abepe
13.11.07, 00:42
Latamy teraz po różnych sklepach i hurtowniach, bo przed nami
wykańczanie mieszkania. Problem jest zawsze ten sam - jak brać
młodszego. Nie chce mi się długiej wiązać, bo to często wyjście na
krótko. Poza tym jest za zimno, żeby go motać na dworze pod kurtkę.
Wczoraj już kombinowałam skąd by tu szybko kółkową wziąć albo poucha
(ale pouch to chyba zupełnie bez sensu na kurtkę). I olśniło mnie,
że mam w szafie 4 czy 5 chust-seledangów.
No i dziś maszerowalismy po Gdyni w pomarańczowo-granatowym.
A potem dla odmiany w domu jeszcze w fioletowo-pomarańczowo-
czerwonym. Piknie:))
Wiążemy świeżo-wyuczone wiązanie na biodrze:))
Polecam:))