Dodaj do ulubionych

Rozczarowałam się

18.05.11, 10:31
Przyszła dziś Nati i się rozczarowałam.
W porównaniu do elastycznej ta jest jakaś taka nie do ogarnięcia. Nie wiem co mam z nią zrobić, nie układa się tak jak elastyczna. No i kolory też takie sobie. Na fotce wyglądały dużo ładniej.
Ogólnie to czuje się rozczarowana :(
Obserwuj wątek
    • luliluli Re: Rozczarowałam się 18.05.11, 11:57
      Na kolory nic nie poradzę, ale jeśli chodzi o inne sprawy - elastyk i tkana to dla mnie jak rower i motocykl - nie da się porównać:) Na spokojnie zamotaj jakiegoś misia, zobaczysz, że to proste, tylko tak strasznie wygląda;)
    • ossala Re: Rozczarowałam się 18.05.11, 13:07
      Radzę, żebyś umówiła się z jakąś chustomamą i zobaczyła, że chusta to najlepszy wynalazek na świecie. Ja sobie bez niej autentycznie życia nie wyobrażam, mój mąż również. Nie mówiąc o synku, dla którego bywa jedyną deską ratunku w sytuacjach, gdy dopada go ciężar życia.
      I jeszcze jedno - prawidłowo zamotana tkana otula dziecko bez porównania lepiej niż elastyczna, ja się elastyka pozbyłam po drugim zamotaniu tkanej.
      A co do Nati - miałam z kolorami to samo, problem polega na tym, że nowa kolekcja nie jest pokazana w użyciu, stare modele są porządnie obfotografowane. Próbuj się oswoić, a jak nie, to wymień, podstawą przy chustach jest to, że ma Ci się tak podobać, że chcesz ją nosić non stop (mam tak z Ellaroo).
    • truscaveczka Re: Rozczarowałam się 18.05.11, 23:27
      A którą masz Nati?
      Moja Nati dojrzewała na półce tydzień zanim w końcu ją zamotałam ;) Przejście z elastyka jest brutalne, niestety ;) Daj sobie czas :)
      • 3bitt Re: Rozczarowałam się 19.05.11, 17:43
        Nie no wiążemy się. Nie ma wyjścia. Moja córcia chusty kocha bez względu na to co myśli jej mama. Tylko w chuście śpi. W wózku 10 minut nie uleży. Wczoraj poszłyśmy na spacer do parku. Wsadziłam małą w wózeczek a ona po chwili uruchomiła swoją syrenę więc na placyku wyjęłam chustę i zarzuciłam ją na siebie i nagle tłum na placu zamarł :) Myślałam ze padnę ze śmiechu. Wszyscy czekali w napięciu co będzie robiła ta kobieta w dziwnej szmacie, a ja tak się śmiałam ze nie mogłam się zawiązać do końca :D Na szczęście jakoś mi się udało i rozczarowałam mamusie bo ani nie odprawiłam modłów, ani nie odleciałam z hasłem "haryy potter wiecznie żywy" tylko wsadziłam sobie małą, która z automatu przestała wydawać dźwięki i poszła spać :)
        No i już do końca spaceru było chustowanie. I dziś od rana. Fakt ze w te upały jakoś lepiej mi w tej tkanej niż w elastycznej.

        Mam Nati colorado. Na fotkach wydawała się taka jasna, radosna, wakacyjna tymczasem na żywo przypomina narzutę na kanapę mojej prababci :(

        Innej już nie kupuje. Ta musi nam styknąć.

        Moja elastyczna jest d. Jest strasznie ponaciągana, porozciągana i faktycznie źle się nią wiąże, ale wczoraj miałam przyjemność wiązać się elastyczną z Polekonta i na prawdę super. Jest lekka i dobrze trzyma. W tej mojej się czuje jakbym miała baranice na ramionach narzuconą.

        Plusem tej Nati jest to ze się ją dobrze dociąga i dziecku główka nie ucieka do tyłu, ale za to mam wrażenie, ze po pewnym czasie mała mi wpada w tą chustę, zapada się w niej i zwija się strasznie w kłębuszek i nie jestem pewna czy to specjalnie zdrowe dla jej kręgosłupa jest.

        Ma swoje plusy i ma minusy. Jednak nie będę piała hymnów pochwalnych na jej cześć bo po przeczytaniu forum wydawało mi się ze będzie dużo lepsza.

        PS Jak mi się znudzi to podaruje prababci będzie miała narzutę na zmianę :P
    • pagaa Re: Rozczarowałam się 19.05.11, 17:54
      ja pamiętam, że jak mi przyszła nati tkana-moja pierwsza chusta, to tak sobie pomyślałam, hmm jakaś sztywna i taka jak zasłona sprana wygląda. ale jak zmiękła, wyrobiła się, to była już dla mnie najcudowniejsza i kolory jakby nabrały życia;P

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka