proces7
18.11.05, 17:50
Tak sobie myślę… Jak dziś wyglądają oświadczyny? Wiem, że większość z Was już
nie pamięta tego momentu, w końcu macie to za sobą od kilkudziesięciu lat. Ja
sobie to wyobrażam tak, jak w książkach, czy na filmach (tak też zwykle się
oświadczałem). Czyli: kolacja we dwoje, kwiaty, jakiś piękny pierścionek i
niezapomniane spojrzenia. No oczywiście w takich sprawach raczej nie ma
niespodzianek, jeśli zna się kobietę już długo, wie się że to miłość z
wzajemnością, to raczej przeważnie ona się zgadza. Więc nie chodzi o jakiś
niepokój, czy niepewność z tym związane, a o pewien element zaskoczenia dla
kobiety. Niespodziankę, na która ona może skrycie czekała. A jak to się
odbywa dzisiaj? Czy tak samo, jak kiedyś?
Wiem, że to trochę poza tematem naszego forum, ale tak mi jakoś teraz wpadło
do głowy.
proces