Dodaj do ulubionych

proszę o radę

    • mama_dorota Re: proszę o radę 13.01.10, 11:24
      Wybacz bezpośredniość, ale dla mnie to niepojęte, że szkoła może oczekiwać od dziecka i rodziców takich zobowiązań. Nawet we własnej pracy nie podjęłabym takiego ryzyka, a co dopiero w przypadku dziecka.

      Chyba że z tym brakiem wakacji to znaczne wyolbrzymienie, bo dodatkowe zajęcia i kursy oczywiście można przeżyć.
      • mmaja1 Re: proszę o radę 14.01.10, 08:53

        • mama_dorota Re: proszę o radę 14.01.10, 11:05
          Jak dziecko naprawdę chce i chodzi o tylko te ostatnie wakacje, to
          raczej warto. 9-latek powinien to wytrzymać, jeśli to jego pasja. Ale i
          tak bym to ustaliła z osobą prowadzącą temat, że czasem oddech jest
          konieczny. Nawet Agata Szymczewska raz na jakiś czas zamyka skrzypce w
          szafie i musi odpocząć, a jednak wygrała konkurs Wieniawskiego.
          • mama_dorota Re: proszę o radę 14.01.10, 11:32
            Mam trochę podobną sytuację ze swoim 10-latkiem. Pół roku temu
            zachciało mu się grać na trąbce i jego nauczyciel, który uczy zarówno
            w SM I i II stopnia i w AM twierdzi, że ma prawdziwy talent. Namawia
            go i nas, aby się przeniósł do OSM (czyli od razu do V klasy). Mam
            poważne wątpliwości co do takiego pomysłu, bo wydaje mi się, że w
            jego przypadku muzyka jest raczej hobby niż pasją (mam porównanie z
            córką), poza tym ma duże uzdolnienia matematyczno-techniczne i nie
            chciałabym go zbytnio ukierunkowywać w tym wieku. Poza tym jeśli się
            dostanie do szkoły, to będzie musiał sporo nadrobić. Jednak
            stwierdziliśmy z mężem, a nauczyciel niezależnie też nam to
            powiedział, że on w tym wieku powinien już sam zdecydować.
    • tijgertje Re: proszę o radę 14.01.10, 11:48
      Uwazam, ze od 9-latka nie mozna wymagac, zeby dokonywal zobowiazan
      na 2 lata. Od was, jako rodzicow tez nikt tego wymagac nie moze, bo
      co, jesli za rok okaze sie, ze dziecko nie chce i zmuszany
      przestanie sie uczyc, stanie sie agresywny, bedzie miec problemy z
      trawieniem i snem, czyli nerwica-depresja? To, ze wy
      jestescie "niemuzyczni" nie musi oznaczac, ze dziecko nie moze miec
      wyjatkowego talentu. Jesli ktos to dostrzegl i usiluje pomoc, to
      naprawde warto sprobowac, takie rzeczy nigdy nie gina, nawet, jesli
      za jakis czas przestanie grac, to prawdopodobnie muzyki nigdy nie
      bedzie w stanie zupelnie porzucic, a przy okazji nauczy sie mase
      innych rzeczy. Zgodzilabym sie, ale nie bez warunkow. Dowiedz sie
      dokladnie jaka pomoc oferuja, ile to praktycznie oznacza poswiecenia
      wolnego czasu dziecka, co z dojazdami, kto go bedzie musial wozic do
      tych profesorow? Czy bedziecie mieli mozliwosc skorzystania z
      profesjonalnej pomocy psychologa, majacego doswiadczenie z dziecmi
      utalentowanymi i muzykujacymi, wiedzacego jak zmotywowac dziecko,
      jak pomoc mu z radzeniem sobie ze stresem, jesli okaze sie to
      konieczne? Kto za te wszystkie dodatkowe lekcje placi i co, jesli
      sie okaze, ze dziecko nie jest w stanie udzwignac odpowiedzialnosci
      i kilka miesiecy przed konkursem np sie rozchoruje, czy np zlamie
      reke, albo po prostu absolutnie sie rozmysli i zadna sila nie da sie
      zmusic do gry? jesli sie okaze np, ze w takim przypadku bedziecie
      musieli zwrocic wszystkie koszty, albo beda tylko wymagac i cala
      praca spocznie na dziecka i waszych barkach, to absolutnie bym sie
      nie zgodzila. Jesli jednak ten konkurs sprawi, ze dziecko bedzie
      mialo duze szanse na dalszy rozwoj i przygotowania zostana
      zorganizowane tak, ze nie stanie sie maszynka do grania, a mimo
      pracy dziecko bedzie nadal postrzegac gre jako cos przyjemnego, to
      jak najbardziej warto sprobowac. Na pewno zaryzykowalabym okres
      probny, np pol roku, jesli okaze sie, ze dziecko czy wy sobie nie
      radzicie, to bez wymowek mozna sie bedzie wycofac.
      • mama_dorota Re: proszę o radę 14.01.10, 12:25
        Świetnie to opisałaś. W tym bezwarunkowym zobowiązaniu cały problem.
        Nikt tego wymagać nie może, bo nikt nie wie co będzie za 2 lata i w
        ich trakcie.
        • mama_dorota Re: proszę o radę 14.01.10, 12:27
          Jeśli mój syn zdecyduje się na OSM, to też uważam, że w razie potrzeby
          można wrócić do starej szkoły, nie ma co się unosić honorem, bo po co
          brnąć bez sensu dalej. Jednak dziecko powinno mieć możliwość wyboru, a
          rodzice omówić ze szkołą warunki.
          • tijgertje Re: proszę o radę 14.01.10, 13:01
            W przypadku twojego syna nie wiem, czy szkola to taki dobry pomysl.
            Zwlaszcza,z e teorie, audycje i ionne bzdety bedzie musial
            pozaliczac. Lepiej chyba sie zorientowac, czy do gimnazjum
            przyjeliby go bez dyplomu po zdanych egzaminach i prywatnie w tempie
            dostosowanym do dziecka nie zrobic programu szkoly Ist. W szkole moe
            sie okazac, ze nie bedzie sie liczyc tempo nauki, jak trafi na
            jakiegos palanta, to mu kaze kazdy semestr po kolei zaliczac. Mialam
            raz z takim do czynienia, jest to o tyle nierealne, ze rok czy 2 w
            tym wieku to ogromna roznica, dziecko uczy sie innymi metodami i
            innym tempem. Zwlaszcza, ze twoj syn wydaje mi sie wsciekle
            inteligentny i zapewne ma swoje "myki" ulatwiajace nauke szkola byla
            by super wyjsciem, gdyby mu pozwolone teorie muzyczna zaliczac
            trybem eksternistycznym z nauczaniem indywidualnym, przypuszczam ze
            nie tylko z latwoscia by dogonil, ale przed dyplomem mial szanse
            przegonic rowiesnikow w niektorych dzialach.
            • mama_dorota Re: proszę o radę 14.01.10, 13:17
              Mam dokładnie takie same wątpliwości. Wydaje mi się w ogóle, chyba o tym już pisałam, że lepiej gdyby poszedł od razu do II stopnia popołudniowej. Jeśli jednak będzie mu bardzo zależało na trąbce, to najlepiej nie zmieniać nauczyciela, a nasz pewnie nie będzie go chciał uczyć poza szkołą przez kolejne 2 lata. W tej chwili uczy go prywatnie zupełnie za darmo, spotykają się co tydzień o 7:15 i nie chce nawet zwrotu pieniędzy za koszty kserowania nut. Mówi, że będzie się cieszył, jak będzie mógł go uczyć w szkole. Oczywiście od razu zapowiedzieliśmy, że nie możemy się zobowiązać, że pójdzie do szkoły, więc nie ma takiego zobowiązania, ale jednak przy takim zaangażowaniu nauczyciela trzeba traktować sprawę poważnie.
              A tak w ogóle czy ktoś m/w wie ile tej teorii trzeba zaliczyć z 4 lat? Bo z tego, co ma córka jak na razie w I klasie, to widzę, że on i tak jest w przodzie, bez żadnego kształcenia typowo teoretycznego, a z nauczycielem regularnie ćwiczą gamy.
              • mama_dorota Re: proszę o radę 14.01.10, 13:18
                Nasz nauczyciel uczy tylko w tej dziennej szkole.
                • tijgertje Re: proszę o radę 14.01.10, 14:19
                  popytaj bezposrednio w szkole. Jeszcze ma pol roku, moze faktycznie
                  udaloby sie jakiegos nauczyciela ze szkoly ( u ktorego mialby sie
                  uczyc) zlapac na prywatne lekcje i niechby przez te pol roku
                  sprobowal nadrobic zaleglosci. Jak by sie uczyl u tego samego
                  nauczyciela, to ten bedzie wiedzial co trzeba przyszlifowac, co
                  mozna odpuscic. W domu wbrew pozorom mozna samemu mase zrobic, a w
                  miedzyciasie byc moze szkola by sie zgodzila, zeby na niektore
                  przedmioty (np ksztalcenie sluchu) chodzil juz teraz z przyszla
                  klasa. popytaj jak najszybciej, jakby sie zgodzili, zeby teraz
                  zagral egzamin, jeszcze z poparciem od nauczyciela trabki, moze
                  pojda mu na reke. Troche wiecej teraz popracuje, ale skoro
                  nauczyciel uczy w tej szkole, to mysle, ze warto sprobowac,
                  zwlaszcza, gdybys miala miec wszystkie dzieci w jednej szkole, to i
                  logistycznie byloby latwiej. Pogadaj z nauczycielem, jak mu zalezy,
                  to moze szepnie slowko dyrektorowi, jak sie umowisz na spotkanie, to
                  zupelnie inaczej bedzie z toba gadac.
    • mmaja1 Re: proszę o radę 15.01.10, 10:08
      bardzo dziekuję za rady, a szczególnie tigertie, bo brzmi to bardzo
      rozsadnie-jeszcze nie podjęlismy decyzjismile
      • mama_dorota Re: proszę o radę 15.01.10, 12:16
        Tijgertje nie po raz pierwszy okazała się bardzo pomocna. Jest zawodowym, praktykującym muzykiem i do tego z pasją! Taki nasz rodzynek forumowy. smile
        • tijgertje Re: proszę o radę 15.01.10, 12:54
          A fe, lizusie wink
          • mama_dorota Re: proszę o radę 15.01.10, 15:27
            tongue_out wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka