hki1
24.01.07, 15:18
Drogie Chustomaniaczki,
nie mogę się zdecydować na najlepsze rozwiązanie dla mnie i mojego Synka II
(który ma się urodzić w marcu). Proszę o rady.
Zaczynając od początku:
Moje doświadczenia z noszeniem dzieci zaczęło się wraz z Synkiem I (obecnie
3,5 roku). Chłopak miał wymagania dotyczące noszenia (np. nienawidził od
urodzenia pozycji poziomych oraz limitował sobie czas spędzony w wózku). Nie
mając pojęcia o istnieniu chust i jednocześnie będąc świadomymi, że nosidła
są złę nosiliśmy z R. syneczka na rękach przez pierwsze trzy miesiące (a było
co nosić - 4,5 kg przy urodzeniu). Potem wdrożyliśmy nosidło (z pełnym
poczyciem winy, że szkodzimy dziecku). Jakoś mu nie zaszkodziliśmy.
Prawdziwe doświadczenia z noszeniem dziecka w kawałku szmaty nabyłam w czasie
naszych ostatnich samolotowych wakacji. Synek I miał już wtedy 3 lata i my
(hardcorowo) nie zabraliśmy wózka. Sytuację ratował zawiązany na supeł szalik
(należę do tych, co to na letnie wakacje zabierają szlik :-). Nie było to
specjalnie wygodne (18 kg na jednym ramieniu), ale lepiej niż nic. Synek I
potrafił w szaliku uciąć sobie dwugodzinną drzemkę.
Jak już wspominałam wyprodukowaliśmy sobie Synka II. Od początku wiedziałam,
że chcę go nosić w jakimś materiale, bo wygodnie, można od urodzenia i bez
szkody dla dziecka. Ponieważ upieram się, że chcę mieć tylko jedną chustę,
przekopałam się przez forum, TBW, oferty dostępne na polskim rynku i tu
zaczął się problem. Wymyśliłam, że najwygoniej na początek będzie chusta
kółkowa. Wybrałam sobie model i kolor. Ale jeśli Synek II (wzorem starszego
brata) nie będzie chciał w pozycji poziomej, to taka chusta do niczgo się nie
przyda. Chusta ma być uzupełnieniem wózka (gdy w trakcie spaceru mały odmówi
leżenia w wózku), dawać możliwość karmienia na chodząco i ma służyć od
pierwszych dni do pół roku (potem wracam do pracy, Synkiem zajmie się R,
który planuje zakup nosidła na stelażu). Do szycia nie mam cierpliwości, więc
podegi (i inne miękkie nosidła) odpadają.
Ostatnio skłaniam się ku wiązaniej (w hoppie w kolorze Montral myślę, że
byłoby mi do twarzy :-).
W związku ze wszystkim powiższym mam pytanie - co jest najlepsze dla
noworodków i młodszych niemowląt Waszym zdaniem?
Pozdrawiam gorąco,
HK