Dodaj do ulubionych

Meitaiowe problemy :(

13.12.07, 01:17
Boooliiiiiiii!!!!!!!!!!! Kupiłam o tego:
www.allegro.pl/item281403923_281403923.html
Zalozyłam niby ok, ale po pół godzinie czułam jak te pasy wrzynają
mi się w ramiona :(
Taki śliczny ale nawet przez kurtkę czulam.
Co mogę z tym zrobić? Podszyć go czymś?
Kupiłam zlego czy nie umiem go nosić?
Dobrze, że mam jeszcze girasolka, bo za 2 dni wyprowadzam się na
mieszkanko a tam 4 piętro :/
Poradzicie coś?
Obserwuj wątek
    • anntenka no więc 13.12.07, 01:40
      ten mt nie ma umiękczacza w pasach
      dlatego się wpijają
      jak jesteś szyjąca to
      kup gąbkę tapicerską 1 cm
      rozpruj pasy na długości ok 70 cm od panela
      i wszyj ją w paski
      zamiast gąbki może też być włóknina krawiecka do ocieplania kurtek
      różne są tego grubości
      jak nie jesteś szyjąca to zanieś do krawcowej niech wszyje
      i to powinno problem załatwić
      pozdrawiam
    • vega_k_w Re: Meitaiowe problemy :( 13.12.07, 07:20
      Buszka24, skąd jesteś - może wziełabym go od Ciebie i krawcowa która
      szyje mei-taje do mojego sklepu coś z tym zrobi.

      Żeby to dobrze wyglądało trzeba go rozpruć. Pasy są raczej za
      wąskie, żeby je złożyć jeszcze na pół i wszyć w środek gąbkę.

      Jeśli jesteś z Warszawy lub okolic możemy się spotkać i coś
      wymyślimy.

      Jeśli nie, to podeślij mi zdjęcia na maila biuro@chusty.com.pl pasów
      w zbliżeniu z obu stron i powiem Ci czy da się coś zrobić.
      W ostateczności można podszyć z drugiej strony czarnym materiałem -
      powinno pasować. Bo taki niebieski będzie raczej trudno dobrać :(
      • buszka24 Re: Meitaiowe problemy :( 13.12.07, 09:08
        Dzieki, jestem z lubuskiego :( Moja mama potrafi szyć, nie mam go
        teraz przy sobie i nie pamiętam dokładnie, ale te pasy są
        dwuwarstwowe, moze da się rozpruć je i włożyć tę włokninę.
        A zdjęcia prześlę, jak najbardziej, żeby potem powiedzieć mamie jak
        ma to zrobić.
        Ale się wkopałam :/
        Myślałam, że one są szyte tak, żeby wszytsko było ok, a tu taka
        przykra niespodzianka :(
        • andziulindzia Re: Meitaiowe problemy :( 13.12.07, 10:46
          Ja zamiast włókniny wszyłam w pasy swojego MT polar. Warto takie
          usztywnienie w pasach przeszyć (przepikować), żeby materiał się nie
          przesuwał w szelce, ani nie zwijał podczas prania.
          A czy rozkładasz pasy na ramionach tak jak na zdjęciach aukcji? tzn
          tak żeby pas obejmował bark, a nie był zrolowany tylko na ramieniu
          przy szyi?
    • lucy_cu Re: Meitaiowe problemy :( 13.12.07, 11:37
      Mam MT od tej samej allegrowiczki, uszyty identycznie. Nosiłam Małą
      (ponad 8 kg) tak testowo (bo jeszcze sama nie siedzi) przez dwie
      godziny, wszystko było ok. Zawiązane byłyśmy na mojej cienkiej
      bluzce. Trzeba zwrócić uwagę, żeby pasy były dobrze rozłożone,
      popróbuj jeszcze. A jeśli dalej będzie niefajnie, wszyj coś w pasy,
      tak, jak Ci tu fachury radzą. :-)
    • ewold Re: Meitaiowe problemy :( 13.12.07, 20:33
      ale cudny !!!! przepiekny !

      W MT nosi sie zupelnie iaczej niz w chuscie ;) dlatego dobrze ze nie sprzedalas
      ( np. mi ;)) tego girasolka ;)
      Wg mnie Mt jest na krotkie dystanse - zarowno jesli chodzi o komfort osoby
      noszacej jak i dziecka. Chusta zdecydowanie lepiej zapewnia przyleganie dziecka
      do osoby noszacej.

      • mysia125 Re: Meitaiowe problemy :( 13.12.07, 21:18

        O widzisz, ewold - podpisuje sie pod Toba w tej kwestii.
        Wiazanka jest bardziej wszechstronna, choc niektorzy mowia, ze MT szybciej i
        latwiej sie im wiaze (jestem nieobiektywna, wiadomi, mam wprawe). Za to MT i
        wszystkie azjatyki z zalozenia sa szyte pod konkretna osobe i jej dziecko (np.
        niektore azjatyki, ktore przeszly przez moje rece nadaja sie tylko do
        pokazywania jako ciekawostki, do noszenia przy naszych dzieciakach sa za
        male/waskie, etc).

        I wszystko zalezy od noszacej osoby - ja Mt wole do noszenia z przodu niz z
        tylu, bo nie mam tluszczyku na plecach i Felix mi siedzi na nerach. A na
        przyklad Marcin zdecydowanie woli Mt do noszenia na plecach, z przodu mu jakos
        nie pasuje.

        Jest za to roznica we wrazeniu mt a wiazanka - jesli do tej pory nosilas
        namietnie w wiazance, mozesz sie na poczatku dziwnie czuc.
        Trzeba sie przyzwyczaic i przylozyc do wiazania - BARDZO dobrze dociagac pasy na
        ramionach. A pozniej to juz z gorki.
        Powodzenia!

        --
        Kasia z Chustomanii
        • andziulindzia Re: Meitaiowe problemy :( 13.12.07, 22:29
          Zgadzam się, że chusta długa jest bardziej uniwersalna i
          wszechstronna. Ale nie zgodzę się z twierdzeniem, że można w niej
          nosić krócej niż w wiązanej. Mam własnoręcznie uszytego MT z myślą o
          starszej córce do noszenia w górach Świetokrzyskich. I sprawdził sie
          rewelacyjnie, a córcia była noszona nawet i 3 godziny ciurkiem. Ja
          wolę dzieci wsadzać na plecy, ale moje dzieci już są duże i
          zwyczajnie z przodu widok mi zasłaniają, boję się, że nie zauważę
          czegoś pod nogami i się wywalimy. W chuście też je wolę nosić z tyłu.

          A mój MT śliczny jest, panel ma dostosowany do rozstawu nóżek moich
          panienek, ma zagłówek dopinany do pasów naramiennych, żeby główka
          dziecka nie latała jak zaśnie. Jestem z siebie naprawdę dumna, że
          takie cudo uszyłam :)
          • vega_k_w Re: Meitaiowe problemy :( 14.12.07, 08:20
            I tu trafiłaś w sedno - wg mnie mei-tai żeby dobrze utrzymywał
            dziecko, był wygodny dla niego i noszacego powinien być dopasowany
            do konkretnego dziecka i rodzica.
            Tylko, że aby wiedzieć, czego się dokładnie chce, trzeba najpierw
            przymierzyć jakikolwiek, pochodzić... i dopiero wtedy człowiem może
            powiedzieć - pasy za krótkie/za długie, za szerokie, za wąskie.
            Zagłówek na nisko lub za wysoko...

            Docelowo zamierzam szyć MT pod kokretne zamówienia wymiarów (teraz
            też szyję, ale jeszcze nie reklamowałam tego na stronie).

            Czekam jeszcze tylko na superanckie materiały z USA. i zabieram się
            do MT z zagłówkami :)

            I dla mnie np. w MT jest najwygodniej nosić z przodu :) ale na
            plecach jest super, kiedy coś robię - gotuję, sprzątam...
      • my_cha1 Re: Meitaiowe problemy :( 13.12.07, 22:07
        A ja znowu odnoszę wrażenie, że mi w MT z przodu jest wygodniej niż w wiązanej w
        koali. Mniej czuję te prawie 11 kg...
        Ale ja mam MT z wypełnieniami (od anntenki).
        • petisu Re: Meitaiowe problemy :( 13.12.07, 22:51
          Też tak mam, :)
          Za to na plecy wygodniejsza wiązana, jekos łatwiej mi dociągnąc.
          • mysia125 Re: Meitaiowe problemy :( 13.12.07, 23:11

            No widzicie, bo kazda z nas jest inna :) i inne potrzeby mamy, clae szczescie,
            ze na swiecie tyle mozliwosci noszenia :)

            wlasnie jestem na etapie podtuczania sie - moze moj BMI osiagnal krytyczny
            poziom anty-mt-naplecny?


            --
            Kasia z Chustomanii
            • anntenka mysia ja ci chętnie oddam trochę ciała 13.12.07, 23:41
              akurat moje wałki brzuszne
              pięknie posłużą za umiękczacz pod mt :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka