wild.wind
09.09.07, 14:09
Witam!
z góry zaznaczam, że jestem zazdrosny ;-)
chodzi o to, że w gronie moich znajomych jest pewien koleszka. nie jest jakimś wielkim macho, kasanową, nie jest szalenie przystojny, inteligenty, a jednak jak lodołamacz kruszy serca wszystkich znajomych. ciągle się dowiaduję, że kolejna miała lub ma z nim problem sercowy. damn it! co z wami kobiety? Samiec alfa? feromony na was tak działają? co w nim jest takiego, że jak ma gorszy humor to wszystkie go obskakujecie? .. a innych nawet nie zapytacie jak im leci?
przypomina mi się piosenka Atrakcyjnego Kazimierza "jako mąż i nie mąż". Zacytuję z pamięci:
sposób na miłość
żaden intelekt
jemu starczyło
że mógł zdjąć beret,
a już płeć piękna
wpadała w zachwyt
od razu miękła
w miejscach swych pachwin
co o tym sądzicie?