Dodaj do ulubionych

Zaborcza Mama;)

04.06.07, 22:55
wiecie co, już kilka razy zdarzyło mi się, że ktoś widząc, że noszę małą w
chuście, stwierdził, że jestem taka jakaś.. zaborcza, bo trzymam ją w chuście
zamiast dać ponosić innym, na rękach oczywiście.. no i tu jest punkt zapalny,
bo jak dla mnie dziecko to nie jest zabawka, którą można nosić do woli ani
małpka do robienia zdjęć i uważam, że powinna być u tych u których czuje się
najlepiej czyli najczęśćiej u Mamy albo Taty, a nie u kogoś, kogo widzi
pierwszy raz w życiu.. nawet wśród gwarnej rodziny trzeba dać dziecku czas na
przyzwyczajenie się do twarzy i sytuacji.. do tego dochodzi, że ja jestem
mało liberalna bo pozwalam jej w tej chuście spać zamiast odłożyć ją gdzieś
indziej.. no z tą zaborczością to mnie najbardziej ukłuło, bo się taka nie
czuję, staram się zapewnić córce najlepsze warunki gdziekolwiek jestem, takie
aby czuła się bezpieczna, i z tej pozycji oglądała świat..
..spotkałyście się z czymś takim? co o tym sądzicie?
Obserwuj wątek
    • mysia125 Re: Zaborcza Mama;) 04.06.07, 23:01
      Oczywiscie, ze jestem zaborcza - uwielbiam, jak sie we mnie wtula takie male cos
      i jak ma cieple lapki i nos. I nikomu nie dam dziecia w chuscie ;)

      co prawda na nadmiar rodziny nie narzekam, wyrywajacych sie z lapami znajomych
      tez raczej nie mam, ale chusta dla mnie to
      -bezpieczenstwo - bo zawsze wiem, gdzie Mlody jest
      -bezpieczenstwo - bo nikt go nie moze bezkarnie dotykac
      -bezpieczenstwo - bo moze sie wtulic i bez ryzyka zasnac.

      Szczegolnie w Indonezji bylo widac, co to znaczy granica naznaczona chusta.
      Tambylcy- Jawajczycy pchali sie z lapami do Felixa, szczypali i ciagneli za
      cokolwiek, zeby tylko zwrocil na nich uwage. Na sama mysl o ludziach ciagle
      sprawdzajacych, czy jest "prawdziwy" wyciagalam chuste ;)


      --
      Kasia & Felix 23/01/2005
      Felix for beginners
      • guruburu Re: Zaborcza Mama;) 05.06.07, 01:14
        mysia125 napisała:


        >
        > co prawda na nadmiar rodziny nie narzekam, wyrywajacych sie z lapami znajomych
        > tez raczej nie mam,
        >
        U nas to samo - tzn z rodziny na miejsu to są rodzice i małe grono znajomych, w Polsce moi rodzice, trochę mojej dalszej rodziny rozrzuconej po Polsce i duże grono znajomych ;) Ale my np. zawsze dawaliśmy dziecko ludziom na ręce, chyba ze protestowało :P. Ale też nie było takiego problemu, zebym wyczuwała, że ktoś widzi w dziecku zabawkę.
    • kaszka13 Re: Zaborcza Mama;) 05.06.07, 03:44
      zaborcza bardzo jestem :) czasem z bolem serca zmuszona bylam do dania malej
      komus na rece i bardzo mnie to wkurzalo zwlaszcza jak widzialam, ze jej nie
      lezy. teraz pakuje ja do chusty i wszystkim wara.
    • alfika Re: Zaborcza Mama;) 05.06.07, 10:09
      też jestem zaborcza
      i na dodatek na nieszczęście nierozumnych szczera - nie pozwalam, mówię wprost
      i niech się poobrażają
      ostatnio małż naszej znajomej oddał do potrzymania, małej się podobało - ale
      córce 10-letniej tejże znajomej też się podobało i zaczęła prosi "mamo, daj mi
      też potrzymac, będę uważac" (ja stałam obok)
      znajoma do uległych należy, więc ja sobie spokojnie odparłam, że nie ma mowy,
      bo maluch to nie zabawka
    • kaste11 Re: Zaborcza Mama;) 05.06.07, 10:50
      ja jestem baaaaaaaaaaaaardzo zaborcza:)
      wynika to z moich dotychczasowych przeżyć i świadomości, że z różnych powodów Dominiś jest naszym ostatnim planowanym dzieckiem:))
      I choć Dominiś to dziecko anioł, które wcale nie musi być noszone na rękach i świetnie się czuje w wózku czy na podlodze to pasjami noszę go w chuście wlaśnie po to, żeby zaspokoić mam wrażenie bardzej swoją potrzebę bliskości. Wręcz łapię się na tym, że robi mi się smutno gdy uświadamiam sobie jak on szybko rośnie, rozwija się i już coraz częściej "ucieka" mi z chusty bo woli odkrywać świat niż się przytulać. Ma 8,5 miesiąca a juz sam wstaje, ba, od kilku dni zaczął nawet przemieszczać się przy meblach, trudno to narazie nazwać chodzeniem to raczej takie przesuwanie na stojąco, najpierw rączki aby czegoś dostać potem nóżki.. Ech, a ja bym chciała aby on ciągle był takm maleńkim zawiniątkiem na mnie, tylko i wyłacznie moim... Taką to mam schizę:(
      • buns Re: Zaborcza Mama;) 05.06.07, 11:11
        Mnie od początku wszyscy zarzucają że jestem zaborcza i wszystko przy Agusi chce
        robić sama...Agnieszka ma teraz 3,5 miesiąca a ja jej jeszcze z żadną Babcią nie
        zostawiłam (mimo że są wspaniałe) bo nie potrafię się z nią rozstać. To nasz
        pierwszy wyczekiwany dzidzuś. Jak nosiłam w pouchu to też wszyscy mi zarzucali
        że chcę ją mieć tylko "dla siebie". A teraz jak noszę w wiązanej to już
        całkowicie "dla siebie" jak wypowiedziały się ciocie. Ale ja wiem że u mnie i u
        męża jest jej najlepiej:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka