vanmovinia
30.04.09, 18:29
Dziewczyny,
mam girasola i dzis odwazylam sie zamotac corke, ktora ma 3 tygodnie.
Cos mi nie pasi, a i dziecko po 5 minutach zaciekawionego wytrzeszczu zaczelo
plakac. Jako ze juz glowke podnosi
dosc mocno, to i po wsadzeniu w kieszonke (o ile tak to sie nazywa- dziecko w
pionie na zabke, brzuch do brzucha*) mi sie wygiela do tylu i nie bylo szansy na
jej mocne dociagniecie do mojego ciala. W ogole moje dziecko nie lubi byc
ograniczone zbednymi materialami, owijanie w kokonik tez nie wypalilo. Ale za
tyo uspokaja sie tylko na rekach i to wlasnie w takiej pozycji- spionizowana
brzuszek do brzuszka.
Czy to mozliwe, ze dziecko kochajace noszenie na rekach i przytulanie moze nei
lubic noszenia w chuscie?
Zastanawiam sie nad elastykiem tez..chyba latwiej bedzie dziecko dociagnac. Bo
moze w tym jest problem?
*Oczywiscie dziekco jest wyzej niz na poziomie brzucha, tak opisuje dla
prostoty opisu :)