just55555
25.01.09, 16:45
Witam,
Skarżyłam się poprzednio, ze odkad córcia poszła do przedszkola-
czyli od sierpnia-jest ciagle chora. Tydzień w przedszkolu-dwa
choroby w domu.
We wrzesniu miała zapalenie ucha. Od tamtej pory ma wode w uszach.
Na szczęście zmieniłam laryngologa, który oświecił mnie, że po 3
miesiacach wody w uszach dziecko moze mieć niedosłuch. Jesli po
podaniu leków jakie nam przepisała (na miesiąc) nie będzie efektu to
będzie musiała mieć zabieg usunięcia płynu-czyli założenie drenów w
uszach. Zabieg ten u tak małych dzieci robi sie pod narkozą. A
wymiana drenów-co 3 miesiace, również.
Zrobiliśmy RTG nosogardła, wymaz z gardła i nosa. Wynik przerośnięty
3 migdał. Zwężenie o 1/3 przestrzeni nosogardłowej=wycięcie migdała.
A to tez pod narkozą u takich maluchów (2 lata 9 miresięcy). Ze nie
wspomnę o terninach-czeka się nawet rok.
Jestem przerażona tą narkozą. :(
Mieliście może podobny problem?
Czy Wasze dzieci były poddawane narkozie?
Zastanawiam się w ogóle, gdzie ten zabieg wykonać. Jesteśmy z W-wy.
Zaproponowali nam Niekłańską, bo podobno w Kajetanach
takich "trudniejszych, problematycznych" przypadków nie robią.
Pojadę nawet na drugi koniec Polski byle by zrobili to dobrze i nie
za rok.