ae7
20.08.05, 02:33
Jak mi jeszcze jeden mezczyzna powie,ze wybiera inna z rozsadku,to golymi
rekami udusze!Albo kolezanka z liceum-bo skoro juz z nia jest,to co bedzie
zmienial,albo rozne miejsca zamieszkania-no wiesz,ona jest tutaj,a ty tak
daleko...,albo roznica wieku-jestes cale dwa lata starsza(!),albo znowu
kochanek niespelniony-tak mi na tobie zalezy,ze dla twojego dobra powinnismy
sie rozstac...I kazdy oczywiscie powtarza,ze jestem wspaniala,tylko ten jeden
malusienki szczegolik sprawia,ze ROZSADNIE wybiera ta druga.Zeby bylo
smieszniej,to kilku takich wspanialomyslnych osobnikow,ktorzy rozsadnie
uchowali mnie przed wlasna miloscia,po roku lub dwoch zaczyna do mnie
dzwonic,i przepraszac.Dzisiaj znowu jeden mi podziekowal(wiesz,bo ja musze
myslec rozsadnie o przyszlosci,a ty mieszkasz w innym kraju),a tu po powrocie
do domu wiadomosc od pana sprzed 2 lat(wiesz,tak mi na tobie zalezy,ze w tej
chwili nie chce sie angazowac w taki zwiazek)jak to bardzo od tamtej pory
zaluje swojej decyzji itp.RATUNKU:[