Dodaj do ulubionych

dylematy planującej chustowanie

12.06.08, 15:35
Kochane mamy chustowe!

Wiem, że takich wątków jest pełno, ale nic nie poradzę - po przestudiowaniu
wszystkiego co dało się przeczytać mam dylemat...

Chciałabym chustę wiązaną:

1. dla noworodka - urodzę lada moment, więc najchętniej cienką, taką "na lato",
2. nie wiem czy elastyczna będzie dobrym pomysłem (czy w niej nie za gorąco?),
3. żeby starczyła na w miarę długo,
4. no i najważniejsze: żeby była milutka i dobrze się układała i łatwo dawała
się zawiązać;)

No i kwestia długości. Mam 165 cm (tatuś 182); noszę rozmiar 38. Chusty, które
oglądałam mają długość 4,6m. Czy to nie za dużo? Pytam, bo spotkałam niedawno
pewną chustomamę z hoopem o zbliżonym wzroście do mnie i sugerowała, żebym
poszukała 4,2 m, bo 4,6 to będzie za dużo. A hoopów takich chyba nie ma:(

Niby mieszkam pod Warszawą i spotkania mam pod nosem, ale niestety - nie mogę
pojechać i popytać i pomacać, bo leżę z niewydolnością szyjki...

Podobają mi się cienkie Hoopy - tylko czemu nie ma kairo?????
Kolorystycznie również Nati Gobi.

A może lepiej coś zupełnie innego?

Z góry dziękuję za wszelkie sugestie:)
Obserwuj wątek
    • budzik11 Re: dylematy planującej chustowanie 12.06.08, 16:20
      Cienkie, miękkie i w rozmiarze już od 2,7 są np. Girasole. I starczy na długo,
      ja teraz noszę 8,5 synka (chociaż na jesień - będzie miał rok - wymienię na
      jakąś grubszą). No i jakie kolory! A wg mnie rozmiar 4,6 będzie ok.
    • joa-woj Re: dylematy planującej chustowanie 12.06.08, 18:36
      Ja też polecam Girasola. Jeżeli tylko Ty będziesz się motać, to 4,2m wystarczy,
      ale facet będzie potrzebował standardowej długości.
    • martina.15 Re: dylematy planującej chustowanie 12.06.08, 20:29
      ja sie tylko w sprawie dlugosci wypowiem
      jestem fanka dluzszych chust. sama mam 157 cm wzrostu, rozmiar 34/36 juz teraz i
      mam chusty 4,6 i 5,2. czemu? bo jak ma starczyc na dlugo to takie dwuletnie
      dziecko, jak moje, nie omotasz na wszystkie sposoby krotsza chusta. ostatnio
      robilam mlodej podsypiajacej kieszonke na zewnatrz i juz ino ino mialam pod
      wezlem. wiec ja tam radze 4,6 :)
      • malenka07 Re: dylematy planującej chustowanie 13.06.08, 15:36
        Hmmm, czyli jednak radzicie 4,6m... dzięki za rady, tatusia też spróbuję zamotać;)
        Zapomniałam dodać, że mam w domu też dwulatka, więc czy ten Girasol mu podoła?
        Waży obecnie 13 kg. Z tego co wyczytałam Girasole lepsze dla lżejszych, a może
        cosik pokręciłam?
        • scharon Re: dylematy planującej chustowanie 13.06.08, 20:59
          jesli chodzi o dlugosc-no coz prawda jest taka ,ze kazda chusta
          przez producenta mierzona jest inaczej-nie ktore mierzone sa bez
          skosow a zas inne ze skosami.
          Hopp ma niby 4,6 ale faktycznie po zmierzeniu (ze skosami)ma troszke
          ponad 4,8 :)
          Natomiast ja posiadam didka (pasiaka) o dl 4,2 i ma faktycznie 4,2
          ze skosami wlacznie.

          Nie chce Ci namieszac w glowie ,ale zapoznaj sie z dlugoscia chusty
          danej marki jakiej chcesz kupic.
          Musisz jednak pamietac ,ze na skosach ciezko Ci bedzie dobrze
          dociagnac kieszonke i zawiazac ja na nich.
          Wydaje mi sie ze standardowe 4,6 na poczatek naprawde bedzie dla Was
          super.
          Jesli chesz kupic mieciutka chuste zastanow sie nad uzywana,jest
          napewno troszke tansza,ale i bedzie juz dobrze zlamana.Jak bedziesz
          chciala pozniej zmienic ja na krotsza to nie stracisz na niej ;)

          Polecam rowniez forum
          www.chusty.info/forum/index.php
          duzo informacji i watek o moliwosci kupna chust uzywanych,watro sie
          zarejestrowac.

          powodzenia i szybkiego porodu zycze :))
    • zorkaaa Re: dylematy planującej chustowanie 13.06.08, 23:45
      Mam Hoppediz o długości 4,6m i przy wzroście 164, rozmiarze 34 ta
      długość jest ok - na wiazanie Koala trzeba dużo szmaty. Weź dłuższą
      chustę.
    • laciat Re: dylematy planującej chustowanie 16.06.08, 15:16
      Witajcie,
      mam na sobie właśnie dwumiesięczne dziecię zamotane pierwszą naszą
      kupioną wczoraj chustą Girasol długości 5,2 m. Przy moim wzroście
      157 rozmiar 38 mam albo ogon, który mi akurat nie przeszkadza, albo
      dodatkową obwijkę wokól bioder. Za to mąż się mota wygodnie. Biorąc
      pod uwagę przyrost dziecięcia i np. kurtkę, mimo mikrego wzrostu
      uważam że chusta im dluzsza tym lepsza. Girasol bez zarzutu (choć
      nie mam porównania) nawet bez prania mięciutki, po praniu w pralce i
      wirowaniu materiał idealnie równy nie powyciagany. A te kolory....

      Pozdawiam zamotanych.
      • malenka07 Re: dylematy planującej chustowanie 17.06.08, 16:06
        No dobrze, rozwiałyście moje dylematy co do długości...
        Wiem, że jako początkująca nie zauważę pewnie różnicy, ale....
        waham się pomiędzy:
        cienkim hoopem - chciałabym kairo, ale nie ma:( więc delhi lub nairobi

        girasolem - chyba byłby to kolor kora cynamonu albo...sama nie wiem...

        nati - gobi albo sunset

        No i właśnie- wiem, że chusty różnią się między sobą, chyba chodzi o splot?
        Czy któraś z Was ma chustę z mojej listy i napisze, czy nada się na lato? A może
        niepotrzebnie się tą grubością przejmuję?
        Sama nie wiem - w sumie wcale może nie być bardzo upalnie, a w tropiki się nie
        wybieram;)

        Radźcie, proszę....

        P.S. laciat, a jaki kolorek girasola kupiłaś?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka