Właśnie sprzedałam

23.11.09, 00:22
Przed chwilą spzedałam moją chustę:-(
moją pierwszą chustę. uuuuuu
Leżała nieużywana od blisko roku tzn. od kiedy Młody ruszył pewnie
na własnych nogach i już nie chciał długo bez przerwy być na moich
rękach. Od tamtej pory od czasu do czasu ratował nas MT, a od kliku
miesięcy służy nam nosidło Nubigo (jest super!)
W końcu sama wystawiłam tę chustę na sprzedaż. Ale teraz żal mi jej
jak przyjaciela, z którym muszę się rozstać. Pamiętam nasze
początki. Tę ulgę, że wreszcie mam wolne ręce, a Młody nie krzyczy
dziko w wózku, tylko słodko śpi wtulony w moją pierś. Tę swobodę
wyjścia, podejścia, wejścia... To drogie wspomnienia.
Mam nadzieję, że w naszej rodzinie kiedyś pojawi się kolejny
chuścioszek. A ta chusta, którą miałam, nie była tak do końca super
wygodna. Pewnie w przyszłości zdecyduję się na inną - ale czy
znajdę równie piękną???
a Wam nie żal Waszych pierwszych???
    • smiecha20 żal żal... 23.11.09, 11:38
      - i dlatego nie sprzedałam swojej pierwszej :)
    • jowitaiczterykoty nie żal... 23.11.09, 13:56
      bo leży w szafie :) Tymek jeszcze chustowy, Lilka czasem jeszcze też.
      a ja już dawno powiedziałam, że nie sprzedam tylko na wnuki będę czekać :)
      • eluni_a żal... 23.11.09, 21:20
        żal... i to jak, ale nie pierwszej ale drugiej :P A dokładnie to trzeciej :D Bo
        nasza pierwsza chusta to lulu... tą sprzedałam szybko i chętnie, wiec... się nie
        liczy... Pierwsza prawdziwa nadal zajmuje ważne miejsce w naszym życiu - choć
        mało nosi :D (znaki zodiaku bebina)
        Jako druga wiązankę kupiłam ellaro i to ona poszła na sprzedaż - jak pakowałam
        ją do koperty - w ostatniej chwili na poczcie, to miałam takie uczucia, jakbym
        przyjaciela oddawała na zawsze :( U nowej rodziny chusta miała się świetnie -
        nawet dostałam fotki :P Teraz czeka ją kolejny dom - a może już, bo to chusta
        letnia i dla małego chuścioszka :D
Pełna wersja