Dodaj do ulubionych

Magister - to się opłaca!

    • Gość: xl Re: Magister - to się opłaca! IP: 80.50.5.* 13.08.03, 10:45
      Szkoda tylko że autor tego artykułu nie zapytał o opinie żadnego ze
      studentów. Najlepiej takiego który od kilku lat szuka pracy. A może
      chciał zapytac, tylko musiał zwiewać żeby go nie pobili ?
    • Gość: mikis A TO ZNACIE? IP: *.mos.gov.pl 13.08.03, 10:48
      Przychodzi facet do pośredniaka i pyta:
      -macie jakąś robote dla mojego syna?
      -a co syn umie? wykształcenie? jezyki? komputer?
      -eee nic z tych rzeczy, ledwo postawówke skończył
      -no cóż, będzie trudno, ale możemy mu zaproponować młodszego
      murarza za 1500 zł miesięcznie
      - troszkę dużo, syn ma skłonności do nałogów, jak dostanie tyle
      kasy to jeszcze się rozpije...
      no cóz, to może pomocnik murarza - praca cięższa i tylko za 1000
      zł miesięcznie
      -jeszcze za dużo, nie macie czegoś tak za 500 zł???
      -Panie kur.., co Pan sobie myśli, żeby zarabiać 500 zł. to
      trzeba najpierw studia skończyć!
    • Gość: xl Magister się opłaca ? Jedna wielka bzdura IP: 80.50.5.* 13.08.03, 10:50
      A wskaźniki gospodarcze w Polsce wskazują wzrost gospodarczy.
      Statystyki w jedną życie w drugą
    • Gość: TheMarty Re: Magister - to się opłaca! IP: proxy / 172.31.46.* 13.08.03, 10:51
      1. Wyksztalcenie to nie wszystko... To jest warunek konieczny,
      ale nie wystarczajacy. Oprocz wiedzy trzeba miec jeszcze
      osobowosc, umiec dotrzec do pracy i pracodawcy. A tego niestety
      w Polsce nie ucza... No i jest jak jest... Mam kilku kolegow,
      ktorzy mieli srednie 4,5 i wiecej, elektronicy z dyplomami
      magistra i nawet doktora... I co? Siedza na tylku w Koszalinie i
      jecza tylko, ze dostaja w 800 zlotych.

      2. Ogromne bezrobocie nie sprzyja zdrowemu rynkowi pracy, i
      chociaz bezrobotni to w wiekszosci ludzie bez wyzszego
      wyksztalcenia, to maja rowniez posrednio wplyw na rynek pracy
      ludzi wyksztalconych.

      3. W Polsce nie ma przemyslu, ktory by zatrudnial specjalistow.
      Huty i kopalnie to nie jest przemysl przyszlosci. Potrzeba firm
      zaawansowanych technologii... Niestety, polski rzad nie martwi
      sie o sciagniecie takich do Polski. Co najwyzej mamy
      przedstawicielstwa, albo biura handlowe w ktorych prace znajdzie
      paru ekonomistow lub marketingowcow. A tak na prawde, tylko
      prawdziwy, nowoczesny przemysl generuje dodatkowe miejsca pracy
      dla specjalistow od PR, HR i tak dalej. Nie oszukijmy sie,
      polska nigdy nie bedzie rajem turystycznym, nie mozemy miec tez
      samych "specow" od marketingu i ludzi po liceach i
      studiach "ogolnie-humanistyczno-ekonomicznych". Jestesmy zbyt
      wielkim Narodem, zeby sie wyspecjalizowac w jednej tylko
      dziedzinie.

      Pozdrowienia
      TheMarty
    • Gość: Pawel Brak konsekwencji IP: *.62.3.213.dial.bluewin.ch 13.08.03, 10:52
      Autor jest kompletnie niekonsekwetny, pisze o znalezieniu
      pracy - wiec o pracy najemnej. W przypadku lekarzy i prawnikow
      wysoka stopa zwrotu nastepuje ale przeciez nie w pracy najemnej.

      Poza tym dziwi mnie niska stopa zwrotu studiow technicznych -
      przeciez ludzie na wysokich stanowiskach w porzemysle sa na
      ogol po studiach technicznych. No ale to srednia z roznych
      kierunkow i nie kazdy zostaje dyrektorem fabryki.
      Poza tym uwazam, ze najszybciej na "wlasnym" maja szanse
      wybicia sie wlasnie absolwenci studiow technicznych.
      • Gość: Dresik Re: Brak konsekwencji IP: *.pwn.com.pl 13.08.03, 11:14
        Gość portalu: Pawel napisał(a):

        > Autor jest kompletnie niekonsekwetny, pisze o znalezieniu
        > pracy - wiec o pracy najemnej.
        Właśnie niekoniecznie. Pisze o pracy: najemnej i na własny
        rachunek (wyciagasz niesłuszne wnioski)
        W przypadku lekarzy i prawnikow
        > wysoka stopa zwrotu nastepuje ale przeciez nie w pracy
        najemnej.

        Aaa... z tym to bywa róznie, lekarz w pracy najemnej w prywatnej
        klinice może zarobic więcej niz prowadzący własny gabinet.

        > Poza tym dziwi mnie niska stopa zwrotu studiow technicznych -
        > przeciez ludzie na wysokich stanowiskach w porzemysle sa na
        > ogol po studiach technicznych.No ale to srednia z roznych
        > kierunkow i nie kazdy zostaje dyrektorem fabryki.

        by być dyrektorem fabryki śróbek niejest konieczne znać się na
        technologii wyrobu śróbek, ale znać się trzeba na zarządzaniu (w
        końcu dyrektor zarzada i to jest jego zadanie, a nie jest to
        takie proste jak się niektórym wydaje) potem trochę na ekonomi,
        trochę na handlu...

        > Poza tym uwazam, ze najszybciej na "wlasnym" maja szanse
        > wybicia sie wlasnie absolwenci studiow technicznych.
        Twoje zdanie, ja mam inne: ekonomista jak załozy własna firmę i
        wstrzeli się w rynek też wyjdzie na swoje, podobnie socjolog,
        psycholog, filolog i każdy inny, trzeba mieć "tylko pomysł" dużo
        szczęścia i bardzo dużo ciężkiej pracy.
        Pozdr.
    • Gość: Mar Re: Magister - to się opłaca! IP: *.dsl.de.colt.net 13.08.03, 11:02
      wiecie co, jak to wszystko czytam to chce mi sie plakac. Czy wy
      tylko umiecie jeczec jak to zle? Skonczylem studia w renomowanej
      uczelni ekonomicznej w Polsce oraz w Niemczech. Od 18 roku zycia
      musialem sie sam utrzymywac. Do Niemiec jechalem bez znajomosci
      slowa niemieckiego, 2 stypendia w UK dostalem za dobre wybitne
      wyniki w nauce w Niemczech. Podczas studiow odbywalem wciaz
      praktyki w renomowanych firmach doradczych i audytorskich (bez
      kontaktow, znajomosci!!!!). Wiec chyba jestem przykladem, ze
      mozna!!!!! Dostalem propozycje z 4 firm warszawskich. Jedna od
      najwiekszej firmy konsultingowej na swiecie i 3 inne od tych
      troche mniejszych. Pensja minimum 12 Tys. PLN. Ludzie bierzcie
      sie do pracy i nie narzekajcie. Spojrzcie na inne kraje, gdzie
      ludzie nie maja szans nauczenia sue czytac lub pisac. Czy my
      musimy byc takim narodem narzekaczy?? Nie mozna odmowic sobie
      przesiadywania w knajpie i pieprzenia o tym jak to jest ciezko?
      Przeciez w tym kraju nigdy nie bedzie lepiej jesli sie nie
      zmienimy. Dziekuje Bogu, ze wejdziemy do EU bo zaradnym to
      pomoze i otworzy nowe mozliwosc ksztalcenia i lepszego zycia.
      Nieudacznicy maja teraz zle, zle mieli w komunie i zle miec
      beda!!!!!!!! Pozdrawiam pozytywnie myslacych i pracowitych!!!!!
      • Gość: G Re: Magister - to się opłaca! IP: *.ipt.aol.com 13.08.03, 19:08
        Gość portalu: Mar napisał(a):

        > wiecie co, jak to wszystko czytam to chce mi sie plakac. Czy wy
        > tylko umiecie jeczec jak to zle? Skonczylem studia w renomowanej
        > uczelni ekonomicznej w Polsce oraz w Niemczech. Od 18 roku zycia
        > musialem sie sam utrzymywac. Do Niemiec jechalem bez znajomosci
        > slowa niemieckiego, 2 stypendia w UK dostalem za dobre wybitne
        > wyniki w nauce w Niemczech. Podczas studiow odbywalem wciaz
        > praktyki w renomowanych firmach doradczych i audytorskich (bez
        > kontaktow, znajomosci!!!!). Wiec chyba jestem przykladem, ze
        > mozna!!!!! Dostalem propozycje z 4 firm warszawskich. Jedna od
        > najwiekszej firmy konsultingowej na swiecie i 3 inne od tych
        > troche mniejszych. Pensja minimum 12 Tys. PLN. Ludzie bierzcie
        > sie do pracy i nie narzekajcie. Spojrzcie na inne kraje, gdzie
        > ludzie nie maja szans nauczenia sue czytac lub pisac. Czy my
        > musimy byc takim narodem narzekaczy?? Nie mozna odmowic sobie
        > przesiadywania w knajpie i pieprzenia o tym jak to jest ciezko?
        > Przeciez w tym kraju nigdy nie bedzie lepiej jesli sie nie
        > zmienimy. Dziekuje Bogu, ze wejdziemy do EU bo zaradnym to
        > pomoze i otworzy nowe mozliwosc ksztalcenia i lepszego zycia.
        > Nieudacznicy maja teraz zle, zle mieli w komunie i zle miec
        > beda!!!!!!!! Pozdrawiam pozytywnie myslacych i pracowitych!!!!!
        Jak nie chcesz slyszec narzekania to musisz emigrowac do USA. Zaden prawdziwy
        Amerykanin nigdy nie narzeka, bo wszyscy uznaliby go za skonczonego
        nieudacznika. Polskie narzekanie to taki styl zycia, a amerykanski ze wszystko
        zawsze OK,a prawda gdzies lezy po srodku.
        Czlowiek wybitny, pracowity, zawsze sobie poradzi, wiekszosc jednak ludzi to
        przecietniacy i oni maja problemy,wiem bo sama do nich naleze. Mam jednak
        wyjatkowego meza i nie narzekam. Jest fizykiem dr hab.
        pozdrawiam








    • Gość: jackie_brown Oto moja historia IP: 193.109.123.* 13.08.03, 11:07
      Przez pięć lat tyrałam i studiowałam. Oczywiście nie mogłam
      sobie pozwolić na pracę w zawodzie, gdyż musiałabym liczyć na
      to, że moje zarobki będą się mieściły w granicach 300 - 900 zł
      (oczywiście 900 w najlepszym wypadku). Studia kosztowały 3200 zł
      za semestr (uczelnia państwowa - UW), a przecież trzeba jeszcze
      za coś żyć. Dziś jestem świeżo upieczoną absolwentką, a wczoraj
      dowiedziałam się, iż "firma na razie dziękuje za złożoną przeze
      mnie ofertę. Niestety na razie nie są zainteresowani". To
      dopiero początek, a ja już jestem załamana. Po co były moje
      męki, skoro prace dostaje szwagier, albo kumpel szefa czy innego
      pracownika?! Po co są te ogłoszenia, skoro z góry wiadomo, że 1
      na 20 tak naprawdę jest aktualne?! W mojej obecnej firmie
      zarabiam grosze, a ludzie na stanowiskach skończyli najwyżej
      pierwszy rok studiów.
      • Gość: G Re: Oto moja historia IP: *.ipt.aol.com 13.08.03, 18:38
        . Gość portalu: jackie_brown napisał(a):

        > Przez pięć lat tyrałam i studiowałam. Oczywiście nie mogłam
        > sobie pozwolić na pracę w zawodzie, gdyż musiałabym liczyć na
        > to, że moje zarobki będą się mieściły w granicach 300 - 900 zł
        > (oczywiście 900 w najlepszym wypadku). Studia kosztowały 3200 zł
        > za semestr (uczelnia państwowa - UW), a przecież trzeba jeszcze
        > za coś żyć. Dziś jestem świeżo upieczoną absolwentką, a wczoraj
        > dowiedziałam się, iż "firma na razie dziękuje za złożoną przeze
        > mnie ofertę. Niestety na razie nie są zainteresowani". To
        > dopiero początek, a ja już jestem załamana. Po co były moje
        > męki, skoro prace dostaje szwagier, albo kumpel szefa czy innego
        > pracownika?! Po co są te ogłoszenia, skoro z góry wiadomo, że 1
        > na 20 tak naprawdę jest aktualne?! W mojej obecnej firmie
        > zarabiam grosze, a ludzie na stanowiskach skończyli najwyżej
        > pierwszy rok studiów.
        To dziwne bo moje dzieci tez studjuja na UW i ja nic nie place za studia
        Jedno na anglistyce,a drugie na informatyce. Dodam tylko ze dostaly sie na
        studia zdajac swietnie egzaminy.





    • Gość: Bzzzzz A co na to magister Kwaśniewski Aleksander? IP: *.futuremedia.pl / 10.0.43.* 13.08.03, 11:09
      Jemu też się opłaca....
    • Gość: efka_p@gazeta.pl Ważny jest tytuł mgr-a, ale ważniejsi są sami ludzie IP: *.acn.pl 13.08.03, 11:17
      Mam tytuł mgr-a ekonomii po kierunku zarządzanie i marketig.
      Moich rodziców nie było stać, abym mogła studiować, ponieważ
      pochodzę z małego miasteczka. Studia rozpoczęłam dopiero kiedy
      wyszłam za mąż i zmieniłam miejsce zamieszkania na tzw. duże
      miasto. Wtedy też podjęłam pierwszą pracę zawodową i stać mnie
      było na rozpoczęcie studiów. NIEZŁA INWESTYCJA! Wtedy też tak
      myślałam!

      Studiowałam i jednocześnie pracowałam mając 1,5 roczne dziecko.
      Było to trudne wyzwanie, ale do pokonania.

      Dzisiaj mam tytuł mgr, 8 lat pracy zawodowej i właśnie próbuję
      znaleźć pracę. Urodziłam drugie dziecko i mam przerwę 2-letnią,
      a wcale nie jest tak różowo jak tu piszą w artykule.
      To kiedy kobiety mają mieć czas na założenie rodziny? Główny
      agument przyszłych pracodawców to brak kontynuacji zawodowej.
      Czy w przerwach na lunch kobiety mają karmić piersią i
      wychowywać dzieci, prowadząc przy tym dom? Dlaczego ciągle nas
      nie stać na wynajęcie opieki do dziecka? Niestety nie mam
      komfortu typu niezastąpionej babci.

      Okazuje się, że najważniejsze są nieformalne związki zawodowe
      (tj. znajomości), które w każdej chwili są pomocne w
      znalezieniu nowej pracy.
      Wszędzie ważne są układy! A wykształcenie i staż niewiele mają
      tu do rzeczy.
      • Gość: Alicja NAJWAZNIEJSZE SA UKLADY!!!!!!!!!! IP: *.acn.pl 13.08.03, 13:08
        Gość portalu: efka_p@gazeta.pl napisał(a):

        > Dzisiaj mam tytuł mgr, 8 lat pracy zawodowej i właśnie
        próbuję
        > znaleźć pracę. Urodziłam drugie dziecko i mam przerwę 2-
        letnią,
        > a wcale nie jest tak różowo jak tu piszą w artykule.
        > To kiedy kobiety mają mieć czas na założenie rodziny? Główny
        > agument przyszłych pracodawców to brak kontynuacji zawodowej.
        > Czy w przerwach na lunch kobiety mają karmić piersią i
        > wychowywać dzieci, prowadząc przy tym dom? Dlaczego ciągle
        nas
        > nie stać na wynajęcie opieki do dziecka? Niestety nie mam
        > komfortu typu niezastąpionej babci.
        >
        > Okazuje się, że najważniejsze są nieformalne związki zawodowe
        > (tj. znajomości), które w każdej chwili są pomocne w
        > znalezieniu nowej pracy.
        > Wszędzie ważne są układy! A wykształcenie i staż niewiele
        mają
        > tu do rzeczy.

        MOGE SIE TU PODPISAC OBIEMA REKOMA. TAKA JEST TERAZ POLSKA
        RZECZYWISTOSC. SAMA JESTEM W PODOBNEJ SYTUACJI.
    • Gość: GMR Re: Magister - to się opłaca? guzik prawda!!!!! IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 13.08.03, 11:30
      Sam jestem od dwóch lat na bezrobociu mimo ze skończyłem
      socjologie a ponadto podyplomowo prawo i administrację oraz kurs
      pedagogiczny dla nauczycieli WOS i historii...od września będę
      pracował legalnie w instytucie biocybernetyki(oczywiscie po
      znajowmościach jakie posiada mój stary) a teraz robię u starego
      jako zaopatrzeniowiec i fakturzysta magazynie itp... teraz liczą
      się układy układy i jeszcze raz układy! jeszcze bardziej niż
      kiedykolwiek! kumpela (studentka agrotyrystyki) zapiepreza od
      świtu do nocy w osrodku wypoczynkowym zmywając tam naczynia!!!!
      miała mieć pracę w budce z lodami ale ktoś ją w ostatniej chwili
      wysiudał! jakiś szefunio załatwił tę "posadę" dla swojej
      nastoletniej córeczki! Więc niech mi nikt nie pier..li że
      magisterka ułatwia szukanie pracy..nbywa ze nawet urtudnia!
      teraz magister to jest nikt! teazr jesteś kimś jeśli masz tytuł
      doktora! Broń Boże zatrzymywać się na magiterce! liczą się
      umiejętności ale przede wszystkim papiery i układy!
      • Gość: HH Re: Magister - to się opłaca? guzik prawda!!!!! IP: *.dip.t-dialin.net 13.08.03, 13:04
        a ja rowniez z magisterka informatyka zmywam naczynia w Niemczech bo mi za to
        lepiej placa niz w Polsce za bycie programista - pokazcie mi programiste ktory
        dostaje 1700 EUR na reke na miesiac :) a ja tu tyle zarabiam za zero wysilku
        intelektualnego i jedynie szkoda tych pieciu lat studiowania - za ten czas
        moglem sie juz niezle dorobic.
        • Gość: GoToGermany Re: Magister - to się opłaca? guzik prawda!!!!! IP: *.wielichowo.sdi.tpnet.pl 13.08.03, 13:18
          tu sie zgadzam wpełni ostatnio mnie wyśmiali koledzy zez njemiec
          jak im powiedziałem ile zarabia informatyk w polska (a i tak sporo dodałem
          do stanu faktycznego ;)) i zaprosili mnie na zbiory szparag !!!!

          też pracowałem troche w niemczech fizycznie na miesiąc wyciągłem prawie
          10.000 teraz o takiej kasie jako - inż - moge tylko pomażyć

          cóż jako student dzinny zarabiałem więcej niż inż,
    • Gość: Grzes Fizyk & matematyka IP: 158.109.23.* 13.08.03, 11:36
      Fizycy znaja matematyke znakomicie, w pewnym sensie, nieraz
      lepiej od matematykow. Przyznaje to, mimo ze sam jestem
      matematykiem, adiunktem na Wydziale MAtematyki UW.
    • qndzia Magister - Kwas! 13.08.03, 12:42
      Najbardziej to się opłaca być magistrem Kwaśniewskiemu. Ten
      oliwkowy typ jest mistrzem świata w byczeniu się i nierobieniu
      niczego korzystnego dla Polski. Regularnie jeździ na wakacje,
      zimą na narty, latem na Hel. A los bezrobotnych, zadłużenia
      zagranicznego lekko go wzrusza. Jest magistrem pełną gembą.
      Pisuje czasem smsa do Siwca (uczyli go na studiach pisywac
      smsy). "Mareczku ty jesteś debeściak, żeby tak qźwa 2,5 siwca na
      godzine zaapierdalać na mazury! Podziwiam cię szczerze. Olek ps.
      fajne te nowo kupione Beemki, co?"
    • Gość: magister wskaźnik niedopracowany IP: *.uga.pl 13.08.03, 12:52
      artykuł jest bardzo ciekawy, ale wg mnie pomija jedną bardzo
      ważną kwestię: o ile wyższe dochody ma magister - bezrobotny od
      bezrobotnego niemagistra? kto policzy wskaźnik? może prof.
      Hausner...
    • Gość: pracowity Re: Magister - to się opłaca! IP: 192.85.16.* 13.08.03, 13:01
      nie zgadzam sie z arytkulem - studia nie przynosza dochodow, sa
      jednynie etapem. Dla pracodawcy licza sie zdolnosci,
      pracowitosc. To dlatego ludzie zdolni i pracowici zarabiaja
      pieniadze, a mniej zdolni i mniej pracowici nie. Po drodze
      zdolni i pracowici koncza studia.
      Autor artykulu pomylil przyczyne ze skutkiem.
      Pozdrawiam autora za wysilek
    • pl.adex najlepszy zawod ksiadz i siostra zakonna 13.08.03, 13:22
      Najlepszym zawodem jest ksiadz katolicki po studiach w
      seminarium on z glodu nie umrze a jak bedzie umiec sie
      podlizywac przelozonym to i na placowke zagraniczne pojedzie do
      takiej Kanady czy USA a dla pan zawod siostry zakonnej tez jest
      bardzo polecany,wlasny pokoj,nic nie trzeba robic tylko sie
      modlic i odmawiac rozaniec,mozne robic w szpitalu lub sierocincu
      albo byc sekretarka biskupa a i na zagraniczna placowke tez
      mozna pojechac jako kucharka dla Wojtylly albo uczyc religii
      dzieci w Afryce.
      • Gość: x Re: najlepszy zawod ksiadz i siostra zakonna IP: *.pkobp.pl 13.08.03, 13:52
        Daruj sobie... I trochę szacunku dla Ojca Świętego !!!!!
    • Gość: Keluwe Re: Magister - to się opłaca! IP: *.com.pl 13.08.03, 14:37
      Czy kiedyś doczekam się prawdziwych DLA POLSKI poza Warszawą
      informacji?? To co piszecie zawsze dotyczy największych miast.
      Cała reszta to bagno! Nie ma lepszej pracy i płacy dla
      magistrów. Znam wielu ludzi po studiach, którzy mimo ciągłego
      szukania są bezrobotni i nikt ich nie chce. Słyszałam już
      wypowiedzi pracodawców: "o, pani po studiach, to praca nie dla
      pani..." bo niby mam wyższe wymagania. Tak mam - pracować
      gdziekolwiek. Jak czytam informacje ile to niby mamy zarabiać,
      ogarnia mnie pusty śmiech - niech wreszcie ktoś z dziennikarzy
      wyjedzie z Warszawy i zobaczy prawdziwą Polskę. My zarabiamy
      poniżej 1000 zł netto, wszyscy poza 1% dyrektorów i uważamy sie
      za szczęśliwców, bo zarabiamy cokolwiek. Nagminne są OBNIŻKI
      pensji, a nie podwyżki. Mamy oczywiście wybór - zaakceptować
      zmianę lub stać się bezrobotnymi.
    • Gość: PARTYZANT Z GL Kwasniewskiemu sie nie oplacilo byc MGR. IP: 192.38.163.* 13.08.03, 16:03
      • Gość: kalow Re: Kwasniewskiemu sie nie oplacilo byc MGR. IP: *.dhcp-156-56.indiana.edu 13.08.03, 16:33
        Szanowni Panstwo,

        To bardzo interesujaca dyskusja jaka tu sie wywiazala. Nie mam cienia
        watpliwosci, iz rozmowcy to osoby na poziomie. Jednak po tych wszystkich
        wypowiedziach odnosze wrazenie, iz jakas wazna czesc (jakosc) nie znajduje na
        tym forum zasluzonego dla sieie uznania nawet wsrod osob z wyzszym
        wyksztalceniem. Mam tu na mysli czysty, szczery i wynikajacy z wewnetrznej
        potrzeby pociag do nauki, o ktorym nikt nie wspomnial.
        Kazdy z Nas winien pamietac, iz poswiecajac sie nauce poswieca sie w pewnym
        sensie 'wzyzszemu dobru' i obowiazkiem takiej jednostki jest miec swoj wlasny
        wklad w dobro studiowanej dziedziny. Oczywiscie to moze byc przywilejem
        jednostek wybitnych ale na nizszym poziomie jest takze wykonalne dla
        pozostalych. Nie nalezy takze zapominac, iz wyksztalcenie to swego rodzaju
        przywilej i ten to zrozumie, kto szczerze zglebia tajniki obranej dziedziny.
        Mam duzy szacunek do osob, ktorym te wartosci przyswiecaja. Wiedza daje wolnosc
        i lezy u podstaw swiadomej egzystencji. Skromne postacie wielkich uczonych
        przeszlosci jak i terazniejszosci zaznaczaja wyraznie liste priorytetow, na
        ktorej pierwszego miejsca nie zajmuje walka o tytul dla kariery. Wychodze z
        zalozenia, iz "kariera" (cokolwiek to oznacza), a raczej uznanie jest wynikiem
        czyjejs nieustepliwosci w zglebianiu wiedzy, ktora sluzy innym. Pragne tu
        odwolac sie do sumienia kazdego naukowca, by nie ulegal zadnym tzw. modom i w
        spokoju kontynuowal wlasne poszukiwania, w ktorych zarowno On sam jak i reszta
        ludzkosci odnajduje swoja tozsamosc.

        Lacze wyrazy szacunku,
        muzyk

        • Gość: guzik Re: Kwasniewskiemu sie nie oplacilo byc MGR. IP: 193.0.29.* 13.08.03, 16:57
          jesli ktos idzie na studia tylko po to zeby znalezc latwiej prace
          to ma problem. japoszedlem bo chcialem studiowac i tyle.
        • Gość: BenP/jj/ Re: Kwasniewskiemu sie nie oplacilo byc MGR. IP: *.transystems.com 16.10.03, 18:51
          Gość portalu: kalow napisał(a):

          > Szanowni Panstwo,
          >
          > To bardzo interesujaca dyskusja jaka tu sie wywiazala. Nie mam
          cienia
          > watpliwosci, iz rozmowcy to osoby na poziomie. Jednak po tych
          wszystkich
          > Lacze wyrazy szacunku,
          > muzyk
          >
          itd.

          Jestem pod wrazeniem tego pieknie napisanego i zwartego w tresci
          komentarza. Moje poglady sa calkowita paralela do tego co autor
          napisal. Nie powinnismy ustawac w ciaglym poszukiwaniu lepszego
          jutra, nie musi to byc koniecznie rownowazone z posiadaniem lub
          osiaganiem wyszszego statusu materialnego. Intelektualny postep
          jaki daja nam studia powinien procentowc i obrazowac we
          wzbogacaniu naszego zycia i otoczenia, nie tylko w postaci
          materialnej. Co najwiecej sie liczy, to ta wewnetrzna
          satysfakcja z wykonanej pracy lub osiagniecia czegos nowego.

          Pozdrowienia,

          Aby jutro moglbys spojrzec na wczoraj z satysfakcja.
    • Gość: magister magister. republika. pl IP: *.acn.waw.pl 13.08.03, 16:57
      to tez sie polaca:)
    • Gość: ;) www magister republika. pl IP: *.acn.waw.pl 13.08.03, 16:58
      :)
    • Gość: ;) www magister republika pl IP: *.acn.waw.pl 13.08.03, 16:59
      to tez sie oplaca :)))))
    • Gość: aaa Re: Magister - to się opłaca! Jak cholera! IP: *.net.autocom.pl 13.08.03, 17:22
      Ja, magister inzynier, rencista, właśnie jutro idę załatwiać
      sobie posadę nocnego stróża w supermarkecie.
    • je_leszcz OPLACA SIE STUDIOWAC MEDYCYNE??? 13.08.03, 17:48
      CO to za baran to liczyl? 6 lat studiow, rok stazu i zarabiam
      tyle ile zarabialem podczas wakacji rozladowujac wagony z
      owocami.
      Jak w ogole technicznie mozna porownac lekarza z "absolwentem po
      maturze"?
      • Gość: 0.% Re: OPLACA SIE STUDIOWAC MEDYCYNE??? IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 13.08.03, 18:39
        je_leszcz napisał:

        > CO to za baran to liczyl? 6 lat studiow, rok stazu i zarabiam
        > tyle ile zarabialem podczas wakacji rozladowujac wagony z
        > owocami.
        > Jak w ogole technicznie mozna porownac lekarza z "absolwentem po
        > maturze"?
        Jaki popyt taka płaca ! Potrzeba roboli=parobków. Wiedze to my wam doniesiemy
        z naszymi licencjami. Tyle ile jest jej konieczne do wykonania roboty.
    • Gość: pikot Re: Magister - to się opłaca! IP: 80.51.246.* 13.08.03, 18:35
      Wszyscy jestescie absolwentami wyższych uczelni, a błędów ortograficznych masa.
      I co z tego, że pokończyliście wyższe uczelnie. Pracodawca nie zatrudnia
      magistra czy doktora, ale pracownika, który będzie w stanie wykonywać
      powierzone mu zadania. Spora część absolwentów wyższych uczelni nie nadaje się
      do wykonywania zawodów, do których wykonywania się przygotowywali. I to jest
      normalne. Poza tym w Polsce nie ma prestiżowych uczelni, które wypuszczałyby
      same super pracowników. Wiem, bo skończyłem jeden z kierunków uchodzących za
      prestiżowy (prawo na UW), a spora część ludzi z mojego roku prezentowała
      żenujący poziom umysłowy. Ukończenie studiów w Polsce to nie jest trudne, a
      obrona najczęściej jest farsą. Inną rzeczą jest, iż poza Warszawą wykształcenie
      tak naprawdę nie ma większego znaczenia. W Watszawie też jest coraz ciężej, ale
      wśród moich znajomych widzę, iż po dwóch latach od ukończenia studiów prawie
      wszyscy pracują za co najmniej podwójną średnią krajową. Także wykształcenie
      się opłaci, tyle że nie stanowi gwarancji powodzenia, a na efekty czasem trzeba
      poczekać.
      • Gość: 0% Re: Magister - to się opłaca! IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 13.08.03, 18:45
        Gość portalu: pikot napisał(a):

        > Wszyscy jestescie absolwentami wyższych uczelni, a błędów ortograficznych
        masa.
        >
        > . Wiem, bo skończyłem jeden z kierunków uchodzących za
        > prestiżowy (prawo na UW), >

        Nie wytykaj, bo san robisz "prestiżowe" błedy.
    • Gość: as Np. "magister" Kwachu IP: *.geol.uni-heidelberg.de 13.08.03, 21:02
    • Gość: intruder Re: Magister - to się opłaca! IP: *.visp.energis.pl 13.08.03, 23:35
      A gdzie szukac wynikow (calosc) tego badania w internecie.
      Czytalem jego fragment o innej temetyce w Gazecie (Kompolacy
      A.D2003) i jak sie okazalo podany byl zly adres pod artkulem:/
      • Gość: expat Magister - komu to się opłaca ??? IP: 217.78.11.* 13.08.03, 23:43
        Od pewnego czasu mieszkam na Dzikim Zachodzie i pracuje w duzym, znanym
        koncernie branzy elektronicznej. Ze mna pracuje 10 Polakow, niektorzy po
        studiach, niektorzy bez, i zaden z nich ani mysli wracac do Polski.

        Zaraz wydrukuje ten artykul, oraz opinie, i rano im dam.
        Niech sie posmieja z autorow (artykulu).
        A po przeczytaniu komentarzy o zarobkach mgr inz doc dr hab itp,
        podniosa sie na duchu i wezma ostro do pracy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka