transoptor
04.03.03, 23:37
Wygląda to tak:
przez kilka godzin , dni ,nocy -różnie , mój mózg zostaje zawirusowany jakąś
myślą , której w żaden sposób nie mogę "wyresetować".Są to jakieś zlepki słów,
logiczne zdania ,innym razem fragmenty tekstów piosenek (za , którymi
niekoniecznie przepadam).Są przy tym tak uporczywe iż działając w tle potrafią
skutecznie spowolnić działanie mojego, przeciętnej jakości biologicznego kompa
Wymyśliłem więc że w tym miejscu ustawimy kociołek ,do którego każdy będzie
mógł wrzucać składniki(jeśli takie miewacie) rzulwiowej zupki.Nie będziemy
tutaj komentować doboru składników i przypraw,za to każdy może z kotła
podjadać i użyć kąski jako temat nowego wątku.Bardzo proszę rzulwika
o przyęjcie tytułu Ober-cooka.Wrzutka od Ciebie będzie rozumiana jako aprobata
UWAGA!bardzo proszę nie "przesolić" zupki.