Dodaj do ulubionych

Czemu on odradza...?

21.04.08, 23:11
Tak się zastanawiam... może już było, ale nie mogę znaleźć. Czemu
Zawitkowski odradza chustowanie? Pisze, że noszenie w pozycji
pionowej, znaczy brzuch do brzucha i nogi w żabę jest ryzykowne do 4
miesiąca życia... Wytłumaczy mi ktoś skąd taka rozbieżność opinii?
Obserwuj wątek
    • mamy-przytulamy Re: Czemu on odradza...? 21.04.08, 23:14
      Też się nad tym zastanawiam od czasu do czasu, a potem znowu mnie to dręczy, bo
      ja oczywiście nosiłam maleńką Karolkę w pionie w koali np. A Zawitkowski jakoś
      niechętny wiązankom....hmmmm.....ciekawe czy zmieni poglądy w kontekście Rapalu ;)
      • padthai oj bylo bylo 22.04.08, 09:04
        kurcze az mnie korci, zeby znowu napisac pare slow o PZ :PPPPPP
        tyle juz bylo napisane i tyle bylo dyskusji i byly spotkania z PZ i
        mialy kobitki napisac cos po tym ostatnim spotkaniu co mial
        zaakceptowac PZ
        PZ uwaza sie za guru od wszystkiego, takze od chust i wszedzie go
        slychac i widac, niestety pytany o uzasadnienia i wyjasnienia
        swojego punktu widzenia co do chust, jakos nie formuluje jasnej
        wypowiedzi , on poprostu tak uwaza. Nie podaje zrodel, z ktorych
        czerpie taka wiedze, sam nie pratykuje noszenia chusty, nie
        respetkuje tez opini innych specjalistow i szkol noszenia oraz
        doswiadczenia mam chustujachych swoje dzieci od urodzenia, a takze
        tego , ze pol swiata nosi dzieci w chustach od urodzenia, w
        najdziwnieszych pozycjach i jakos, z tych dzieci, wyrastaja zdrowi i
        prosci ludzie. Oczywiscie Pz ma na to wytlumacznie, ze dzieci zniosa
        wszystko i tak wyrosna na zdrowych ludzi, skoro tak to po co to
        pitolenie o chuscie. Sorki, no przeciez kazdy moze miec wlasne
        zdanie :PPP, a on ma swoje zdanie i bedzie sie go trzymal, chocby
        niewiem co.
        Dlugo, by pisac i sa tu dziewczyny dokladnie mogace wyluszczyc
        sprawe z PZ. Wystarczy wpisac w wyszukiwaniu forum Zawitkowski i
        wyskoczy mnostwo watkow.
        • padthai Re: oj bylo bylo 22.04.08, 09:23
          o kurcze znowu to zrobilam, znowu napisalam o PZ :PPPPPP
    • mal_art Re: Czemu on odradza...? 22.04.08, 11:37
      Ot, zwyczajna rozbieżność zdań.
      Popatrz na to w ten sposób: jedni lekarze pediatrzy zachwycają się chustami,
      inni patrzeć nie mogą. Jedni każą wcześniej wprowadzać gluten do diety, inni
      trzymają się tych dawniejszych norm i dopiero od 10 m-ca. Jedni mówią, że tylko
      pierś do 6 miesiąca, inni już w 4 chcą rozszerzać dziecku dietę. I tak dalej. O
      co im wszystkim chodzi i tak nie dojdziesz, bo jak jeden mąż pouczą Cię, że
      znają się lepiej a Ty nie jesteś wystarczająco kompetentna bo nie masz
      odpowiedniego wykształcenia.
      Jednym słowem każda matka powinna mieć skończoną medycynę i doktorat z
      pedagogiki lub psychologii. ;-)
    • lodziazero Re: Czemu on odradza...? 22.04.08, 13:33
      a ja zrobilam tak ze bylam u ortopedy na kontroli bioderek,
      zapytalam czy mlodego moge nosic w chuscie. doktor powiedziala mi ze
      tylko na żabę (jeśli już) i nie cały dzień. Nie wnikam dlaczego tak
      zaleciła a Janka i tak nosze dziennie z 2 - 2,5 godziny na
      spacerkach. za dwa tygodnie kontrola znowu o ortopedy i zobacze czy
      chusta miala jakiś negatywny wpływ na Janka nogi (sadze ze nie)
      ale i chustuje i jestem pod opieka ortopedy - i tak lepiej sie z tym
      czuje
    • willow_girl Re: Czemu on odradza...? 22.04.08, 14:02
      A gdzie on odradza chustowanie? Bo jakiś czas temu w Dzień Dobry TVN
      opowiadał się jak najbardziej za - mówi jedynie, że pionowa pozycja
      nie jest odpowiednia dla dzieci do 3-4 miesiąca oraz przy
      przeciwwskazaniach typu poważna asymetria itp. Poza tym mówi, że
      chusty są "strasznie fajne" :)
      Tu można obejrzeć
      dziendobrytvn.onet.pl/4,1464840,poradnik.html
    • martina.15 Re: Czemu on odradza...? 22.04.08, 16:00
      ja tam podejrzewam PZ o wynajecie przez firmy bebelulu (bez obrazizmu) do
      reklamowania pseudochust pseudokolkowych, a idac tym tropem bedzie przeciwko
      wiazanym nawet i bez uzasadnienia. placa mu, to nie narzeka chocby i to mialo
      nawet szkodzic dzieciakom...

      PZ byl kims do podziwiania jak wypowiadal sie sporadycznie. teraz to taki symbol
      dzieciecego fizjoterapeuty jak kiedys psychologa pan S. ktory obecnie siedzi w
      wiezieniu- a daze tym tropem bo chodzi mi ze to zaden autorytet... 4 me.
      • kamienna5 Re: Czemu on odradza...? 23.04.08, 11:21
        Ja byłam w zeszłym tygodniu u ortopedy, który w życiu na oczy chusty
        nie widział i powiedział, że świetny rozstaw nóżek i świetnie
        trzymany kręgosłup (wiązanie - kieszonka). Spodobało mu się, że
        dziecko szybko zasypia i był zaskoczny, że to się kupuje (myślała,
        że sama wymyśliłam tę szmatę i wiązanie:):):) ).
        A PZ niech se gada.
      • ladne_sny Re: Czemu on odradza...? 23.04.08, 14:42
        martina... mysle, ze porownanie Zawidkowskiego do pana S. jest co
        najmniej nie na miejscu i swiadczy o Twoich frustracjach. no chyba ze
        chcialas byc taka "dowcipna", ze aj ojoj. fakt, ze ktos nie jest dla
        Ciebie autorytetem nie jest rownoznaczny z tym, ze mozesz bezkarnie bo
        on line i anonimowo go obrazac. chyba ze ta pietnastka po imieniu
        oznacza liczbe Twoich przezytych lat.... i to by tlumaczylo wszystko
        ;>
        • 24marta24 Re: Czemu on odradza...? 23.04.08, 21:24
          wyraziła tylko swoje zdanie, chyba jest wolność słowa? i od tego jest FORUM :)
          • ithilhin Re: Czemu on odradza...? 23.04.08, 21:47
            znowu zaczynacie?
            spokoj dziewczeta :-)
            jako dinozaur tego forum wkraczam i macham rekami ;-)
            • martina.15 Re: Czemu on odradza...? 23.04.08, 23:11
              jakos nie mam frustracji, po prostu stwierdzam ze facet wiecej szkodzi niz
              dobrze robi takimi "zastrzezeniami". mam go nazwac "milej"? moze "sprzedawczyk"? ;P

              przymroz oko jak Ci nie pasuje ;P
              • mama.zosi75 Re: Czemu on odradza...? 24.04.08, 09:36
                Co za bzdury...
                • padthai ithilhin :))) 24.04.08, 10:03
                  rozlozylas mnie
                  dinosaur machajacy lapkami :DDDDDDDDDDDDDDDD
                  tego mi bylo trzeba
                  • ithilhin Re: ithilhin :))) 24.04.08, 10:18
                    :-)

                    polecam sie :-D
                    • martina.15 Re: ithilhin :))) 24.04.08, 11:29
                      dinozaury to bedziemy za jakies 40 lat ;P
                      • oolcik Re: ithilhin :))) 25.04.08, 22:45
                        u nas była asymetria i onm
                        i poprostu dla takiego dziecka noszenie w pionie nie jest wskazane w ogóle przez
                        pierwsze 6 miesięcy
                        rehabilitowani właśnie bobath jestesmy
                        a chyba na tym on bazuje
                        więc pewnie skrzywienie zawodowe

                        w naszym przypadku nawet jakbym chciała to się nie dało bo młody się
                        wyginał do tyłu
                        • no_glory Re: ithilhin :))) 26.04.08, 00:43
                          my sie rehabilitujemy takze- voita, dokladnieto samo co
                          poprzedniczka- onm i asymetria i jego dwie rehabilitantki
                          niezaleznie od siebie zabronily chusty <pokazywalam rozne
                          wiazania>...nie tylko ze wzgledu na problemy synka. Stwierdzily, ze
                          dopoki dziecko samo nie siadzie nie powinno sie go nosic w pionie..
                          • oolcik Re: ithilhin :))) 26.04.08, 10:14
                            myśmy nie dali się vojcie
                            a nosiliśmy się w kołysce do 7 miesiąca
                            • no_glory Re: ithilhin :))) 27.04.08, 03:18
                              no wlasnie ja dopiero bede zaczynac noszenie.. nie ma innej opcji
                              niz kolyska, ale kurde jakos nei sadze zeby mojemu - 5 miesiecy- sie
                              to nagle spodobalo..no nic, mzoe jakos sie przemeczymy, potem
                              siadzie i bedziemy juz nosic pionowo. ps. hehe,moja terapeutka- a
                              wlasciwie dwie- mowia,ze kazdy kto zaczyna bobathem wczesniej czy
                              pozniej na vojte wroci..blee
                              • oolcik Re: ithilhin :))) 27.04.08, 08:26
                                raczej nie trafimy na vojta :)
                                nawet lekarka nas na siłę wysyłała
                                i poszłam ze trzy razy ostatnio
                                ale sama rehabilitantka vojty
                                powiedziała, że to nie ma sensu
                                synek ma 8 miechów pełza i lada moment zacznie raczkować
                                i okazało się że rehabilitacja bobath była wystarczająca mimo ciągłych nacisków
                                lekarki na vojta
                                i na pewno mniej stresująca
                                a asymetrii pozbyliśmy się w pierwszym miesiącu ćwiczeń :)

                                myślę, że u nas bobath jest traktowane po macoszemu
                                a mój synek jest dowodem na to, że ta rehabilitacja jest wystarczająca przy
                                drobnych odstępstwach
                                • mal_art Re: ithilhin :))) 27.04.08, 22:22
                                  Nie ma idealnej terapii dla każdego dziecka...
                                  Ogólnie, z tego co wiem, szkoła Vojty bywa uważana za skuteczniejszą, szybciej
                                  działającą od Bobathów. No ale niestety, same ćwiczenia rzadko bywają przyjemne
                                  :(, wiem coś o tym, bo metodą Vojty był rehabilitowany mój brat. Skutecznie -
                                  dziś jest zdrowy jak rydz, sporo wyższy ode mnie i b. sprawny fizycznie.
                                  A ja - szczerze mówiąc - nie wiem jak mają się opinie o chustach polskich
                                  rehabilitantów do wiedzy, jaką mają ich koledzy z krajów, w których nosi się od
                                  dłuższego czasu. Nieznane zawsze jest straszne...
                                  Powodzenia i zdrówka, Dziewczyny!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka