Dodaj do ulubionych

Trudne początki???

14.11.07, 22:37
Chustę zakupiłam na początku września, gdy moja kruszynka miała 3.5 m-ca. Z
perspektywy czasu żałuję, że nie zaczęłam noszenia od razu. Tak tylko wiązałam
na chwilkę w domu, na próbę. Nie miałam odwagi, warunków (byłam w rozjazdach),
wiedzy (dopiero po powrocie miałam czas poczytać w necie co nieco na temat
noszenia)...

W końcu jakieś 2 tygodnie temu poczułam się na tyle odważna, że wyszłam z małą
(wtedy już 5 m-cy) na krótki spacer. I było super. Najpierw pochodziłyśmy
jakieś 45 minut, pooglądała sobie okolice i w końcu zamknęła oczka i zasnęła.
Bez marudzenia, wiercenia. Pospała jeszcze z pół godzinki, więc spacer okazał
się nawet dłuższy niż planowałam.

Ale to był taki jedyny cudowny wypad w chuście. Nastepnego dnia po jakichś 30
min zaczęła się wiercić, marudzić ze zmęczenia ale jakoś w końcu zasnęła.
Skończyło się dobrze. A następny spacer to już była porażka - wiercenie od
samego początku, w końcu płacz i powrót do domu. No i troszkę straciłam zapał.

Ostatnio wzięłam ją do sklepu. W stronę sklepu było ok, w sklepie nie podobało
jej się (chyba za ciepło ją ubrałam) więc szybko wyszłyśmy, w drodze powrotnej
już chciała zasnąć, ale każdy hałas (wiadomo ulica, mijający ludzie itd.)
przeszkadzały jej i w końcu nie zasnęła - skończyło się znowu awanturą i
powrotem do domu.

Jak czytam wasze posty, to aż zazdroszczę. Też chciałabym, by moja córa
pokochała chustę. Ale wybrałam sobie niezbyt dobry moment na naukę - pora roku
niezbyt wygodna, no i wiek dziecka też ma znaczenie. Nie zawsze wiem, co robię
nie tak. Niby zawsze tak samo, ale jednak małej nie zawsze to odpowiada.
Proszę o wsparcie, bo pomału tracę wiarę, że się uda.
Obserwuj wątek
    • primamama Re: Trudne początki??? 15.11.07, 00:02
      nie, no spokojnie :)). Daj Wam trochę czasu. Ty nabierzesz praktyki, a mała oswoi się z nową sytuacją. Przegrzewanie jest nie bez znaczenia, ale może marudzić z każdego powodu :). Sprawdzaj czy dobrze zawiązałaś, czy małej nie uwiera chusta lub jakaś część waszej garderoby. Może była podmęczona? Jak Patryk śpiący i z tym walczy to potrafi niezłą scenę zrobić :)). Może to dla niej za dużo wrażeń na raz? Spróbuj ponosić kilka dni w domu- zobaczysz czy też jej się nie podoba, czy tylko na dworze coś nie tak.
      Generalnie kombinuj, próbuj i pisz jak Wam idzie :))
      • abepe Re: Trudne początki??? 15.11.07, 00:17
        Może faktycznie na razie chustujcie po domu? A na spacerach
        omijajcie miejsca zaludnione. Odpadnie Ci stres z powodu komentarzy
        lub oburzonych spojrzeń. Pora roku faktycznie kiepska. I wiek
        trudny. Najfajniej jest jak dziecko szybko zasypia. A taki
        pięciomiesięczniak nagle chce się rozglądać i kombinuje. W wózku
        najczęściej tak samo.
        • agamamaani Re: Trudne początki??? 15.11.07, 09:23
          no właśnie.. próbujcie po domu.. popróbuj pod kurtką, na kurtkę..
          5cio miesięczny człowiek już chce widzieć dużo, ale z własnego doświadczenia
          pamiętam, że w chuście tez potrafi spać dłuuugo..w tym wieku zazwyczaj po
          półgodzinnym oglądaniu swiata Franek zasypiał.. do dzis potrafi w chuście spac
          nawet 2 godziny.. wprawa czyni mistrza.. noście sie na zdrowie.. ale pamiętaj -
          nic na siłę. jak zaczyna protestować.. przerwij coby się nie zrazić - ty i młoda.



          Aga mama Ani(16.06.04) i Franka (30.08.06)
          kocham, przytulam,noszę czyli o chustach wszystko
          • rrenya Re: Trudne początki??? 15.11.07, 10:31
            Dzięki dziewczyny za wsparcie. Jeszcze się nie poddam. Po prostu będę unikać
            sytuacji, które mogą denerwować małą. Mam nadzieję, że potem chustować będziemy
            mogły zawsze i wszędzie.

            W domu to ona lubi być w chuście, tyle że to trwa chwilę, bo ileż można kręcić
            się pomiędzy pokojami. Tym bardziej, że nie umiem zbyt wiele zrobić, gdy mam
            małą z przodu. Dlatego w końcu odważyłam się wyjść. I będziemy dalej wychodzić
            na ile pogoda pozwoli.
            • weraho Re: Trudne początki??? 17.11.07, 17:55
              Ja korzystam z chusty tylko w domu, ale nie jest to tylko krecenie
              miedzy pokojami :))) Przyznam, ze Marysia najlepiej usypia gdy
              zmywam naczynia, wieszam pranie, sprzatam, a potem to i przed
              komputerem moge posiedzieć, czy poczytac książkę tak twardo po tym
              moim krzataniu sie spi ;)
              Na dworze bylysmy raz na chwilę, nie bylo zle, ale po pierwsze
              ciezko mi dziecko ubrac na zimno do chusty o tej porze roku, a po
              drugie jestem jeszcze malo wprawna w wiazaniu. W efekcie czasem
              marudzi Marysia, a czasem ja, ze niewygodnie ;)w domu wiadomo- latwo
              wiazanie poprawić, ale na dworzu na zimnie juz gorzej.
              No i stwierdzilam,z e nie poddam się tylko wybioe sie na
              warsztaty.Moze i dla Cieie byloby to rozwiazaniem?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka