Dodaj do ulubionych

Chusty w "Polityce"

01.06.11, 12:15
Hej, hej,

dawno tu nie zaglądałam (bo na razie nie ma kogo w chuście nosić), ale dziś w Polityce artykuł o chustach. Jak dla mnie dość dziwny bo skupiający się nie na zaletach chustonoszenia, ale na mamach kolekcjonerkach.............

Czytałyście? Co o nim sądzicie?
--
naranja
Obserwuj wątek
    • padthai Re: Chusty w "Polityce" 02.06.11, 09:47
      Bo to przeciez jest powazny problem spoleczny;) Takie baby rujnuja budzet rodzinny. Wspieraja zagraniczne marki, a polski wozkowy interes notuje straty. Nie dobrze. Oj, niedobrze. Do tego ten lans. Popadaja w uzaleznienie i chca miec nastepnego chusciocha. No ale to dla panstwa , akurat dobrze. No wlasnie czy docenili ten wazny aspekt uzaleznienia?
      • padthai Re: Chusty w "Polityce" 03.06.11, 11:43
        ja myslalam, ze to powazny art., a tu o maniactwie chutowym :) hehehe
        i napisane przez uzalezniona
        no, teraz to zostala juz tylko wyborcza i we wszystko uwierze ;)
    • coccinella0 Re: Chusty w "Polityce" 03.06.11, 22:04
      A według mnie artykuł bardzo dobry, napisany lekkim piórem, z jajem, inteligentny. Może nie jestem obiektywna, bo jestem w ciągu. ;)
    • mrs.t Re: Chusty w "Polityce" 04.06.11, 22:11

      > dawno tu nie zaglądałam (bo na razie nie ma kogo w chuście nosić), ale dziś w P
      > olityce artykuł o chustach. Jak dla mnie dość dziwny bo skupiający się nie na z
      > aletach chustonoszenia, ale na mamach kolekcjonerkach.........


      no i bdb, jak kogos iteresuje temat instrukcja jak nosic, niejedna taka znajdzie

      to artykul o fenomenie spolecznym raczej, to posrod kobiet ktorym zdarzylo sie byc mama; o jakiejs ich pasji raczej nawet niz narzedziu , aczkolwiek nei da sie ukryc, ze ta pasja pozwala im jednoczesnie spelniac sie w macierzynstwie w ich sposob, laczyc swoje pasje i posiadanie dziecka
    • abigail83 Re: Chusty w "Polityce" 07.06.11, 12:26
      Niestety uważam, że ten artykuł zobi chustonoszeniu niedźwiedzią przysługę, po pierwsze jest napisany hermetycznie, po drugie ukazuje chustomamy niechcący w krzywym zwierciadle - banda bab wydzierających sobie haftowaną szmatę za parę tysięcy zlotych, tak to wygląda w oczach osoby niewtajemniczonej, wiem, bo z kilkoma osobami rozmawiałam. I ta jaglanka na kuchence - dla wtajemniczonych symbol ekorodzicielstwa... Potrzeby dziecka - ten artykuł w ogóle ich nie porusza (procz tego dziecka, co to nie chce byc publicznie noszone), procz tego, że ktos tam przytomnie wspomina, że dziecku to jedna chusta wystarczy (i jedna mama i jeden tata - co to za bzdura znowu?).
    • patrilla Re: Chusty w "Polityce" 07.06.11, 13:52
      Jak dla mnie bardzo fajny artykuł i jeśli tylko ktoś ma ciut wiedzy o chustach (ja jestem nosząca w oparciu o 1 chustę elastyk i 1 kółkową ;)) to naprawdę go doceni i ciut ironii w nim zawartej i dowcip :) i nawet dowiedziałam się jakie są chustowe bestselery i obiekty żądzy :)
      • yvona73pol Re: Chusty w "Polityce" 08.06.11, 02:41
        Abigail bdb napisalas, dokladnie tak. Jakbym sie wahala i przeczytala taki artykul, to bym sie popukala w glowe i chyba zrezygnowala.
        No i nie podoba mi sie ta nutka wyzszosci chustomam nad kobietami chustujacymi w Afryce i Peru "byle jak w byle co" (przede wszystkim skad wiedza, ze byle jak? Powinny zobaczyc jak profesjonalnie moj maz zawiazuje syna wlasnie w afrykanskie byleco), nie to co my, chustomamy, ktore bula kase za szkolenia i gotuja ekologiczna jaglanke.
        Ech....
        Niby z jajem, niby z przymruzeniem oka, ale jednak nie do konca.
        • naranja Re: Chusty w "Polityce" 08.06.11, 08:59
          No właśnie ja też miałam takie odczucie. Gdyby nie to, że sama nosiłam moje dziecko i jestem do chust przekonana na 150% i następne też będzie "w chuście" to bym pomyślała sobie: o jejku wariatki;))).

          Chociaż może z drugiej strony..... jest zrozumiałe, że to trochę tak jak z fanami zbierającymi rzadkie i drogie figurki kolekcjonerskie czy cokolwiek innego.


          --
          naranja
        • abigail83 Re: Chusty w "Polityce" 08.06.11, 10:11
          > No i nie podoba mi sie ta nutka wyzszosci chustomam nad kobietami chustujacymi
          > w Afryce i Peru "byle jak w byle co"
          Typowa europejska wyższość - a gdyby nie doświadczenie i m.in. afrykańskie dziedzictwo, my, Europejki, nie nosiłybyśmy i nie byłoby limitów didymosa.
          Właśnie ten artykuł nie jest w ogóle o chustonoszeniu, a o takim samym pier..lcu, a jkiach jest artykuł kilkanaście stron wcześniej, jakim cennym, bo hojnym klientem, są rodzice małych dzieci.
          Tak, jest o kolekcjonowaniu, ale w jakimś dziwnie wypaczonym ujęciu, jak gdyby cel tego kolekcjnowania, jakim jest noszenie i tulenie i bliskość z dzieckiem, dawno gdzieś zaginął i został zapomniany. Doprawdy, gdyby dać to do przeczytania jakiejś kobiecie z Afryki lub Peru, toby się przewróciła ze śmiechu :D
          • yvona73pol Re: Chusty w "Polityce" 08.06.11, 12:00
            otoz to ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka