libressa
03.05.04, 09:40
...tak czesto jej ulegamy, to nasza skłonnosc do reagowania w sposób
automatyczny, uproszczony i bezrefleksyjny, to wykształcony zbiór czynników
wyzwalajacych uleganie, wierzac,ze jest to dla nas dobroczynne i korzystne.
Jednym z powodów jest przemożna siła wzajemnosci, jest tak ogromna,ze
poczucie zobowiazania decyduje nieraz o spełnieniu cudzych próśb, ktore bez
tego poczucia spotkałyby sie z odmowa.
Czy mamy szanse nie ulegac manipulacji, czy chcemy nie ulegac manipulacji,
kiedy to bywa takie przyjemne, tutaj na Forum, wdajemy sie dyskusje,
z osobami, ktore zrecznie wykorzystuja regułe wzajemnosci, za cene
akceptacji, dajemy soba manipulowac.
Najlepszym sposobem wydaje sie byc nie odmowa, lecz trafne odroznienie
rzeczywistych intencji "rozmowcy" od manipulacji, jakim chce nas poddać.
Oczywiscie naraża nas to na na roznego rodzaju atak, ze strony innych, ale
warto poniesc ryzyko poniewaz nie obliguje nas to, do jakichkolwiek
zobowiazań.
Lubimy podobnych do siebie, niezaleznie od tego, czego dotyczy podobieństwo,
stad tez ci, ktorzy chca nami manipulowac staraja sie abysmy ich polubili
a w konsekwencji uległosc wobec ich propozycji.
Watek ten dedykuje Gosciowi FT o nicku "lewar".
:)
Libressa
---
Nadmiar zalet to duza wada.