Dodaj do ulubionych

staniszkis

07.07.06, 13:31
słuchał ktoś wczoraj na trójce rewelacyjnego dialo-monologu pani staniszkis
na temat sieciowego modelu polityki państwa na trójce to było po 21.00
wrażenia, opinie?
Obserwuj wątek
    • sutekh1 Re: staniszkis 13.07.06, 13:45
      no więc niby-ignorancja w temacie Staniszkis jak widzę pod sezon ogórkowy - a
      to ciekawa postać jest bo nienawiść politykierów prawicy do niej zbyt duża
      żeby mogli z nia choć próbować polemizować.
      naczelny analityk polityki polskiej?
      ma za dużo do powiedzenia i jest to bardzo celne...
      • skajstop Re: staniszkis 13.07.06, 14:04
        Dlaczego ignmorancja? ;-D
        Tylko się w taki upał o polityce gadać nie chce... i forum chyba nie to? :P
        • jottka Re: staniszkis 13.07.06, 14:06
          no wlasnie, mnie w tej chwili na przyklad najbardziej zajmuje, jakie to tez
          grzybki zajadali zwirek z muchomorkiem, bo pare by mi sie przydalo z powodu
          wredna roboooota

          w sumie czeski krajobraz podobny, moze bym co w pobliskim lasku znalazla, a
          potem juz moge o dowolnych formach politycznych dyskutowac:)
          • skajstop Re: staniszkis 13.07.06, 14:11
            Chcesz najpierw truć, a potem pytać o zdanie? :P
            • mamarcela Re: staniszkis 13.07.06, 14:12
              skajstop napisał:

              > Chcesz najpierw truć, a potem pytać o zdanie? :P


              Z tego, co rozumiem, to najpierw chce się wprawic w stosowny nastrój, apotem
              dyskutować. :)
              • skajstop Re: staniszkis 13.07.06, 14:15
                Uooops, niekumatość mogę zwalić tylko na upał :)
                • jottka Re: staniszkis 13.07.06, 14:17
                  takjezd, otępiałeś od upału, chcesz grzybka?:)
                  • skajstop Re: staniszkis 13.07.06, 14:19
                    Kcem!
                    • mamarcela Re: staniszkis 13.07.06, 14:24
                      jakiś dowcipniś sprezentował mojej nieletniej wówczas mocno córce ksiązkę
                      opowiadająca o roslinach halucynogennych naszych łąk i lasów. Są w niej
                      dokładne instrukcje, jak sobie zrobic dobrze przy pomocy ziółek z ogródka
                      babuni. Niestety znaleźć nie mogę. Może dziecię odało/sprzedało bardziej
                      potrzebującym i zdeterminowanym. Albo któś ukradł.
                      • jottka Re: staniszkis 13.07.06, 14:27
                        etam, wystarczy zwykły podręcznik do ziołolecznictwa:) choć wyspecjalizowane
                        poradniki dla lejka poręczniejsze, a jak zjemy co innego, to zważywszy na cel,
                        krzywda nam sie i tak nie stanie:)

                      • aaneta o grzybkach i nie tylko 13.07.06, 14:42
                        Akurat wczoraj przypadkiem obejrzałam w telewizorze kawałek filmu przyrodniczego
                        BBC (przy okazji polecam wszystkie dokumenty przyrodnicze BBC, są genialne,
                        zwłaszcza to, co robi David Attenborough) o tym, jak odurzają się zwierzaki.
                        Renifery wyjadają muchomory spod śniegu, małpy na Karaibach kradną drinki
                        turystom (a co wyprawiają, kiedy się upiją, to boki zrywać), lemury smarują się
                        jakąś wydzieliną stonogi, która ma chronić je przed ukąszeniami komarów, a przy
                        okazji wprowadza w błogostan. Rewelka, nie przypuszczałam, że zwierzaki też to
                        robią ;)
                        • kubissimo Re: o grzybkach i nie tylko 13.07.06, 14:46
                          no i klasyka gatunku, czyli wiecznie na bani misie koala ;)
                        • jottka Re: o grzybkach i nie tylko 13.07.06, 14:47
                          a to znany dowcip:) pan attenborough nie wspominał o klasycznej metodzie
                          polowania na słonie czy inne goryle za pomocą piwa? w 19w. bardzo popularna
                          była, acz bandycka

                          poza tym pijane małpy nie są zwykle śmieszne, tylko cholernie niebezpieczne, bo
                          reagują jak ludzie, po fazie miłości do świata przychodzi faza agresji

                          a pospolite pijaństwo zwierzaków można obejrzeć jesienią w sadach czy ogrodach,
                          jeże lubią sie natrąbic sfermentowanym owocem:)
                          • beatanu Re: o grzybkach i nie tylko 13.07.06, 15:18
                            jottka napisała:
                            > a pospolite pijaństwo zwierzaków można obejrzeć jesienią w sadach czy
                            ogrodach,
                            > jeże lubią sie natrąbic sfermentowanym owocem:)

                            Łosie i sarny też:) Chyba tutaj rozmawialiśmy o pijanych łosiach w ubiegłym
                            roku?

                            Małpy i inne misie koala - z całym szacunkiem, ale nie można zapomnieć o
                            klasycznym Kocie-Burasie tarzającym się w kocimiętce (i masakrującym przy
                            okazji MOJE krokusy!) i jego wzroku szalonym, i harcach w dzikim widzie.
                            Eh, fajnie takie zwierzaki czasami mają...

                            Dla lubiących ziołowe poprawiacze nastroju: napar ze świeżego dziurawca ;)
                            Jeżeli herbatka z suszonego ma ponoć działanie antydepresyjne, to ze świeżego...
                            Nic, tylko żyć!
                            • aaneta Re: o grzybkach i nie tylko 13.07.06, 15:33
                              Herbatka z dziurawca nie ma działania antydepresyjnego, tylko wyciąg. Ponoć. Bo
                              może tak mówią, żeby się tabletki lepiej sprzedawały ;)
                              • mamarcela Re: o grzybkach i nie tylko 13.07.06, 15:40
                                wg "Wielkiej księgi ziół" - dziękuje przepieknie Wqrwionemu :)
                                "Herbata z zaparzonych kwiatów (dziurawca) była używana do uśmierzania bólu,
                                jako srodek uspokajający, oraz przy anemii, reumatyzmie, bólach głowy i w
                                stanach zdenerwowania. Obecnie bywa uznawany za niebezpieczny, dlatego nalezy
                                uzywać go ostrożnie."
                                chyba sie zgadza :)
                                opium tez chyba antydepresyjnie działa
              • griszah Re: staniszkis 13.07.06, 14:19
                Kolejnosć "przytruć interlokutora i dyskutować" zapewnia niewątpliwą przewagę w
                dyskusji :)
                • jottka Re: staniszkis 13.07.06, 14:25
                  griszah napisał:

                  > Kolejnosć "przytruć interlokutora i dyskutować" zapewnia niewątpliwą przewagę w
                  dyskusji :)


                  popularna iluzja:( taki, co nie wie, o czym mówi, zwykle bez trudu zdobywa
                  przewage - a do tego jako absolutnie zadowolony z siebie zaraża optymizmem
                  otoczenie, które z ochotą realizuje jego łatwe i przyjemne pomysły


                  chyba wracamy do polityki, i to nawet bez wsparcia grzybkiem
                  • mamarcela Re: staniszkis 13.07.06, 14:28
                    podejrzewam, że większość dyskutantów - polityków ma wrodzoną lub nabytą
                    umiejętność produkowania substancji odurzających i ogłupiających inside
          • beatanu susza! 13.07.06, 14:18
            jottka napisała:
            > w sumie czeski krajobraz podobny, moze bym co w pobliskim lasku znalazla, a
            > potem juz moge o dowolnych formach politycznych dyskutowac:)

            Obawiam się, że z powodu upałów i suszy wszystkie grzybki, i te wprawiające w
            dobry (?) nastrój i wszystkie inne szlag trafił :(
            • jottka Re: susza! 13.07.06, 14:23
              a coś ty, taka huba ma sie świetnie, no i poza tym krasnale na pewno jakieś
              świecące grzybki po jaskiniach znajdowały, a ja mam na jure rzut grzybkiem

              chyba sie wybiorę na małą ekspedycje
              • mamarcela Re: susza! 13.07.06, 14:26
                jottka napisała:

                > a coś ty, taka huba ma sie świetnie, no i poza tym krasnale na pewno jakieś
                > świecące grzybki po jaskiniach znajdowały, a ja mam na jure rzut grzybkiem
                >
                > chyba sie wybiorę na małą ekspedycje

                a poza tym suszone grzybki też dobre! byle nie dwa w barszcz
                • jottka Re: susza! 13.07.06, 14:28
                  oprzytomnij, jest 35 stopni w cieniu, kto barszcz robi w taką pogode?:(
                  • griszah Re: susza! 13.07.06, 14:32
                    Właśnie - chołodziec litewski milcząc żwawo jeść! - mleczko
                    zsiadłe+ogóreczek+koperek + w oddzielnej misie pyry (wersja ursynowska
                    chołodźca).
                    • mamarcela Re: susza! 13.07.06, 14:36
                      griszah napisał:

                      > Właśnie - chołodziec litewski milcząc żwawo jeść! - mleczko
                      > zsiadłe+ogóreczek+koperek + w oddzielnej misie pyry (wersja ursynowska
                      > chołodźca).


                      chołodziec ursynowski zbliżony do bułgarskiego taratora, a i greckim tzatziki
                      lekko traci
                      chołodziec litewski chyba jednakowoz kwasu buraczanego wymagał
                      nie sprawdzę, bo mi się nie chce :)
                      P;-)
                      mmcl oraz grzmoty i pioruny na sucho
                      • jottka Re: susza! 13.07.06, 14:39
                        mamarcela napisała:


                        > chołodziec litewski chyba jednakowoz kwasu buraczanego wymagał


                        i rakow, i ogorka kiszonego, i cieleciny, ale tak w ogole to obce narodowo
                        gazpacho za mna chodzi, ouuu
                        • mamarcela Re: susza! 13.07.06, 14:56
                          apropo chołodźca i gazpacho
                          błyskawiczny pomidorowy chołodziec mokotowski - sok pomidorowy z kartonu
                          najlepiej taki ostry mieszamy z podobna iloscią kefiru, jogurtu, maslanki lub
                          zsiadłego mleka, wkrawamy sporą ilość pomidorów, ogórków, koperku i szczypioru,
                          mozna dodać paprykę (najlepiek podpieczoną) oraz jeśli ktos chce pokruszony ser
                          feta (twardy) albo twaróg. Całość doprawiamy wg uznania czyli na ostro.
                          Robi się pięc minut, a potem człowiekowi dobrze jest.
                          • jottka Re: susza! 13.07.06, 15:04
                            mnie po zadnych przetworach mlecznych nie jest dobrze:( a juz w skojarzeniu z
                            warzywami to wlasciwie i grzybkow zadnych nie bede potrzebowac, no ale jednak o
                            lagodniejsze doznania mi chodzilo
                            • mamarcela Re: susza! 13.07.06, 15:09
                              jottka napisała:

                              > mnie po zadnych przetworach mlecznych nie jest dobrze:( a juz w skojarzeniu z
                              > warzywami to wlasciwie i grzybkow zadnych nie bede potrzebowac, no ale jednak
                              o
                              > lagodniejsze doznania mi chodzilo

                              to sorki. i współczuję.
                              mam wyrzucić post, czy przeżyjesz jego obecność :)
                          • kubissimo Re: susza! 13.07.06, 15:14
                            aaaaaaaaaaa
                            zrobie sobie takie jutro :)
                            thx
                • sutekh1 Re: susza! 13.07.06, 14:29
                  jure krakoczęstochowską?
                  • jottka Re: susza! 13.07.06, 14:35
                    no przeciez mowie, ze mam blisko do krasnali:)
                    • sutekh1 Re: susza! 13.07.06, 14:41
                      ale to pewnie krakowskie krasnale podśmierduchy?
                      • jottka Re: susza! 13.07.06, 14:45
                        i ty sie domagasz precyzyjnej dyskusji o pani staniszkis, jak nawet wątku o
                        grzybkach nie czytasz z uwagą?:( mówiłam, że ciekawi mnie, co zażywali żwirek z
                        muchomorkiem, bo zważywszy na bliskość geo miałabym szanse sie zaopatrzyć w to samo

                        też chce zobaczyć rusałkę tańczącą o księżycu
                        • braineater Re: susza! 13.07.06, 14:58
                          owcze pastwiska polecam, w sierpniowe zmierzchy. Tam sobie rosnia na eko-
                          bobkach, grzybek psylocybek staropolski, co to go można i jako naparek, i na
                          surowo przygarść wtrząchnąc i na pare jeszce innych, ciut radykalniejszych
                          sposobów skonsumować. Rusałki gwarantowane, choć opłacana lekka niestrawnością.
                          Troche smak ma nieteges, bo leci piwniczka zalna podczas powodzi stulecia, ale
                          koneseow smaku, to chyba psylocybki tak czy tak nie obchodzą:)

                          P:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka