pagaa
19.09.09, 21:39
słuchajcie, myslała, że rypnę na twarz centralnie!:))) my tu się zastanawiamy
czy i w jakiej chuście lub nosidle w góry z maluchami się wybrać. a dziś
pojechaliśmy sobie na górską wycieczkę (chusta się sprawdziła rewelka:) w
połowie podejścia-my spoceni, oddech płytki, siódme poty biją, nagle
patrzymy...fatamorgana czy coś...ludziska z dzieciem w wózku schodzą z
góry...panienka jeszcze na obcasach! dziecko na oko 8 miechów, dobrze, że w
wózku jakimś pasem przypięte:/ ojciec karkołomnie ten wózek popycha po tych
konarach, głazach, kamieniach, dzieckiem dynda na lewo i prawo i górę i w
dół;P aż im zdjęcie zrobiliśmy ukradkiem;P ale jak już schodziliśmy, to
następni z takim pomysłem..tym razem ojciec niósł dziecko, a za nim matka z
dziadkiem wnosili wózek...!!!!!!!!plask...