gskii
27.02.16, 02:52
Witam serdecznie!
Jestem 4 lata po wypadku i chciałbym wrócić do normalnego życia. Skończyłem niedawno 50 lat, a ten wypadek tak jakby pokrzyźował mi wszystkie plany. Wcześniej byłem bardzo aktywny- niekiedy 3 godziny na siłowni każdego dnia, dużo chodziłem, jeździłem konno.
W okresie zimowym spadłem nieszczęśliwie z tyłu TIRA w momencie, kiedy chciałem zamknąć tyną plandekę TIRA. Musiałem podskoczyć, pasek się zerwał na skutek mrozu, a ja bezwładnie spadłem w dół z wysokości około 2 metrów.
Na skutek upadku zerwałem sobie ręce w barku (ręce odchyliły się do tyłu i nastąpiło tak jakby wyłamanie i rozciągnięcie ścięgien).
Na początku leżałem około 1 roku w łóżku i dużo spałem. Potem powoli zacząłem się poruszać. Zaczęły się pojawiać inne problemy: hipsy miednicy, kręgosłup, czasami odczuwam jek prądy nerwów schodzą mi do nóg. Problemem jest też fo, że nie zostałem zoperowany, nie miałem żadnej diagnozy. Ciało wróciło do **normalności** , jednak czuję, że kości mają tak jaby ostre krawędzie, lub wyszły z połączeń i nigdy tam nie wróciły.
Ogólnie mogę się poruszać bez bólu około 10-15 metrów. Reszta na wózku inwalidzkim.Teraz pomagam trochę przy renowacji domu, pojawiają się bóle w łokciach, nadgarstkach ( one po prostu puchną).
Na chwilę obecną mam partnera i chcę wrócić do normalnego życia, jak najbardziej to możliwe.Tu nawet sprawy łóżkowe stanowią problem... .