21.11.06, 15:31
wlasnie wyszlam z forum niemowle. siedze tam czesto, bo to temat bardzo
dobrze mi znany, mam 9miesiecznego synka. nie ma tygodnia, by nie pojawial
sie tam temat solarium. "jestem po cesarce", "karmie", "3 miesiace po
porodzie", "dwa tygodnie po..." i wszystko zwienczone pytaniem "czy moge?"
wyjasnijcie mi cos dziewczyny.
co takiego super jest w opalaniu pod lampami, ze dla niektorych jest to
niezbednik zycia porownywalny z powietrzem? po powrocie do polski po dwoch
latach zauwazylam pewnien wzorzec - kilo tapety, balejaz, biale spodnie,
pepek na wierzchu i bijaca po oczach owa opalenizna... przeciez to nawet
zadnego efektu estetycznego nie ma!! pomyslec, co ze skora takiej panny
stanie sie za 20 lat...
bron boze! nie uogolniam. rozumiem, isc raz, dwa co jakis czas, ale myslec o
tym jako o priorytecie...? nie jestesmy przeciez mieszkancami hiszpanii
tudziez innych krajow, gdzie slonce nas zalewa i spalenizna (bo tak to czasem
wyglada) pasuje do kazdego i o kazdej porze roku. wyobrazic sobie wystarczy
snieg dookola i spalona twarz. smiech mnie ogarnia...
ilekroc rozmawiam ze znajomymi z polski, ktore maja zamiar wybrac sie do uk,
pada magiczne pytanie o solarium. ile kosztuje, czy dobre... nie powiem, ze
mam ochote grzecznie odpowiedziec na wszyskie te pytania bo nie mam!
zastanawiam sie w glebi ducha tylko czy juz niedlugo wizytowka polki na
obczyznie bedzie brazowa buzia, biale spodnie i balejaz tak jak u ruska
skora, dres i adidasy...
Obserwuj wątek
    • efffe Re: solarium 21.11.06, 19:18
      Moim zdaniem chodzenie na solarium poprostu uzależnia, tak jak inne używki i tak
      jak w przypadku innych nałogów (alkoholik twierdzi że może przestać pić kiedy
      chce itd.) osoba która często chodzi na solarium twierdzi że nie widać po niej
      częstego opalania (podobnie jak anorektyczka która twierdzi że jest gruba).
      Przyznam że zdarza mi się iść na solarium, głównie dlatego że męczą mnie już
      pytania czy dobrze się czuję lub czy nie mam anemii - a ja poprostu jestem
      bardzo blada na twarzy..
      Co do tego spieczonego wzorca to rzeczywiście oczy od tego bolą ale nic się na
      to nie poradzi, niestety.
    • 76kitka Re: solarium 21.11.06, 19:21
      Żadna z moich znajomych nie chodzi chyba na solarium, nie widać, żeby któraś chodziła. Żadna nie ma też tipsów. Co do pępków na wierzchu, przez tę głupią modę na króciutkie rzeczy czasem trudno dostać coś co ten pępek przykryje. Mam jedną parę białych spodni na lato, lniane, idealne na upalny dzień, nie widze w nich niczego złego.
      • gugitsa Re: solarium 21.11.06, 20:13
        kitka, ja o dzinsach mowie, albo cos, co dzinsy ma imitowac. spodnie lniane to
        ja sama mam i tez biale, ale ja mowie rowniez o spodniach, ktore ciasno opinaja
        nogi.
    • tidumek Re: solarium 22.11.06, 08:38
      A ja się muszę przyznać, że jeszcze nigdy nie byłam na solarium.
      Nigdy jakoś na to nie miałam ochoty/czasu/potrzeby.
      No ale cóż, może jeszcze wszystko przede mną. smile)))
      Pozdrawiam.
    • nikitka78 Re: solarium 22.11.06, 11:46
      Lubię mieć skórę "muśniętą sońcem" ale nie chodzę na solarium, czasami używam
      samoopalacza. I nie rozumiem maniaczek, które codzinnie biegają na solarium,
      skóra po tym wyglada okropnie. Kiedyś znałam jedna, która twierdziła, że nawet
      jeśli umrze na raka skóry to przynajmniej umrze opalona.
      • efffe Re: solarium 22.11.06, 12:22
        Hmm a ja mam pytanie odnośnie samoopalacza, tzn. czy nie miałaś kłopotów z
        przetarciami - próbowałam "muskać skórę słońcem w kremie" (Garnier) ale po kilku
        kąpielach ze średnio szorstką gąbką miałam "miejscowe przetarcia" w opaleniźnie
        i odpuściłam uncertain
        • gugitsa Re: solarium 22.11.06, 13:11
          zamiast balsamu, po kapieli uzywaj np olay'a sun-kissed glow albo garnier
          summer body. (uwazaj na rece, przed aplikacja posmaruj jakims innym tlustym
          kremem.) unikniesz przetarc, bo opalenizna bedzie naturalnie sie odbudowywac.
        • nikitka78 Re: solarium 22.11.06, 13:13
          Z Garniera stosowałam żel. Przetarcia robiły mi się tylko w "rowku" między
          piersiami po ok tygodniu od ostatniego użycia. Nie jestem ekspertem, ale to
          raczej normalne, bo przecież skóra regeneruje się.
          Samoopalacza używałam go średnio raz na 4dni, zanim zaczęły pojawiać się
          przetarcia.
    • gacusia1 Re: solarium 22.11.06, 18:14
      Uwielbiam solarium!!!Nie chodze,bo-
      1.solaria w kanadzie to porazka
      2.ceny z kosmosu
      3.nie mam z kim zostawic Josha
      4.trzeba wykupic karnet na miesiac,albo na 3(glupota!!!)
      Pozostaje mi wiec balsam brazujacy i promienie slonca .-)))
    • nicolaya79 Re: solarium 23.11.06, 15:46
      lubie czasem pojsc, ale na pojedyncze seanse sie nie oplaca a na regularne
      szkoda mi kasy smile stosuje balsam brązujący. Wśród moich znajomych tez nie ma
      stałych bywalczyn solarium. Aaaa..kiedys znałam jedna taka. Twarz miała już
      nieźle podczerniałą. wygladało to strasznie. Kobita dekolty głębokie lubiła, a
      rowek między piersiami..zgroza! Skóra pomarszczona i jakby spalona.
      Kicha...bleeee. Miałam nieomal wrażenie, ze zaraz poczuję swądek przypalonego
      mięska...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka