Dodaj do ulubionych

chyba mam problem z wiazaniem 2x...

27.05.08, 20:28
... moze potraficie pomoc? czasem udaje mi sie zawiazac bardzo wygodnie,
wszystko ok. ale czesto "cos sie dzieje" i chusta w 2x jest za blisko szyji na
ramionach. pije mnie w szyje i powoduje bol barkow (jak zawiaze dobrze, to nic
nie boli!). i za bardzo nie wiem,w czym problem... wiaze raczej wysoko
(pocaluje w czolko, albo nawet i w usta ;) i najscislej, jak moge. co robie
zle? jak sobie z tym poradzic?
i jeszcze jedno. jak nosze dziecie z rekami w srodku, to jest super. ale jak
wyciaga rece na zewnatrz, to mi zaczyna "opadac" do przodu i musze podciagac
do tylu (ciagne za tylnego x-a). i w ogole mam wrazenie, ze jest niestabilnie
z tymi rekami na wierzchu... a na zdjeciach to wyglada super (tzn zdjeciach
innych dzieci w chistach w takiej samej pozycji). tez dociagam bardzo mocno.
co moze byc problemem?

aha, synek prawie zawsze uklada sie w jedna strone i rzeczywiscie troche w ta
strone "zwisa" w dol i na bok... jedna strone ma troche slabsza (chodzimy na
rehabilitacje, ale o asymetri nie bylo mowy). mam go korygowac, tzn czasem
zmuszac do "jazdy" na druga strone? czy zapytac rehabilitantki? co radzicie?
Obserwuj wątek
    • ithilhin Re: chyba mam problem z wiazaniem 2x... 27.05.08, 22:04
      pytac rehabilitantki jak najbardziej.
      probowalas rozsunac pasy na ramionach przed wlozeniem dziecka? to znaczy odsunac
      je dalej od szyi?
      czasem jak dziecko staje sie ciesze albo wieksze to trzeba "popracowac" nad
      wiazaniem.
      jeslo sie pewniej czujesz z raczkami dziecka wewnatrz to na razie tak sie noscie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka