egac
03.10.08, 19:46
Tyle się naczytałam o łamaniu chusty, ale odkąd zmiękła gorzej mi się nosi.
Węzeł się ślizga i mam wrażenie że się rozsupła. Mimo dociągania, jak wracam
po 1,5h spacerze w 2x to poły z ramion zsuwają mi się do łokci. Co jest grane?
Mam girasola, od pół roku, piorę tylko w proszku (mamy miękką wodę), mały 8kg
już trochę osiada. Możliwe że krawędzie się ponaciągały? A może wyprać z
dodatkiem sody która "utwardza wodę"? Poradźcie coś, bo mi się to przestaje
podobać.