliknac na "Graphics", by przekonac sie jak nieublaganie on przyrasta.
          Mozna gdybac jaki ma to wplyw na ocieplenie globalne, ale fakt pozostaje faktem.

          > Dam kilka przykładów:
          > -automatyczna skrzynia biegów w samochodzie, wygodna , to prawda, ale w skali
          > roku to kilkadziesiąt lub nawet kilkaset litrów paliwa więcej, przy
          > przejechanym tym samym dystansie; ...

          Pomimo wielu roznic w podejscie do roznych aspektow zycia, mam podobny, by nie
          powiedziec identyczny, stosunek do tak pojetego umierkowanegi i swiadomego
          korzystania ze srodowiska, w ktorym zyciemy. Uwazam go za bardzo ekologiczny w
          szerokim rozumieniu tego slowa i nie majacym nic wspolnego z krzykliwoscia akcji
          tzw. "ekologow". W ramach podanych przykladow samochodowych dorzucilbym jeszcze
          kilka, np. wozenie sie w wielkich, ciezkich, paliwozernych pseudoterenowcach czy
          korzystanie z samochodu za wszelka cene w sytuacji, gdy wystarczy spacer lub
          mala przejazdzka rowerowa. Boleje na tym, ze w moim miescie, Krakowie, o malym,
          scisnionym centrum, ktore az prosi sie o korzystanie z rowerow czy wlasnych nog,
          przemieszczaja sie, nawiasem mowiac wolno, niewygodnie i smrodliwie, tysiace
          stalowych puszek. Pracuje blisko miasteczka studenckiego, a wiec mlodych,
          zdrowych ludzi, ktorzy, podobnie jak reszta miejskiej populacji, tez
          "przesiedli" sie do samochodow. Gdy porownam te samochodowe zwyczaje z
          niemieckimi kampusami, nie wspominajac o dunskich czy holenderskich, gdzie
          tamtejsze parkingi rowerowe az pekaja w szwach od rowerow, nasuwaja sie smetne
          refleksje, m.in. o klimacie i jego ociepleniu. :) I o ludzkich ulomnosciach tez.

          > Częstom nie naprawiamy uszkodzonych przedmiotów, bo "taniej" jest kupić ...
          > Nie opłaca się ... czyżby?

          Tutaj mam mieszane uczucia. Z jednej strony sam lubie naprawiac rozne rzeczy, z
          drugiej, docieraja do mnie hasla spoleczenstwa konsumpcyjnego, ktore by zyc w
          dostatku, a przynajmniej lepiej w sensie materialnym (choc niekoniecznie
          szczesliwiej) musi produkowac towary. Coraz wiecej. I ktos te towary musi
          kupowac, by moc dalej produkowac.
          • filomena1 o lodowcach i nie tylko 06.06.07, 20:29
            Oj, Andrzeju , poruszyles mnostwo zagadnien , o ktorych juz sporo pisalam i mam sporo gotowych
            textow. Nie bede ich jednak wklejac.
            W Szwajcarii segregacja ma ogromny sukces. Ludzie a zdyscyplinowani , wszyscy i wiedza jak droga
            jest powierzchnia ziemi na ktorej zyja. SZkla odzyskuja prawie 92 % PET 80% , papieru i kartonu tez
            ponad 90%,,,, a nimkomu nie przyjdzie do glowy wywozic do lasu, no chyba ze jakis....... bo sa za to
            kary...
            Ja place za kazdy, doslownie kazdy, worek smieci, jest to specjalny worek. Place dwa dolary ! 2 $. za 35
            litrow smieci,
            Czy uda sie nam ocalic lodowce dla naszych wnukow ? hmmm nie wiem, i pewnosci w zadna strone
            miec nie moge.
            A co do ogonkow, to przyznaje sie, ze jesli zmeczona jestem , albo mi bardzo spieszno, to ogonki
            omijam.
            • zolviu Re: o lodowcach i nie tylko 06.06.07, 20:41
              filomena1 napisała:
              > A co do ogonkow, to przyznaje sie, ze jesli zmeczona jestem , albo mi bardzo s
              > pieszno, to ogonki
              > omijam.

              i tak wiedzialem ze wkoncu ktos zacznie jakies erotyczne tematy ;) !

              pozdrawiam
              piotr
              • Gość: Filomena 1 dla Calogen,Ortodox,Zolviu wg alfabetu IP: *.206.203.62.cust.bluewin.ch 07.06.07, 11:08
                a tutaj link do
                zabawnej historjki o smieciachw Szwajcarii

                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23923&w=39406593&a=39406593
                Pozdrawiam jak zawsze
                Filomena1
                • Gość: o_andrzej Re: dla Calogen,Ortodox,Zolviu wg alfabetu IP: *.ghnet.pl 07.06.07, 12:42
                  Filomeno, swietne to. Daje do myslenia. A na koniec zostawia z refleksja, ze jak
                  zwykle w zyciu, najlepszy jest, jakze nielubiany przez politykow, jakze
                  wyszydzany przez ekstremistow i jakze trudny w akceptacji przez spoleczenstwa
                  (partie tzw. centrowe rzadko uzyskuja dobre rezultaty) tzw. zloty srodek.
                  • ortodox Re: dla Calogen,Ortodox,Zolviu wg alfabetu 07.06.07, 18:05
                    ... złoty środek ? To słowo wytrych (kameleon, giętki kręgosłup) ... wygodne,
                    pojemne i łatwe w dopasowaniu do każdej sytuacji i wytłumaczenia wszystkiego.
                    Nawet nie używania polskich znaków ... ;)
                    Jednak nie można popadać w paranoję ... choć niewiele jej było w tym tekście.
                    pozdrawiam
                    • filomena1 Re: dla Calogen,Ortodox,Zolviu wg alfabetu 07.06.07, 18:38
                      Tekst nie ma znakow polskich ponieważ był napisany 15 lat temu.
                      Publikowany został skorykowany przez korrekte.
                      A mnie został oryginał wersji elektronicznej.
                      Oczywiście, ze jest to historyjka, a nie reprtaż ani artykuł . Miał
                      wowczas 15 lat temu , w ogóle otworzyś oczy, zwrócic uwagę na coś
                      o czym w PL nikt jeszcze pojęcia nie miał.
                      Pouczanie i wymądrzanie nie wzbudziło by zainteresowania.
                      Stąd tak forma.
              • Gość: Filomena 1 Re: o lodowcach i nie tylko IP: *.206.203.62.cust.bluewin.ch 07.06.07, 11:11
                > i tak wiedzialem ze wkoncu ktos zacznie jakies erotyczne tematy ;) !

                ,°)))

                Fil1
                • maczores Re: o lodowcach i nie tylko 08.06.07, 13:14
                  Wedlug niektorych naukowcow obecne ocieplenie to tylko wahniecie klimatu jakich
                  wiele bylo w historii - ok XIIIw na poludniowym zachodzie polski doskonale
                  udawaly sie winogrona a 200 lat pozniej nastapila mala epoka lodowcowa. W
                  szwajacarii najwiekszy w alpach lodowiec Altesch tak sie rozrosl ,ze zaczal
                  taranowac wioski lezace nisko w dolinach a specjalnie wezwani dostojnicy
                  koscielni wypedzali diabla z lodowca aby go zatrzymac.Obecne ocieplenie wiaze
                  sie przynajmniej w czesci z aktywnoscia sloneczna i za jakis czas ma sie
                  ochladzac osiagajac szczyt okolo 2060 roku.Tylko ze ja juz nie bede wtedy na
                  nartach jezdzil.pozdro
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka