bogna71
12.01.07, 15:04
Wiecie co - ja to jakaś nie teges chyba jestem...Normalnie z lasu mnie ktoś
wypuścił, czy ja wiem, co???
Kupowałam dziś Tacie wodę toaletową na prezent (imieniny ma) no i testowałam
sobie zapachy.
Psik-psik na jeden papierek, psik-psik na inny, a tu nagle: psik-psik prosto,
kurwa, sobie w oko!! Noż centralnie w gałkę oczną całą zawartość, kurwa,
wielkiego psika!!!
Pierdolona dziurka się zakamuflowała i zamiast być z drugiej mojej strony i
pryskać na papierek, to walnęła mi po gałach z odległości może 20
centymetrów!!!
Wiecie, jak wyglądałam, jak w końcu udało mi się pozbierać i do kasy
podejść???
Ryj czerwony, makijaż rozmazany, oko czerwone i łzawiące - no sama radość...
A ten ból!! Jak Jurand, kurwa, ze Spychowa, się czułam! Nie życzę nikomu...
Dopiero teraz trochę przechodzi...