asiak39
02.08.08, 15:16
wszędzie czytam, że chusta przy dysplazji jest ok w wiązaniach
pionowych więc planowałam zakupić bo podoba mi sie chustowanie.
Niestety dzisiaj byliśmy u ortopedy na kontroli i zapytałam o chustę
(mała ma niewielką dysplazję - tylko pieluchujemy i jest poprawa, ma
6 tygodni) a on że absolutnie nie mozna i to nawet nie ze względu na
bioderka ale na kręgosłup w ogóle bo zbyt szybka pionizacja powoduje
skrzywienia a w chuście to kręgosłup jest wygięty i to też źle.
Zastanawiam się jak to się ma do tego, że sam zaleca noszenie w
pionie z nóżkami szeroko i kręgosłupem podpartym tylko przy
pampersie i na karku?
Z drugiej strony fizjoterapeuta mówi, że pozycja półzgięta jest dla
malucha jak najbardziej ok ponieważ tak był w brzuchu a teraz ma się
uczyć brac rączki a potem nóżki do buzi a na wyprostowanie przyjdzie
dopiero czas.
Sama już nie wiem czy to co czytam w necie o dysplazji a chuście,
np. że chusta jest wręcz wskazana, że dziecko może odpoczywać w niej
od rozpórek czy innych ustrojstw, nie jest tylko propagandą firm
chuściarskich czy też poprostu mój ortopeda się nie zna?
Co o tym sądzicie?