Dodaj do ulubionych

przedstawienie - Warszawa - dłuuugie

02.01.07, 22:49
Witajcie, współnosicielki! Noszę syna od ponad roku, córkę już 4 lata i kilka tygodni, a dopiero
wczoraj znalazłam to forum - przez TBW, okrężną drogą :D Fajnie, że jesteście!

Córkę nosiłam, wstyd się przyznać, w nosidłach gotowych, miękkich i sztywnych, m. in. snuggli oraz
różne polskie no-name, potem takie ze stelazem na plecy. I do dzis nie mogę pojąć, czemu nie
dałam się wczesniej zarazić nosicielstwem, jak A. miała 9 miesięcy i spotkaliśmy ludzi z chustą na
kółkach - może byli zanadto na namówienie nas napaleni? ;-) (Staram się o tym pamiętać, jak teraz
zachęcam ludzi do noszenia! Przede wszystkim NIE ZRAZIĆ entuzjazmem, po drugie ZARAZIĆ
entuzjazmem.)
Syna noszę na różne sposoby; mam pięknego Hoppa nairobi oraz wiele chust samoróbek, uszytych
ręcznie: kilka niezbyt udanych kieszonek, leżą odłogiem; kilka eksperymentalnych ch. na kółkach
(non-padded czyli niewypchanych) rozpożyczyłam po znajomych dzieciatych; podegi mi się ostało -
baaaardzo sobie chwalę!
No ale najczęściej już tylko stelaż. Powód prosty: syn 15 kilo już dawno przekroczył i ciężko nosić go
długo. Dlatego też pod. się tak dobrze sprawdza, jako najbardziej z moich chust "konkretna".

Mam ambicję przerobienia starego plecaka na pseudo-ergo; przyjaciółka dała mi dziecka w Ergo
chwilę ponosić i muszę rzec, że fajna to sprawa! Nosidło a jak chusta zdrowe i miłe.

Z osiągnięć szyciowych jeszcze się pochwalę, że ostrą zimę zeszłą przechodziliśmy w Hoppie i
dwóch dopinkach, polarowej do polaru i goreteksowej do kurtki (mąż chętnie skorzystał i nową
kurtkę sobie kupił, jak mu starą na dopinkę pocięłam...). Do tego ciepłe skarpetki dla syna, szalik
dwuosobowy zakrywający "dół" między nami, czapka dla Młodego i spał jak anioł, a mnie było ciepło
cieplutko!


Mieszkam w Warszawie, chętnie się spotkam dla popatrzenia na inne nosicielki/-li.

Aha, mój mąż dzielnie współnosi od dawna, córka ma chusteczki dla swoich "dzieci", syn do chust
wdrożon od pierwszych tygodni życia bardzo je lubi, ale i wózek też - jako dobro słaboużywane...
A jak się człek rozkręci z "zawijasami", kólkami i innymi, to i w szaliku się uda - ostatnio wzorem z
TBW wiązałam syna na krzyż szalikiem do... improwizowanego dziecięcego krzesełka, coby kolację
wigilijną spożyć w spokoju. Było nieźle :D
Obserwuj wątek
    • guruburu Re: przedstawienie - Warszawa - dłuuugie 02.01.07, 22:57
      Jeśli masz czas w ten czwartek o 16 to odezwij sie na priv i wpadnij do mnie -
      Żoliborz - koniecznie z podegi :)))
    • ithilhin Re: przedstawienie - Warszawa - dłuuugie 02.01.07, 23:01
      witamy nosicielke doswiadczona :-)
      napisz cos o tym Ergo co to za cudo? (wiem wiem moge sobie pogooglac ale zawsze
      to fajnie od kogos kto w reku mial uslyszec).
      no i zdjecia daj! pliz pliz pliz. z podegi i w stroju zeszlozimowym bo brzmi
      super :-)
      • guruburu Re: przedstawienie - Warszawa - dłuuugie 02.01.07, 23:10
        Ergo to troche jak mei tai tylko wygląda jeszcze bardziej 'mainstreamowo' :DDD
        Troche bardziej jak plecak (zwłaszcza paski - ramiona), ale miękkie i z mocnym
        pasem biodrowym. Można nosić z tyłu i z przodu.
        • mamalina Re: przedstawienie - Warszawa - dłuuugie 02.01.07, 23:14
          guruburu napisała:

          > Ergo to troche jak mei tai tylko wygląda jeszcze bardziej 'mainstreamowo' :DDD

          no taki bajer
          ale wygodny
          przez ten pas biodrowy, co go meitaje chyba nie mają?
          meitaja nie szyłam, ale to może kiedyś, przy następnych dzieciach ;-) podeg nieźle go zastępuje
      • mamalina Re: przedstawienie - Warszawa - dłuuugie 02.01.07, 23:12
        niby taka doswiadczona, ale nie wie, jak sie zdjecia wkleja... pocwiczy, postara siem

        Ergo - nosidło amerykańskie, podobne jest jeszcze BEco, ale w realu nie widziałam
        zasada żaby zachowana w obu, co nietypowe dla nosideł
        znaczy się nogi szeroko są, bo pod pupą szerokie siedzisko
        a pod nim pas biodrowy
        więc można ciężar spory nosić wygodnie, i na biodrach, nie na barkach, się rozkłada

        jeszcze się od zwykłych nosideł różni tym, że nie ma tego materiału, co nosiciela od noszonego
        oddziela (jak się ładnie rymuje :D), tylko tę część pod plecy dziecka
        zaleta wobec chusty zawijasa taka, że się szybko i bez namysłu zakłada, więc łatwiej się nauczyć
        wada: mniej pozycji do wyboru

        na TBW są odpowiednie linki i ozdjęciowanie

        pozdrawiam noworocznie i wieczorowo!
        • ithilhin Ergo 03.01.07, 00:09
          juz koajarze.
          poza tym wydaje mi sie, ze wlasnie takie nosidlo jest w reklamie jednej reklamy
          Philipsa - straram sie ja zlokalzowac w sieci ale nie moge - rekalam zarowki, z
          dzieckiem posrodku lodowca, potem kobieta je niesie i ze wzgledu na pozycje
          myslalam, ze w chuscie ale jak sie przypatrzylam to zobaczylam wlasnie te
          "plecakowe" pasy.
          fajne.
          ale chyba chuste wole - naturalniejsza :-)
      • mamalina Re: przedstawienie - Warszawa - dłuuugie 10.01.07, 22:08
        melduje sie z pewna liczba zdjec
        na nich dziatki w chustach, glownie syn, chusty roznorakie
        dopinki tyz tam sa
        fotoforum.gazeta.pl/5,2,mamalina,0.html
        • ithilhin Re: przedstawienie - Warszawa - dłuuugie 10.01.07, 23:23
          jeeeeeeeee
          alez fajni jestescie :-)
          • mamalina Re: przedstawienie - Warszawa - dłuuugie 11.01.07, 10:53
            he he
            co nie?

            moze jeszcze nadmienie, ze sie i w wozkach wozilismy: mielismy w pewnym momencie 1 dziecko i 4
            wozki :? jeden sprzedalismy, drugi ukradli nam razem z autem, trzeci sie popsul - a kupiony byl
            uzywany, marka hauck dla tcm (tchibo), trojkolowiec niewywazony, ale do biegania swietny - wiec tylko
            jeden nam zostal
            to se drugi dopozyczylismy od siostry :)

            wiecie, syn tak duzo noszony i kocha sie wozic
            nosic sie tez kocha, ale 15 kilo...
            w podegu, jak widac, nosilam corke 18 kg po malych gorach, spala jak zloto 40 minut, uff...

            pozdrawiamy wszystkie nosicielki i ich drugie noszace polowki!
    • maksymalnie_zarobiona podobno nie ma głupich pytań... 02.01.07, 23:28
      a co to jest TBW?
      • ithilhin Re: podobno nie ma głupich pytań... 02.01.07, 23:58
        TBW - taka fajna strona thebabywearer.com/ artykuly, zdjecia, porady,
        forum, porownanie nosidel i inne bajery.
        w jezyku language :-)
        • maksymalnie_zarobiona Re: podobno nie ma głupich pytań... 03.01.07, 14:04
          dziękuję. Język language na szczęście znam. Dodałam sobie tę stronkę do ulubionych :-)
    • visenna2 Re: przedstawienie - Warszawa - dłuuugie 03.01.07, 09:08
      Witamy serdecznie doświadczoną:)))
      Oświeć mnie, jak zrobiłaś te dopinki do uszczelniania dziecka na zimę???
      Ja też chcę:)))
      • mamalina Re: przedstawienie - Warszawa - dłuuugie 03.01.07, 10:13
        tak, na TBW jestem malina, malo pisze, duzo czytam

        dopinki: sa precyzyjne opisy na stronie JanAndrei www.sleepingbaby.net
        ale ja nie robilam az takich super

        wzielam polarowa kurtke, co jej sie zepsul suwak, doszylam dlugie rzepy z obu stron suwaka
        przymierzylam syna w chuscie zapakowanego do pow. kurtki i przycielam kawalek polaru takiej
        wielkosci, zeby go zakryc
        po bokach przyszylam rzepy odpowiadajace rzepom kurtki
        na dole zaszylam tunel na gumke, zeby moc sciagac, i zeby nam dolem nie wialo

        goreteksu nie mialam pod reka swiezego, wiec wykorzystalam fakt, ze mielismy z M. kurtki tej samej
        firmy i mozna je bylo spinac suwakami do woli
        z jego kurtki odcielam rekawy i plecy, sfastrygowalam to, co zostalo (dwie czesci przodu), zostawiajac
        kaptur
        dopinam do mojej kurtki z przodu
        i tyle
        mialam ambicje przerobic to na dopinke uniwersalna, przednio-tylna, ale teraz, jak syn chodzi i biega, i
        tak musi w swoim kombinezonie zasuwac... wiec juz mi sie nie chcialo

        patentu z rzepami nie polecam o tyle, ze sie glosno odczepiaja, takie dlugie rzepy
        lepsze bylyby suwaki, tylko mi sie nie chcialo wymieniac
        • visenna2 Re: przedstawienie - Warszawa - dłuuugie 03.01.07, 13:32
          Dzieki za odpowiedź:)
        • kakot Re: przedstawienie - Warszawa - dłuuugie 05.01.07, 09:21
          malina, święci Pańscy, rewelacja!!! Ja też tak chcę, i też tak zrobię, jak tylko czas (czytaj: dziecko...) pozwoli!
    • mysia125 malina? ;) 03.01.07, 09:56
      Widzialam cie na TBW ;)
      i wlasnie mialam ci priva wyslac, zebys podskoczyla na guruforum :)
      witamy, witamy !!!

      --------------------------------------
      Kasia & Felix 23/01/2005
      Felix for beginners
      • marta_nie_martka Re: malina? ;) 03.01.07, 14:15
        Ja też Cię widziałam! Ja mam nicka jamazo, ale chyba się jeszcze nie
        wypowiadałam.
        Jest jeszcze jedno b.fajne forum tylko o szyciu chust na yahoo, nie pamiętam
        dokładnie nazwy, jak ktoś chętny, to podam namiary, nie chce mi się teraz
        logować.
        • ithilhin grupy na Yahoo 03.01.07, 15:19
          szycie:
          groups.yahoo.com/group/slingsewing/
          noszenie ogolnie:
          groups.yahoo.com/group/babywearing/
          noszenie historycznie :-)
          groups.yahoo.com/group/traditional-baby-carriers/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka