Dodaj do ulubionych

Cyklisci z Warszawy

04.06.06, 21:31
Czy są tu jacyś amatorzy dwóch kółek z napędem mięśniowym?
Obserwuj wątek
    • t-rex33 Re: Cyklisci z Warszawy 05.06.06, 09:53
      tak
    • t-rex33 Re: Cyklisci z Warszawy 05.06.06, 10:26
      BTW: jezeli byliby chetni, to mozna sprobowac pomyslec o jakiejs malej wyprawie
      w weekend sciezkami obfitujacymi w spelunki piwne :)
      • grzanka23 Re: Cyklisci z Warszawy 05.06.06, 12:31
        Ano moznaby, ale kto napompuje mi rower?
        • goldenfisz Re: Cyklisci z Warszawy 05.06.06, 12:42
          W kwestii pompowania proponuję skupić się na oponkach ;-)))

          Ja chętnie, w południowych granicach naszej stolycy.
    • szefu13 Re: Cyklisci z Warszawy 06.06.06, 12:50
      Proszę Państwa, dzięki za odzew! :)
      Co do pompowania roweru, to polecam stację benzynową o ile wetylek jest
      samochodowy. W przeciwnym przypadku sprawa jest przerąbana i trzeba napiać
      muskułki i uzyc pompki :). No i jazda! :)
      Ja bardzo lubię jeździć wzdłuż Wisły, a konretnie z tytułu mojej likalizacji
      (Ochota) Wisłę najczęściej przemierzam od Pominka Sapera do Cytadeli. Czasami
      wypuszczam się dalej do Młocin. Przy Cytadeli oczywiście obowiązkowo zawijam do
      Ekskluzywnego Klubu Rowerowego na Belfasta :))).
      Czy są może jeszcze inni miłośnicy tegoż klubu? :)
      A może możecie polecić jakieś fajne trasy (tak do 70-80 km w sumie tam i z
      powrotem, bo więcej, to już mnie skurcze łapią ... :) ).
      • goldenfisz Re: Cyklisci z Warszawy 06.06.06, 14:47
        W takim razie proponuję zmienić odrobinę azymut i rozpocząć eksplorację
        południowych rubieży w-wy (ile można jeździć do Młocin? ;-) ).

        Docelowo, w zależności od formy fizycznej i wytrzymałości - Las Kabacki z Barem
        pod Sosnami w Powsinie (dla głodnych i spragnionych), dalej o rzut beretem
        Ogród Botaniczny, a dla chętnych wypad polami do Konstancina i danie sobie w
        płucka w tężniach. To wersja dla tych bardziej zdrowo podchodzących do sprawy ;-
        )

        Oczywiście wszędzie po drodze istnieje możliwość uzupełnienia niedoborów
        chmielu w organizmie, jak i wielu innych ważnych dla życia elementów (kiełbasa,
        frytki, ogórki małosolne). Dalej są jeszcze Lasy Chojnowskie, ale tam mnie
        jeszcze nie doniosło.

        W celu zaoszczędzenia sił do Kabat można dojechać metrem, skąd do lasu jest
        dosłownie 5 min.

        Tyle proponuje Ryba ;-)))
        • szefu13 Re: Cyklisci z Warszawy 06.06.06, 15:03
          Do Młocin mozna na okrągło, bo po drodze jest wspomniany klub oraz ścieżka
          przyrodnicza w lasku młocińskim jest fantastic :).
          Dzięki za info o Kabatach. Trasę do Powsina i Ogrodu Botanicznego (ze
          zwiedzianiem) już robiłem (powrót przez Okęcie z gapieniem się na samoloty). Do
          Konstancina się jeszcze nie zapuściłem, ale myślę, że to tylko kwestia
          czasu :). Lasy Chojnowskie, to może juz mnie przerastać ... :)))).
          Obleciałem też stary poligon za Lazurową i okolice (ul. Radiowa itp.), a
          najdalszy moje wypady, to są do Okuniewa (za Sulejówkiem) nieco ponad 30 km ode
          mnie w jedną stronę. Generalnie trochę objeździłem lewobrzeżna Warszawę. Aha i
          jeździłem też nas Wisłą od jaiegoś ujęcia wody, czy oczyszczalni do Siekierek,
          a konkretnie w drugą stronę :), czyli od Siekierek dokąd się dało, a mianowicie
          do płota :).

          Pozdrawiam.
          Niestety obawiam sie, że już dużo więcej tras w moim zasięgu mogę nie znaleźć.
          • t-rex33 Re: Cyklisci z Warszawy 06.06.06, 15:14
            Inne trasy mozna znalezc np. tu:
            www.warsawtour.pl/index.php?id=57&all=7&#Scene_1
            Nie jest to zaden wirus, a opis sciezek rowerowych w Wawie wraz z mapkami.
            • szefu13 Re: Cyklisci z Warszawy 06.06.06, 21:03
              Dzięki za info. Rzuciłem okiem - to jest to, o co mi chodziło. Ewentulne trasy
              poza Waw-kę to już szosą i we własnym zakresie ...
              • warmhearted Re: Cyklisci z Warszawy 06.06.06, 21:27
                Witam! Zawodowcem nie jestem ale czasem jakąś traskę wykręcę. Jakiś czas temu
                trasa: z Grochowa, Gocław, most Łazienkowski, Łazienki (górska premia :)))),
                Rozdroże, do Pól Mokotowskich, Polami do Wołowskiej, Wołowska do KEN, KEN do
                Lasku Kabackiego, Laskiem do Konstancina, z Konstancina wzdłuż Wisły, do Góry
                Kalwarii (za Konstancinem wyjezdża - fantastyczny zjazd na rekordy prędkosci -
                się nad Wisłę i dalej przy samej rzece jest droga asfaltowa wzdłuż wału, zero
                ruchu silnikowego. W Górze Kalwarii 2 górska premia :)))), tam zrobiłem pierwszy
                dłuższy postój na małe co nieco, ale jak ktoś da radę to gorąco polecam jeszcze
                2 km do Czerska, na rogu stacja benzynowa, w niej restauracja (chyba nazywa się
                Złoty Róg. Tanio, swierzo i przepysznie!!!! Ja tam jadłem kilkanaście razy i
                zawsze super. Z Czerska drogą do zamku, można zamek obejrzeć - niech się koryto
                uleży, potem w dół, i za jeziorkiem czerskim skręt w lewo z głównej drogi i cały
                czas prosto, nad Wisłę, nad Wisłą do mostu, mostem na drugą stronę i zaraz za
                rzeką skręt w lewo wzdłuż wisły wałem(dla ambitnych, bo tam nie strzygą porostów
                i łatwo sie nie jedzie, albo dla rozsadnych poboczem i kierunek Warszawa, a dla
                miłosników lasu w Karczewie skręt w prawo, do torów, za torami (linia
                Warszawa-Deblin) w lewo, w okolicach Otwocka zacznie się las, któtym mozna
                dojechać az do Marysina Wawerskiego i rzut beretem na Grochow. Piekne kółeczko,
                około 120 km ( w zaleznosci od szczegółów trasy). Jesli ktoś spuchnie po drode,
                to do Kostancina kożystać z autobusów Warszawskich, wiec wrócic autobusem. Z
                okolic Góry Kalwarii pociagiem na dw. zachodni. Jeśli ktos spuchnie za Wisłą -
                jest pociąg powrotny, więc tragedii z powrotem nie ma. W jeden dzień spokojnie
                można to wykręcić. Mnie po tym dystansie łapią skurcze mięśnie, ale wyprawa
                suuuper. Pozdrawiam.
                • szefu13 Re: Cyklisci z Warszawy 06.06.06, 21:30
                  No, to już zaliczam do sportów ekstremalnych (z tytułu dystansu,
                  oczywiście) :))))))))).
                  • warmhearted Re: Cyklisci z Warszawy 06.06.06, 21:41
                    Mi się tak w firmie porobiło, od kąd kazano pracownikom biurowym biegać na czas
                    na 20 km... Bezrobocie rulez ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka