Dodaj do ulubionych

śliska chusta

03.10.08, 19:46
Tyle się naczytałam o łamaniu chusty, ale odkąd zmiękła gorzej mi się nosi.
Węzeł się ślizga i mam wrażenie że się rozsupła. Mimo dociągania, jak wracam
po 1,5h spacerze w 2x to poły z ramion zsuwają mi się do łokci. Co jest grane?
Mam girasola, od pół roku, piorę tylko w proszku (mamy miękką wodę), mały 8kg
już trochę osiada. Możliwe że krawędzie się ponaciągały? A może wyprać z
dodatkiem sody która "utwardza wodę"? Poradźcie coś, bo mi się to przestaje
podobać.
Obserwuj wątek
    • ithilhin Re: śliska chusta 03.10.08, 21:22
      soda to raczej zmiekcza ;-)

      moze czas na noszenie na plecach? moze musisz przyjrzec sie swojemu wiazaniu bo
      dziecko uroslo i sie smienilo i juz nie jest tak samo?

      dociagasz dwa iks po wlozeniu dziecka? (to pomaga)
      • roneczka Re: śliska chusta 03.10.08, 22:25
        Jeżeli zsuwają ci sie poły az do ramion tzn., że faktycznie nie
        dociągasz dobrze chusty poz zawiązaniu. Żeby nie zsuwałay sie poły z
        ramion musisz po wsadzeniu dziecka do chusty, koniecznie dociągnąć
        zewnętrzną stronę chusty, równocześnie spowoduje to, że małemu
        kolanka będą dobrze trzymać obie poły a nie tylko jedna
        Sprzyjają temu również zbyt wąskie ramiona.
        sAMA SIE UCZYŁAŚ WIĄZAć czy ktoś ci pomagał i czy możesz liczyć na
        ewentualną pomoc w swoim mieście?
        Najlepiej wstaw zdjęcia, powiemy co źle, oki?
        Aha, aptopo zmiękaczania, moja chusta po praniu jest sztywna i po
        pierwszym zawiązaniu dużo jej schodzi, a potem dziecko osiada,
        chusta sie rozciąga i luzuje. Dlatego ja po praniu zawsze ją łamię,
        niż ma robić jakieś korekty w drodze.
        • egac Re: śliska chusta 04.10.08, 18:41
          na plecach nie chcę, bo boję się, że gdzieś zahaczę i nie wiem, co on tam robi,
          jak mu przykryć główkę gdy zaśnie. Próbowałam, ale nie umiem podłożyć chusty pod
          pupę i podjeżdża mu po krótkim noszeniu pod pachy. Trzyma się tylko na dolnym
          skrzyżowaniu chusty pod dupką. Poza tym nie siedzi jeszcze. Boję się po prostu i
          to chyba nie do przełamania. Uczyłam się sama i było całkiem nieźle, tylko
          ostatnio jakoś tak... Jest u nas Klub Kangura i widziałam jak wiążą. W sumie
          niczym się nie różniło od tego, co ja robię. Nie wiem, jak tu wstawić fotki :(
          • egac Re: śliska chusta 07.10.08, 10:55
            Przepraszam, że Was tak męczę... Posłuchałam rad i dociągnęłam mocniej. Jest
            niby trochę lepiej, ale i tak mam wrażenie, że chusta się naciąga i muszę ją
            kilka razy podczas spaceru dociągać. I jeszcze jedno...po takim spacerze 2h moje
            ramiona są zesztywniałe i obolałe. Czy to normalne przy wadze dziecka 8kg?
            Kurczę, nie wiem, co robię źle, do tej pory tak fajnie mi się nosiło :(
            • roneczka Re: śliska chusta 08.10.08, 00:22
              Wiesz co, to może idź do swojego KK i pożycz na kilka dni jakąś inną
              chustę od klubu lub zamień sie chustą z kimś innym na tydzień i
              zobaczysz czy w chuscie rzecz.
              8 kilo to pikuś, ja swojego 13-* kilowego nie czuję w plecach po 2
              godzimmym spacerze, ale też jestem i silniejsza pewnie:-)

              Wymień sie z kimś chustą, to chyba jedyne co można Ci polecić:-)
              • egac Re: śliska chusta 08.10.08, 23:31
                dzięki :) już jest trochę lepiej. Faktycznie, dziecko rośnie, więc i wiązanie
                trochę trzeba modyfikować. Niby to samo, a jednak nie... Spotkanie KK za 2
                tygodnie, więc jeszcze popytam doświadczonych. Nosisz tego 13kg brzdąca na
                plecach czy na brzuchu? Jak to jest - można się nie bać nosić na plecach?
                • roneczka Re: śliska chusta 08.10.08, 23:47
                  Ja noszę mojego dziecia odkąd pamiętam w 2X, ma już 13 mies.
                  I uważam, że jest to najmniej plecobolące wiązanie:-)
                  I naprawdę nie czuję, zadnegop dyskomfortu ani bólu ani ciężaru:-)
                  Miałam raz na spacerku w plecaczku synka i poły mi sie zsuwały z ramion
                  mo i troszkę za luźno było, ale bezpiecznie. Następnym razem skrzyżuję poły z
                  przodu i bedzie spokój:-)

                  https://fotoforum.gazeta.pl/photo/9/re/rf/maud/c0yexTxrbMsaxc0ooB.jpg
          • kanga_and_roo Re: śliska chusta 09.10.08, 20:08
            Jeśli faktycznie dziecko " Trzyma się tylko na dolnym
            > skrzyżowaniu chusty pod dupką" w 2X, to nie jest to dobre ułożenie. Poły
            trzeba koniecznie rozłożyć od kolanka do kolanka, tak, żeby połowa chusty
            znalazła się przy pupie. Potem chustę trzeba dociągnąć.
            • roneczka Re: śliska chusta 09.10.08, 20:17
              Kanga_and_roo,z tym " Trzyma się tylko na dolnym skrzyżowaniu chusty pod dupką"
              chodziło o tylko o to jak wychodzi koleżance wiązanie plecaczka.Poła wypełza
              spod pupy i dziecko wisi tylko na tym skrzyżowaniu i dlatego boi sie nosiać.
              • marcy_83 Re: śliska chusta 10.10.08, 08:32
                agac - ja tez nosze alexa w 2 x i nic takiego nie zauwazylam ale ja mam storcza
                i on jest dosc sztywny wiec sie tak nie naciaga - bede miala chuste na KK to
                sobie przymierzysz, jak masz ochote. Acha -mały waży ponda 8 kg...
                chyab nawet dziewczyny maja storcza ktorego by ci mogly pozyczyc do testowania.
              • kanga_and_roo Re: śliska chusta 12.10.08, 21:11
                Aaaaa, to przepraszam najmocniej :-)
    • ppoziomkaa Re: śliska chusta 10.10.08, 14:52
      Może juz czas zmienić chustę? Może Maluch jest już za ciężki na
      Girasola?
      Ja bym popróbowała z inną chustą. Nie zniechęcaj się, bo szkoda :)
    • buszka24 Re: śliska chusta 10.10.08, 15:29
      A kochana, u mnie to samo było. Sprzedałam, bo nie mogłam tego
      wytrzymać ;) Girasole tak mają na to wygląda. Teraz myslę, że Hoppek
      byłby w sam raz :)
      • egac Re: śliska chusta 11.10.08, 00:41
        Tak, chodziło mi o wiązanie z tyłu oczywiście kiedy mówiłam o tym zjeżdżaniu
        chusty. Zdeterminowana jestem bardzo i noszę codziennie, bo wózek waży 20 kg a
        my na II piętrze. Jakoś sobie radzę, mocno staram się dociągać i robię to
        dokładniej niż kiedyś, ale czasem cos nie wyjdzie i gdzieś pobolewa. Marcy, a my
        się spotkałyśmy już w KK :) ostatnio to nawet Twój mąż mnie ang zaczął uczyć -
        ale ten świat mały, hehe. Do zobaczenia w takim razie :)
        • marcy_83 Re: śliska chusta 13.10.08, 08:17
          Wiem, że się spotkałyśmy, pamiętam. I dlatego napisałam ci że będę na następnym
          spotkaniu, to sobie możesz w mojej chuście ponosić dla odmiany.
          A monż mój mówił mi że cię uczy :D Bielsko duże nie jest :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka