meski rozsadek

20.08.05, 02:33
Jak mi jeszcze jeden mezczyzna powie,ze wybiera inna z rozsadku,to golymi
rekami udusze!Albo kolezanka z liceum-bo skoro juz z nia jest,to co bedzie
zmienial,albo rozne miejsca zamieszkania-no wiesz,ona jest tutaj,a ty tak
daleko...,albo roznica wieku-jestes cale dwa lata starsza(!),albo znowu
kochanek niespelniony-tak mi na tobie zalezy,ze dla twojego dobra powinnismy
sie rozstac...I kazdy oczywiscie powtarza,ze jestem wspaniala,tylko ten jeden
malusienki szczegolik sprawia,ze ROZSADNIE wybiera ta druga.Zeby bylo
smieszniej,to kilku takich wspanialomyslnych osobnikow,ktorzy rozsadnie
uchowali mnie przed wlasna miloscia,po roku lub dwoch zaczyna do mnie
dzwonic,i przepraszac.Dzisiaj znowu jeden mi podziekowal(wiesz,bo ja musze
myslec rozsadnie o przyszlosci,a ty mieszkasz w innym kraju),a tu po powrocie
do domu wiadomosc od pana sprzed 2 lat(wiesz,tak mi na tobie zalezy,ze w tej
chwili nie chce sie angazowac w taki zwiazek)jak to bardzo od tamtej pory
zaluje swojej decyzji itp.RATUNKU:[
    • agula60 Re: meski rozsadek 20.08.05, 02:48
      Latwa(i chyba tania) jestes, to chlopy do Ciebie lgna. Bez obrazy, ale taka jest
      moja opinia.
      • ae7 Re: meski rozsadek 20.08.05, 02:56
        A skad taki wniosek przepraszam wyciagnelas?
        • agula60 Re: meski rozsadek 20.08.05, 03:00
          Tylu ich wyliczylas.
          • ae7 Re: meski rozsadek 20.08.05, 03:04
            Ale ja to wyliczylam na przelomie jakis 8lat!Po prostu akurat dzisiaj zaczelam
            o tym myslec,i przypomnialam sobie wszystkich takich panow od liceum(a jestem
            po studiach).
            • agula60 Re: meski rozsadek 20.08.05, 03:12
              Jednym slowem cos w Tobie jest, co ich od Ciebie odpycha (na dluzsza mete).
              • ae7 Re: meski rozsadek 20.08.05, 03:46
                Hmm,wlasnie nie wiem jak to napisac.Mam za soba udany dluzszy zwiazek,drugi
                nieco krotszy zakonczony rozstaniem bez zadnych osob trzecich.Na powodzenie i
                jako takie zycie towarzyskie nie narzekam,tylko dzisiaj akurat taki zbieg
                okolicznosci,ze jak sie zastanowilam,to juz slyszalam kilka razy o tym rozsadku:
                (Wlasciwie zalozylam ten temat nie dla szukania porady dla samej siebie,tylko
                dla sprawdzenia,czy ktos ma podobne spostrzezenia.Przyznaje,ze w wymienionych
                sytuacjach rzeczywiscie ewentualne dluzsze zwiazki byly by trudne,bo dzielily
                nas rozne rzeczy(w ostatniej sytuacji Atlantyk),ale gdybym ja miala wybierac,to
                pewnie posluchalabym emocji,i bym probowala.Nie wiem,czy dobrze wnioskuje-tutaj
                jest roznica pomiedzy kobieta a mezczyzna-kobieta kieruje sie emocjami(zalezy
                mi na tobie,wiec potem sie bede martwic gdzie mieszkasz i co robisz)a mezczyzna
                rozsadkiem(lepszy pewny zwiazek z kobieta na ktorej mu mniej zalezy,niz z wazna
                kobieta budowanie czegos niewiadomego).
                • esterka8 Re: meski rozsadek 20.08.05, 07:52
                  hmmm wiesz czasem facetów skutecznie odstrasza to, że np. jesteś wykształcona,
                  coś osiągnęłaś w życiu i najgorsza babska cecha- jestes wymagająca. Nie wiem
                  jaka Ty jesteś bo Cie nie znam, ale zaobserwowałam, ze wielu facetów (ale
                  absolutnie nie wszyscy) boja sie takich babek, a czesto wlasnie one przyciagają
                  takie pierdoły zyciowe- sama cos takiego przerabiałam. Bo on, moja droga, boją
                  sie, że nie beda potrafili dorównać, albo co gorsza, ze bedziesz cos od nich
                  wymagała. A teraz Twój ostatni przepadek z dzielącym Atlantykiem, czy wiesz ile
                  zachodu miałby facet, który chciałby być z Tobą. A nie daj Bóg, jeszcze nie zna
                  języka- to musiałby sie go uczyć... no i starać sie tam o pracę... i... same
                  komplikacje, a tak, tu ma wygodnie, może ta wybrana z rozsądku za wiele nie
                  wymaga? przemyśl to, bo moze w tym jest sęk. Pozdrawiam;))
                  • konrado80 Re: meski rozsadek 20.08.05, 08:51
                    esterka, a skad wiesz ze to Ona mieszka tam a nie tutaj w Polsce?
                    moze to On tam mieszka, ale tego juz nie wiemy ;)

                    kiedys byl watek na temat tego ze my faceci (oczywiscie nie ja) wybieramy tzw
                    ciche myszki, bo one nie sa wymagajace, nie czepiaja sie zabardzo, po prostu sa
                    i sa z tego zadowolone ze udalo im sie znalezc kogos, wiec jest ok (ale z
                    drugiej strony, co to jest za zycie?) dlatego mi np nie przeszkadza ze
                    dziewczyna jest wyksztalcona, zreszta sam sie dalej ucze
                    ale facet tak sie chwali co to nie on, a jak przychodzi co do czego
                    to idzie na latwizne wiec sie nie dziw i nie zastanawiaj, bo to nie ma sensu
                    tak samo jak z Wami kobietami, nie rozumiemy was i staramy sie tego nie robic,
                    bo to nie ma sensu ;)
                    • ae7 Re: meski rozsadek 20.08.05, 16:19
                      Akurat ja w Polsce mieszkam,z jezykiem nie ma problemu bo to ja musialam sie
                      nauczyc.I zeby bylo smieszniej,zadzwonil do mnie wczoraj tuz po zalozeniu tego
                      watku<urwanie glowy>.
                      Z tymi wymaganiami...finalizuje dwa fakultety,ale te historie dzialy sie w
                      czasie studiow,wiec trudno mi powiedziec,czy ktorys z panow sie przejmowal moim
                      wyksztalceniem.Ale zalozylam podobny watek na forum "mezczyzna" i uzyskalam
                      bardzo satysfakcjonujaca odpowiedz-u mezczyzny brak rozsadku,jest natomiast
                      leniswto mylnie brane za rozsadek.I chyba przy tym zostane;)
Pełna wersja