babeczka81
11.06.07, 21:11
chustą ! smutno mi, bo nie tak to sobie wyobrazałam : mały po pół godzinie
stęka, kwęka, udaje że się krztusi tudzież dusi :), ja nie mogę
oddychać,czuje sie uwiązana.Próbowałam luzniej wiązać, ale synek odchyla sie
do tyłu i jest za nisko.Wiążemy koalę.Nie wiem co robię źle.Byliśmy kilka
razy, na krótkie dystanse, pierwszy raz był udany, za drugim razem mały
zasnął ( wtedy był u taty ).Na początku jest spokojny, ale pózniej zaczyna
sie nudzić, boję się wyjśc z nim dalej niż do osiedlowego
sklepiku.Zniechęciłam się.Czy tak wyglądaja początki ?
Przy okazji chcę sie przywitać :))
Od jakiegoś czasu podczytuję i tak dojrzałam do decyzji o zakupie długiej
chusty.
Pozdrawiam Ithilhin ! Dzieli nas kilka kilometrów.